Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Globalne ocieplenie
w ciula leca kazdego jednego czlowieka na swiecie i chocbys o tym wiedzial to nic sie nie zmieni:):)
jak dla mnie to i ta ziemia mogla by sie tak ocieplic ze w ciagu najblizszych lat mogla by pierdyknac i jakos bym nie rozpaczal:)a i te pieniadze mogli by se w dupe wsadzic wtedy:) bym mial przynajmniej zlewe z tych ciuli bo do trumny to se ich nie wpakuja:):):)
jak dla mnie to i ta ziemia mogla by sie tak ocieplic ze w ciagu najblizszych lat mogla by pierdyknac i jakos bym nie rozpaczal:)a i te pieniadze mogli by se w dupe wsadzic wtedy:) bym mial przynajmniej zlewe z tych ciuli bo do trumny to se ich nie wpakuja:):):)
za 100 lat będą się śmiać z nas ;)
prędzej będą nas przeklinać bo przez zachłanność i krótkowzroczność jednego pokolenia zniszczymy nieodwracalnie obecne warunki życia na tej planecie na kilka tysięcy lat
i jeżeli myślisz że zaadaptowanie się do tych nowych warunków przyjdzie dziesięciomiliardowej populacji ludności bez ponoszenia żadnych kosztów to jesteś w głębokim błędzie
(edited)
prędzej będą nas przeklinać bo przez zachłanność i krótkowzroczność jednego pokolenia zniszczymy nieodwracalnie obecne warunki życia na tej planecie na kilka tysięcy lat
i jeżeli myślisz że zaadaptowanie się do tych nowych warunków przyjdzie dziesięciomiliardowej populacji ludności bez ponoszenia żadnych kosztów to jesteś w głębokim błędzie
(edited)
ja również uważam że globalne ocieplenie klimatu wywołane przez ludzi to czysta mrzonka ale poziom twojej wypowiedzi jest niestety równy wiedzy jaką posiadasz na ten temat więc może się już nie wypowiadaj w tym temacie
johsi masz, poczytaj.
trochę wiedzy jeszcze nikomu nie zaszkodziło:
http://naukaoklimacie.pl/
http://doskonaleszare.blox.pl/html
trochę wiedzy jeszcze nikomu nie zaszkodziło:
http://naukaoklimacie.pl/
http://doskonaleszare.blox.pl/html
Nigdy nie można korzystac z jednego źródła, a jak ja widzę to wystarczy, aby jeden wulkan wybuchł, a wydziela więcej gazów niż ludzkośc w ciągu 10lat, czy nie więcej. W tym roku chyba przybyło nawet chyba lodu na arktyce, więc nie wiem w co wierzyc.
co do wulkanów jak w takim razie wytłumaczysz to:
zauważ że nawet przy największych erupcjach poprzedniego stulecia stężenie CO2 nie drgnęło.
jego stopniowy wzrost odpowiada za to dokładnie ilościom spalonych paliw kopalnych (znamy te ilości bardzo dokładnie)
co do Arktyki
Trudno żeby lodu nie przybyło skoro w ubiegłym roku padł rekord najniższej powierzchni lodu w Arktyce. Jednak wieloletni trend jest bezlitosny. Lato wolne od lodu w Arktyce to kwestia najwyżej 10 lat
A jak to wygląda jeśli chodzi o ten na Islandii? Eyjafjallajökull według wikipedii :P
to był tak mały wypierdek że nawet go nie bęzie widać na wykresie o tej rozdzielczości
powiem więcej. istnieją szacunki, że w wyniku wstrzymania ruchu lotniczego nad Europą spowodował zmniejszenie emisji netto :>
powiem więcej. istnieją szacunki, że w wyniku wstrzymania ruchu lotniczego nad Europą spowodował zmniejszenie emisji netto :>
Można to wytłumaczyc, coraz to większą aktywnością słońca. Na początku XXw było cieplej niż w połowie XXw i ma się to nijak z wykresem... Nie mówię, może się mylę, ale jak dla mnie to globalne ocieplenie to maszynka na robienie kupy kasy. Kolejna możliwośc opodatkowania nas i większej kontroli nad nami przez władzę, ktora i tak jest zbyt duża.
Jedni mówią, że wpływu nie ma, inni, że ten wpływ jest duży...A prawda pewnie jak zwykle leży po środku :P
nie, to nie słońce - jego aktywność jest względnie stała
tym razem to powiedzenie może się nie sprawdzić
pojawiło się ostatnio kilka badań oceniających jak klimatolodzy podchodzą do wyników swoich prac. okazało się że w większości w obawie prze oskarżeniem o nadmierny alarmizm podają prognozy z rezerwą - przykłądy to prognozy emisji CO2 (idziemy ścieżką najgorszego scenariusza z pierwszych raportów IPCC) albo prognozy zaniku lodu w Arktyce (też znika o wiele szybciej niż najgorsze szacunki) albo tempo wzrostu poziomu morza (też jest wyższe niż przewidywano)
tym razem prawda może być gorsza od czarnego scenariusza
pojawiło się ostatnio kilka badań oceniających jak klimatolodzy podchodzą do wyników swoich prac. okazało się że w większości w obawie prze oskarżeniem o nadmierny alarmizm podają prognozy z rezerwą - przykłądy to prognozy emisji CO2 (idziemy ścieżką najgorszego scenariusza z pierwszych raportów IPCC) albo prognozy zaniku lodu w Arktyce (też znika o wiele szybciej niż najgorsze szacunki) albo tempo wzrostu poziomu morza (też jest wyższe niż przewidywano)
tym razem prawda może być gorsza od czarnego scenariusza
Wgłębiam się w temat i muszę powiedziec, że się w wielu kwestiach myliłem(czy nie wszystkich :P). Ale i tak w dalszym ciągu jestem przeciw zielonym, którzy tylko wyżerają ciężko zarobione pieniądze i tak naprawdę nic nie zmieniają, co mnie jakieś ślimaki obchodzą, żeby od razu całą drogę zamknąc? Nie chcę czadu nad miastami, syfu w lesie itp. ale tego nie chciałem też prędzej więc nawet pewna zmiana poglądów i tak znacznie nic nie zmieniła :P a pozatym fajnie by było jakby lody stopniały, a woda się podniosła europa i usa częściowo zalane, ale za to potężny kontynent się wyłania do zagospodarowania, czyli Antarktyda :D