Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: Konflikt Izrael-Palestyna

2008-12-28 11:54:04
jak już chcesz troche historii to może popatrz na wcześniejsze lata nawet ze starego testamentu :) Taka rada bo niechce robić napiny czy coś ale ten teren kiedyś należał do izraela(??)
2008-12-28 11:58:34
hmm wiesz może i manipulacja w pewnym sensie bo zapewne są i ofiary po jednej i drugiej stronie w cywilach, ale sądzę iż więcej jest po stronie Palestyńczyków i to jednak oni bronią swoją cząstkę swojej ziemi nie chciał bym się nigdy przekonać jak tam wygląda życie, mnie wogóle tak zastanawia sama istota terorryzmu, na przykładzie tego konfliktu, nazywają ich terrorystami bo przeprowadzają ataki samobójczke itd. może to będzie kontowersyjne stwierdzenie ? ale podczas II WŚ nasza partyzantka też podobnie walczyła może metody były inne, ale nie widać pewnego podobieństwa? hmm podobna sytuacja podczas rozbrojów gdzie młodzi ludzie w epoce romantyzmu prowadzili beznadzieją walkę (beznadziejną z tego faktu że nie mieli szans) z okupantem ?? wiesz nie wiem może się mylę no ale takie myśli mi przychodzą do głowy?


ehhe co do żydowskiego sprzedawania to słyszałem ostatnio świetny kawał ale to Ci na sk@ napisze żeby nie obrażać uczyć innych :)
2008-12-28 11:59:34
no tak naprawde w tym konflikcie mozna obrac kilkanascie drog obrony jednych czy drugich.Jakby to bylo latwe do rozwiazania to juz dawno by to jakos zalatwiono.
2008-12-28 12:08:50
No tak w Europie takich nazywa sie terrorystami u nich uwaza sie takich za swietych wojownikow.Co do II WS i tego co napisales to nie bardzo sie z tym zgodze porownaniem.Hmm moim zdaniem zarowno partyzantka jak i np heroiczna obrona westerplatte nie ma nic w wspolnego z atakami bojownikow ktorych jedyna mysla jest to ze musza zginac za pewne wartosci a przy tym najlepiej bedzie jak jeszcze zabija w takim ataku jak najwieksza liczbe ludzi.Zarówno moj dziadek jak i pradziadek z partyzantka i wieloma frontami mieli wiele wspolnego i nasluchalem sie wiele opowiesci.Ale ja widze ze ta walka partyzancka opierala sie na podstepie a nie myslach samobojczych.
2008-12-28 12:17:39
no tak jak pisałem mogę się mylić co do tego i tylko takie skojarzenia naszły mnie, ale może jakiś tam pierwiastek wspólny, ale wiadomo metody walki się zmieniły i obecnie takim ludziom chodzi o to żeby było jak najwięcej ofiar i to w dodatku cywilów,

hmm mój pradziadek walczył pod Monte Casino :)
2008-12-28 12:27:49
a ja o moim pradziadku wiedzialem nie wiele.Wszystkiego dowiaduje sie teraz na bierzaco.Wiedzialem jego imie i nazwisko i to ze wrocil z I WS i ze umarl w kilka dni bo byl ciezko ranny.Zawsze na grobie widzialem jego fote i chcialem wiedziec cos wiecej o jego losach.I za pomoca neta znalazlem jego fote w jednej z loklanych gazet.Dotarlem do osoby co go znala.Moja babcia mial chwile radosci bo rozmawiala z czlowiekiem ktory byl jego przyjacielem na kresach.
2008-12-28 12:32:21
yhy,ja muszę uciekać zająć się moim małym terrorystą (chrześnikiem) bo terroryzuje dom :)
2008-12-28 12:48:19
:P Żydzi zamiast cieszyć się że odzyskali swoje biblijne państwo, urządzają Blitzkrieg :P Ale jedno jest faktem - Izrael rozjedzie gdyby chciał sąsiednie państwa bez dużego wysiłku.
2008-12-28 12:53:34
Cała prawda o tym konflikcie z przymrużeniem oka

Przez pustynię ucieka Arab. Za nim jedzie izraelski czołg. Arab co chwila odwraca się i strzela. Po jakimś czasie pada zrezygnowany i czeka na śmierć. Czołg zatrzymuje się, otwiera się właz i pokazuje się w nim Żyd.
- Te Arab, czemu nie strzelasz?
- Skończyły mi sie naboje...
- A może chcesz kupić?


Leci w samolocie w jednym rzędzie: 2 Arabów (od strony okna) i Żyd (od przejścia). Żyd w jarmułce, pejsy, te sprawy - wyluzowany kompletnie - rozpiął kołnierzyk, zdjął buty. Arabowie patrzą na niego nienawistnie. Po godzinie lotu jeden z nich wstaje i mówi:
- Idę po Colę.
Żyd na to:
- Ależ nie, ja pójdę, po co się przeciskać.
I poszedł. W tym czasie Arab napluł mu do buta. Żyd wraca, daje Colę Arabowi. Po kolejnej godzinie drugi Arab mówi:
- Idę po Colę.
Żyd jak poprzednio:
- Ja pójdę.
I poszedł. Drugi Arab napluł mu do drugiego buta. Żyd wraca, daje Cole Arabowi. Po godzinie samolot ląduje, Żyd zbiera się zapina kołnierzyk, założył jednego buta, skrzywił się i mówi:
- Znowu ta straszna nienawiść między naszymi narodami - to plucie do butów, to szczanie do Coli...
2008-12-28 13:01:12
Ilekroc slysze o tym konflikcie, przypomina sie mi anegdota z czasow II wojny swiatowej:

Jeden z polakow z armii Andersa tymczasowo przebywajacych w okolicach Palestyny, zaczal przy kolacji narzekac na warunki:
-Gorąco jak szlag, piach wieje caly czas w oczy, robactwa pełno, do wody daleko, a te żydy z arabami chca sie jeszcze bic o pozostanie na tej ziemi. Ja bym sie raczej bił, ale aby sie stad wydostac...
2008-12-28 13:11:52
Izrael nie jest w stanie rozjechać tego państwa, gdyż każda jawna próba aneksji, zakończyłaby się ogólną wojną Izraelsko-Arabską, bo w obronie Palestynczyków stanęliby wszyscy Arabowie ze skrajnych (a nawet niekoniecznie skrajnych) ugrupowań, nazywanych powszechnie terrorystycznymi i zwykła cywilna ludność z Egiptu, Libanu, Syrii, Arabii, Afganistanu, Pakistanu itp itd a przede wszystkim wrog numer 1 państwa Izrael, czyli Mahmud Ahmadinejad ze swoją armią.

Pomijam fakt, że Pakistan ma swoje problemy na granicy z Indiami i tam też jest w tym momencie bardzo gorąco.
2008-12-28 13:12:10
eh :)
2008-12-28 13:15:22
tak tu racje masz, ale te sądze iż musiało by być naprawdę nieciekawie żeby pozostałem państaw arabskie wtąciły się w ten konflikt puki co to jedynie mogą komentować całą sytuację bo wiadomo że jeśli się zaangażowali zbrojne to po stronie Izraela stanie USA a raczej nie chcą z nimi mieć konfliktu,

ciekawe jak Iran się zachowa w tej stytuacji czy dorzuci swoje 3 grosze?:>

ten konflikt może wywołać coś wiekszego...
2008-12-28 13:20:34
A dlaczego uważasz, że Arabowie nie chcą mieć konfliktu z USA?

Sprecyzuję. Faktycznie nie chcą, ale Stany, szczególnie w dobie obecnego kryzysu ekonomicznego, również mają wiele do stracenia angażując się jawnie w ten konflikt i opowiadając się po stronie Izraela. Chyba nie muszę pisac czemu.

To jest właśnie ten łańcuch, który powstrzymuje jednych, jak i drugich przed aktywniejszym wejściem w tą wojnę
2008-12-28 13:23:51
dlatego sądzę że ani stany ani arabowie puki co jawnie nie będą się angażować, nie chcą stracić chyba zerwać dobrych układów ekonomicznych... bo ani to na rękę arabom ani usa.
2008-12-28 13:34:50
:P O sam Iran mi nie chodziło, Arabia nie stanęłaby do walki z prostego powodu - nieopłacalności (ropa). Egipt zatrzymałby się na Suezie. Liban Syrię Jordanię Izrael już raz pojechał, nie widzę powodu aby nie zrobił tego po raz drugi, zważywszy na to że Izrael jest w porównaniu do tych państw znacznie lepiej uzbrojony. Nowoczesne technologie, pomoc wuja sama który tylko czeka na taki konflikt. Afganistan? Pakistan? :PP Te państwa i wiele innych mają swoje własne problemy.
Iran? Iran owszem, zaatakowałby ale skończyłoby się to jak w Iraku.