Subpage under development, new version coming soon!
Subject: »Biegi Narciarskie
jasne byly wszystkie zlota poza sprintem
zreszta ona nie łamie zadnych przepisow, wiec nie rozumiem za co mieliby jej "cos robic"
trzeba sie pogodzic, ze biega na innym poziomie niz pozostałe i walczyc o srebro
zreszta ona nie łamie zadnych przepisow, wiec nie rozumiem za co mieliby jej "cos robic"
trzeba sie pogodzic, ze biega na innym poziomie niz pozostałe i walczyc o srebro
Ja się z tym nie pogodzę, bo gra na nosie wszystkim w świecie narciarskim. Przykry przykłąd, ale jak ktoś nie ma nogi to w piłkę nie gra, tak samo powinno być z astmatyczkami, duszą się, więc powinny sobie biegi odpuścić, albo startować na paraolimpiadzie.
dokładnie!
to jest doping, nie czysty sport wiec to nie jest fair w stosunku do innych
niedawno czytałem artykuł w którym marit przyznała sie, ze gdyby nie ,,dopalacze,, to by nie było tych medali. mówiła też, że dają jej znaczną przewagę nad innymi zawodniczkami ;O
to jest doping, nie czysty sport wiec to nie jest fair w stosunku do innych
niedawno czytałem artykuł w którym marit przyznała sie, ze gdyby nie ,,dopalacze,, to by nie było tych medali. mówiła też, że dają jej znaczną przewagę nad innymi zawodniczkami ;O
przecież leki na astmę są dozwolone, więc co za problem aby inne zawodniczki je stosowały ?
polska mentalnosc...jakby bjoergen w Polsce startowala, to rzucaliby w nasniezkami jak w hannavalda (jak byl lepszy od malysza)
Są dozwolone w przypadku udokumentowania przez lekarza takiej niby astmy, nie tylko Bjorgen to bierze, bo głośno o tym się zrobiło w Vancouver. Jak sama Bjorgen powiedziała, że bez tego leku nie odnosiłaby takich sukcesów, to jest już to lekkie przegięcie... "Biorę doping i mam was w dupie:)".
Nie masz prawa ich porównywać bo Kowalczyk jest czysta, przeciwnie w przypadku skoczków bo obaj wtedy byli ok, a że banda bałwanów sobie z niego cel zrobiła to inna bajka, nie o to mi chodzi przecież.
Są dozwolone w przypadku udokumentowania przez lekarza takiej niby astmy
a zdobycie takich dokumentów nie stanowi najmniejszego problemu. Wystarczy spojrzeć na kolarzy, WSZYSCY zawodowcy mają wpisaną w papiery astmę.
a zdobycie takich dokumentów nie stanowi najmniejszego problemu. Wystarczy spojrzeć na kolarzy, WSZYSCY zawodowcy mają wpisaną w papiery astmę.
Widocznie jest jakiś problem skoro nie WSZYSCY biegacze mają ją wpisaną w papierach.
Umieć czytać, a umieć czytać ze zrozumieniem to 2 różne rzeczy. Powiedziała- owszem - że, dzięki lekom odnosi sukcesy, ale powiedziała również, że bez leków nie mogła by odnosić żadnych sukcesów bo jej oskrzela nie pozwoliły by jej przebiec danego dystansu przy danym obciążeniu.
Reasumując, gdyby nie leki nie mogła by uprawiać sportu wyczynowego na poziomie zawodowym - jej oskrzela nie są wstanie wytrzymać takiego obciążenia.
Według lekarzy, to właśnie dzięki lekom jej oskrzela pracują tak jak u normalnej zawodniczki - czyli dzięki lekom jej organizm nie jest ograniczony. Wszystko jest w takim wypadku legalne i...wedle zasady fair play.
To, czy Marit potrzebuje tego leku...to inna historia, chociaż podejrzewam, że skoro lekarze MKOLu godzą się na to...to dla mnie ona jest chora i tego leku potrzebuje.
Reasumując, gdyby nie leki nie mogła by uprawiać sportu wyczynowego na poziomie zawodowym - jej oskrzela nie są wstanie wytrzymać takiego obciążenia.
Według lekarzy, to właśnie dzięki lekom jej oskrzela pracują tak jak u normalnej zawodniczki - czyli dzięki lekom jej organizm nie jest ograniczony. Wszystko jest w takim wypadku legalne i...wedle zasady fair play.
To, czy Marit potrzebuje tego leku...to inna historia, chociaż podejrzewam, że skoro lekarze MKOLu godzą się na to...to dla mnie ona jest chora i tego leku potrzebuje.
porównujesz kolarstwo które przez fatalny regulamin jest w tym momencie najbardziej skorumpowanym sportem, gdzie na porządku dziennym jest...przetaczanie krwi! nie wspomnę o tysiącu zastrzyków z przeróżnymi chemikaliami, gdzie doping wychodzi dopiero po kilku/kilkunastu miesiącach ponieważ doping w kolarstwie jest do tego stopnia rozwinięty, że wyprzedza niekiedy "dorobek" medycyny o krok...
Chora jest, tak? Czytałem gdzieś (już nie pamiętam gdzie), że ponad połowa biegaczy narciarskich norweskich ma astmę. I to dla Ciebie całkiem normalne?
gdzie na porządku dziennym jest...przetaczanie krwi
Nie, nie jest.
gdzie doping wychodzi dopiero po kilku/kilkunastu miesiącach ponieważ doping w kolarstwie jest do tego stopnia rozwinięty, że wyprzedza niekiedy "dorobek" medycyny o krok...
Wychodzi dopiero po jakimś czasie ponieważ aby znaleźć sposób na wykrycie czegoś, najpierw trzeba to coś wynaleźć.
Regulamin nie ma tu nic do rzeczy (co najwyżej kary mogłyby być wyższe) taki sam problem jest lekkiej atletyce na przykład.
Nie, nie jest.
gdzie doping wychodzi dopiero po kilku/kilkunastu miesiącach ponieważ doping w kolarstwie jest do tego stopnia rozwinięty, że wyprzedza niekiedy "dorobek" medycyny o krok...
Wychodzi dopiero po jakimś czasie ponieważ aby znaleźć sposób na wykrycie czegoś, najpierw trzeba to coś wynaleźć.
Regulamin nie ma tu nic do rzeczy (co najwyżej kary mogłyby być wyższe) taki sam problem jest lekkiej atletyce na przykład.
Dla mnie to jest złoto, bo na strzykwę już od jakiegoś czasu nie patrze, oby kiedyś jej wyniki zostały poddane jakiejś analizie.
Brawo Justyna, teraz Adam:)
Brawo Justyna, teraz Adam:)