Subpage under development, new version coming soon!
Subject: MMA
za drugim razem to juz troche udawal wiecej po nodze poszlo niz po jajach
mógł mieć wygraną i być pizda, ale wybrał remis i gość ma honor
Współczuję Japończykowi dwa razy w krocze w jednej walce...ale ogromny szacunek dla niego za to, że wstawał.
Moim zdaniem remis remisem, ale byłem za japończykiem i myśle ze jemu sie nalezala wygrana;) fakt byłem juz troche pijany jak ogladałem ale bardzo obiektywnie sedziowałem xD
Mądrze prawisz, ja też mam nadzieję, że Pudzian ma przygotowane coś extra na mcdonalda, a teraz tego nie używał :)
Myślę, że powinien zacząć bardziej spokojnie, a dopiero gdzieś po 30 sekundach ruszyć i sprowadzić na ziemie przeciwnika i tam przetrzymać go do końca rundy. Bo wątpię aby znokautował Sylvie jeśli japońca nie...chociaż ten drugi miał nieźle obitą twarzyczkę :P
a do tego tłumacza wzięli kurde jakby wczoraj się języka nauczył, a to ja myślałem, że nie potrafię mówić po japońsku, ale jednak nie... zupełnie był zagubiony i nie potrafił przekazać Kawaguchiemu tego o co chciał go spytać Borek
tyle, ze on nie mial problemow z japonskim, tylko z polskim
A skąd wiesz, ze po Japońsku nie mówił tak samo 'zawile'? :P
No ale można chłopa zrozumieć, zestresował się to i zapomniał języka w gębie :)
Ale dziwne, że Borek nie zagadał po angielsku, czyżby Kawaguchi nie znał angielskiego? Czy może Borek..?:P
(edited)
No ale można chłopa zrozumieć, zestresował się to i zapomniał języka w gębie :)
Ale dziwne, że Borek nie zagadał po angielsku, czyżby Kawaguchi nie znał angielskiego? Czy może Borek..?:P
(edited)
ten tłumacz był strasznie stremowany, nie dziwie sie chłopu ;)
Zauważyłem, że tłumacz przy konferencji Pudziana z Sylvią też był stremowany, może przed takim wyzwaniem powinni przechodzić jakieś treningi czy coś, bo czasami bzdury wychodzą.
Coś pięknego jak na początku Pudzian wali przed siebie ile ma sił i wtedy rywale są bezradni jakby nie istnieli :) Szkoda tylko, że się tak męczy, ale wiadomo, że tak jest bo te mięśnie robią swoje...
On się bał co by było jakby źle przetłumaczył Japońca i mu zapie... :D Ale brawo dla Japończyka choć jak usłyszałem jaki miał bilans 10-0-1 to miałem wątpliwości, ale na szczęście Pudzian pokazał serce do walki co moim zdaniem zabrakło trochę naszemu koledze z Czeczenii :D Ale w 3 rundzie albo dogrywce bardzo ładne akcje kolanem 2 trafione a potem obalenie super to zrobił. Tak mi się wydawało, że Mamed :D trochę go zlekceważył
powinnien najpierw spróbować z 2-3 razy zapunktować w twarz prostymi i wtedy włączyć 'furię' :D