Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Co sądzisz o managerze nad tobą
Pokemony hahah nie wiem nie interesuja mnie bajki xD
Genzo to postać o złożonym charakterze. Ten uduchowiony menedżer i user, wrażliwy na piękno
otaczającego świata, od chwili poznania sokkera, kierował się wyłącznie uczuciami i emocjami. Rzeczywistość, w której zawsze czuł się wyobcowany, zamienił wówczas w świat marzeń, internetu, pragnień i złudnych nadziei gry w ekstraklasie. Platoniczna miłość do tej gry stała się dla niego pasją, wszechogarniającą namiętnością, która ostatecznie doprowadziła go do szóstej ligi.
Naiwny kochanek? Zdecydowanie tak. Jakże niemądra była wiara w to, że sokker odwzajemnia jego miłość. Ileż naiwnej nadziei musiało żyć w sercu Genzo, skoro od początku znajomości był świadomy, że strona ta jest własnością grega, a pomimo tego zakochał się w niej i nieustannie podsycał swoje uczucia. Kochał miłością od pierwszego wejrzenia, bezkrytyczną, idealistyczną i… naiwną.
otaczającego świata, od chwili poznania sokkera, kierował się wyłącznie uczuciami i emocjami. Rzeczywistość, w której zawsze czuł się wyobcowany, zamienił wówczas w świat marzeń, internetu, pragnień i złudnych nadziei gry w ekstraklasie. Platoniczna miłość do tej gry stała się dla niego pasją, wszechogarniającą namiętnością, która ostatecznie doprowadziła go do szóstej ligi.
Naiwny kochanek? Zdecydowanie tak. Jakże niemądra była wiara w to, że sokker odwzajemnia jego miłość. Ileż naiwnej nadziei musiało żyć w sercu Genzo, skoro od początku znajomości był świadomy, że strona ta jest własnością grega, a pomimo tego zakochał się w niej i nieustannie podsycał swoje uczucia. Kochał miłością od pierwszego wejrzenia, bezkrytyczną, idealistyczną i… naiwną.
Powinien napisać własną biografie:)
Byłby to murowany hit
Byłby to murowany hit
Ma 100%ową rację. niesamowicie mnie rozgryzł
Nie nazywa rzeczy po imieniu tylko opisuje (chodziło zapewne o ironie)
ma galdkie pośladki jak policzki mojego starego homika...
nieee starego albo jak tarcze hamulcowe w fiacie uno mojego sąsiada...