Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: demotywatory

2009-12-19 01:14:09
w ten sposob to nie mozna udowodnic absolutnie niczego i wszystko mozna podwazyc. bo powiesz na przyklad ze komputer przy ktorym siedzisz istnieje bo go widzisz i jest on komputerem, a ja powiem ze to moze byc przebiegly piecionogi skrzat ktory kiedy patrzysz przybiera forme komputera a Ty tego nie obalisz ;-P
2009-12-19 01:25:29
zmysl wzroku czasem zawodzi , nie wszystko w rzeczywistosci jest takie jakie widzimy, dlatego trzeba badac swiat poprzez wszystkie zmysly, i pozostawac przy tym sceptycznym
2009-12-19 01:27:37
chyba ktos tu naduzywa dopalaczy(loczenty:))
2009-12-19 02:19:28
a ja powiem ze to moze byc przebiegly piecionogi skrzat ktory kiedy patrzysz przybiera forme komputera a Ty tego nie obalisz ;-P

to jest włąsnie problem - czy byty istnieja obiektywnie, czy tylko jako poprzez nas - w sensie czy cos jest samo w sobie, czy tylko wtedy gdy to widzimy

to taka wersja problemu czy drzewo jak pada wydaje huk, kiedy nikt go nie słyszy:)

takl wiec albo komputer jest obiektywnie komputerem, bo jest dostepny zmysłom i ogól ludzi zgadza sie co do jego istnienia, albo uznajemy ze istnieje poniewaz ja go widze, wqeic jets bytem przynajmniej dla mnie.
2009-12-19 02:22:13
nie jestem w stanie tego udowodnic, dlatego nie powiem, ze takie nie istnieją :)

nono, to nie jest dowód że nie ma, tylko brak dowodu że jest - toi podstawowa różnica. czujesz ją:)

to, ze urodziles się we wrzesniu wyklucza Twoje urodzenie się w lutym. wystarczy odrobina dedukcji.
o tym pisze, ale deduckaja to wprowadzanie dowodó pośrendich z praw logiki, które wcale nie musza byc prawdziwe w swiecie 3nogich krasnali. poza tym chcemy dowodu wprost a nie poprzez dedukcję. choc uznając uniwersalnośc logiki mozna dowiesc ze czegoś nie ma, dowodząc ze jest cos prezeciwnego - na zasadzie, ze skoro jestem z września to nie z lutego:) ale dowodu na nielutowośc jako taka nie ma:P

2009-12-19 02:34:46
w pelni się zgadzam z tym co piszesz, i w tym i w poprzednim poscie :)

dowodu na nielutowosc nie ma, ale uznalem, ze dowod nie wprost jest wystarczajacy. nie jestem przekonany, ale wydaje mi się, ze w matematyce dowod nie wprost uznaje się juz jako pelnoprawny dowod :)


ale deduckaja to wprowadzanie dowodó pośrendich z praw logiki, które wcale nie musza byc prawdziwe w swiecie 3nogich krasnali.

tutaj nie bardzo wiem co chciales przekazac :p

nawet jesli znane nam prawa logiki nie sa uniwersalne, to chyba w kazdym swiecie da się wyodrebnic podobne zasady rozumowania :) tyle ze to tylko gdybanie


ale w ogole dobrze myslisz, powinnismy kiedys zjesc lsd i wtedy dopiero porozmawiac


2009-12-19 02:42:25
czy byty istnieja obiektywnie, czy tylko jako poprzez nas - w sensie czy cos jest samo w sobie, czy tylko wtedy gdy to widzimy

albo czy bycie, ktore mi się jawi, jest tej samej natury, bycie bytow, ktore mi się ukazują :p


to chyba fenomenologia sie tym zajmuje. w wakacje mialem zamiar przeczytac 'byt i nicosc' sartr'a, ale jak się zabralem to okazalo się, ze to bardzo wolno idzie, kilkanascie stron na dzien, zeby wszystko mniej wiecej zrozumiec

2009-12-19 02:43:49
matematyce dowod nie wprost uznaje się juz jako pelnoprawny dowod :)

matematycy nie mają wyjścia, bo badaja byty formalne a nie materialne:P
a my mozemy miec dowody wprost - matematyk nie spotka logarytmu jako takiego, aninawet trójkąta jako takiego, wiec musi dowodzic nie wprost:)

ale w ogole dobrze myslisz, powinnismy kiedys zjesc lsd i wtedy dopiero porozmawiac
cóz, jakos srodki psychoaktywne inne niz c2h5oh kiepsko na mnie działają:P
2009-12-19 02:46:44
to chyba fenomenologia sie tym zajmuje. w wakacje mialem zamiar przeczytac 'byt i nicosc' sartr'a, ale jak się zabralem to okazalo się, ze to bardzo wolno idzie, kilkanascie stron na dzien, zeby wszystko mniej wiecej zrozumiec

no, a ontologia Heideggera to dopiero kosmos - tłuklem to chyba z 2 miechy, a i tak nie do konca kumam jego istenia prze bytowanie czy costam:)
zreszta o byt i bycioe własnie zahaczasz, co jets wogóle super tematem:)
2009-12-19 03:10:23
teoretycznie mają wyjscie, bo istnieje duzo rodzajow dowodow :)

a my mozemy miec dowody wprost

ale tez nie zawsze :)

zreszta o byt i bycioe własnie zahaczasz, co jets wogóle super tematem:)

jasne, ze ciekawe. ja to bardzo bym chcial, zeby wiedzę o swiadomosci, podswiadomosci i innych powaznych galeziach metafiyki zebrano do kupy, i potraktowano jednak bardziej od strony nauk scislych. tak zeby chociaz byla lepsza metodyka, wiecej badan na ten temat


czyms takim zajmuję się np. kognitywistyka, ale to wciaz jest malo popularne

W ostatnich latach centralnym ośrodkiem polskiej kognitywistyki stał się Poznań, gdzie na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza (w Instytucie Psychologii) prowadzone są drugie takiego typu studia kognitywistyczne w Polsce (w roku akademickim 2009/10 kierunek ten ukończą pierwsi absolwenci).

az dziwne, ze tak ciekawa nauka jest wykladana na uczelniach od niedawna
(edited)
2009-12-19 03:18:04
czyms takim zajmuję się np. kognitywistyka, ale to wciaz jest malo popularne

pech chce ze sie doktoryzuje z teorii rozumowania, czyli w sumie z epistemologii. no i logika i inne takie tez w tym sie mieszczą
fajna to jets miedzywydziałówka u prof Dycha na UMK, chyba na wydziale informatyki wogóle to zaczęło tam funkcjonować.

tu jest troche

poza tym na UJ co roku jest fajna konferencja w temacie

tutaj, chyba będe prelegentem w tym roku

(edited)
2009-12-19 03:25:24
podales mi link do czegos co juz dawno mialem w zakladkach :D
wlasnie z tego ducha duzo ciekawych rzeczy się dowiedzialem.

ok, ja idę spac, dzieki za linki i dyskusję :)
2009-12-19 03:28:16
wreszcie nie debata o cyckach albo piłce nożnej, więc również wielkie dzieki i dobranoc:)
2009-12-19 11:53:05
Szanowni Panowie przedmówcy: od kiedy wiara opiera się na jakichkolwiek dowodach? Żadna religia nie ma na tyle twardych dowodów na istnienie swojego bóstwa żeby nie dało się jej podważyć. Żaden z proroków nie pozostawił po sobie wypisu ze szpitala.
Ogólnie jestem mile zaskoczony Waszą dyskusją (mimo totalnego offtopu:) ), jednak przerzucanie się zapisami najbardziej poważanych historyków czy świadków, których zapiski są obarczone przeinaczeniami i wpływem kolejnych pokoleń prowadzi donikąd. Nie na tym polega wiara.
Pozdro600
2009-12-19 12:03:53
Pytanie na dzień dzisiejszy: Czy drzewo upadające w opuszczonym lesie robi hałas?;)

A w kwestii demotywatorow to Kevin w wigilie na Polsacie;]
2009-12-19 12:06:02
A mnie jakoś ostatnio złapała chęć i nawet obejrzę po raz setny Kevina :D Zresztą nic tak nie wprowadza w świąteczną atmosferę:p