Subpage under development, new version coming soon!
Subject: demotywatory
pije w strone rozwydrzonej mlodziezy, ktorej sie duzo rzeczy wydaje ("jestem hardcorem, bo wsadzilem nauczycielowi kosz na glowe")- ale spoko, zycie nie takich prostowalo
dokladnie... niby czemu mam mowic do kogos profesorze jak ktos tym profesorem nie jest...
to ze ktos nie mowi do nauczylciela "profesorze" nie znaczy ze nalezy do tych co zakladaja smietnik nauczycielom na glowe...
dokladnie... niby czemu mam mowic do kogos profesorze jak ktos tym profesorem nie jest...
proste - kultura tego wymaga
wiesz co to "kultura" i "szacunek" wobec starszych i wyksztalconych ludzi?
proste - kultura tego wymaga
wiesz co to "kultura" i "szacunek" wobec starszych i wyksztalconych ludzi?
kultura wymaga uzywania wobec kogos tytulow ktorych nie posiada ?
jesli mowie do kogos "pan/pani" to juz okazuje mu szacunek
jesli mowie do kogos "pan/pani" to juz okazuje mu szacunek
no nie, bo opisalem skrajny przypadek zachowania ucznia - jak widac popuszczenie cugli mlodziezy nie sluzy - uczniowie przypisuja sobie tylko swoje prawa ucznia, natomiast swoje obowiazki znaja nieliczni, a jest w nich godna reprezentacja swojej szkoly i okazywanie szacunku nauczycielom - tylko kto by takimi pierdolami sie zajmowal, prawda?
(edited)
(edited)
to tak jakbym do Ciebie mówił Adminie:] wtedy Admini czuli by sie poniżeni ze zwykłego Moda nazywamy adm a wiec wysiłek adminów szedł by na nic bo i tak byliby na równi z modami :)
Jak 12 lat chodzę do szkoły, tak od 12 lat nikt mnie nie upominał, żebym do jakiegoś nauczyciela per profesor mówił.
Wydaje mnie się to dziwne, i obce.
Wydaje mnie się to dziwne, i obce.
kultura wymaga uzywania wobec kogos tytulow ktorych nie posiada ?
tak! kiedys w szkolach srednich uczlili i magistrzy, i doktorzy, i profesorowie - dlatego przyejlo sie, zeby nie popelnic jakiegos nietaktu, ze wszytskich bedzie sie grzecznosciowo (nie tytularnie) nazwac profesorami - tak dla okazania szacunku.
Funkcjonowalo to przez cale lata i zadawalo egzamin, az do momentu, gdy zaczelo sie "wychowanie bezstresowe" i zreformowalo sie szkole.
tak! kiedys w szkolach srednich uczlili i magistrzy, i doktorzy, i profesorowie - dlatego przyejlo sie, zeby nie popelnic jakiegos nietaktu, ze wszytskich bedzie sie grzecznosciowo (nie tytularnie) nazwac profesorami - tak dla okazania szacunku.
Funkcjonowalo to przez cale lata i zadawalo egzamin, az do momentu, gdy zaczelo sie "wychowanie bezstresowe" i zreformowalo sie szkole.
no niewiem ja okazuje nauczycielom szacunek tylko nie widze powodu dla ktorego mam sie okreslac tytulami ktorych nie posiadaja... rownie dobrze jesli to nauczyciela z magistrem mam sie zwracac per profesor on moze sie do mnie zwracac "hrabia" bo nby dlaczego nie ? ja tak samo jak on nie posiadamy tych tytulow
jakos w mojej szkole do kazdego nauczyciela mowi sie "pan/pani" i nikt z tym zadnych problemow nie ma
to tak jakbym do Ciebie mówił Adminie:] wtedy Admini czuli by sie poniżeni ze zwykłego Moda nazywamy adm a wiec wysiłek adminów szedł by na nic bo i tak byliby na równi z modami :)
ale ja nie sparwuje opieki na Toba, nie jestem odpowiedzialny za Twoje ksztalcenie - jezeli chcesz porownania do szkoly, to ja tu jestem bardziej woznym.
a tak powaznie - to internet, a dokladniej gra komputerowa, czyli zabawa, a nie praca i nauka - jestesmy wszyscy graczami, wiec mowimy do siebie per "Ty"
ale ja nie sparwuje opieki na Toba, nie jestem odpowiedzialny za Twoje ksztalcenie - jezeli chcesz porownania do szkoly, to ja tu jestem bardziej woznym.
a tak powaznie - to internet, a dokladniej gra komputerowa, czyli zabawa, a nie praca i nauka - jestesmy wszyscy graczami, wiec mowimy do siebie per "Ty"
Mnie też nie wkładano do głowy, żebym na jakiegoś nauczyciela per profesor mówił, a zdarzali się starsi nauczyciele, którzy mogliby tego wymagać (moja matematyczka w klasie 1 i 2 liceum uczyła mojego ojca :P), ale tego nie robili, nawet o tym nie wspominali, mimo, że czasami zahaczaliśmy o tematy związane z savoir vivrem, i ogólnym sposobem zwracania się do ludzi, zachowania w danych sytuacjach.
Po prostu to zanikło, ale to nie oznacza, ze zanikł również szacunek dla nauczycieli.
(edited)
Po prostu to zanikło, ale to nie oznacza, ze zanikł również szacunek dla nauczycieli.
(edited)
mowienie do kogos "profesorze" to tylko pozorne okazywanie szacunku. Ja osobiscie bardziej bym szanowal magistra, doktora ktory niemialby problemow z mowieniem do niego per pan/pani niz magistra/doktora ktory by tego wymagal...