Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Tabaka
Sówka [del] to
Adam
Lubie Gawitha teraz mam Red Bulla od jakiegoś miesiąca i tak na świeże powietrze sobie snuffam. A Wy?
zaczyna sie od tabaki a konczy na krokodylu. poczatki sa kolorowe, wystarcza jedno wciagniecie dziennie, a potem juz trzeba ciagnac co godzine, opucisz sie w nauce, znajomi nie beda chcieli z toba rozmawiac, a rodzina wyrzuci cie z domu. nawet sie nie zorientujesz kiedy wpadniesz w szpony nalogu i bedziesz musial zebrac na ulicy albo stac pod supermarketem i odnosic koszyki za bilon.
(edited)
(edited)
Kolega kiedys namietnie cpal tabake. Zaczelo sie jak u sowki- z pozoru niewinny snuff na przerwie w gimnazjum. Z czasem stal sie nalogowcem. Opuscil sie w nauce, rzucila go dziewczyna, rodzice sie go wyparli. W koncu zaczal siegac po narkotyki z wyzszej polki. Klej, marihuana, grzybki, morfina. Po pol roku zazywania z przykladnego ucznia i obiecujacego basisty stal sie wrakiem- blada cera, zanik miesni, wypadajace wlosy... Niedawno widzialem jego matke w biedronce gdy wybierala z polki pieluchy dla doroslych. Niestety Adam reszte zycia spedzi na wozku jako bezmozgie warzywo robiace pod siebie... Odradzam wszystim tabake i wszystkie jej pochodne. Chyba nie chcecie skonczyc jak on?
(edited)
(edited)
Ja tabaka wciągałem w liceum 2 lata nałogowo i bardzo dobrze się uczyłem i nie przerzuciłem się na amfe lub podobne. Tabaka to nie narkotyk :)
zebys tak nie skonczyl
http://www.geekweek.pl/aktualnosci/10552/nos-miliardera-zapadl-sie-od-kokainy/2
po ile teraz jest gawith? ja kupowalem ~10 lat temu po 6zł
(edited)
http://www.geekweek.pl/aktualnosci/10552/nos-miliardera-zapadl-sie-od-kokainy/2
po ile teraz jest gawith? ja kupowalem ~10 lat temu po 6zł
(edited)
Niestety Adam reszte zycia spedzi na wozku jako bezmozgie warzywo robiace pod siebie...
Na pewno Adam? A nie Przemek?
Na pewno Adam? A nie Przemek?
Dziś po ponad dwóch latach od napisania tutaj ostatni raz zakupiłem Gawitha w galerii. Przypomniały mi się stare dobre czasy właśnie po snuffie! :D
Tabaczy ktoś?
Tabaczy ktoś?
Czy jednak wróciłeś z powrotem jak każdy narkoman.
Jednym "snuffnięciem" przekreśliłeś dwuletni proces trzeźwienia. Wszystko zaczyna się od nowa, najpierw raz w miesiącu, a potem codziennie. Ale oczywiście znów zaczniesz się usprawiedliwiać, twierdzić, że tabaka to nie jest przecież groźny narkotyk. Faza zaprzeczania jest typowa dla osób uzależnionych, miej się na baczności. Powinieneś w końcu zrozumieć, że sam nie dasz sobie rady. Bez pomocy specjalisty wsiąkniesz w to gówno po uszy.