Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Cracovia Krakow
astaa to
krk20 [del]
no nie sadze zeby Areczka miala problemy ze zdobyciem 3 pkt :)
mecz przyjazni meczem przyjazni, ale na boisku bedzie straszna walka, mam nadzieje, ze jescze zdazymy zanim Craxa sie przebudzi..
Arka-Cracovia 1-0...
Arka-Cracovia 1-0...
eee... wlasnie mgła się zrobila przynajm niej u mnie na Obłużu... a kto idzie dzisiaj na meczyk? ja bedee na torach
Stadion Cracovii utracił imię Jana Pawła II
Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał we wtorek wyrok anulujący nadanie patronatu stadionowi Cracovii - poinformował serwis 90minut.pl powołując się na Radio Kraków. Stadion od niemal roku nosił imię Jana Pawła II.
W orzeczeniu sąd podał, że stadion Cracovii nie mieści się na placu publicznym, wobec czego decyzja Rady Miasta Krakowa była bezzasadna.
Wyrok nie jest prawomocny i radni mogą się odwołać od niego do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jednak prawdopodobnie nie skorzystają z tego prawa.
Stadion Cracovii nosił imię Jana Pawła II przez prawie rok - od 13 kwietnia 2005.
I BARDZO DOBRZE!
Wojewódzki Sąd Administracyjny wydał we wtorek wyrok anulujący nadanie patronatu stadionowi Cracovii - poinformował serwis 90minut.pl powołując się na Radio Kraków. Stadion od niemal roku nosił imię Jana Pawła II.
W orzeczeniu sąd podał, że stadion Cracovii nie mieści się na placu publicznym, wobec czego decyzja Rady Miasta Krakowa była bezzasadna.
Wyrok nie jest prawomocny i radni mogą się odwołać od niego do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Jednak prawdopodobnie nie skorzystają z tego prawa.
Stadion Cracovii nosił imię Jana Pawła II przez prawie rok - od 13 kwietnia 2005.
I BARDZO DOBRZE!
Jedno zdanie na zakończenie głupiej dyskusji o tym kto dobry, a kto zły, kto zabił, a kto został zabity:
Oczywiście prawda leży zawsze po środku, a że punkt widzenia od punktu siedzenia zależy, wiadomym jest, że każdy swej racji bronił będzie.
Tematu w ogóle by nie było, gdyby nie fakt, że pierwszy post tego wątku już jest napinaniem samym w sobie i nie na temat (co się tyczy wypowiedzi Lubana o offtopic).
Pozdrawiam wszystkich obecnych w tym wątku.
Btw, jaki aktualnie wynik w Gdyni, bo Płock wyjeżdża z bagażem czterech, z Krakowa?
Oczywiście prawda leży zawsze po środku, a że punkt widzenia od punktu siedzenia zależy, wiadomym jest, że każdy swej racji bronił będzie.
Tematu w ogóle by nie było, gdyby nie fakt, że pierwszy post tego wątku już jest napinaniem samym w sobie i nie na temat (co się tyczy wypowiedzi Lubana o offtopic).
Pozdrawiam wszystkich obecnych w tym wątku.
Btw, jaki aktualnie wynik w Gdyni, bo Płock wyjeżdża z bagażem czterech, z Krakowa?
Cechuje Nas pojęcie którego WY nie znacie dzisiaj wrogu wczoraj bracie!! Zastanówcie się co sobą reprezentujecie!! A pozatym z takimi kibicami to się nie pchajcie do europejskich pucharów! Moim zdaniem Cracovia jako zespół jest bardzo dobra tylko teraz mają jakiś kryzys ale jeśli chodzi o kibiców to kompletna hołota z tego co się widzi na codzień!Chciałbym zby kluby Kibica doszły do konsensusu i zaczeły normalnie rozmawiać na temat kibicowania bo "Święta Wojna" to jest wymysł jakiegos psychola który jest dalej piastowany przez innych półgłuwków i nie mówie tu tylko o kibicach Cracovi. I jeszcze jedno przepraszam za wstęp. Pozdrawiam
Ze sie tak wtrace, ale "swieta wojna" to o ile mnie pamiec nie myli jest wymyslem pilkarza. Cracovii chyba nawet.
nie koniecznie, teraz każdy sie tak wypowiada, przed meczem nawet Kłos coś wspominał o świętej wojnie, tylko szkoda, że ta wojna to nie tylko walka na murawie o każdy cm boiska, ale tesh na trybunach, na ulicach :/
Kibice Wisły pocięli nożem mieszkańca Skawiny.
Chłopak trafił do szpitala, ale nawet tam nie miał spokoju. Pseudokibice próbowali wedrzeć się do szpitala, interweniować musiała policja.
To już co najmniej drugi z fanów Cracovii zaatakowanych w odwecie za zamordowanie kibica Wisły po marcowym meczu derbowym - pisze "Gazeta Wyborcza".
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w nocy z czwartku na piątek. Pod szpital MSWiA w Krakowie zajechały cztery samochody. Wyskoczyło z nich kilkunastu osiłków w barwach Wisły. Pod oknami placówki wykrzykiwali nazwisko zaatakowanego wcześniej mężczyzny, kilku próbowało wedrzeć się do środka. Ich zapędy ostudziła dopiero interwencja ochrony i pracowników szpitala. Ostatecznie uspokoiło się, gdy na miejsce została wezwana policja. Od piątku bezpieczeństwa zaatakowanego mieszkańca Skawiny strzegą policjanci. Nie ujawniają jego tożsamości.
Dwudziestokilkulatek w czwartek wieczorem na jednym ze skawińskich osiedli pił z kolegami wódkę. Po północy postanowili rozejść się do domów. W tym momencie w ich kierunku ruszyła grupa kilkunastu osób z emblematami Wisły. Napadnięci zaczęli uciekać. Jeden z nich się potknął. Natychmiast dopadła go grupa bandytów uzbrojona w noże. Mężczyzna z dwudziestoma ranami kłutymi i ciętymi trafił na oddział ratunkowy szpitala przy ul. Galla.
W sprawie wydarzeń z ubiegłego tygodnia zatrzymanych zostało kilkadziesiąt osób. Śledztwo jednak kuleje, bo zaatakowany mężczyzna nie chce współpracować z policją. Jak tłumaczą policjanci, to normalne zachowanie w przypadku kibicowskich porachunków. - Nagle wszyscy udają, że nic nie widzieli, że nie pamiętają, o co poszło. A nieoficjalnie dodają, że sami załatwią to między sobą - mówi oficer krakowskiej policji. Jako ekstremalny przykład tego typu zachowania podaje postawę brata zamordowanego kilka lat temu sympatyka Wisły. - Chłopak wiedział, kto zabił jego brata, lec nie chciał tego zeznać, kłamał, kluczył - kręci z niedowierzaniem głową policjant.
Chłopak trafił do szpitala, ale nawet tam nie miał spokoju. Pseudokibice próbowali wedrzeć się do szpitala, interweniować musiała policja.
To już co najmniej drugi z fanów Cracovii zaatakowanych w odwecie za zamordowanie kibica Wisły po marcowym meczu derbowym - pisze "Gazeta Wyborcza".
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w nocy z czwartku na piątek. Pod szpital MSWiA w Krakowie zajechały cztery samochody. Wyskoczyło z nich kilkunastu osiłków w barwach Wisły. Pod oknami placówki wykrzykiwali nazwisko zaatakowanego wcześniej mężczyzny, kilku próbowało wedrzeć się do środka. Ich zapędy ostudziła dopiero interwencja ochrony i pracowników szpitala. Ostatecznie uspokoiło się, gdy na miejsce została wezwana policja. Od piątku bezpieczeństwa zaatakowanego mieszkańca Skawiny strzegą policjanci. Nie ujawniają jego tożsamości.
Dwudziestokilkulatek w czwartek wieczorem na jednym ze skawińskich osiedli pił z kolegami wódkę. Po północy postanowili rozejść się do domów. W tym momencie w ich kierunku ruszyła grupa kilkunastu osób z emblematami Wisły. Napadnięci zaczęli uciekać. Jeden z nich się potknął. Natychmiast dopadła go grupa bandytów uzbrojona w noże. Mężczyzna z dwudziestoma ranami kłutymi i ciętymi trafił na oddział ratunkowy szpitala przy ul. Galla.
W sprawie wydarzeń z ubiegłego tygodnia zatrzymanych zostało kilkadziesiąt osób. Śledztwo jednak kuleje, bo zaatakowany mężczyzna nie chce współpracować z policją. Jak tłumaczą policjanci, to normalne zachowanie w przypadku kibicowskich porachunków. - Nagle wszyscy udają, że nic nie widzieli, że nie pamiętają, o co poszło. A nieoficjalnie dodają, że sami załatwią to między sobą - mówi oficer krakowskiej policji. Jako ekstremalny przykład tego typu zachowania podaje postawę brata zamordowanego kilka lat temu sympatyka Wisły. - Chłopak wiedział, kto zabił jego brata, lec nie chciał tego zeznać, kłamał, kluczył - kręci z niedowierzaniem głową policjant.