Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!
 Topic closed!!!

Subject: Wybory prezydenckie 2010

2010-06-15 10:34:42
ja musze z rana ruszyc na wybory, bo potem do roboty muszę iść ;P
2010-06-15 10:35:08
obyś zaspał :P
2010-06-15 10:35:24
nie może byc ;P
2010-06-15 10:54:56
panowie pytanko jeśli mam zamiar głosować poza miejscem zameldowania gdzie i jakie papiery należy złożyć? jak długo czeka się za zgodą ? i ogólnie prosiłbym o przybliżenie trochę jak to wygląda ;-)
2010-06-15 10:57:32
najpierw powiedz na kogo to sie zastanowimy czy podawać ci takie info :P
2010-06-15 10:57:57
J.K. Mikke ;DD hehe ;P
2010-06-15 10:58:25
to musisz po jakiś świstek iść i hulaj do glosowania :>
2010-06-15 11:00:42

Aby móc zagłosować podczas urlopu, mamy dwie możliwości. Możemy dopisać się do rejestru w wybranym obwodzie. Wniosek składa się w urzędzie gminy, na obszarze której czasowo przebywamy. Należy to zrobić najpóźniej do dnia 10 czerwca, czyli 10 dni przed pierwszą turą wyborów.
Żołnierze oraz funkcjonariusze mundurowi, którzy służą poza miejscem zamieszkania, powinni udać się do urzędu gminy do 6 czerwca. Jeżeli przybyli do miejsca zakwaterowania po tym terminie, mogą złożyć wniosek do 18 czerwca.


Musimy pamiętać, że dopisując się do spisu wyborców na własny wniosek, zostaniemy automatycznie skreśleni ze spisu w miejscu stałego zamieszkania. W przypadku drugiej tury wyborów – zaplanowanej na 4 lipca – nadal będziemy dopisani do nowego rejestru.
Wzięcie udziału w ponownym głosowaniu w innym obwodzie będzie możliwe wyłącznie po otrzymaniu z urzędu gminy, który sporządził spis wyborców, zaświadczenia o prawie do głosowania.
O takie zaświadczenie możemy też się postarać zamiast dopisywać się do listy wyborczej. Będziemy mogli wtedy zagłosować w dowolnym miejscu na terenie kraju, za granicą lub na polskim statku.
O zaświadczenie staramy się w miejscu, w którym jesteśmy zameldowani. Musimy to zrobić najpóźniej do 18 czerwca. Gdy wyjeżdżamy przed drugą turą, to czas mamy do 2 lipca.
Jeśli chcemy wziąć udział w dwóch turach poza miejscem zameldowania, urząd wyda nam dwa zaświadczenia - na każde głosowanie osobne. Po wydaniu zaświadczeń zostaniemy skreśleni ze spisu wyborców w miejscu zameldowania.
Państwowa Komisja Wyborcza przestrzega, że gdy zgubimy takie zaświadczenie, to nie będziemy mogli otrzymać kolejnego, ani wziąć udziału w głosowaniu w obwodzie właściwym dla miejsca stałego zamieszkania. Oznacza to, że w ogóle nie weźmiemy udziału w wyborach.

(edited)
(edited)
2010-06-15 11:01:02
jak znajde aktualniejsze to zamienie :>
2010-06-15 11:06:38
A ja i tak głosuje na Jarka.

Bo jesteś lewy ;]
2010-06-15 11:08:06
to dupa ;o nie zaglosuje juz ;/ chyba ze bede u siebie ;P
2010-06-15 12:51:39
No to jedziemy.

Bartoszewski był więźniem Auschwitz, co jednak nie jest powodem, by nazywać go autorytetem. Męczennikiem owszem.

Jego udział w Powstaniu Warszawskim jest raczej wyolbrzymiony. Piszę "raczej", gdyż kiedyś coś czytałem na ten temat, niestety teraz konkretnych cytatów znaleźć nie mogę.

Bartoszewski pełnił różne funkcje dyplomatyczne i inne. Najczęściej milczał. Wtedy, gdy Polską atakowano w Knesecie, przypisując Polakom wiele morderstw popełnionych na Żydach, albo gdy w piśmie "Midrasz" obrażano jego przełożoną z czasów "Żegoty" Zofię Kossak. Miał doskonałą okazję by wyrazić swój protest słowami "Czego wyjesz wyjcu?". Ale wolał milczeć.

W 1996 roku przyjął medal Stresemanna, niemieckiego kanclerza i ministra otwarcie kwestionującego granice Polski i odpowiedzialnego za wypowiedzenie Polsce wojny celnej. Stresemann był w swoich żądaniach bardziej radykalny niż Hitler.

W 2006 r prezydent RP Lech Kaczyński uhonorował pośmiertnie Orderem Orła Białego niekwestionowanego bohatera drugiej wojny światowej, rotmistrza Witolda Pileckiego (a także np Generała "Nila" Fieldorfa). Bartoszewski jako członek kapituły, wyraził sprzeciw wobec tej decyzji.

O jego agresywnej, pełnej nienawiści polityce skierowanej w stronę PiS a szczególnie J.Kaczyńskiego nie ma co pisać. Wystarczy zacytować kilka wypowiedzi.

"Lepszym prezydentem będzie ktoś, kto wychował pięcioro dzieci, niż człowiek z doświadczeniem hodowli zwierząt futerkowych."
"Kaczyński nie żyje? Nic się nie stało" - Newsweek
"Jeśli Jarosław Kaczyński – a w ostatnich dniach już to się rozpoczęło – będzie wykorzystywał wielką stratę, jakiej doznał, jako argumentu wyborczego, wówczas będę musiał powiedzieć: jestem zarówno przeciwko pedofilii, jak i nekrofilii każdego rodzaju. "
"Kiedy ktoś mnie po pijaku obrzyga w autobusie, to nie jest obraza. To jest obrzydliwość. Nie każdy może mnie obrazić. Prezes PiS nie ma życiorysu, który by mu na to pozwolił. Jestem ponad to. "
"Nie wierzcie frustratom czy dewiantom psychicznym, którzy swoje problemy psychiczne odreagowują na narodzie."
"Dlatego też postanowiłem nazwać rzeczy po imieniu i – jak ujął to jeden z przedwojennych satyryków – „przestać uważać bydło za niebydło”. "

To wszystko, to cytaty Bartoszewskiego, którego tytuł jednej z książek brzmi "Warto być przyzwoitym". Czy te cytaty mówią cokolwiek o zachowaniu przyzwoitości?
2010-06-15 13:00:03
MEGA wystąpienie Korwina w Krakowie:
http://www.youtube.com/v/KRHNiMQT9nM
5 części trzeba sobie poszukać z prawej, a jak nie znajdziecie to wystarczy skopiować tytuł i zmienić cyfrę.
p.s wyskakuje duży obraz to sobie kliknijcie 2 razy by przeszło na normalną stronę.
(edited)
2010-06-15 14:04:11
"Lepszym prezydentem będzie ktoś, kto wychował pięcioro dzieci, niż człowiek z doświadczeniem hodowli zwierząt futerkowych." popieram - to jest tak jak o sexie ma ksiądz gadać
"Kaczyński nie żyje? Nic się nie stało" - Newsweek - przeginka, az nie chce się wierzyc ze to zdanie nie jest wyrwane z szerszego kontekstu
"Jeśli Jarosław Kaczyński – a w ostatnich dniach już to się rozpoczęło – będzie wykorzystywał wielką stratę, jakiej doznał, jako argumentu wyborczego, wówczas będę musiał powiedzieć: jestem zarówno przeciwko pedofilii, jak i nekrofilii każdego rodzaju. " - popieram - juz nie raz słuszałem jak kaczor sie powołuje na zmarłego brata i jak bardzo ta śmierć zmieniła jego itp - to nie sa argumenty na kampanie wyborcza - to żerowanie na ludzkich sumieniach
"Kiedy ktoś mnie po pijaku obrzyga w autobusie, to nie jest obraza. To jest obrzydliwość. Nie każdy może mnie obrazić. Prezes PiS nie ma życiorysu, który by mu na to pozwolił. Jestem ponad to. " to czyste stwierdzenie faktu
"Nie wierzcie frustratom czy dewiantom psychicznym, którzy swoje problemy psychiczne odreagowują na narodzie." gdzie tu kłamstwo ?
"Dlatego też postanowiłem nazwać rzeczy po imieniu i – jak ujął to jeden z przedwojennych satyryków – „przestać uważać bydło za niebydło”. " a to nie wiem co ma piernik do wiatraka i o co dokladnie chodzilo w całej wypowiedzi

temat autorytetu był wyjaśniany - to ktos zarzucil takie hasło po analizie od czego sie odcinam

Jego udział w Powstaniu Warszawskim jest raczej wyolbrzymiony. Piszę "raczej", gdyż kiedyś coś czytałem na ten temat, niestety teraz konkretnych cytatów znaleźć nie mogę. a udzial kaczaka w stanie wojennym ? nie jest wyolbrzymiony - jakoś nikt sie jeszcze nie znalazł kto by potwierdził jego wielkie zasługi i działania - w kręgach solidarnościowych raczej kraży powiedzenie , że kaczyńscy poprostu znaleźli sie tam przez przypadek - zreszta w sumie Lech bardziej który dawał tajne fakultety z prawa i historii jako profesor


2010-06-15 14:05:38
i powtarzam po raz kolejny - to nie temat o bartoszewskim ale o kandydatach - ech spamerstwo sie szerzy
2010-06-15 14:14:44
apropos tego cytatu:

"Nie wierzcie frustratom czy dewiantom psychicznym, którzy swoje problemy psychiczne odreagowują na narodzie.""

powiem wam że Kaczyński akurat przedstawia bardzo wiele cech osobowości paranoidalnej. I nie piszę tego by go obrazić - to obiektywny opis psychiatryczny.

I nie wiem jak wy ale ja jestem pewny że osoba o takiej osobowości jako głowa państwa jest niebezpieczna