Subpage under development, new version coming soon!
Topic closed!!!
Subject: Wybory prezydenckie 2010
Nie istnieje taka możliwość, żeby Państwo zbankrutowało.
Pewnie, że nie, tylko jak w Grecji płace w budżetówce mogą się skurczyć o 50%. Bajeczna perspektywa.
istnieje, istnieje...
nie raz w historii już państwa bankrutowały
nie raz w historii już państwa bankrutowały
Jeżeli państwo bankrutuje, to wierzyciele je przejmują? Dobrze mówię?
nie
wierzyciele mogą się pocałować w pompkę ale kraj taki traci wszelką wiarygodność ekonomiczną
wierzyciele mogą się pocałować w pompkę ale kraj taki traci wszelką wiarygodność ekonomiczną
A teraz to przeczytajcie i choć chwilkę się zastanówcie! Napisałem na poprzedniej stronie ważne słowa, że Polska za bardzo się zadłuża, że zadłuża się każda partia i nikt w tym nie widzi problemu i może to doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji za kilkanaście lat.
I teraz najciekawsze: nikt tego nie skomentował, ale kilka osób zaczęło się wykłócać o sformowanie "bankructwo państwa", którego użyłem. Zera zainteresowanie tematem, zero opinii. Dyskutujemy czy się bawimy?
I teraz najciekawsze: nikt tego nie skomentował, ale kilka osób zaczęło się wykłócać o sformowanie "bankructwo państwa", którego użyłem. Zera zainteresowanie tematem, zero opinii. Dyskutujemy czy się bawimy?
nie panikuj
o tym że PiS chciał ratować koniunkturę poprzez jeszcze większe zadłużanie się już mówiliśmy
o tym że platforma podjęła się kilku działań redukujących zbędne wydatki również
o czym jeszcze chciałbyś pogadać?
o tym że PiS chciał ratować koniunkturę poprzez jeszcze większe zadłużanie się już mówiliśmy
o tym że platforma podjęła się kilku działań redukujących zbędne wydatki również
o czym jeszcze chciałbyś pogadać?
Tu nie chodzi o pogadanie, tylko o wyśmianie tej dyskusji i tej kampanii, gdzie zamiast konkretów liczy się ładny garnitur kandydata.
A Gierek zostawiał państwo przy długu 40 miliardów, nieźle się pozmieniało na lepsze, nie ma co ;)
Jeżeli chodzi o prezencję, to w cuglach wygrywa Napieralski.
no fakt. kampanii de facto nie ma
może następna do sejmu będzie konkretniejsza bo jednak po roku wspólnych rządów z prezydentem z jednej partii będą się musieli platformersy wykazać przed wyborcami
ubieganie się o reelekcję na anstępną kadencję zawsze jest trudniej niż wskakiwanie z pozycji opozycji
może następna do sejmu będzie konkretniejsza bo jednak po roku wspólnych rządów z prezydentem z jednej partii będą się musieli platformersy wykazać przed wyborcami
ubieganie się o reelekcję na anstępną kadencję zawsze jest trudniej niż wskakiwanie z pozycji opozycji
grzesbe, problem polega na tym, że w Polsce nie ma opozycji. Wszyscy już rządzili w ciągu tych 20 lat i wszyscy w mniejszym czy większym stopniu się skompromitowali. Ja osobiście mam dość wybierania "mniejszego zła"
ekonomista teoretyk czy nawet nie to ? co ty pierdzielisz o bankructwie - dług publiczny nie jest liczony wartościowo ale proporcjonalnie do PKB - w 2000 roku zasobnośc porfela polskieo byla zupełnie inna niz w 2010 nie wspominając juz o gierku - ten mial w dupie kowenanty kredytowe
jezeliu dlug publiczny przekroczyłby kowentanty np BŚ to nawet złotówki byśmy nie dostali a zostalibyśmy wzywani do redukcji zadłużenia - przytaczasz grecje - wiesz dokładnie o co chodzi z grecja czy tylko słuchasz telewizorka i imbecyli ekonomicznych polityków ?
jezeliu dlug publiczny przekroczyłby kowentanty np BŚ to nawet złotówki byśmy nie dostali a zostalibyśmy wzywani do redukcji zadłużenia - przytaczasz grecje - wiesz dokładnie o co chodzi z grecja czy tylko słuchasz telewizorka i imbecyli ekonomicznych polityków ?