Subpage under development, new version coming soon!
Topic closed!!!
Subject: Wybory prezydenckie 2010
[...]Czyżby prezydent musiała pospisać[...]
o po polsku?
Ale dyrdymały wypisujesz... Czyli jakby czekał z oficjalnym przejęciem roli prezydenta do końca dnia to byłby lepszy? To może trzeba było, żeby poczekał z tym aż do końca żałoby? Inna sprawa, że Bronek mnie (wyborcę PO) nie przekonuje. Jak wielu pisało, jest miałki - jak kanapka z masłem i niczym więcej, czegoś mu brakuje. Ale i tak zagłosuję na niego, bo wolę nijakiego Bronka od psuja Jarka czy jeszcze bardziej miałkiego ciapktaka Napieralskiego. Szkoda, że Cimoszewicz nie kandyduje
o po polsku?
Ale dyrdymały wypisujesz... Czyli jakby czekał z oficjalnym przejęciem roli prezydenta do końca dnia to byłby lepszy? To może trzeba było, żeby poczekał z tym aż do końca żałoby? Inna sprawa, że Bronek mnie (wyborcę PO) nie przekonuje. Jak wielu pisało, jest miałki - jak kanapka z masłem i niczym więcej, czegoś mu brakuje. Ale i tak zagłosuję na niego, bo wolę nijakiego Bronka od psuja Jarka czy jeszcze bardziej miałkiego ciapktaka Napieralskiego. Szkoda, że Cimoszewicz nie kandyduje
wystarczyloby gdyby poczekal do oficjalnego komunikatu o smierci prezydenta na podstawie np sekcji zwlok
ale to akurat szczegoly z zycia pana WSI Komorowskiego...
ale to akurat szczegoly z zycia pana WSI Komorowskiego...
za każdym krążą historie... WSI za jednym, FOZZ za innym, o smrodzie w okół wielu dygnitarzy SLD nie wspomnę... Tylko polityczny laik albo łatwowierny wyborca może pomyśleć, że są "I-ligowi" politycy, co do których nie ma żadnych "halo". Polityka jest brudna, więc i politycy czystych rąk nie mają.
(edited)
(edited)
Taaak, z moich okolic wywodził się Walerian Pańko, zainteresowani wiedzą kto to był. I rzeczywiście były plotki z serii afery FOZZ, ale nie wierzyłbym im zbytnio.
ale zescie sie uparli, najlepiej jakby komorowski nic nie robil przez tydzien i potem poszedł na kolanach na wawel pod grób lecha i dopiero moglby niesmiale stwierdzic ze cos trzeba zrobic z tym ze nie mamy prezydenta ??
(edited)
(edited)
"jakiego radia bęcfale. ja potrafie myslec samodzielnie i chyba troche lepiej niz ty"
pisze się bęcwale. W sumie to określenie jak ulał pasuje do Pana Marszałka Komorowskiego, patrz słownik.
pisze się bęcwale. W sumie to określenie jak ulał pasuje do Pana Marszałka Komorowskiego, patrz słownik.
nic takiego nie napisalem, ale skoro wyczytales to z mojego posta swiadczy tylko o Twoich zlych intencjach...
Ja sobie nie wyobrażam Komorowskiego jako prezydenta. Szkoda byłoby zostawiać samotnie działającego Vaclava Klausa. Komorowski, tak jak się to przebijało w opiniach, to polityk bez wyrazu. Jest też łatwo sterowalny, swoją drogą jak zagorzały antykomunista i młodzieżowiec Klubów Służby Niepodległości (nieco radykalniejszej części Solidarności) mógł podpisać właśnie ustawę o IPN, która (już nawet mniejsza o to co chciał Lech Kaczyński) po pierwsze otwiera możliwość zmiany prezesa IPN zwykłą większością głosów, ale co jeszcze gorsze daje możliwość wypożyczania oryginalnych dokumentów ze swoich teczek.
Człowiek podobny do Wacława Klausa jako prezydent u nas to moje marzenie :-), niestety u nas nigdy żaden koliberał (jakim jest WK) nie wygra :/.
Chyba, ze wejdzie do kampanii z hasłami socjalistycznymi, a później będzie robił swoje :P (w sumie jako prezydent nie za wiele może, ale chodzi też o promocje pewnych idei przecież...).
Chyba, ze wejdzie do kampanii z hasłami socjalistycznymi, a później będzie robił swoje :P (w sumie jako prezydent nie za wiele może, ale chodzi też o promocje pewnych idei przecież...).
ja mam jak najlepsze intencje dla tego nie pojde i nie zagłosuje na jarka w wyborach ;)
oo bęcwał sie znalazł sorry ze cie urazilem tą pomyłką. bede cie wlasciwie nazywal nastepnym razem
trzeba mówić ludziom konkretne rzeczy, załóżmy nie mówić im, że zliberalizuje się budownictwo, ale ile będzie kosztować wybudowanie domu po dojściu ich do władzy. Wtedy, gdy ktoś się zapyta jak zamierzają do tego doprowadzić wyskoczyć z silnymi argumentami :)
trzeba przedstawiać efekty końcowe, same konkrety, a nie drogę jak to się dokona.
PiS obiecywał 3 mln mieszkań to zadziałało na niektórych :) PO obiecało swoje, też niezłe poparcie dostali.
trzeba przedstawiać efekty końcowe, same konkrety, a nie drogę jak to się dokona.
PiS obiecywał 3 mln mieszkań to zadziałało na niektórych :) PO obiecało swoje, też niezłe poparcie dostali.
bo własnie o to chodzi by wciskac ludziom takie rzeczy zeby poszli i zagłosowali. to nie wina politykow ale jesli chcacos zmienic musza w ten sposob zyskiwac poparcie. niech sie znajdzie jakas partia co przed wyborami stwierdzi zgodnie z prawda ze prawie nic dobrego nie zrobia to po nich
inna sprawa, że później nie potrafią się wywiązać z obietnic
to fakt komorowski jest jak nie do konca rozgotowany ryz ma ksztalt i forme ale w srodku mietki taki jakis a kontrkandydat to coz hmm.... jak to koles u mnie w pracy glosno rozmyslal ten mial zone rodzine i wogole czyli mogl sobie z krzyza spuscic mial male dzieci czyli mogl pozartowac sie posmiac ale i tak byl jaki byl .... a ten to dopiero stary kawaler i do tego zawziety jak malo co jak sie dorwie do wladzy to inkwizycja to malo a do smolenska na kolanach bedziemy smigac .... reszta kandydatow ... jak czytam to wlosy deba staja w wiekszosci przypadkow ... jest jeszcze olechowski ale on tez cos nie tak podchodzi ... i wychodzi ze w tej kampanii jedni to rozgotowany ryz , plus troche lokalnych wybrykow natury i ludzi z zacisnietymi wargami z tekstem tylko nasza droga jest wlasciwa wladza zostaje w rodzinie ... tak ze tegoroczne wybory to jedna wielka kupa.... ale z drugiej strony patrzac na kryzys finansowy i rozsypujace sie resztki akropolu najlepszym wyjsciem bylby komorowski rzad i prezydent mowia jednym glosem szybko i sprawnie mozna cos zrobic a nie veto sreto a to be a to trybunal konstytucyjny ... ale kazdy postawi krzyzyk gdzie chce