Subpage under development, new version coming soon!
Topic closed!!!
Subject: Wybory prezydenckie 2010
dekalogu ? ja nie przekłamuje dekalogu i nie usuwam z nich niewygodnych przykazań
pozatym antykatolikiem może byc np protestant a nie znaczy że nie ma wartości moralnych
poprostu uważam ze państwo zadużo dopłaca do tego biznesu
dlatego zagłosuje min na tego kto bedezie chciał skończyć z tym duchowym sponsoringiem
pozatym antykatolikiem może byc np protestant a nie znaczy że nie ma wartości moralnych
poprostu uważam ze państwo zadużo dopłaca do tego biznesu
dlatego zagłosuje min na tego kto bedezie chciał skończyć z tym duchowym sponsoringiem
Protestant antykatolikiem? Raczej nie, po prostu trochę inaczej wyznaje swoją wiarę
Ja rozumiem,że można nie być katolikiem,ale kolego przedrostek "anty" oznacza,że jest się czemuś przeciwnym w całej rozciągłości, dlatego skoro jesteś "anty" to znaczy,że jesteś także przeciwko przykazaniom
to bardziej złożona sprawa...
nie jestem przeciwko chrześcijaństwu
a przeciwko papiestwu,mocy sprzedawania odpustów,kultu przedmiotów,itditd
nie jestem tez wrogiem katolików
jestem wrogiem ustroju który uważam robi krzywde swoim członkom i który żeruje na niewiedzy masy katolików...
a wracajac do polityki to jak myślicie państwo powinno sponsorować struktury religijne czy nie?
nie jestem przeciwko chrześcijaństwu
a przeciwko papiestwu,mocy sprzedawania odpustów,kultu przedmiotów,itditd
nie jestem tez wrogiem katolików
jestem wrogiem ustroju który uważam robi krzywde swoim członkom i który żeruje na niewiedzy masy katolików...
a wracajac do polityki to jak myślicie państwo powinno sponsorować struktury religijne czy nie?
Mi się wydaje, że tak (wliczając w to także islam i judaizm)
no to już prędzej rozumiem
jestem wrogiem ustroju który uważam robi krzywde swoim członkom i który żeruje na niewiedzy masy katolików...
gdybyś tylko mógł tę myśl rozwinąć: o co ci konkretnie chodzi???
jestem wrogiem ustroju który uważam robi krzywde swoim członkom i który żeruje na niewiedzy masy katolików...
gdybyś tylko mógł tę myśl rozwinąć: o co ci konkretnie chodzi???
a widzisz ja uważam że za te pieniążki możnabybyło poprawić wiele ważniejszych spraw
a jest wiele potrzeb
a jest wiele potrzeb
mogę ale w wątku religia
i niestety nie dziś bo lece mam zaliczenie z filozofii
ale smyrne cosik
i niestety nie dziś bo lece mam zaliczenie z filozofii
ale smyrne cosik
Pieniądze przeznaczane na funkcjonowanie wspólnot religijnych są niczym w porównaniu z wydatkami na administrację, a i tak sprawy nie są szybko załatwiane. Ja mieszkam w Białymstoku i ostatnio się wkurzyłem tym, że mają zamiar budować halę sportowo-rekreacyjną. Ale dla kogo? Dla kręglistów. Żeby chociaż dla drużyny siatkarek.
Jeżeli ma to być inwestycja dochodowa to czemu nie:)
Jeżeli instytucja będzie dochodowa to wówczas lepiej w to zainwestować niż budować mieszkania, które rozdaje się za darmo i demoralizuje ludzi;]
a z czego osoba bez pracy ma utrzymac mieszkanie?
Nie trzeba być bezrobotnym, żeby być bezdomnym. Przykładowo w Białymstoku tanie mieszkania kosztują powyżej 3 tys.zł/m2. Nawet jak masz pracę wcale nie jest tak łatwo