Subpage under development, new version coming soon!
Subject: wypadek drogowy
pierwszy raz takie cos miałem ;/ zobaczę jak to bedzie, najwyżej się z nią skontaktuję jakby coś szło nie tak, adres mam ;d
Policję należy wzywać gdy ktoś zostaje poszkodowany lub ranny w kolizji.
zgadza sie, dokladnie tak mowi przepis :)
zgadza sie, dokladnie tak mowi przepis :)
masz rację ,nie trzeba wzywac żadnej policji :) skoro są wszystkie dane i podpisane oświadczenie osoby ,która zawiniła w tej kolizji to w zupełności powinno wystarczyc
znajomy kilka miesięcy temu też brał udział w kolizji i żadnej policji nie wzywał ...rzeczoznawca z tow. ubezpieczonego ,w którym wykupione było OC tej osoby ,która spowodowała wypadek przyjechał do niego do domu wycenic szkodę ;)
znajomy kilka miesięcy temu też brał udział w kolizji i żadnej policji nie wzywał ...rzeczoznawca z tow. ubezpieczonego ,w którym wykupione było OC tej osoby ,która spowodowała wypadek przyjechał do niego do domu wycenic szkodę ;)
każda kwota jaką Ci zaproponuje sprawca nie będzie tak wielka jak ta z ubezpieczenia
a nikt Ci nie da kilku tysięcy, bo lepiej się przyznać do winy, masz na następny rok zwyżke ok 10%, czyli dajesz ok. 100zł więcej za OC i tyle
(edited)
a nikt Ci nie da kilku tysięcy, bo lepiej się przyznać do winy, masz na następny rok zwyżke ok 10%, czyli dajesz ok. 100zł więcej za OC i tyle
(edited)
I tak jest zawsze inaczej ;p często osoby nie chcą się przyznać do winy, a wtedy policja taką sprawę na miejscu musi rozstrzygnąć. Najlepsze to są osoby co na miejscu przyznają się do winy- napiszą notatkę/oświadczenie o tym,że spowodowali wypadek(jak ktoś brał udział nie ze swojej winy a nie wzywa policji to musi takie coś mieć dla ubezpierdzielki... co by wskazać stronę winną), a później mówią,że nic takiego nie miało miejsca i nie podpisywali niczego takiego;p
jak ktoś już podpisze takie oświadczenie to sobie potem może mówic co mu się tylko podoba ,a ważne jest i tak to co podpisał ;]
tutaj sprawa jest jasna :sprawca przyznał się do winy i wezwanie policji nie było konieczne :)
(edited)
tutaj sprawa jest jasna :sprawca przyznał się do winy i wezwanie policji nie było konieczne :)
(edited)
ojj tam jest minimalna szansa trafienia na idiote z kasa :p albo jakas paniusie co ma sponsora i szybko zaplaci:D malo prawdopodobne ale zdarza sie:p noo i zalezy tez jak bardzo auto ucierpialo;p
tylko że sporo uszkodzeń wychodzi w trakcie naprawy więc lepiej się nie przeliczyć ...
taa tyle, ze to sa w wiekszosci uszkodzenia, ktorych doszukal sie mechanik ;) pojedz teraz do byle jakiego swoim autem to okaze sie ze pol auta do wymiany :P
wiem co pisze i najczęściej chodzi o zawieszenie
temat mechaników to już inna bajka
temat mechaników to już inna bajka
dzwoniłem do PZU, pytali się co, jak i kiedy, przyjedzie gościu od nich który oszacuje straty.
pytali sie mnie jeszcze jak chce mieć ,,usunięte szkody,, czy u nich w serwisie PZU czy u prywatnego mechanika. wybrałem tą drugą opcję
pytali sie mnie jeszcze jak chce mieć ,,usunięte szkody,, czy u nich w serwisie PZU czy u prywatnego mechanika. wybrałem tą drugą opcję
W przypadku kolizji, gdy koleś przyznaje się do winy i nie robi problemów najlepiej spisać oświadczenie. Wiadomo jeżeli ucierpiał ktoś to już nie mówimy o kolizji tylko o wypadku więc policja musi być. Także dobrze zrobiłeś, że spisałeś oświadczenie i lepiej na tym wyjdziesz niż mój kolega który dał się zrobić w bambuko kolesiowi w Poznaniu. Gość w sumie delikatnie go klepnął od tyłu ale zderzak w Lagunie II za 100 zł nie zrobisz... no a ten mu dał w łapę 100 zł i zadowolony pojechał tym bardziej ze terenówką go pyknął.
Sami policjanci podkreślają szczególnie w większych miastach, by nie wzywać policji do takich "dupereli" jak zarysowania na parkingach czy lekkie stłuczki. Na wiosce to inna sytuacja bo jak jest jakaś kolizja to nawet lepiej dla "policyjnych statystyk".
Sami policjanci podkreślają szczególnie w większych miastach, by nie wzywać policji do takich "dupereli" jak zarysowania na parkingach czy lekkie stłuczki. Na wiosce to inna sytuacja bo jak jest jakaś kolizja to nawet lepiej dla "policyjnych statystyk".
a nie było opcji, nie usuwać szkód, ale wziąć kase?
gadała ze przyjedzie gościu od nich wyceni i kasa na konto wpadnie