Subpage under development, new version coming soon!
Subject: »Juwenalia
E, to dziwnie macie. U nas każda uczelnia ma swoją impreze (UAM - grillowanie, UEP - Ekonomalia, UP - Agronalia, PP - Polibuda Open Air) i wszystkie one były w ostatnim 1,5 tygodni.. a od czwartku są ogólne Juwenalia ;>
Dokładnie : >.Ale Agronalia też były spoko, przynajmniej Kabanos rozwalił :P
No Grillowanie było spoko, na pewno :). Agronalia wg mnie średnie, tzn frekwencja średnia, poszedłem głównie ze względu na koncert Pyskatego i tym się nie zawiodłem, reszta muzycznie nie podpasowała. Chociaż dużo darmowego bro było. W czwartek pozytywnie za to na POA, liczyłem że będzie strasznie drętwo a tam naprawdę spoko, sporo lasek, dobry koncert JS i VU itd. Na pewno pozytywnie. Żałuję tylko odpuszczonych Ekonomalii, ale byłem wykamany.
No, frekwencja na Agronaliach była średnia, dla podbicia sporo gimnazjum wpuścili mimo że oficjalnie było od 18 + :P .Ja też tylko na koncercie o 19 byłem, bo potem się zrobiła dla mnie trochę stypa.Koncert za to pierwsza klasa.W sumie to na grillowaniu też tylko Hunter i Rust zaliczyłem, bo wcześniej byłem zajęty a w czwartek mi się nie chciało
(edited)
(edited)
Ja na Agronaliach nie mogłem być, tzn. chciałem na Pyskatego, ale ta godzina mi kompletnie nie pasowała :/ A Ekonomalia strasznie kijowe... Znaczy się wiadomo Słoniu i Mikser pozytywnie jak zwykle, ale jak mało ludzi, lipna pogoda i w ogóle średniawka
Pyskaty w sumie jakoś za dziesięć 9 dopiero zaczął. Ja właśnie na Ekonomalia chciałem iść tylko na Demonologie, ale kurde za późno się obczaiłem i dupa. Współlokatorzy też zapici byli i ciężko było cokolwiek ogarnąć i właśnie też słyszałem, że pod względem ludu strasznie słabo.
@Bartek
Ewidentnie nie moje klimaty :)
@Bartek
Ewidentnie nie moje klimaty :)
Ja jeszcze teraz czekam na przyszłą sobotę i będę mega zadowolony z maja :)
Co do Juwenaliowych przygód, to no cóż...Na Hunterze niemalże znokautował mnie jakiś młotek na ścianie bo wymachiwał pięściami jak nienormalny, kretyn :P
(edited)
Co do Juwenaliowych przygód, to no cóż...Na Hunterze niemalże znokautował mnie jakiś młotek na ścianie bo wymachiwał pięściami jak nienormalny, kretyn :P
(edited)
W sumie racja, ale jakoś nigdy wcześniej się nie zdarzyło jeszcze :P