Subpage under development, new version coming soon!
Subject: »jakie studia wybrać?
czemu piszesz ze duzo ludzi nie ma pracy po tym kierunku
pisalem o zarzadzaniu :)
przeciez nie piszę, ze to zly kierunek :) wiem tylko, ze jest dosc popuarny w kregach ludzi, ktorzy niespecjalnie przykladali się do szkoly :P ale jesli Ciebie to naprawdę interesuje i jestes kumaty to na pewno znajdziesz pracę :)
pisalem o zarzadzaniu :)
przeciez nie piszę, ze to zly kierunek :) wiem tylko, ze jest dosc popuarny w kregach ludzi, ktorzy niespecjalnie przykladali się do szkoly :P ale jesli Ciebie to naprawdę interesuje i jestes kumaty to na pewno znajdziesz pracę :)
Jeśli chodzi o zarządzanie i logistykę, to całkiem niezłe posadki można dostać w sektorze służby zdrowia. No, a jeśli już o służbie zdrowia mowa, to polecam kierunki związane z medycyną.
wiem tylko, ze jest dosc popuarny w kregach ludzi, ktorzy niespecjalnie przykladali się do szkoly :P
no to jednak jest to kierunek dla mnie :P
no to jednak jest to kierunek dla mnie :P
Oj, przecież nie musisz iść na lekarski... Jest farmacja, pielęgniarstwo, położnictwo, ratownictwo medyczne, zdrowie publiczne (akurat ten kierunek jest "bezkrwawy), stomatologia, protetyka... Ludzie zawsze będą się rodzić i umierać i chorować. Poza tym są inne studia, gdzie też się kibluje 6 lat. ;P
Pielegniarstwo jest swietna praca w Stanach z tego co ostatnio czytalem. U nas to jedna z gorzej oplacanych prac, okolice placy minimalnej - a tam to sa porzadne pieniadze...
Nie tylko w USA, generalnie na tzw. zachodzie pielegniarki są dobrze opłacane, wykonują też część pracy, którą w Polsce wykonują lekarze- tam lekarz przeważnie jest na telefon.
No zgadza sie, mniej wiecej wiem jak to wyglada bo moja mama jest pielegniarka w tzw. Casa di riposo we Wloszech. Zarabia znacznie lepiej niz u nas, robi znacznie ciekawsze rzeczy itd. Tam od rzeczy typu mycie pacjenta itd. sa tzw. Ozy[lub Osy, nie wiem jak sie to pisze], zazwyczaj z Rumunii itd. ktore odwalaja czarna robote. A pielegniarka to taka dyspozytorka lekow i osoba podejmujaca decyzje kiedy lekarza nie ma, a jak pisalas - jest tak bardzo czesto i lekarzy wzywa sie po prostu telefonicznie kiedy cos sie dzieje powaznego.
Ale w Stanach zarabiaja naprawde konkretnie, teraz Ci statystyk nie przytocze bo mi sie gdzies wydruk zapodzial, ale jak znajde to dam znac :P
(edited)
Ale w Stanach zarabiaja naprawde konkretnie, teraz Ci statystyk nie przytocze bo mi sie gdzies wydruk zapodzial, ale jak znajde to dam znac :P
(edited)
Fajnie, ale musisz dodac, że Twoja Mama ma język włoski opanowany w stopniu trochę większym niż komunikatywny. Dyplom też pewnie musiała ratyfikować, etc... No, ale jeśli jest po studiach, to śmiało mogą do Niej mówić "dottore" ;)
Co do statystyk, to kiedyś znalazłam zarobki paramedyka z UK, (gdzie angielski paramedyk jest gorzej wykształcony od polskiego ratownika). Otóż taki paramedyk zarabia/zarabiał od 25000 do 35000 funtów rocznie. Czy to prawda? Nie wiem...
Co do statystyk, to kiedyś znalazłam zarobki paramedyka z UK, (gdzie angielski paramedyk jest gorzej wykształcony od polskiego ratownika). Otóż taki paramedyk zarabia/zarabiał od 25000 do 35000 funtów rocznie. Czy to prawda? Nie wiem...
duzo ludzi twierdzi, ze farmacja jest nawet ciezsza niz lekarski, nie wiem ile w tym prawdy, ale na pewno tez jest bardzo ciezko :)
zreszta ja sie nie znam ;p zawsze nienawidzilem chemii, a biologii to juz w ogole. ostatnio mnie jednak naszlo by przeczytac o chemii i sie wciagnalem, swietna nauka. dlatego nadrabiam zaleglosci z liceum :)
zreszta ja sie nie znam ;p zawsze nienawidzilem chemii, a biologii to juz w ogole. ostatnio mnie jednak naszlo by przeczytac o chemii i sie wciagnalem, swietna nauka. dlatego nadrabiam zaleglosci z liceum :)
Pytanie skad te zarobki byly tzn z jakiego miasta, bo to tak jak mowienie, ze w Wawie sie zarabia bez problemu 2.5 a w innych miastach, mniejszych sporo, trudno 2k znalezc - tyle, ze te 2.5k w Wawie jest warte mniej niz te 2k w malej miejscowosci...
A mamuska owszem, wloski ma niezle opanowany teraz - ale jak jechala za 1 razem to chyba po rocznym kursie i szczerze mowiac myslalem ze ja tam zjedza...ale teraz parla bosko :)
(edited)
A mamuska owszem, wloski ma niezle opanowany teraz - ale jak jechala za 1 razem to chyba po rocznym kursie i szczerze mowiac myslalem ze ja tam zjedza...ale teraz parla bosko :)
(edited)
To zależy pod jakim kątem na tę ciekawośc spojrzysz. To ciężki kierunek, ale nie ma praktycznie kontaktu z pacjentem. No i podobno większość facetów studiujących farmację to geje ;P
Gadalem kiedys z kolesiem ktorego corka byla po farmacji - klika podobno gorsza od prawniczej, trzeba wyrobic praktyki a nie ma w Wawie gdzie jak ludzi nie znasz. Podobno w Krakowie byla zmuszona robic. Ile w tym prawdy - nie wiem.