Subpage under development, new version coming soon!
Subject: »jakie studia wybrać?
złożyłem papiery na slawistykę na uw, dostałem się też na polonistykę.
da się jakoś zrobić, żeby te papiery przenieść na polonistykę?
a zresztą jest jeszcze opcja, że nie pójdę ani tu, ani tu...
da się jakoś zrobić, żeby te papiery przenieść na polonistykę?
a zresztą jest jeszcze opcja, że nie pójdę ani tu, ani tu...
a zresztą jest jeszcze opcja, że nie pójdę ani tu, ani tu...
I to byłaby najlepsza opcja;)
Chociaż jakbyś opanował biegle rosyjski, bułgarski, etc... Może jako tłumacz przysięgły miałbyś pracę
I to byłaby najlepsza opcja;)
Chociaż jakbyś opanował biegle rosyjski, bułgarski, etc... Może jako tłumacz przysięgły miałbyś pracę
I to byłaby najlepsza opcja;)
czemu? ale to by mogło być ciężkie dość :P
ciągnie mnie na tę polonistykę, kurrrde...
ruski... ruskiego uczyłem się 6 lat i mógłym dalej ciągnąć, czemu nie, z tym że na slawistyce jest chorwacki, czeski i słowacki (lol zrobienie czeskiego i słowackiego do wyboru to trochę niemądre) i przy składaniu papierów wziąłem chorwacki.
czemu? ale to by mogło być ciężkie dość :P
ciągnie mnie na tę polonistykę, kurrrde...
ruski... ruskiego uczyłem się 6 lat i mógłym dalej ciągnąć, czemu nie, z tym że na slawistyce jest chorwacki, czeski i słowacki (lol zrobienie czeskiego i słowackiego do wyboru to trochę niemądre) i przy składaniu papierów wziąłem chorwacki.
czemu? ale to by mogło być ciężkie dość :P
Hmmm, ciężkie? Widac, mamy odmienne pojęcie na temat tego, co ciężkie. Ja na ten przykład nie udźwignęłabym jakies ekonomii, fizyki , czy technologii maszyn.
Myśl przyszlościowo. Po tym chorwackim, to Cię ewentualnie na pilota wycieczek wezmą, pod warunkiem, że skończysz jakies smieszne kursy usług turystycznych. Zresztą, nie wiem z czym wiążesz przyszłość- zawsze mozesz zostac na uczelni, otworzyć własny biznes, czy "cudze dzieci uczyć".
Jedno Ci powiem, po tych wszystkich technicznych uczelniach, zarządzaniach, politologiach, etc... aż milo zobaczyć humanistę:)
Hmmm, ciężkie? Widac, mamy odmienne pojęcie na temat tego, co ciężkie. Ja na ten przykład nie udźwignęłabym jakies ekonomii, fizyki , czy technologii maszyn.
Myśl przyszlościowo. Po tym chorwackim, to Cię ewentualnie na pilota wycieczek wezmą, pod warunkiem, że skończysz jakies smieszne kursy usług turystycznych. Zresztą, nie wiem z czym wiążesz przyszłość- zawsze mozesz zostac na uczelni, otworzyć własny biznes, czy "cudze dzieci uczyć".
Jedno Ci powiem, po tych wszystkich technicznych uczelniach, zarządzaniach, politologiach, etc... aż milo zobaczyć humanistę:)
Hmmm, ciężkie?
hmm... rezygnacja z polonistyki i/lub slawistyki na rzecz alternatywy, którą dopuszczam. :P nie będę się tu rozpisywał.
Ja na ten przykład nie udźwignęłabym jakies ekonomii, fizyki , czy technologii maszyn.
ja też, więc... :P
Myśl przyszlościowo.
staram się :(
Zresztą, nie wiem z czym wiążesz przyszłość
z byciem szczęśliwym
"cudze dzieci uczyć".
chętnie, ale tylko w LO
hmm... rezygnacja z polonistyki i/lub slawistyki na rzecz alternatywy, którą dopuszczam. :P nie będę się tu rozpisywał.
Ja na ten przykład nie udźwignęłabym jakies ekonomii, fizyki , czy technologii maszyn.
ja też, więc... :P
Myśl przyszlościowo.
staram się :(
Zresztą, nie wiem z czym wiążesz przyszłość
z byciem szczęśliwym
"cudze dzieci uczyć".
chętnie, ale tylko w LO
Zresztą, nie wiem z czym wiążesz przyszłość
z byciem szczęśliwym
"cudze dzieci uczyć".
chętnie, ale tylko w LO
Musisz mieć magisterkę, wg mojej wiedzy, bądź być w jej trakcie. A co do szczęścia, to "Każdy człowiek dąży do szczęścia"- zastanów się nad teologią;)
Jeśli chcesz być szczęśliwy (chociaż głodny), idź za głosem serca. Pompatycznie to zabrzmiało, ale co tam! :-)
z byciem szczęśliwym
"cudze dzieci uczyć".
chętnie, ale tylko w LO
Musisz mieć magisterkę, wg mojej wiedzy, bądź być w jej trakcie. A co do szczęścia, to "Każdy człowiek dąży do szczęścia"- zastanów się nad teologią;)
Jeśli chcesz być szczęśliwy (chociaż głodny), idź za głosem serca. Pompatycznie to zabrzmiało, ale co tam! :-)
zastanów się nad teologią;)
hmm... filozofia z teologią :)?
hmm... filozofia z teologią :)?
Teologia, to w głównej mierze filozofia. Polecam Ci UKSW- jeśli już. Potem wystarczy juz mieć tzw. "misję" i wykładasz dziatwie o seksie, bo dziatwę seks jeno interesuje;P
Moze w LO uczyc bez magisterki. Moze jakies ograniczenia sa, ale raczej nie bo znajoma angielskiego uczyla jeszcze na licencjacie [jako zastepstwo, potem na stale jak juz obronila].
miałem co innego na myśli, ale... może mniejsza o to ;)
Zależy od znajomości też :).
U mnie w LO historii uczył mgr teologii, robiący licencjat dopiero z tejże historii :}. Szło mu średnio, szczególnie, że dali mu klasy humanistyczne :}.
U mnie w LO historii uczył mgr teologii, robiący licencjat dopiero z tejże historii :}. Szło mu średnio, szczególnie, że dali mu klasy humanistyczne :}.
a co sadzicie o prawie (notariusz) , podobno duza konkurencja itp
dzieki za info
dzieki za info
Jak nie masz znajomości a chcesz prowadzić własne biuro o możesz zapomnieć.
Ja będę próbował dostać się na prawo :P
Jednak o zawodzenia notariusza nawet nie myślę.
Powołanie na notariusza i wyznaczenie siedziby jego kancelarii następuje w drodze decyzji Ministra Sprawiedliwości, na wniosek osoby zainteresowanej, po zasięgnięciu opinii właściwej rady notarialnej.
Strasznie ustawiona fucha.
Jednak o zawodzenia notariusza nawet nie myślę.
Powołanie na notariusza i wyznaczenie siedziby jego kancelarii następuje w drodze decyzji Ministra Sprawiedliwości, na wniosek osoby zainteresowanej, po zasięgnięciu opinii właściwej rady notarialnej.
Strasznie ustawiona fucha.