Subpage under development, new version coming soon!
Subject: »jakie studia wybrać?
Tak jak kolega wyżej napisał, wszystkiego Cię nauczą. Ale pierwszy rok będziesz i tak miał prawie samą matematykę i fizykę.
moj kolega jest na informatyce , znal te podstawowe jezyki programowania etc :P
ale mowil ze na kierunku uczal i tak wszystkiego od poczatku
ale mowil ze na kierunku uczal i tak wszystkiego od poczatku
a jak jest na AGH? tam można się zarejestrować na 5 kierunków i moja dziewczyna wybrała 5 i jako 1 dała teoretycznie najlepszy (w tamtym roku próg tam był najwyższy), jako 2 kierunek też podobnie a dopiero 3, 4 i 5 kierunki z niższymi progami. I jak będą przyjmować i powiedzmy, że będzie miała za mało i na 1 wybór i na 2 to automatycznie przyjmą ją na ten 3ci? Czy będzie musiała jakieś odwołania składać?
No na kierunkach technicznych matematyka i fizyka na pierwszym roku, ale to też zależy od uczelni. Czasami uczelnie rezygnują z rozbudowanego materiału z matematyki i fizyki żeby szybciej wprowadzić przedmioty pod kierunek.
teraz na polibudach, masz dodatkowe lekcje fizy i matmy, finansowane z Unii
no to masz znajomych oslow :) inni kręcą rynkiem nawet po pedagogice. Trzeba Poprostu znaleźć niszowa specjalizację i kształcić się. Wszystkie prawnicze kierunki typu prawo administracja ekonomiczna analiza prawa europejstyka czy stosunki mają mnóstwo swoich perełek. Obecnie w polsce tych od projektów ue jest garstka i są rozchwytywani.
co masz na mysli mowiac krecic rynkiem?
to prawda, ze nielicznym udaje się nawet po pedagogice, ale porownujac procent zatrudnionych z pedagogiki i kierunkow technicznych wniosek jest prosty
mowisz o kolesiu, ktory po budownictwie pracuje w firmie ubezpieczeniowej.
wazne jest jedno -pracuje. przecietny pedagog po studiach bedzie kisil ogora
(edited)
to prawda, ze nielicznym udaje się nawet po pedagogice, ale porownujac procent zatrudnionych z pedagogiki i kierunkow technicznych wniosek jest prosty
mowisz o kolesiu, ktory po budownictwie pracuje w firmie ubezpieczeniowej.
wazne jest jedno -pracuje. przecietny pedagog po studiach bedzie kisil ogora
(edited)
nie no ok - humaniście mają trudniej, ale i zarobki mają przyzwoite. Nie wszyscy, ale można mieć. Nie każdy inżynier pracuje i nie każdy zarabia kokosy.
mówisz o kolesiu, który po budownictwie pracuje w firmie ubezpieczeniowej.
ważne jest jedno -pracuje. przeciętny pedagog po studiach będzie kisił ogóra
kisi bo chce kisić i nic innego nie potrafi. Są studenci co myślą, że pójdą na studia i pracodawcy rzucą im się na kolana. Studia studiami, a potem trzeba dalej zapracować i się określić. Bo po ogólnych studiach mamy gówno. Zwłaszcza humaniści.
mówisz o kolesiu, który po budownictwie pracuje w firmie ubezpieczeniowej.
ważne jest jedno -pracuje. przeciętny pedagog po studiach będzie kisił ogóra
kisi bo chce kisić i nic innego nie potrafi. Są studenci co myślą, że pójdą na studia i pracodawcy rzucą im się na kolana. Studia studiami, a potem trzeba dalej zapracować i się określić. Bo po ogólnych studiach mamy gówno. Zwłaszcza humaniści.
a jak jest na AGH? tam można się zarejestrować na 5 kierunków i moja dziewczyna wybrała 5 i jako 1 dała teoretycznie najlepszy (w tamtym roku próg tam był najwyższy), jako 2 kierunek też podobnie a dopiero 3, 4 i 5 kierunki z niższymi progami. I jak będą przyjmować i powiedzmy, że będzie miała za mało i na 1 wybór i na 2 to automatycznie przyjmą ją na ten 3ci? Czy będzie musiała jakieś odwołania składać?
Na AGH przyjmują z kolejności tzn jak na pierwszy się nie dostałą to na drugi jak na drugi nie to na trzeci itd... ale należy wziąć poprawkę że z każdym stopniem tzn pierwszy wybór to próg mniej więcej zeszłoroczny, 2 może być znacznie wyższy, 3 też itd. Podam na swoim przykładzie żeby wytłumaczyć :) miałem 786pkt w przeliczniku na AGH na 1 kierunek (Geodezja i Kartografia) się nie dostałem próg był chyba 815 czy coś takiego na drugi kierunek (IŚ) przez siebie wybrany dostałem się i choć dla tych co mieli ten kierunek jako pierwszy wybór próg był ok 700 pkt to dla mnie to było "aż" 780 :) mam nadzieje że rozjaśniłem :)
(edited)
Na AGH przyjmują z kolejności tzn jak na pierwszy się nie dostałą to na drugi jak na drugi nie to na trzeci itd... ale należy wziąć poprawkę że z każdym stopniem tzn pierwszy wybór to próg mniej więcej zeszłoroczny, 2 może być znacznie wyższy, 3 też itd. Podam na swoim przykładzie żeby wytłumaczyć :) miałem 786pkt w przeliczniku na AGH na 1 kierunek (Geodezja i Kartografia) się nie dostałem próg był chyba 815 czy coś takiego na drugi kierunek (IŚ) przez siebie wybrany dostałem się i choć dla tych co mieli ten kierunek jako pierwszy wybór próg był ok 700 pkt to dla mnie to było "aż" 780 :) mam nadzieje że rozjaśniłem :)
(edited)
nie no ok - humaniście mają trudniej, ale i zarobki mają przyzwoite.
humanisci i zarobki?
prawnik na pewno dobrze zarabia, ale po psycho,socjo i innych logiach (zwlaszcza) to jest bida
to jest smutek, 5 lat na filologii, praktyki, chuj wie co jeszcze, minie 10 lat i taki nauczyciel bedzie zarabial 3k brutto
humanisci i zarobki?
prawnik na pewno dobrze zarabia, ale po psycho,socjo i innych logiach (zwlaszcza) to jest bida
to jest smutek, 5 lat na filologii, praktyki, chuj wie co jeszcze, minie 10 lat i taki nauczyciel bedzie zarabial 3k brutto
a nie są to latwe studia..trzeba poswiecic sporo czasu by przeczytac te tony ksiazek, moja dziewczyna czytala codziennie jedna ksiazke.
nie to co na polibudzie, kilka dni nauki w sesji
nie to co na polibudzie, kilka dni nauki w sesji
a co inżynier i zarobki? Przestań, w PL średni inżynier zarabia gówno nie pieniądze. Wiadomo Ci bardziej zaawansowani czy w ogóle unikaty - owszem. Informatycy, logistycy itd. jeden pies.
no porownując do humanistow na pewno jest duzo lepiej. przecietny inzynier ma na starcie 2x lepszą kasę niż nauczyciel
u nas czesto się zglaszają rozne firmy i biorą tych lepszych do siebie, czasem niemal hurtowo, po kilkunstu studentow (na jedna firmę)..
dzisiaj sluchalem w radiu o przekazywaniu 1% cit od przedsiebiorstw na uczelnie, ma to wejsc w zycie niedlugo. np. jesli taką firma bedzie kghm to kasa dla placowki naukowej jest olbrzymia
oczywiscie w zamian za to uczelnie będą "produkowaly" takich studentow jakich oczekują w firmie
i to bedzie bardzo dobra rzecz. juz na niektorych lepszych uczelniach prywatnych się to praktykuje..zwlaszcza w szkolach zwiazanych z ekonomią
Informatycy, logistycy itd. jeden pies.
no nieee. w zyciu nie porownalbym informatyki z logistyką. raz ze poziom studiow njest zupelnie inny (na logistykę idą zwykle ochłapy, poziom jest zwykle bardzo niski), a dwa, ze zarobki tez mocno sięroznią. informatycy zarabiają bardzo dużą kasę
informatyk to jeden z lepiej oplacanych zawodow, w sredniej firmie informatyk bierze 10 k
(przynajmniej w wiekszym miescie)
(edited)
u nas czesto się zglaszają rozne firmy i biorą tych lepszych do siebie, czasem niemal hurtowo, po kilkunstu studentow (na jedna firmę)..
dzisiaj sluchalem w radiu o przekazywaniu 1% cit od przedsiebiorstw na uczelnie, ma to wejsc w zycie niedlugo. np. jesli taką firma bedzie kghm to kasa dla placowki naukowej jest olbrzymia
oczywiscie w zamian za to uczelnie będą "produkowaly" takich studentow jakich oczekują w firmie
i to bedzie bardzo dobra rzecz. juz na niektorych lepszych uczelniach prywatnych się to praktykuje..zwlaszcza w szkolach zwiazanych z ekonomią
Informatycy, logistycy itd. jeden pies.
no nieee. w zyciu nie porownalbym informatyki z logistyką. raz ze poziom studiow njest zupelnie inny (na logistykę idą zwykle ochłapy, poziom jest zwykle bardzo niski), a dwa, ze zarobki tez mocno sięroznią. informatycy zarabiają bardzo dużą kasę
informatyk to jeden z lepiej oplacanych zawodow, w sredniej firmie informatyk bierze 10 k
(przynajmniej w wiekszym miescie)
(edited)
no porownując do humanistow na pewno jest duzo lepiej. przecietny inzynier ma na starcie 2x lepszą kasę niż nauczyciel
humanista to nie tylko nauczyciel - poza tym nie tak od razu. Nauczyciel - zwłaszcza języków/przedmiotów ścisłych - może ciągnąć niezłą kasę. Oczywiście nie z pensji szkolnej.
u nas czesto się zglaszają rozne firmy i biorą tych lepszych do siebie, czasem niemal hurtowo, po kilkunstu studentow (na jedna firmę)..
dzisiaj sluchalem w radiu o przekazywaniu 1% cit od przedsiebiorstw na uczelnie, ma to wejsc w zycie niedlugo. np. jesli taką firma bedzie kghm to kasa dla placowki naukowej jest olbrzymia
oczywiscie w zamian za to uczelnie będą "produkowaly" takich studentow jakich oczekują w firmie
i to bedzie bardzo dobra rzecz. juz na niektorych lepszych uczelniach prywatnych się to praktykuje..zwlaszcza w szkolach zwiazanych z ekonomią
tu się zgadzam - rewelacyjna sprawa, ale nie dotyczy wszystkich. Tych 'średnich" inżynierów jest coraz więcej, a miejsc pracy mało. Sama biurokracja więcej oferuje.
no nieee. w zyciu nie porownalbym informatyki z logistyką. raz ze poziom studiow njest zupelnie inny (na logistykę idą zwykle ochłapy, poziom jest zwykle bardzo niski), a dwa, ze zarobki tez mocno sięroznią. informatycy zarabiają bardzo dużą kasę
informatyk to jeden z lepiej oplacanych zawodow, w sredniej firmie informatyk bierze 10 k
(przynajmniej w wiekszym miescie)
no może lekko przesadziłem z tymi informatykami - ale nie zaprzeczysz, że obecnie z roku na rok wychodzi ich tysiące tysięcy. Wiadomo, że jak w każdym zawodzie jest pewna hierarchia specjalizacji i jedni zarabiają więcej, inni mniej.
ale z tymi 10k w średniej firmie lekko przesadziłeś :D
humanista to nie tylko nauczyciel - poza tym nie tak od razu. Nauczyciel - zwłaszcza języków/przedmiotów ścisłych - może ciągnąć niezłą kasę. Oczywiście nie z pensji szkolnej.
u nas czesto się zglaszają rozne firmy i biorą tych lepszych do siebie, czasem niemal hurtowo, po kilkunstu studentow (na jedna firmę)..
dzisiaj sluchalem w radiu o przekazywaniu 1% cit od przedsiebiorstw na uczelnie, ma to wejsc w zycie niedlugo. np. jesli taką firma bedzie kghm to kasa dla placowki naukowej jest olbrzymia
oczywiscie w zamian za to uczelnie będą "produkowaly" takich studentow jakich oczekują w firmie
i to bedzie bardzo dobra rzecz. juz na niektorych lepszych uczelniach prywatnych się to praktykuje..zwlaszcza w szkolach zwiazanych z ekonomią
tu się zgadzam - rewelacyjna sprawa, ale nie dotyczy wszystkich. Tych 'średnich" inżynierów jest coraz więcej, a miejsc pracy mało. Sama biurokracja więcej oferuje.
no nieee. w zyciu nie porownalbym informatyki z logistyką. raz ze poziom studiow njest zupelnie inny (na logistykę idą zwykle ochłapy, poziom jest zwykle bardzo niski), a dwa, ze zarobki tez mocno sięroznią. informatycy zarabiają bardzo dużą kasę
informatyk to jeden z lepiej oplacanych zawodow, w sredniej firmie informatyk bierze 10 k
(przynajmniej w wiekszym miescie)
no może lekko przesadziłem z tymi informatykami - ale nie zaprzeczysz, że obecnie z roku na rok wychodzi ich tysiące tysięcy. Wiadomo, że jak w każdym zawodzie jest pewna hierarchia specjalizacji i jedni zarabiają więcej, inni mniej.
ale z tymi 10k w średniej firmie lekko przesadziłeś :D