Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: Własna działalność

2011-10-26 17:44:37
Oo jak masz doświadczenie z tym to powiedz dlaczego nie jest kolorowo? jakas rada
2011-10-26 18:07:40
nie wiem jak jest gdy jestes bezrobotnym i starasz sie o dofinansowanie,ale wiem jak jest prowadzac firme,i dofinansowanie na pracownikow tak naprawde jest korzyscia dla nich.u mnie okres dofinansowania sie skonczyl i jest spokoj bo zysk z tego byl zaden.

A w Twoich przypadku kto wie,chociaz musisz byc naprawde dobrze przygotowany by skladac tam wniosek.Jesli juz o tym myslisz zabierz sie za to konkretnie bo inaczej to nie ma sensu.Gastronomia to strasznie ciezki kawalek chleba,musisz miec oczy dookola glowy,bo Cie zjedza :)
ripley991 do r.a.y

po to sporzadze biznes plan tak? po drugie skonczyłem technikum ekonomiczne to jakieś podstawy znam jeżeli chodzi o faktury weksle itd. ale nie powiedziałem że wszystko ja będe robił bo wiadomo że zatrudnie też księgową, która będzie musiała być na bieżąco z finansami, zyskiem i stratą.

Masz wykształcenie ekonomiczne i nie wiesz jak bp napisać? Przecież to podstawa podstawy. Księgowa nie kosztuje 100 zł, tylko trochę grubszą kasę =) Oczywiście mówię tu o dobrej księgowej, bo również możesz zatrudnić jakiegoś absolwenta studiów z praktyką w księgowości i dać mu te 1,5 k na miesiąc ;) Chyba, że nie będziesz miał umowy tylko jeżdżał z każdą sprawą osobno ale to Cię może drożej jeszcze wynieś. No i napewno taka osoba nie będzie w 100% na bierząco.

Wiem ciężko jest sie przebić, ale nie mieszkam w jakimś małym mieście tylko w dużym gdzie ludzi nie brakuje i zawsze znajdzie sie te 100 osób dziennie które przyjdą zakupią coś i pokryją moje straty dzienne plus dadzą mi zyskać.

To będzie Twój duży sukces jeśli przyjdzie 100 osób dziennie. Poza tym mylisz pojęcia stratą dzienną jak to nazwałeś może być popsute krzesło, strzaskany kufel itp. A zakup towaru to koszta. Zresztą je raczej sie rozpatruje w innej rozpiętości czasu - miesiąc, kwartał itp. A codziennie przecież nie będziesz kupował towaru =) Przez pierwszy kwartał sukcesem będzie nie generowanie przychodu ale to, żeby firma nie schodziła poniżej jakiegoś minimalnego zysku.

Zawsze na początku jest ciężko gdzie by się nie zaczynało i z jaką konkurencją, bo na poczatku trzeba sobie wyrobic dobra marke + stałych klientów później wszystko pojdzie z górki

Za przeproszeniem gówno prawda. Lokalizacja ma największy wpływ na wyrobienie marki. Jeśli dajmy na to w Twoim regionie funkcjonują firmy z wyrobioną marką X,Y,Z to Twoja firma A ma takie szanse na wyrobienie przynajmniej podobnej marki jak tamte jak to, że Polska wygra Euro2012. To one będą skupiać klientów a do Ciebei będą przychodziły jedynie osoby, które będą szukały spokoju bądź w tamtych pubach już miejsc nie będzie. Jeśli założysz pub gdzie nie ma jakiś nazwałbym to liderów okolicy to masz sporo większą szanse przebicia się i wyrobienia marki + jak właśnie wspomniałeś pozyskania klientów stałych. Zresztą spójrz na najlepsze puby w Wawie, czy one bydowały swoją markę w miesiąc, bądź dwa? Nie. Budowały ją latami a coponiektóre w międzyczasie upadły. Tak więc nie ma znaczenia czy w mieście masz 5 k ludzi czy 100k. Bo jeśli wybierzesz złą lokalizację i złą grupę docelową to tylko będziesz się bronił przed upadkiem.

Poza tym mówisz sto osób dziennie. Ok. Załóżmy, że niech każda zostawi 10 zł za 2 piwa w pubie. Załóżmy, że koszt zakupu jednego piwa to 3 zł. Więc z tych 10 zł 6 to koszta.

100*10=1000 zł
100*6=600 zł
1000-600= 400 zł.

Załóżmy, że zatrudniasz przynajmniej 4 osoby. Gdzie płacisz im 5 zł na godzinę (choć i tak wątpliwe, żeby ktoś za taką stawkę chciał pracować ale mniejsza ;P) Roboczogodziny dziennie dla jednej osoby to 8.
Więc 4*8*5=160 zł

Więc: 400 - 160 = 240

Przeciętnie licząc 30 dni w m-cu. 30*240=7200 zł. Czynsz wynajmu lokalu to pewnie ok. 1000 zł. Więc zostaje Ci 6200. Na co? Ano właśnie na Twoją wypłate i zakup towaru ;D
Więc , żeby zaopatrzyć pub będziesz musiał jeszcze dołożyć ;]
2011-10-26 20:30:43
otwierajac knajpke nie zatrudniasz ksiegowej na etat. co by miala robic przez caly miesiac? chyba chlac w tej knajpie ;-P
2011-10-26 20:58:37
I na zmywaku by siedziała xD
Po drugie to po co mu tyle ludzi do pracy :)?
Policzyłeś samo piwo dodaj jeszcze jedzenie na którym jest bardzo duże przebicie i spokojnie wyjdzie jeszcze raz tyle jak nie lepiej (oczywiscie jezeli beda ludzie).
Nie wiem co on jeszcze by chcial ale ze dwie maszynki mozna spokojnie wstawic i juz na tym jest bardzo dobry zarobek jak sa chetni:)
Jedyne z czym Ci przyznam rację to jest znalezienie dobrego punktu dla takiej inwestycji i wtedy się już kręci samo jeżeli są klienci:)
Co do biura księgowości to płaciłem właśnie 100 zł +/- na miesiąc i miałem wszystko ładnie pozałatwiane:)
(edited)
2011-10-26 23:17:28
liczenie na 100 osob dziennie w nowej knajpie to niezly dowcip, nawet jesli knajpa bedzie w centrum wawy
2011-10-26 23:35:02
ja dałem tylko taki przykład bo tego nikt nie wie jak to wszystko sie potoczy ;>
2011-10-27 00:19:08
ciacho83 do petrides
I na zmywaku by siedziała xD
Po drugie to po co mu tyle ludzi do pracy :)?
Policzyłeś samo piwo dodaj jeszcze jedzenie na którym jest bardzo duże przebicie i spokojnie wyjdzie jeszcze raz tyle jak nie lepiej (oczywiscie jezeli beda ludzie).
Nie wiem co on jeszcze by chcial ale ze dwie maszynki mozna spokojnie wstawic i juz na tym jest bardzo dobry zarobek jak sa chetni:)
Jedyne z czym Ci przyznam rację to jest znalezienie dobrego punktu dla takiej inwestycji i wtedy się już kręci samo jeżeli są klienci:)
Co do biura księgowości to płaciłem właśnie 100 zł +/- na miesiąc i miałem wszystko ładnie pozałatwiane:)


4 ludzi to według Ciebie aż tylu?
Chce mieć knajpokawiarnie. Więc musi być barman, ktos od prac porządkowych (zmywanie sprzątanie itp) jakaś kelnerka, kucharz (jeżeli chcę podawać w tej swojej kawiarni coś na ciepło), dj w weekendy jeżeli dobrze zrozumiałem, a skoro impreza to też jakiś ochroniarz. To te najważniejsze posadki jakie u niego by musiały być.
Mówiłem w sensie księgowej na cały etet ogólnikowo co do firmy nie do knajpy. Wiadomo w jendej bardziej potrzebna w drugiej mniej. Z tym , że i w knajpie potrzebna ktos musi prowadzić księgowość - dokumenty przyjęcia towaru, rozliczenie towaru, utarg itp. O ile on sam to w syklu dniowym jest w stanie zrobić o tyle w szerszym zakresie wydaje mi się, że jest tu pottrzebna pomoc osoby która się na tym zna.
Piwo było dla przykładu. W te 10 złotych możesz np. wliczyć herbatę i 2 ciastka a ich kup wyznaczyć na poziomie 6 zł. I wszystko wtedy tak wygląda jak na szkicu tyle, że inne artykuły. Wiadomo te 10 zł jest podane dla łatwiejszego szacunku bo jeden może przyjść kupić kawę za 3 zł i wyjść, a drugi przyjdzie z rodziną i zostawi 50 zł.
Co do maszyn do gier to napewno na początku ich nie wstawi bo są tego bardzo wysokie koszty.

borkos007 do ciacho83
liczenie na 100 osob dziennie w nowej knajpie to niezly dowcip, nawet jesli knajpa bedzie w centrum wawy


Dokładnie. Na początku jak będzie się przewijać chociać do 30-50 klientów (nie gapiów, tylko ludzi, którzy coś kupią) będzie dobrze.

----------------

Co do uzyskania pomocy z UP, to trzeba odpowiednie wnioski złożyć wraz z biznesplanem. Są jasno określone działalności na jakie możesz się starać oraz jakie rzeczy mozesz kupić.
Kredyt wysokości (bynajmniej w tamtym roku) do ok. 18k. Tam jakoś procentowo jest jak oni Ci zwracają. Bo musisz okazać fakturę z tego co pamiętam jak moja ciotka zakładała.
Warunek: kredyt jest bezwrotny tylko wtedy jeśli firma funkcjonuje przez rok, jeżeli zamkniesz firmę , ogłosisz upadłość czy coś to będziesz musiał oddać koszty jakie ponieśli na Twoja aktywizację. W funkcjonowaniu nie chodzi jednak o to by generowała jakieś zyski mega, po prostu ma być ;) Z tego co się orientuję można także starać się o dotację na pracowników.
Żeby wogóle móc o to zawalczyć musisz być zarejestrowany w urzędzie jako berobotny. :)
(edited)
teraz do bzdure totalna napisales mowiac ze ksiegowej na miesiac 1,5k,wszystko zazwyczaj zalezy o ilosci faktur,tak przynajmniej licza sobie ksiegowi,u mnie tego zbiera sie ponad 200 w miesiacu i place 400. takie stawki jak napisales to kosmos,nawet najlepszy ksiegowy w trojmiscie a przynajmniej jeden z lepszych nie wezmie Ci tyle ile napisales.
zalezy o czym mówisz czy o wizycie u księgowego, biuerze rachunkowym i samych fakturach czy ogólnym prowadzeniu księgowości. Bo jeśli o tym drugim to masz wtyki albo piszesz bzdury.

Tu zarobki księgowych z WWA i innych miast. Przejrzyj sobie.

Młodszy księgowy
Główny księgowy
Samodzielny księgowy

Same faktury to sobie samemu można zrobić bo to pikuś.
2011-10-27 00:39:32
Na początek to wystarczy że weźmie kogoś do przygotowywania jedzenia a za barmana musi robić sam, dwie osoby spokojnie ogarniają takie coś :)Do wszystkiego kogoś innego by miał brać to bankrut w pierwszym miesiącu murowany, same pensje by go zjadły a nie mówiąc o opłatach:)Początki to są takie że trzeba minimalizować koszty tym bardziej przy tak małej działalności.Jest takie przysłowie -"masz łeb i ch.. to kombinuj":)

Z tą księgowa to przesada poważnie jak by babka na moim osiedlu z warzywniaka miała płacić 1500 księgowej to by się pochlastała xD
Księgowych na etat to biorą średnie i duże firmy a nie knajpka która może mieć 50 klientów dziennie:)
(edited)
2011-10-27 00:48:39
zaraz wtyki, po prostu ma malo faktur :) 200 to jest nic. sam wklepywalem takie faktury, raporty kasowe i robilem ok 80 dziennie, pozniej kolo 100-120

pracowalem 8h, dostawalem jakies 12zl/h :)

(edited)
2011-10-27 00:50:53
księgowa w tym przypadku to koszt 300-400zł.
2011-10-27 06:50:16
koszt księgowej zależy od ilości faktur i od tego czy jest to księgowa z biura czy samodzielna, a teraz modne są tez tzw grzebki które za przysłowiową stówkę wszystko zrobią tylko nie poniosą żadnych konsekwencji, sama jestem księgową.
2011-10-27 14:04:49
Przepraszam że się wtrącę: te wyliczenia są żenujące od kiedy pracownik kosztuje 50 zl dobra pensja sama moze tak ale wlicz sobie do tego jakie wygeneruje inne koszta (toaleta jego niby zero kosztu ale zawsze woda papier itd na pewno coś się zepsuje i nie będziesz mógł go za to pociagnąć do odpowiedzialnosci itd)nie wiem gdzie lokal w dużym mieście kosztuje 1000zl no chyba ze to jakas budka z hot dogami pod dachem gdzieś na odludziu (15 metrów)napisane jest tylko o dosc duzych kosztach ale policz te najmniejsze to dowiesz sie ze to nie takie proste niby ten jeden talerz, pare serwetek, zepsuta zmywarka, cieknacy dach, peknieta rurka, ulotki, prad, ogrzewanie, gaz to juz nie wspomne bo to ogromne koszta, praktycznie codziennie cos sie zbije stlucze zuzyje to generuje niewyobrazalne straty.

Najpierw radzil bym:
zgromadzić własny kapitał (nie jakies 2 k tylko prawdziwą górę kasy)
doświadczenie(np. zatrudnic sie jako jakiś kelner czy barman)

PS. Osoby które znam i doszły do czegoś w gastronomi lub w ogóle w jakiejś dziedzinie zaczynały od zardzewiałego autka i budki z hotdogami. Pamiętam też że chodziły ubrane jak lumpy odkładały sobie od ust bo miały życiowy cel który tylko niewielka ilość osiągnęła
Ci co myśleli a wezmę jakąś dotacje kredyt i wejdę w jakiś większy bar czy sklep do dwóch miesięcy "byli gotowi" z ogromnymi długami do spłaty
2011-10-27 16:59:57
hehe to wszystko prawda, sam znalem takiego goscia, ktory pierwsze co zrobil po zalozeniu firmy to kupil porzadny samochod :D

(edited)