Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Matura 2013
Przecież od Nowego Roku się praktycznie nie uczyłem jak się dowiedziałem, że jestem laureatem i mam indeks :P Dobre wyniki jak na całkowitą zlewkę tematu :D
a to dla ciebie yeti, po to jest matma potrzebna zeby takich gaf nie strzelac
http://mistrzowie.org/uimages/services/mistrzowie/i18n/pl_PL/201306/1372267550_by_pyskatanika.jpg?1372382967
http://mistrzowie.org/uimages/services/mistrzowie/i18n/pl_PL/201306/1372267550_by_pyskatanika.jpg?1372382967
893249 [del] to
Yeti
Kolego drogi, prawie na każdych studiach jest matematyka..jak nie na każdych ( chodzi mi o studia na które masz szanse sie dostać). W 1 semestrze bedziesz miał jakieś proste rzeczy...macierze,pochodne,ciągi,całki proste. Wiadomo, że rzeczy te nie są zbytnio potrzebne ale jednak ich sie wymaga i jak chcesz co kolwiek studiować to radzę ogarnąć tą matematyke (królową nauk ) ;d
on chce isc na zaoczna slawistyke, czy cos w tym stylu:P
Yeti to
893249 [del]
ja ide na filologie słowiańską więc będe miał tyle wspólnego z matematyką co wcale.
matematyka wszędzie?
nie słyszałem by była matma choćby na administracji, prawie czy psychologii hmm... a tym bardziej na humanistycznych.
(edited)
matematyka wszędzie?
nie słyszałem by była matma choćby na administracji, prawie czy psychologii hmm... a tym bardziej na humanistycznych.
(edited)
Yeti, gratuluje! Trzeba mieć to coś, żeby dostać 14% z podst matmy :D
ja nie cierpie matematyki, w życiu nie przysiadłem nad matmą nawet pół godziny, w gimnazjum zaliczałem wszystko tylko by mieć te dwójke, zupełny brak wiedzy bo dla mnie nauka tego to ciężka sprawa....
ale cóż
żeby nie znać wiedzy o tańcu, gwary śląskiej i języka kaszubskiego jakim to trzeba być głupkiem... a domyślam się że nie masz o tych 3 dziedzinach pojęcia więc tak samo jak ja masz to coś !
(edited)
893249 [del] to
Yeti
No źle słyszałeś bo na wszystkich kierunak które wymieniłeś jest minimum 2 semestry ( czyli rok) nauki matematyki, którą trzeba zdać egzaminem.
na prawie nie ma matematyki
na psychologii ma statystyke
na psychologii ma statystyke
Ooo na prawie nie ma matematyki a my się zastanawiamy czego tak politycy dobrze liczą pieniążki :)
Marek1234itd to
Yeti
Po pierwsze, różnica pomiędzy wiedzą o tańcu, gwarą śląską i językiem kaszubskim a matmą jest taka, że matmę masz kilka/kilkanaście godzin w tygodniu a tych trzech wcześniejszych nie.
Po drugie, matma na maturze wymaga znajomości tylko dodawania, odejmowania, mnożenia i dzielenia + trochę logicznego myślenia. Tyle w zupełności wystarczy na 30%.
Po trzecie, nie mów jaka to ta matma jest głupia jak sam piszesz, że nigdy nie poświęciłeś jej nawet 30 minut...
Po drugie, matma na maturze wymaga znajomości tylko dodawania, odejmowania, mnożenia i dzielenia + trochę logicznego myślenia. Tyle w zupełności wystarczy na 30%.
Po trzecie, nie mów jaka to ta matma jest głupia jak sam piszesz, że nigdy nie poświęciłeś jej nawet 30 minut...
Właśnie. Osobiście nie przygotowywałem się praktycznie wcale do matmy. Uważałem tylko na lekcjach. I szkoda trochę bo tylko 58%. Ale nikt mi nie wmówi, że nie da się zdać matmy z tablicami bez przysiadania do niej. Bo żeby nie nazbierać tych 30% to trzeba naprawdę nie wiem jakim nierozgarniętym być. Matura to bzdura.
Jerome [del] to
Yeti
Gdybys zamiast zakładać durne tematy (Ile godzin spałeś, O ktorej wstales, Miss sokera) posiedział chwilke nad książkami, to byś 30 procent na zamknietych zrobił
jak ktoś nie potrafi mieć 30% z matmy to nie powinien istnieć
czyli nie powinno istnieć prawie 50tys tegorocznych maturzystów.
Dokładnie. Pracuje taki później na kasie w biedrze i musisz czekać nie wiadomo ile zanim resztę policzy... :P