Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Matura 2013
Dokładnie. Pracuje taki później na kasie w biedrze i musisz czekać nie wiadomo ile zanim resztę policzy... :P
jak można nie zdać podstawowej matury z matematyki, no jak? trzeba być srogim debilem :p
ja sie zastanawiam jak minimum osiągane może być 0%? Przecież 20 pare pytań zamkniętych jest? Pustą mature ktoś sobie dla jaj oddaje? xd
może w ten sposób się buntują przeciwko systemowi :d
ciekawe ilu z was miałoby 80% z geografii rozszerzonej bohaterzy....
poszedłem na matme postrzelać sobie, nie zdałem - moja sprawa. siąde te 2 miesiące by mieć te 30% i potem o tym i tak zapomnieć.
(edited)
poszedłem na matme postrzelać sobie, nie zdałem - moja sprawa. siąde te 2 miesiące by mieć te 30% i potem o tym i tak zapomnieć.
(edited)
Szymek [del] to
Yeti
tylko stary ty nie rozumiesz co tutaj koledzy pisza.. bo naprawde nie trzeba byc geniuszem zeby jebnac Podstawowa matme na 30 %.. ja 3 lata temu majac przez x lat dopa badz dst z matmy napisalem na 60%.. takze prosze Cie .. jeszcze jak bezmozg wyjezdzasz z rozszerzona geografia..
Prawda jest taka ze zeby miec 30% z matmy to wystarczy umiejetnosc czytania ze zrozumieniem tablicy i odrobiny myslenia..
Prawda jest taka ze zeby miec 30% z matmy to wystarczy umiejetnosc czytania ze zrozumieniem tablicy i odrobiny myslenia..
Yeti to
Szymek [del]
jestes jakis pojebany?, żeby umieć matme to trzeba chociaż troche ją zrozumieć albo umieć podstawy, ja nawet podstaw nie umiem bo w gimnazjum ledwo przechodziłem z matmy, żeby korzystać z wzorów to trzeba jeszcze wiedzieć gdzie go podstawić.
jeszcze jak bezmozg wyjezdzasz z rozszerzona geografia..
sam jesteś bezmózg, 15% uczniów oblało matme więc to nie jest przypadek.
(edited)
jeszcze jak bezmozg wyjezdzasz z rozszerzona geografia..
sam jesteś bezmózg, 15% uczniów oblało matme więc to nie jest przypadek.
(edited)
ja nie cierpie matematyki, w życiu nie przysiadłem nad matmą nawet pół godziny, w gimnazjum zaliczałem wszystko tylko by mieć te dwójke, zupełny brak wiedzy bo dla mnie nauka tego to ciężka sprawa....
Już Ci kiedyś o tym pisałem. Matura to podsumowanie szkoły średniej, tudzież ogólnokształcącej. Więc maturzysta powinien posiadać wiedzę ogólną, ze wszystkich dziedzin nauki, które przerabiał. To raz. Dwa, matematyka jest przedmiotem ELEMENTARNYM, mierzysz się z nim od urodzenia. Nie zdałeś matury z matmy? Widocznie nie każdy powinien posiadać maturę..
żeby nie znać wiedzy o tańcu, gwary śląskiej i języka kaszubskiego jakim to trzeba być głupkiem... a domyślam się że nie masz o tych 3 dziedzinach pojęcia więc tak samo jak ja masz to coś !
Po pierwsze, te przedmioty nie są elementarne. Tj. nie uczy się ich każdy od najmłodszych lat (przyjmijmy od zerówki). Tym samym nie są także obowiązkowe na maturze. Kolejna sprawa, gdybym sobie wybrał przedmiot nieobowiązkowy i nie miał o nim pojęcia, to tak, uważałbym się za idiotę. Wybacz, nie mamy nic wspólnego.
Borek, wydaje mi się że na prawie mają jakiś wstęp do ekonomii.
Martin, najwidoczniej. Nie dla każdego jest matura.
Yeti, ja miałem. Uczyłem się na nią jakieś 5 dni. Ale co Ty chcesz rozumieć w matmie? Jak na podstawie około połowy zadań, to elementarne liczenia albo poszukanie wzoru w karcie, podstawienie danej i obliczenie? o.O
Już Ci kiedyś o tym pisałem. Matura to podsumowanie szkoły średniej, tudzież ogólnokształcącej. Więc maturzysta powinien posiadać wiedzę ogólną, ze wszystkich dziedzin nauki, które przerabiał. To raz. Dwa, matematyka jest przedmiotem ELEMENTARNYM, mierzysz się z nim od urodzenia. Nie zdałeś matury z matmy? Widocznie nie każdy powinien posiadać maturę..
żeby nie znać wiedzy o tańcu, gwary śląskiej i języka kaszubskiego jakim to trzeba być głupkiem... a domyślam się że nie masz o tych 3 dziedzinach pojęcia więc tak samo jak ja masz to coś !
Po pierwsze, te przedmioty nie są elementarne. Tj. nie uczy się ich każdy od najmłodszych lat (przyjmijmy od zerówki). Tym samym nie są także obowiązkowe na maturze. Kolejna sprawa, gdybym sobie wybrał przedmiot nieobowiązkowy i nie miał o nim pojęcia, to tak, uważałbym się za idiotę. Wybacz, nie mamy nic wspólnego.
Borek, wydaje mi się że na prawie mają jakiś wstęp do ekonomii.
Martin, najwidoczniej. Nie dla każdego jest matura.
Yeti, ja miałem. Uczyłem się na nią jakieś 5 dni. Ale co Ty chcesz rozumieć w matmie? Jak na podstawie około połowy zadań, to elementarne liczenia albo poszukanie wzoru w karcie, podstawienie danej i obliczenie? o.O
moja koleżanka studiuje na 4 roku na politechnice chemie z świetnymi wynikami, ona robi takie zadania i mieszanki co wam się nawet nie sniło, a na maturze miała poprawke z niemieckiego... (miala niemiecki w szkole) uważasz, że jest debilką tylko dlatego że jak to napisałeś oblała przedmiot elementarny?
każdy ma swoją słabsza strone, jesteśmy tylko ludźmi.
(edited)
każdy ma swoją słabsza strone, jesteśmy tylko ludźmi.
(edited)
ja miałem. Uczyłem się na nią jakieś 5 dni. Ale co Ty chcesz rozumieć w matmie? Jak na podstawie około połowy zadań, to elementarne liczenia albo poszukanie wzoru w karcie, podstawienie danej i obliczenie? o.O
hmm dziwne bo moja nauczycielka z liceum uważa inaczej, że matme tzreba zrozumieć, nie umiesz podstaw to leżysz....
hmm dziwne bo moja nauczycielka z liceum uważa inaczej, że matme tzreba zrozumieć, nie umiesz podstaw to leżysz....
Jeśli oblała ustny, idzie to zrozumieć, stres robi z ludźmi dziwne rzeczy. Jeśli oblała pisemny i to był jej pierwszy język, to dla mnie nieco dziwna sytuacja ;)
Bo matmę trzeba zrozumieć, ale MATEMATYKĘ.. a nie podstawienie pod wzór, zrobienie dodawania/odejmowania/dzielenia/mnożenia/pierwiastkowania czy potęgowania.
Bo matmę trzeba zrozumieć, ale MATEMATYKĘ.. a nie podstawienie pod wzór, zrobienie dodawania/odejmowania/dzielenia/mnożenia/pierwiastkowania czy potęgowania.
widocznie 15% uczniów to debile i nie powinni mieć średniego wykształcenia
człowiek powinien mieć chociaż elementarną wiedzę, chyba, że jest degeneratem bez ambicji spod monopolu, nie mówię, że ktoś musi umieć całki itp
i co Ty mi wyjeżdżasz z geografią rozszerzoną, bez problemu bym ją napisał na 30%, bo matura teraz to jest żałosna, z roku na rok łatwiejsza, tylko cymbały nie potrafią zdać czegoś tak banalnego, po prostu kabaret
człowiek powinien mieć chociaż elementarną wiedzę, chyba, że jest degeneratem bez ambicji spod monopolu, nie mówię, że ktoś musi umieć całki itp
i co Ty mi wyjeżdżasz z geografią rozszerzoną, bez problemu bym ją napisał na 30%, bo matura teraz to jest żałosna, z roku na rok łatwiejsza, tylko cymbały nie potrafią zdać czegoś tak banalnego, po prostu kabaret
No pewnie, ja chodzac tylko na geografie, nie uczac sie do niej prawie nic zdałem rozszerzenie w tamtym roku na 65%
(edited)
(edited)
logika prawnicza ma tyle wspólnego z matmą co Yeti. Na studiach prawniczych jest ekonomia jedynie. Wiem, że na innych uczelniach, np. na adminie na PW cisną im statystykę, mikro i makro, matematykę, podstawy budownictwa, rachunkowość i przeróżne ekonomiczne. Ogólnie na kierunkach stricte humanistycznych raczej ekonomia jest podstawą, a z matematyką to różnie bywa, rzadko na uniwerkach.
(edited)
(edited)