Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Matura 2013
noo i jeden ogarnięty gość na tym forum.. polać mu !
wszyscy na forach piszą, że matematyka to wykładnia inteligencji i się przyjęło
każdy kto ogarnia matmę uważa się za Boga, a jak ktoś ma problem, to od razu się takich od debili wyzywa, 'bo to przecież takie banalne'
sam nigdy z matmą nie miałem problemów,ale teraz mi to się (póki co) w życiu nie przydaje. znam ludzi, ktorzy z matmy nie ogarniali nic (walczyli z zagrozeniami), wzieli sie za siebie i dzis studiuja jakies finanse i rachunkowosc, ekonomie, czy inne kierunki, na ktorych tej matmy troszke jest. wszystko jest kwestia wlozonej pracy. yeti usiadlby do zadan, załapał schemat, policzyl kilka przykladow i rozwalilby matme z palcem w dupie
idiotką to mogę nazywac kobiete, ktorej daje w sklepie dowod, a ona nie potrafi mi policzyc, czy jestem pelnoletni. sa ludzie i ludzie, wiadomo, ale wszystko jest kwestia wytrenowania (przynajmniej do pewnego poziomu)
każdy kto ogarnia matmę uważa się za Boga, a jak ktoś ma problem, to od razu się takich od debili wyzywa, 'bo to przecież takie banalne'
sam nigdy z matmą nie miałem problemów,ale teraz mi to się (póki co) w życiu nie przydaje. znam ludzi, ktorzy z matmy nie ogarniali nic (walczyli z zagrozeniami), wzieli sie za siebie i dzis studiuja jakies finanse i rachunkowosc, ekonomie, czy inne kierunki, na ktorych tej matmy troszke jest. wszystko jest kwestia wlozonej pracy. yeti usiadlby do zadan, załapał schemat, policzyl kilka przykladow i rozwalilby matme z palcem w dupie
idiotką to mogę nazywac kobiete, ktorej daje w sklepie dowod, a ona nie potrafi mi policzyc, czy jestem pelnoletni. sa ludzie i ludzie, wiadomo, ale wszystko jest kwestia wytrenowania (przynajmniej do pewnego poziomu)
prawda jest taka że jeżeli chodzi o naukę matematyki to najważniejszy w tym temacie jest nauczyciel. Pamiętam że w podstawówce a potem w liceum trafiałem na naprawdę świetnych nauczycieli którzy potrafili wyjasnić dokładnie każde zagadnienie, każdy sposób na rozwiązanie a nie ograniczali się tylko do robienia zadań bądź zadawania zadań do domu. Natomiast na studiach, gdzie matematykę miałem tylko na I roku to był taki doktorant że do tej pory pamiętam jak nas krew zalewała bo jego zajęcia polegały że rozwiązywał na tablicy zadania sam bez słowa, czasami tak szybko i niewyraźnie że trudno go było rozczytać a na każde pytanie z sali miał zawsze taka samą odpowiedź - bo tak ma być i już!
a teraz trochę na wesoło z matematyką w tle
Ty pokazałeś u loczka na logicznym myśleniu gdzie Twój wynik był wręcz żałosny.
fajnie by bylo jakbym to ja wypelnial - ktos wypelnil i podpisal sie jako ja :)
fajnie by bylo jakbym to ja wypelnial - ktos wypelnil i podpisal sie jako ja :)
jedna sprawa to rozwiazywanie zadan jak na maturze, a co innego myslenie matematyczne,wystarczy zadanie z olimpiady (pewnie nawet z podstawowki) i juz wiekszosc lezy pewnie. bo z gimnazjum to juz na pewno.
myslenie matematyczne,czyli takie rzeczy jak zadanie newtona z krowami albo rzeczy typu "podziel sześcian na 49 sześcianów trzech rozmiarów" (zadanie dla gimnazjum)
każdy kto ogarnia matmę uważa się za Boga, a jak ktoś ma problem, to od razu się takich od debili wyzywa, 'bo to przecież takie banalne'
na forach z matematyką nie jest tak zle, wejdz sobie na taką elektrodę
im wiecej kumasz matematyki tym wiecej jej uzywasz. prawdopodbienstwo ma chyba najwiecej ciekawych zastosowan w zyciu codziennym
myslenie matematyczne,czyli takie rzeczy jak zadanie newtona z krowami albo rzeczy typu "podziel sześcian na 49 sześcianów trzech rozmiarów" (zadanie dla gimnazjum)
każdy kto ogarnia matmę uważa się za Boga, a jak ktoś ma problem, to od razu się takich od debili wyzywa, 'bo to przecież takie banalne'
na forach z matematyką nie jest tak zle, wejdz sobie na taką elektrodę
im wiecej kumasz matematyki tym wiecej jej uzywasz. prawdopodbienstwo ma chyba najwiecej ciekawych zastosowan w zyciu codziennym
nie mowie, ze tak nie jest, moja stycznosc z matematyka ograniczala sie do szkolnych zadan, albo jakis banalnych czynnosci zyciowych, gdzie pewnie nawet nie myslalem o tym, ze 'uprawiam matematyke' (chociaz to pewnie duze slowo)
mowie o tym co widze, a widze, ze odkad weszla obowiazkowa matura z matmy, to gro ludzi wyzywa sie od idiotow, a gro od mistrzow, bo ogarniaja, potrafia zdac, albo sa blisko maksymalnej ilosci punktow
mowie o tym co widze, a widze, ze odkad weszla obowiazkowa matura z matmy, to gro ludzi wyzywa sie od idiotow, a gro od mistrzow, bo ogarniaja, potrafia zdac, albo sa blisko maksymalnej ilosci punktow
jak ktos nie pamieta pi to zawsze mozna zapamietac ,ze pi to 355/113,dokladnosc do 6 miejsc po przecinku
~3,14 jeszcze łatwiej T.T...
btw. matma na studiach, a w szkole to coś innego, bo ktoś tam wspominał że wiara która nie ogarniała w szkole studiuje jakieś kierunki związane z matmą na studiach.
btw. matma na studiach, a w szkole to coś innego, bo ktoś tam wspominał że wiara która nie ogarniała w szkole studiuje jakieś kierunki związane z matmą na studiach.
to pokazuje jakie tępaki chodzą na studia:
ale oczywiście mar1234itd zaraz napisze, że liczy się zdanie matury z matematyki za pierwszym razem hehehehe
(edited)
ale oczywiście mar1234itd zaraz napisze, że liczy się zdanie matury z matematyki za pierwszym razem hehehehe
(edited)
jedna sprawa:
skoro oni sa tepi i zdali mature
a Ty nie zdales
to jaki jestes?
skoro oni sa tepi i zdali mature
a Ty nie zdales
to jaki jestes?
A Ty co obejrzałeś te 2 'ustawione' filmiki i uwierzyłeś w te bzdury? niektóre odpowiedzi były tak głupie że nawet mnie nie śmieszyły.. jeśli matura jest taka prosta to jakim tłukiem trzeba być żeby jej nie zdać ?
bo matura jest bzdurą i każdy kto do niej podchodzi powinien ją zdać bez mrugnięcia okiem. Jestem pewien, że każdy poziom podstawowy jestem w stanie zdać na min. 50% po max. 3 dniach nauki (no moze poza wiedzą o tańcu').
btw. Matematyka uczy myślenia ;)
btw. Matematyka uczy myślenia ;)