Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: Matura 2013

2013-12-07 21:45:26
Do matury nie podchodzi z bomby tylko się przygotowujesz. Masz jakieś zajęcia itp. To + trochę pracy własnej w zupełności wystarcza aby zdać maturę. Jednak jak Ty piszesz, że się do matmy nie uczyłeś bo nie lubisz no to o czym my tu w ogóle rozmawiamy?
2013-12-07 21:54:16
nigdy nie uważałem na matematyce bo jej nie lubie, nie uczyłem się jej, ja nie mam wiedzy z matmy, a Ty z gwary śląskiej, tańca, kaszubskiego itd...ojj cieńko... chyba wbileś sobie strzał w stope, że jesteś jełopem...
2013-12-07 22:07:38
-.-'

nigdy nie uważałem na matematyce bo jej nie lubie, nie uczyłem się jej, ja nie mam wiedzy z matmy,

To po co pisałeś maturę? Skoro wiesz, że matma jest obowiązkowa i że nie będziesz się jej uczył.


ja nie mam wiedzy z matmy, a Ty z gwary śląskiej, tańca, kaszubskiego itd...ojj cieńko... chyba wbileś sobie strzał w stope, że jesteś jełopem...

Tyle, że ja nie pisałem matury z gwary śląskiej, tańca, kaszubskiego.

Nie potrafisz pojąć tego co ja piszę. Jeżeli podchodzisz do matury, wiesz co musisz zdać, masz zajęcia z tych przedmiotów a pomimo tego nie zdajesz to znaczy, że jesteś jełopem.

Poza tym, nie mówi się "wbić sobie strzał w stopę". Strzału się nie wbija.
2013-12-07 22:11:22
na Geografie bym się dostał i na UŚ więc skończ pieprzyć..

Na geografie przyjmują każdego :p. Zresztą na większośc kierunków progi są żenujące, tylko po to żeby potem kierunki nie świeciły pustkami. Na mojej informatyce w pierwszym roku poleciało jakieś 80 osób z 220.

---

@rusin
bo tu nie chodzi o po prostu o studia, ale o łeb na karku.
i jak ktoś go ma, to kończy te lepsze studia albo nawet nie robi żadnych, a i tak problemów z pracą nie ma (zależy od branży, trudno zostać np. lekarzem albo inżynierem bez studiów, ale kręcić biznes własny już można).


Chyba 1 raz się z Tobą absolutnie zgadzam.

---

Marek

To, że ktoś jej nie zdaje świadczy, że jest jełopem.

W przypadku gdy próbuje i nie zdaje to znaczy, że jest ;p
2013-12-07 22:12:23
Na maturze masz całą masę przedmiotów. Nikt nie pisze wszystkich. Nie znaczy to, że jest debilem. Na maturze piszesz to co musisz + ewentualnie to co jest Ci potrzebne na studia. Jeśli takiego zestawu, który jest twoim wyborem, nie jesteś w stanie zdać to znaczy, że jesteś jełopem.
2013-12-07 22:19:14
Jako wyrwane z kontekstu zdanie zgadzam się. Jako cała moja wypowiedź, to napisałem dokładnie to samo co Ty.
2013-12-07 22:30:34
Nie potrafisz pojąć tego co ja piszę. Jeżeli podchodzisz do matury, wiesz co musisz zdać, masz zajęcia z tych przedmiotów a pomimo tego nie zdajesz to znaczy, że jesteś jełopem.

co z tego, że miałem zajęcia skoro olewałem wszystko bo miałem w dupie ta mature? to tak jakbym siedział w domu i w życiu jej nie miał.
(edited)
2013-12-07 22:36:17
.. a więc nie zasłużyłeś na dokument potwierdzający średnie wykształcenie ogólnokształcące, nie sądzisz? Proste jak je.. znaczy cep.
2013-12-07 22:38:06
zasłużyłem, bo z reszty nie miałem żadnych kłopotów, tylko z matmy zawsze miałem dopuszczający z reszty wszystko od 3 w góre, z geografii, biologii i historii mialem np 5...
(edited)
2013-12-07 22:42:26
zasłużyłem, bo z reszty nie miałem żadnych kłopotów, tylko z matmy zawsze miałem dopuszczający z reszty wszystko od 3 w góre, z geografii, biologii i historii mialem np 5...

Zasłużyłeś bo trzech banalnych matur potrafiłeś zdać dwie? :d
2013-12-07 22:43:17
co z tego, że miałem zajęcia skoro olewałem wszystko bo miałem w dupie ta mature? to tak jakbym siedział w domu i w życiu jej nie miał.

Skoro miałeś w dupie to po co pisałeś?

Tak jak pisałem, takie podejście świadczy tylko o tobie.
2013-12-07 22:44:49
przecież zdałem poprawke...
(edited)
2013-12-07 22:45:24
Wiesz, ja też się z matematyki nie uczyłem, miałem dopuszczające itd.Ale jednak zdałem niemalże na 50%.Zdać można było z samych zamkniętych, nawet nie trzeba było zadań rozwiązywać w domu.Wystarczyło przejrzeć przykłady jak się je robi.Choćby z prawdopodobieństwa, które było za 4 czy 5 punktów, a nic trudnego tam nie ma.Wystarczy zapamiętać schemat, nawet jakiegoś wymyślnego liczenia tam nie ma.Byłeś po prostu zbyt leniwy żeby chociaż się temu przyjrzeć
2013-12-07 22:46:58
Byłeś po prostu zbyt leniwy żeby chociaż się temu przyjrzeć

masz całkowita racje.
2013-12-07 22:50:04
A co mnie jakieś poprawki. W ogóle to jest śmieszne, że są z tego dwa terminy. To jest egzamin dojrzałości do którego na dobrą sprawę przygotowujesz się co najmniej rok a trzeba ponosić konsekwencje swoich błędów a nie, być ciągniętym za uszy aby tylko statystyki zdawalności nabić.
(edited)
2013-12-07 22:51:23
zasłużyłem, bo z reszty nie miałem żadnych kłopotów, tylko z matmy zawsze miałem dopuszczający z reszty wszystko od 3 w góre, z geografii, biologii i historii mialem np 5...

Nie, nie zdałeś czegoś podstawowego. Jak pójdziesz do pracy, zrobisz 2/3 tego co miałeś.. tez będziesz chciał wynagrodzenie za całość?