Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: sesja, sesja, sesja...:/

2009-01-30 01:31:33
technologie chemiczna i przede wszystkim z tego co tu widze(do porownania) to matematyka byla bardzo luzna, fizyka pewnie tez ale nie dla mnie jak w gimnazjum czy liceum byl praktycznie zerowy poziom
(edited)
2009-01-30 01:32:47
u mnie matma spoko, ale z fiza gorzej, musialem ta z drugiego semestru wziac w dlug i teraz znow bede z nia walczyl=/
2009-01-30 01:42:13
fizyka to nieciekawa sprawa masa, masa ludzi ma z nia problem, u nas pierwszy kombajn w czerwcu pisalo chyba ze 3/4 roku:)z tym przedmiotem inaczej jak przez regularna nauke przez caly semestr nie ma szans:P na roku mam osobe ktora jako jedyna tak lubila przedmiot ze z kazdego kolokwium miala max...i oczywiscie zwolniony z egzaminu..poo mojemu taki obraz to wynik bardzo slabego poziomu nauczania w liceum(w moim przypadku w gimnazjum praktycznie zero zadan a w liceum "od swieta")
2009-01-30 01:45:38
najlepsze w ogole jest to ze nigdy czlowiek wczesniej nie mial calek a na fizyce na pierwszym semetrze od razu:D
2009-01-30 01:49:13
ja na pierwszym semestrze calek w fizyce nie mialem(jedynie pochodne przy predkosciach) ale na drugim juz oczywiscie byly:)
2009-01-30 01:49:46
odbierz sk-maila:)
2009-01-30 01:52:20
ale fizyka na studiach i fizyka gimnazjum-liceum to dwa swiaty.
i polemizowalbym czy to takie trudne? jakiegos kosiarza musicie miec, u mnie tylko wyjatkowo leniwe jednostki z fiza sobie nie radza.
(edited)
2009-01-30 01:58:20
w tym wypadku na pewno nie mozna uogolniac:)wykladowcy maja tak rozne wymagania ze kosmos, ja np. mialem cwiczenia z takim gosciem ze zeby nie zdobyc zaliczenia trzeba bylo byc cconajmniej ulomnym natomiast jak doszlo do egzaminu(z innym gosciem) to juz tak kolorowo nie bylo:P
2009-01-30 01:59:33
u mnie na kazdym konkretniejszym egzaminie i tak jest w wiekszosci przypadkow jeden pies bo caly wydzial pisze to samo.
tak jak wczoraj kiedy rowno caly rok na wydziale umoczyl.
2009-01-30 02:03:44
u mnie tak bylo z fizyki, natomiast z maty bylo inaczej poniewaz czesc grup miala cwwiczenia z gosciem z ktorym pozniej byl egzamin a czesc z calkowicie innym i mialo to pozytywna strone dopoki nie przyszlo do sesji:)
2009-01-30 02:06:30
hehe mialem to samo:P grupa cwiczeniowa ktora miala cwiczenia z wykladowca w wiekszosci zostala dopuszczona do pierwszego terminu, u mnie z inna babka nieliczna tylko czesc. ale jak sie pozniej okazalo procentowo o wiele lepiej wypadli Ci ktorzy musieli przez caly semestr zapieprzac i nie dostawali punktow za darmo:D
2009-01-30 02:07:19
ja mimo wszystko wole miec latwe cwiczenia i potem problem z egzaminem ;-)
szczegolnie jesli chodzi o np matme, ktorej najwiekszy idiota moze sie nauczyc jeno czasu bedzie wiecej potrzebowal.
2009-01-30 02:10:21
jak ja mialem ciezkie cwiczenia to pozniej egzamin wydawal sie byc latwiejszy:)
2009-01-30 02:16:58
tak tylko Ci co mieli z tym gosciem co pozniej byl egzamin wszystkie zadania ktore byly na egzaminie kilkakrotnie mieli przerobione(czesto dawal nawet te same) a nam na cwiczeniach dawal jakiejs banały ktore nijak sie mialy do poziomu wyzszego:P
2009-01-30 02:19:09
a takie buty. ja mialem podobnie na technice pomiarow z wydzialu elektrycznego, na cwiczeniach zadania jak z liceum, a kolo dowalil az milo. szczesliwie koles jest znany z tego daje kolo z poprzednich lat wiec da rade sie tego nauczyc.
2009-01-30 02:22:17
moim zdaniem byli w komfortowej sytuacji co tu duzo mowic:)na szczescie ten koles z ktorym byl egzamin ma pare zestawow zadan i na kazdym terminie daje jeden z chyba 6 zestawow wiec wszystko bylo do opanowania:)