Subpage under development, new version coming soon!
Subject: sesja, sesja, sesja...:/
normalnie, nie zdałem i nawet się ciesze ;) jak dla mnie politechnika to kosmos, tylko dla kogoś po technikum chyba ;)
(edited)
(edited)
Politechnika a Uniwersytet to całkiem inne studia, i nie ma co ich porównywać. Najlepiej ukończyć dwa i wtedy można ewentualne snuć porównania.
Ja mam swoje zdanie na ten temat.
Ja mam swoje zdanie na ten temat.
no cóż bywa... ale studiowałeś w Czewie czy Zawierciu bo już zapomniałem?
i co teraz będziesz robił Przemku?
i co teraz będziesz robił Przemku?
politechnika częstochowska ;)
jak to co, zajmę się czymś ważniejszym niż edukacja ;)
(edited)
jak to co, zajmę się czymś ważniejszym niż edukacja ;)
(edited)
dokładnie, z resztą wszystko zależy też od kierunku na uniwerku i oczywiście od tego czy jest to np UJ czy Uniwersytet Wrocławski!
To u nas w polibudzie tak ciężko?!
O dobrze płatną pracę bez znajomości i studiów trudno, więc pomyśl jeszcze nad kontynuowaniem edukacji;]
O dobrze płatną pracę bez znajomości i studiów trudno, więc pomyśl jeszcze nad kontynuowaniem edukacji;]
no na technicznych jest ciężko, na zarządzaniu łatwiutko, zresztą nie wiem co ono robi na polibudzie ;)
myślę, ale już na pewno nie dzienne i na pewno nie politechnika ;)
(edited)
myślę, ale już na pewno nie dzienne i na pewno nie politechnika ;)
(edited)
na zarządzaniu to ja wiem, moj kuzyn kończy w tym roku pracując jednocześnie na cały etat...
ale mam 2 znajomych po mechanice i nie wspominali mi, że jest tak ciężko, a chłopaki raczej imprezować lubili i ich nauka ograniczała się do przedsesyjnej czy przedzaliczeniowej... ale może coś się od tego czasu zmieniło...
ale mam 2 znajomych po mechanice i nie wspominali mi, że jest tak ciężko, a chłopaki raczej imprezować lubili i ich nauka ograniczała się do przedsesyjnej czy przedzaliczeniowej... ale może coś się od tego czasu zmieniło...
ale pewnie nie musieli wstawać 4 godziny przed szkoła :) a ja i owszem 3 to minimum
mi się na szczęście pierwszy semestr udało zdać w miarę na luzie, zobaczymy co będzie dalej :)
ja dzisiaj pisalem poprawke z matmy
umialem mniej wiecej 90% materialu(zapieprzalem tydzien)
od 60 procent zdane i oczywiscie na 4 zadania:
2 zrobilem, po czym poje&$%^em twierdzenie o warunku wystarczajacym z warunkiem koniecznym na ekstremum funkcji wielu zmiennych
a czwartego nie skonczylem bo zabraklo czasu
i oczywisicie cala reszta mojej grupy dostala inne zestawy ktore lajtem bym obrobil, ale nawet najwieksze padaki, ktore uczyly sie 1 dzien zdadza a ja nie, tylko dlatego, ze dostaly inny zestaw - I TO JEST K^$^A NAJBARDZIEJ WKURZAJACE!!!
to jest skandal i niesprawiedliwosc!!!
(edited)
umialem mniej wiecej 90% materialu(zapieprzalem tydzien)
od 60 procent zdane i oczywiscie na 4 zadania:
2 zrobilem, po czym poje&$%^em twierdzenie o warunku wystarczajacym z warunkiem koniecznym na ekstremum funkcji wielu zmiennych
a czwartego nie skonczylem bo zabraklo czasu
i oczywisicie cala reszta mojej grupy dostala inne zestawy ktore lajtem bym obrobil, ale nawet najwieksze padaki, ktore uczyly sie 1 dzien zdadza a ja nie, tylko dlatego, ze dostaly inny zestaw - I TO JEST K^$^A NAJBARDZIEJ WKURZAJACE!!!
to jest skandal i niesprawiedliwosc!!!
(edited)
Ale po co to wogole ruszales?
Ja to nei rozumiem ludzi, masz 4 pytania, umiesz 2 a od 60% zaliczenie, wiec nawet jak zrobisz je elgancko to masz 50%, to po co je wogole robic? Ja bym zlal i wyszedl, bo bez sensu jest to pisac
(edited)
Ja to nei rozumiem ludzi, masz 4 pytania, umiesz 2 a od 60% zaliczenie, wiec nawet jak zrobisz je elgancko to masz 50%, to po co je wogole robic? Ja bym zlal i wyszedl, bo bez sensu jest to pisac
(edited)
każdy normalny sprawdzający da punkty choćby za poprawną część rozwiązania
także trzeba walczyć, bo czasem może decydować 1 pkt
także trzeba walczyć, bo czasem może decydować 1 pkt
a mi zostal jeszcze jeden egzamin, a wcale mi sie juz nie chce uczyc jakos :(
Mi scusi, nie doczytalem, ze jednak walczyl w dwoch pozostalych i ma szanse na zalapanie si ena 60% :)
(edited)
(edited)