Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!
 Topic closed!!!

Subject: PDL - Polish Defence League

2013-02-24 09:08:39
to chyba logiczne, skoro to bogatsze kraje, tak?

Bogatsze bo mądrze zarządzane. W USA 10% ludzi pracuje na całą resztę, która wypełnia rynek średniozzawansowanej pracy.
To jest klasa średnia.
To o nią się w kongresie gryzą.
Ta klasa to pracownicy etatowi i robotnicy.
Teraz prównaj na co stać w USA pracownika Wallmartu, a na co naszego z Biedronki?
Czujesz różnicę?

innymi slowy, gowno zrozumiales z tego co czytales, gratuluje

Innymi słowy nie wiesz czym jest zjawisko bezrobocia. Otóż bezrobocie występuje wtedy kiedy gospodarka nie jest w stanie wchłonąć potencjalnych pracowników w cały jej obieg. Jest źle zaprojektowana i niewydolna.

CAŁY. To znaczy od sprzątacza do profesora chemii molekularnej.

Mówienie, że "studenci sami sobie winni" to brednia i kłamstwo tworzone na rzecz usprawiedliwiania beznadziejnej sytuacji na rynku pracy. Wierzą w nią nieuki i ci co myślą, że są dobrze wykształeceni ci "młodzi, wykształeceni z wielkich miast". Pogardzają rytualnie tymi "głupszymi" sami będąc do szpiku kości zmanipulowani:).
Dziś mamy ponad 15% bezrobocia (2,1 mln ludzi). Dodajmy do tego 3 miliony MŁODYCH ludzi za granicą i wyjdzie nam grubo ponad 30%. To jest katastrofalna klęska.

A teraz założmy, że masz rację. Powiedzmy, że każdy bezrobotny ukończył dobre "brane" studia i co? Nagle w gorspodarce nastąpi cud i powstanie dzięki temu 5 MILIONÓW MIEJSC PRACY??? Nagle wchłonie milion inżynierów, milion techników, milion fizyków, milion lekarzy i milion chemików?


To brednia bo zapomniałeś o sile roboczej w przemyśle.
To bujda bo zapomniałeś o konieczności istnienia przedsiębiorczości-małych firm.
To bzdura bo zapomniałeś o istnieniu klasy średniej pracującej w średniozaawansowanych zawodach.
To bajka ponieważ gdyby tak było biochemik z programistą pakowaliby towar na półki w markecie gdzie w zarządzie jest inny biochemik z programistą.

ja mam kumpli ktorzy pokonczyli studia i pracuja w zawodzie w kraju, albo zagranica [m.in. w dolinie krzemowej w stanach, w berlinie itd.], nikt z moich znajomych na kasie nie pracuje - bo skonczyli sensowne studia na dobrej uczelni, a nie 'odbebniali' pseudostudia w Raciazu, po ktorych maja tylko i wylacznei papierek

A zastanowiłeś się dlaczego duża liczba ludzi nie idzie na "dobre" studia? Pomyślałeś o czymś takim jak możliwości i szanse równego startu? Pomyślałeś o tym co to zmarnowany talent? Pomyślałeś o tym ile biednych dzieciaków z prowincji z perełką w głowie kończy te "śmieciowe" studia tylko dlatego, że muszą pracować, aby się utrzymać?
Policz ile kosztuje utrzymanie dorosłego człowieka w dużym mieście. Lekko to będzie 2000 zł. Dla rodziny z prowincji, która tyle ma tyle całościowego przychodu jest to nieosiągalny kosmos.

Dam ci przykład.
W mojej rodzinie jest chłopczyk 9 lat, który w dziedzinie informatyki jest po prostu świetny. Umie rzeczy, które są naprawdę trudne. Jednak ma pecha, bo jego rodziców nie stać, aby to rozwijać. Nie maja kasy na dodatkowe zajęcia, programy, książki, a on sam musi pomagać przy domu.
Gdzie skończy? Życzę mu jak najlepiej, ale pewnie na studiach w pogardzanym przez ciebie Raciążu.
Przykład tego, który dobrze "myślał". Rodzice z "kasą i klasą" oraz...znajomościami. Synalek półdureń ukończył "brane" studia dzienne (geologia) na UW. Pracę dostał (od razu) w firmie w której pracują znajomi rodziców. Żyje dobrze i bez stersów. Dostał też w prezencie mieszkanie.
Dziś głosuje na PO :D.

A teraz powiedz mi, czy to jest sytuacja normalna? Czy jest to sytuacja jednorazowa?
Wiem, ze są tacy, którzy wbrew przeciwnościom osiągają sukces. Ale to ewenementy, które są wyjątkiem od reguły. Paradoksalnie to są najlepsze przykłady jak nie powinno być.

Są tacy, którzy rozłożą i złożą traktor jednym kluczem, ale nie mają szkoły i klepią biedę. Obok są ci ze szkół wspieranych przez np. mercedesa. Elyty, które same nie wymieną oleju, ale pracują jako kierownicy w warsztacie dymającym wspomnianego mechanika "bo tamtemu nie chciało się uczyć, a ja to mercedesa skończyłem i jestem lepszy".

Nie opowiadaj zatem bredni o geniuszach i plebejuszach z wyboru. O tysiącach leni i dziesiątkach pracusiów.

To jest problem systemowy o czym nieśmiało, ale mówi się nawet w TVNach i wyborczych gównach.
Więcej, obecnie ten problem przenosi się na podstawówki, a nawet przedszkola.
Już tam widać podziały, kto bedzie miał, a kto nie jako taką przyszłość!!!!!!!!!!!!!!!
To się nazywa "dziedziczenie biedy", która jako proces społeczny przyśpiesza i generuje "rozwarstwienie społeczne".

Ooo kolejny przykład:D.
Redaktorzy telewizyjni. Wszyscy "dystyngowani, wykształeceni, bogaci i światowi" z...odpowiednim nazwiskiem i wadą wymowy.

Na koniec. Ciekawie brzmi to, że "masz znajomych" w dolinie krzemowej po polskich studiach skoro nasze najlepsze uczelnie UJ, UW są w 3 czy 4 setce rankingu światowego:D.
Takie oto są te nasze "elitarne" uczelnie.

Co prawda potwierdziłeś, tymi krzemami i Berlinami, że u nas jest źle, ale ok. Wydrukowałeś coś i jest fajnie.

Na koniec wisienka do tego zapętlonego systemowo tortu rynku pracy.

Na UW, uczelni w Polsce najlepszej, jest wydział do nauki "gender". Obok wydziału biologii uczą tam, że posiadanie fiuta nie czyni z nas mężczyzn oraz, że "gatunek męski" jest ukierunkowany na "myślenie opresyjno-militarne".
Ciekawe, gdzie ci studenci po tym kierunku będą pracowali jego absolwenci???
Dziś wmawia się im, że czeka ich świetlana przyszłośc, że są awangradą i pogromcami ciemnogrodu.
Dokładnie tak samo jak 10 lat temu licealistom wpajano, że "bez studiów nie ma nic".

Ja odpowiedź znam, mimo, że efekty będą za ok 10 lat.
2013-02-24 11:40:55
Mówienie, że "studenci sami sobie winni" to brednia i kłamstwo tworzone na rzecz usprawiedliwiania beznadziejnej sytuacji na rynku pracy. Wierzą w nią nieuki i ci co myślą, że są dobrze wykształeceni ci "młodzi, wykształeceni z wielkich miast".

Tyle ze ci,ktorych nazywasz nieukami jakoś problemu ze znalezieniem pracy nie mają. Inaczej by nie mówili, ze "studenci sami sobie winni", bo wtedy obrazaliby sami siebie.


W mojej rodzinie jest chłopczyk 9 lat, który w dziedzinie informatyki jest po prostu świetny. Umie rzeczy, które są naprawdę trudne. Jednak ma pecha, bo jego rodziców nie stać, aby to rozwijać. Nie maja kasy na dodatkowe zajęcia, programy, książki, a on sam musi pomagać przy domu.

W dzisiejszych czasach to zaden problem. Przeciez w necie jest wszystko czego potrzeba.


Na koniec. Ciekawie brzmi to, że "masz znajomych" w dolinie krzemowej po polskich studiach skoro nasze najlepsze uczelnie UJ, UW są w 3 czy 4 setce rankingu światowego:D.
Takie oto są te nasze "elitarne" uczelnie.


Wiele z tych kryteriów które brane są pod uwagę nie świadczy tyle o aktualnym poziomie co bardziej o popularnosci i reputacji,a to sie zdobywa przez lata

Np. ilosc zagranicznych studentow

UW awansowalo chyba teraz na 285 miejsce:D

Ogolnie nie dziwi mnie to,pozycja polskiej nauki jest slaba i juz

(edited)
2013-02-24 12:36:47
Tyle ze ci,ktorych nazywasz nieukami jakoś problemu ze znalezieniem pracy nie mają. Inaczej by nie mówili, ze "studenci sami sobie winni", bo wtedy obrazaliby sami siebie.

Nieukami nazywam tych geologów, których opisałem. Porozmawiaj z synalkami i curuniami nowobogackich, urzędasków i inych załatwiaczy, a będziesz musiał czytać przez tydzień encyklopedię po w głowie będą spustoszenia.
To tacy właśnie gardzą studenciakami po dziennikarstwie, czy marketingu. Człowiek mądry doskonale wie, że masowe studiowanie było w interesie wąskiej grupy tych, którzy nachapali się na czesnym zarabianym ciężko po nocach na magazynie, albo w knajpie na garze. A śa to ci będący z ogólnopojętej kadry naukowej. Dziś ci sami co wojażowali po uczelniach w Raciążu wylewają w TVN krokodyle łzy jak to młodzież zbłądziła.
Ten mądry nie gardzi takimi ludzmi, ponieważ wie, że zostali zwyczajnie oszukani. To rządzący i kumple profesorki tworzyli miraże i pseudoperspektywy dla "młodych i wykształconych". Gdyby nic im nie obiecywano i nie goniono na studia część z nich mogłaby kształcić choćby to co lubili.

Porozmawiaj z kolei z tymi co to są tac "głupi" i poszli na ekonomię. Większość chce coś osiągnąć. Do wszystkiego dochodzą sami. Dziś zamiast im pomóc wali się w nich, że są głupi bo dali się wydymać i szli się kształcić pasąc dupsko płaczka z TVN.


W dzisiejszych czasach to zaden problem. Przeciez w necie jest wszystko czego potrzeba.

Skoro książki i programy są takie powszechne. To dlaczego wyprawka do szkoły kosztuje średnio 1000 zł i spędza sen z powiek 80% rodziców?
O nauczycielu, który wiedzę uporządkuję nie będę się rozpisywał. To truizm.

Ogolnie nie dziwi mnie to,pozycja polskiej nauki jest slaba i juz

To nie pozycja nauki jest słaba. Tutaj mamy potencjał jak mało który kraj.

To system, który:

-masowo marnuje talenty
-nie potrafi przekazać kształcić wiedzy praktycznej
-nie potrafi "przewidzieć" potrzeb rynku pracy lub nie jest skkordynowany z gospodarką
-nie daje równych szans startu
-TEN RZĄD WYBITNIE degeneruje przez obniżanie standardów.
2013-02-24 13:04:53

Tutaj mamy potencjał jak mało który kraj.


A to dlaczego?
Nie wydaje mi się,zeby polacy byli inteligentniejsi od innych narodow (glupsi tez nie)



To system, który:

-masowo marnuje talenty
-nie potrafi przekazać kształcić wiedzy praktycznej
-nie potrafi "przewidzieć" potrzeb rynku pracy lub nie jest skkordynowany z gospodarką
-nie daje równych szans startu
-TEN RZĄD WYBITNIE degeneruje przez obniżanie standardów.



Zgadzam sie z tym,wlasnie dlatego napisalem ,ze polska nauka stoi slabo
Potencjal jest,ale marnujemy go


To tacy właśnie gardzą studenciakami po dziennikarstwie, czy marketingu.

Moze nie gardzę,ale wydaje mi się,ze studiowanie medycyny czy matematyki jest bardziej wartosciowe od filologii czy dziennikarstwa

Mowi się "nauki humanistyczne" - ja w naukach humanistycznych nauki nie widzę



Skoro książki i programy są takie powszechne. To dlaczego wyprawka do szkoły kosztuje średnio 1000 zł i spędza sen z powiek 80% rodziców?
O nauczycielu, który wiedzę uporządkuję nie będę się rozpisywał. To truizm.


Skad wziales te 80%?

Ok ,jest to pewien problem,ale Ty mowisz o wyprawce,a ja o zdobywaniu wiedzy.
2013-02-24 14:01:52
Skad wziales te 80%?

Według GUS co do oszczędzania.

Cytuję: "56 proc polaków przyznaje, że przeznacza wszystko na bieżące potrzeby. Z kolei 34 proc. to osoby, którym udaje się od czasu do czasu coś odłożyć."

Wynika z tego zatem, że 90% ludzi nie może sobie pozwolić na jednorazowy duży wydatek bez odczucia go na codziennym życiu. Dodając do tego fakt, że problemy finansowe najrzadziej mają osoby bedzietne dopełnia to obrazu nędzy i rozpaczy sytuacji przeciętnej polskiej rodziny.

Moje 80% to luźna ocena "na szybko". Jak widać trochę się przeliczyłem na "korzyść" systemu.

Ok ,jest to pewien problem,ale Ty mowisz o wyprawce,a ja o zdobywaniu wiedzy.

Dziś bez kasy nie ma wiedzy i możliwości rozwoju. Takie czasy.
Jak masz talent np. do matematyki, czy historii to, aby go rowinąć dobrze by było kupić książkę lub iść na dodatkowe zajęcia.
Ponieważ książki są bardzo drogie, a biblioteki w szkołach systematycznie likwidowane przez naciski lobby wydawniczego droga do zmarnowania talentu zostaje otwarta. Teraz nawet samokształcenie jest utrudnione przez coroczne zmiany w planach edukacyjnych...zmniejszających wymagnia.
O dodatkowych zajęciach na tylko jeden przedmiot gdzie godzina kosztuje ok. 30 zł większość dzieciaków może zapomnieć.


A to dlaczego?
Nie wydaje mi się,zeby polacy byli inteligentniejsi od innych narodow (glupsi tez nie)


W Europie według różnych żródeł zajmujemy między 1-3 miejscem pod względem IQ.
Na świecie jest to pierwsza dziesiątka:).
To wynik predystynujący nas choćby teoretycznie do czołówki światowej w innowacjach. Jak jest każdy widzi. Niestety. Marnotrastwo talentów szerzy się jak szarańcza.
(edited)
2013-02-24 14:15:57
to chyba inaczej rozumiemy tekst

Wynika z tego zatem, że 90% ludzi nie może sobie pozwolić na jednorazowy duży wydatek bez odczucia go na codziennym życiu.

przeciez jest napisane,ze 34% odklada od czasu do czasu,dla nich wyprawka nie powinna byc żadnym problemem. jezeli ktos odklada od czasu do czasu,to powinien miec na koncie te 50-100k wolnych srodkow?

56 proc polaków przyznaje, że przeznacza wszystko na bieżące potrzeby.

co znaczy biezaca potrzeba? wyprawka szkolna juz nie jest biezacą potrzebą?
mnie sie wydaje ,ze jest


no juz nie przesadzajmy,ze 2/3 polski nie moze sobie pozwolic na wyprawke....


Kto może dostać dofinansowanie i ile ono wyniesie? (kwoty dofinansowania są podane na jedno dziecko)

Rodzice dzieci, które w roku szkolnym 2012/2013 będą uczniami klas I szkoły podstawowej - gdy dochód netto w rodzinie nie przekracza 504 zł na członka rodziny - kwota dofinasowania do 180 złotych.

Rodzice dzieci, które w roku szkolnym 2012/2013 będą uczniami klas II, III szkoły podstawowej - gdy dochód netto w rodzinie nie przekracza 351 zł na członka rodziny - kwota dofinansowania do 180 złotych.

Rodzice dzieci, które w roku szkolnym 2012/2013 będą uczniami klas IV-VI szkoły podstawowej - gdy dochód netto w rodzinie nie przekracza 351 zł na członka rodziny - kwota dofinansowania do 210 złotych.


(edited)
2013-02-24 14:17:37
jezeli ktos odklada od czasu do czasu,to powinien miec na koncie te 50-100k wolnych srodkow?
wtf?
100 tysięcy wolnych środków jeśli odkłada coś od czasu do czasu? Bo wiesz, siekiera, nie wiem jak tam u Ciebie, ale moim zdaniem to jest odkładanie po 100-500(maks 1000zł, ale to skrajność) raz na pół roku, bo więcej nie będzie..
jakim cudem mają uzbierać 50k?
2013-02-24 14:27:30
Bierzące wydatki to jedzenie i opłaty.
Jeżeli ktoś odkłada nawet 500 zł/mc to X12 daje nam 6000
Musiałby odkładać 10 lat, aby tyle mieć. DO 100 tyś będzie odkładał ok 15.
(edited)
2013-02-24 14:32:40
100zl raz na polroku?
100*2*50 jesli zamierzasz odkladac takie sumy przez cale zycie to moze dobijesz do 10k :)

liczylem ze mamy malzenstwo i kazda z osob oszczedza po 1k / 3 miesiace
2013-02-24 14:36:07
no tak,ale mnóż *2 bo mamy 2 osoby
28lat to sredni wiek wychodzenia za mąż(kobiet chyba)

(edited)
2013-02-24 14:40:10
liczac,ze taka para od razu po slubie robi sobie brzdąca to w momencie gdy dziecko idzie do szoly kobieta ma srednio 35 lat, facet pewnie troche wiecej

znam babke ,ktora nawet meble do mieszkania wziela na kredyt . do splaty z odsetkami wyjdzie jej okolo 3mln, nie wiem jakim trzeba byc debilem,zeby tak sie uwiązać do konca zycia. wystarczy,ze ktoras z osob w tym zwiazku straci prace i juz sie robi ciepło

(edited)
2013-02-24 15:27:58
tu nie chodzi o palenie murzynów, bo oni nie są groźni tak jak araby. Murzyn nie ma swojego koranu i swoich głupich praw spisanych w księdze nienawiści do innych religii.

To ciekawe czym wy teraz się różnicie od tych Arabów?

Fajna inicjatywa, ale chyba zaczynacie od dupy strony. Mi też się to nie podoba, gdy słyszę o problemach w Danii, GB, Francji czy Niemczech. Rozwiązaniem nie jest tworzenie jakichś "bojówek" bo wiadomo czym to się skończy - pseudo neonaziści będą chcieli pokazać co to nie oni. Tu jest potrzebna interwencja władzy: przyjechałeś do tego kraju to się integruj, ucz języka i szanuj kulturę bo nie jesteś u siebie - jeśli nie to wypieprzaj z powrotem do ogarniętych wojnami, rządzonymi przez tyranów krajów.
2013-02-24 16:28:18
tu nie chodzi o palenie murzynów, bo oni nie są groźni tak jak araby. Murzyn nie ma swojego koranu i swoich głupich praw spisanych w księdze nienawiści do innych religii.

To ciekawe czym wy teraz się różnicie od tych Arabów?


tym się różnimy, że my nie emigrujemy do arabii, nie narzucamy ich swoich praw.

Tu jest potrzebna interwencja władzy: przyjechałeś do tego kraju to się integruj, ucz języka i szanuj kulturę bo nie jesteś u siebie - jeśli nie to wypieprzaj z powrotem do ogarniętych wojnami, rządzonymi przez tyranów krajó


tylko, że w polskiej konstytucji jest zapis o wolności wyznania, a poprawność polityczna nie pozwoli na to, by 'nietolerowano innych ras, religi' o to chodzi właśnie. Oni nie chcą się integrować, tylko tworzyć swoje panstwo. Arab ci tego nie powie, on będzie sie ukrywał póki nie będzie ich wystarczająco by coś zyskać. To jest ich broń. Oni liczebnością, żerują na tolerancji i wolności wyznania. W krajach arabów nie ma wolności wyznania, zauważyłeś to. Tam jest przymus wierzenia w ahmeda i mahometa.
2013-02-24 16:31:21
widzę, że wróciłem do tematu po świetnym (oby kończącym) komentarzu :)
2013-02-24 17:49:34
Tylko, że oni żyją w przekonaniu (tak im nakazuje koran), by wszędzie zasczepiać SWOJĄ kulturę, a inne kutlury wyniszczać powoli, póki nie staną sie muzułmańskie.
2013-02-24 18:05:06
tylko, że w polskiej konstytucji jest zapis o wolności wyznania, a poprawność polityczna nie pozwoli na to, by 'nietolerowano innych ras, religi' o to chodzi właśnie

No... tak to jest jak ktoś się nie zna - zmienia się zapisy ustawy o cudzoziemcach i cel jest osiągnięty. A typy takie jak te jełopy w GB tylko czekają by wyjść na ulice i pokombinować co by tu zniszczyć/ukraść/pobić. Oczywiście u nas (jak i w GB) najwięcej do "powiedzenia" w temacie będą miały grupy pseudokibiców, neonazistów i zapewne młodzież wszechpolska ;/.

Zamiast tworzyć jakieś pseudo patriotyczne grupy lepiej zacznijcie tworzyć fundacje i stowarzyszenia na rzecz promocji "Polskości" - chodźcie do szkół, róbcie eventy na których będzie podtrzymywana i promowana patriotyczna postawa. Dla mnie tworzenie grup, o których Ty piszesz to ewidentne szukanie pretekstu by siać agresję, która zapewne wcale nie będzie skierowana tylko do "Arabów".