Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Wybory na papieża, kogo wybiorą?
ktoś sobie ostro podkolorował bo papież nie pojawił się w oknie o 20:13 :P
Najważniejsze by podołał i wskazał prawidłową drogę kościołowi. Z tego co czytałem uznawany jest za konserwatystę - oby racjonalnego.
Źle musiałeś przeczytać gdyż on właśnie zreformalizował strukturę kościoła w Argentynie, który to był jednym z najbardziej konserwatywnych :P
Źle musiałeś przeczytać gdyż on właśnie zreformalizował strukturę kościoła w Argentynie, który to był jednym z najbardziej konserwatywnych :P
O co chodzi z tą szopką z donoszeniu na lewaczków? On współpracował z Juan Peronem?
W 2005 r. prawnik zajmujący się prawami człowieka złożył formalny pozew, oskarżając o. Bergoglio o współpracę z Juntą w porwaniu dwóch księży należących do Towarzystwa Jezusowego, które miało miejsce w 1976 na początku tzw. brudnej wojny (1976–1983). Ojciec Bergoglio SJ był wtedy prowincjałem jezuitów w Argentynie i jako przełożony sprzeciwił się dwóm podwładnym w kwestii, jak zareagować wobec nowej dyktatury wojskowej. Dwaj księża, Orland Yorio i Francisco Jalics, zostali uprowadzeni i przetrzymywani w nieludzkich warunkach, ponieważ junta uznała ich za "podejrzanych" dlatego, że odwiedzali slumsy[9]. Odpowiadając na oskarżenia o wydarzenia sprzed trzydziestu lat, rzecznik kardynała określił te zarzuty jako „stare oszczerstwa”. Wniosek nie precyzował natury domniemanego zaangażowania kardynała w opisywaną sprawę[10]. Oskarżenie nie zdołało przedstawić dowodów domniemanego przestępstwa[11].
W tym samym roku dokumenty opisujące jego domniemaną współpracę w tej i innych sprawach opublikował Horacio Verbitsky (dziennikarz śledczy związany w przeszłości z peronistowską organizacją Montoneros) w książce El Silencio: de Paulo VI a Bergoglio: las relaciones secretas de la Iglesia con la ESMA (Cisza. Paweł VI i Bergoglio. Tajne stosunki Kościoła z ESMA)[12][13][14][15]. Według Verbitsky’ego, który w swoich ustaleniach opiera się na relacji jednego z porwanych, Francisco Jalicsa[16], kardynał Bergoglio pomagał m.in. w ukrywaniu więźniów politycznych dyktatury przed amerykańską komisją Praw Człowieka[17]. „Guardian” sugeruje, że w związku z tymi oskarżeniami „wybór kardynałów rodzi ryzyko nagłego wywołania kontrowersji związanych z rolą nowego papieża w burzliwej historii Argentyny”[18]. Bergoglio dwukrotnie skorzystał z przysługującego mu prawa niestawienia się przed argentyńskim sądem w sprawie tortur obu księży. W rozmowie ze swoim biografem Bergoglio twierdził, że poczynił ogromne zakulisowe starania, aby doprowadzić do ich uwolnienia i ocalić ich życie[5][19]. Ponadto ostrzegł obu duchownych o grożącym im niebezpieczeństwie oraz zaoferował im azyl w domu zakonnym – z czego nie skorzystali[20]. W październiku 2012 Bergoglio przeprosił naród argentyński za postawę kleru podczas brudnej wojny, jednak za winnych przemocy panującej w tym okresie uznał juntę i lewicę[21].
W tym samym roku dokumenty opisujące jego domniemaną współpracę w tej i innych sprawach opublikował Horacio Verbitsky (dziennikarz śledczy związany w przeszłości z peronistowską organizacją Montoneros) w książce El Silencio: de Paulo VI a Bergoglio: las relaciones secretas de la Iglesia con la ESMA (Cisza. Paweł VI i Bergoglio. Tajne stosunki Kościoła z ESMA)[12][13][14][15]. Według Verbitsky’ego, który w swoich ustaleniach opiera się na relacji jednego z porwanych, Francisco Jalicsa[16], kardynał Bergoglio pomagał m.in. w ukrywaniu więźniów politycznych dyktatury przed amerykańską komisją Praw Człowieka[17]. „Guardian” sugeruje, że w związku z tymi oskarżeniami „wybór kardynałów rodzi ryzyko nagłego wywołania kontrowersji związanych z rolą nowego papieża w burzliwej historii Argentyny”[18]. Bergoglio dwukrotnie skorzystał z przysługującego mu prawa niestawienia się przed argentyńskim sądem w sprawie tortur obu księży. W rozmowie ze swoim biografem Bergoglio twierdził, że poczynił ogromne zakulisowe starania, aby doprowadzić do ich uwolnienia i ocalić ich życie[5][19]. Ponadto ostrzegł obu duchownych o grożącym im niebezpieczeństwie oraz zaoferował im azyl w domu zakonnym – z czego nie skorzystali[20]. W październiku 2012 Bergoglio przeprosił naród argentyński za postawę kleru podczas brudnej wojny, jednak za winnych przemocy panującej w tym okresie uznał juntę i lewicę[21].
kurfa, przeciez pisze wyraznie - Videlim, nie Fidelem :P
wiem, że piszesz wyraźnie - ale tak słodko się denerwujesz... :P
a możesz mi skrócić - czy papież bardziej współpracował z władzą, walczył z lewakami czy coś innego? W Ameryce Łacińskiej nie było obojętnych księży czy poityków - szczególnie w latach o których mowa.
a możesz mi skrócić - czy papież bardziej współpracował z władzą, walczył z lewakami czy coś innego? W Ameryce Łacińskiej nie było obojętnych księży czy poityków - szczególnie w latach o których mowa.
nie znam szczegolow, jakies ogolniki tylko poczytalem w necie
wyglada to tak jakby walczyl z lewicujacymi jezuitami ktorzy sie z nim nie zgadzali przez wydawanie ich wladzy :P
wyglada to tak jakby walczyl z lewicujacymi jezuitami ktorzy sie z nim nie zgadzali przez wydawanie ich wladzy :P
słusznie - warunki były trudne a wróg wewnętrzny zawsze jest gorszy
tak na serio - właśnie, wszędzie jakieś ogólniki itp. - a jeśli jego współpraca w rzeczywistości polegała na zwalczaniu lewackich wpływów w społeczeństwie i kościele - to tylko zasłużył na pochwałę.
tak na serio - właśnie, wszędzie jakieś ogólniki itp. - a jeśli jego współpraca w rzeczywistości polegała na zwalczaniu lewackich wpływów w społeczeństwie i kościele - to tylko zasłużył na pochwałę.
ksiadz wydajacy bliznich na kaznie, ktore czekaja ich tylko ze wzgledu na poglady, to raczej kiepski autorytet, nie sadzisz?
A właśnie, panowie "postępowcy": rozumiem, że te teksty o "RZEKOMYM kapowaniu nowego Papieża na lewicujących księży" to tym razem nie jest "grzebanie w życiorysach"??
Chyba z Videlą.
Wydawanie (zakładając, że takowe miało miejsce), nie musiało od razu oznaczać wydawania na śmierć, czy jakieś poważne represje.
Też trzeba pamiętać, że Kościół na tamtym kontynencie jest mocno lewicujący.
Wydawanie (zakładając, że takowe miało miejsce), nie musiało od razu oznaczać wydawania na śmierć, czy jakieś poważne represje.
Też trzeba pamiętać, że Kościół na tamtym kontynencie jest mocno lewicujący.
brokus to
Xavy [del]
Jasne, ze nie.. po kosciele mozna jechac bo to jest modne ;]