Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Korea Północna- coś nam grozi?
dokładnie - palcem nie kiwną. USA ich ostatnio tylko wkurza i nie nadstawią nawet paluszka
To byłby rzeczywiście mistrzowski pomysł - zaatakować od razu Seul, USA i Japonię. Iście szatański plan:).
Mistrzu, nigdzie nie napisałem, że zaatakują od razu trzy cele. Czytanie ze zrozumieniem może?
Napisałem, że USA ma bazy w Japonii, napisałem jeszcze, że Seul to cel nr 1.
Mistrzu, nigdzie nie napisałem, że zaatakują od razu trzy cele. Czytanie ze zrozumieniem może?
Napisałem, że USA ma bazy w Japonii, napisałem jeszcze, że Seul to cel nr 1.
Rozumiem dobrze, tylko, że podając kilka celów, sugerujesz to na swój sposób.
Tak, czy owak, to akademicka dyskusja. Straszenie świata zaspokaja ambicje Kimów. No może nie do końca, ale na nic więcej ich nie stać. Owe "coś więcej" byłoby końcem reżimu.
Tak, czy owak, to akademicka dyskusja. Straszenie świata zaspokaja ambicje Kimów. No może nie do końca, ale na nic więcej ich nie stać. Owe "coś więcej" byłoby końcem reżimu.
niech się ziści w końcu i rozjeb.. ten skansen, tylko trzeba by jakoś ten naród uratować... no teraz do mnie dotarło że zakładnikiem kima jest jego naród - fatalnie:/
Już pisałem- dać ludziom miesiąc, a potem robimy Wielką Pustynię Północnokoreańską ;p
nie ma wojny bez ofiar... cel uswieca srodki niestety :/
jesli by doszlo do wojny, to oczywiscie zniesienie dyktatury Kimow
Yeti to
teudis [del]
teudis [del] to
Yeti
zaczyna się kolejny odcinek telenoweli z cyklu "Zimna Wojna"
Władze Korei Płn. poinformowały we wtorek, że postawiły w stan gotowości bojowej swoje siły rakietowe, grożąc atakiem na amerykańskie bazy wojskowe na wyspie Guam, Hawajach i na kontynentalnym terytorium USA. Chiny zaapelowały o powściągliwość.
Najwyższe dowództwo północnokoreańskich sił zbrojnych wydało rozkaz o postawieniu "w stan gotowości bojowej jednostek artylerii polowej, wojsk rakietowych i jednostek artylerii dalekiego zasięgu" - podała oficjalna agencja KCNA. Działania te są wymierzone "we wszystkie wrogie cele w amerykańskich bazach na kontynentalnym terytorium USA, na Hawajach i wyspie Guam" - precyzuje KCNA.
Ministerstwo obrony Korei Płd. poinformowało, że na razie na terenie Korei Północnej nie zauważono nietypowych, czy podejrzanych oznak aktywności wojskowej. Rząd w Seul zapowiedział monitorowanie sytuacji.
Do powściągliwości na Półwyspie Koreańskim wezwały natychmiast władze Chin. Oświadczenie w sprawie wzrostu napięcia w stosunkach Phenianu z Waszyngtonem wydał na codziennym briefingu prasowym rzecznik chińskiego MSZ Hong Lei. Chiny uchodzą za jedynego liczącego się na arenie międzynarodowej sojusznika Korei Płn.
Korea Północna już wcześniej groziła Stanom Zjednoczonym i Korei Południowej atakiem nuklearnym. Jednak zdaniem ekspertów Phenian nie posiada środków przenoszenia głowic nuklearnych, które mogłyby dosięgnąć kontynentalnego terytorium USA. Amerykańskie bazy w regionie Pacyfiku są w zasięgu rakiet średniego zasięgu Korei Płn.
źródło: PAP
Najwyższe dowództwo północnokoreańskich sił zbrojnych wydało rozkaz o postawieniu "w stan gotowości bojowej jednostek artylerii polowej, wojsk rakietowych i jednostek artylerii dalekiego zasięgu" - podała oficjalna agencja KCNA. Działania te są wymierzone "we wszystkie wrogie cele w amerykańskich bazach na kontynentalnym terytorium USA, na Hawajach i wyspie Guam" - precyzuje KCNA.
Ministerstwo obrony Korei Płd. poinformowało, że na razie na terenie Korei Północnej nie zauważono nietypowych, czy podejrzanych oznak aktywności wojskowej. Rząd w Seul zapowiedział monitorowanie sytuacji.
Do powściągliwości na Półwyspie Koreańskim wezwały natychmiast władze Chin. Oświadczenie w sprawie wzrostu napięcia w stosunkach Phenianu z Waszyngtonem wydał na codziennym briefingu prasowym rzecznik chińskiego MSZ Hong Lei. Chiny uchodzą za jedynego liczącego się na arenie międzynarodowej sojusznika Korei Płn.
Korea Północna już wcześniej groziła Stanom Zjednoczonym i Korei Południowej atakiem nuklearnym. Jednak zdaniem ekspertów Phenian nie posiada środków przenoszenia głowic nuklearnych, które mogłyby dosięgnąć kontynentalnego terytorium USA. Amerykańskie bazy w regionie Pacyfiku są w zasięgu rakiet średniego zasięgu Korei Płn.
źródło: PAP
ciekawe, co sobie korea pomyśli, jak wystrzeliwując jedną rakiete, wróci do nich 10.
Zakładam, że wszyscy tam do kupy wzięci, mają razem tyle inteligencji, iż myślą o tym już teraz.
mysle ze akurat ci co maja najmniej rozumu to podejmuja decyzje, gorzej maja lekkiego swira