Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!
 Topic closed!!!

Subject: Gdybym był prezydentem...

2013-07-05 22:33:36
Załóżmy, że prezydent naszego kraju podejmuję samodzielnie wszystkie decyzje dotyczące Polski.
Gdybyście byli na jego miejscu, co byście zmienili ?

Czasem jak patrzę na politykę w naszym kraju to mam taką rozkminę. Jestem ciekaw co wy byście zmienili ?
;d
2013-07-05 22:41:20
ograniczyc administracjie

odpowiedzialnosc karna za pomylki urzednikow

likwidacja krusu

rozpierniczyc zus zeby nowe firmy nie walczyly z 1000 zl samych oplat nawet przy stratach

rozbudowac cba aby jeszcze bardziej zmniejszyc korupcje

zrewolucjonizowac sadownictwo jak tylko sie da bo obecne to tragedia


to by bylo na tyle poki co ;p
2013-07-05 22:44:08
ja bym ukradł ile sie da i po dwóch latach upozorowałbym samobojstwo zaszył sie gdzieś w górach i żyć nie umierać
(edited)
2013-07-05 22:44:54
skrócić dzień pracy do 6h pracy, bo pozostałe 2h to tylko męczenie sie i zero produktywności. wymusić na tym podwyzkę pensji, równoznaczną z zmniejszeniem opłat na ZUS i zmniejszeniem podatków o parę procent, co wraz z czasem przyniesie ogromny dochód (mniej godzin roboczych - mniej produkcji, potrzeba zatrudnienia większej ilosci pracowników, zmniejszenie bezrobocia, powstanie nowych miejsc pracy (puby itd z racji tego, że ludzie mieli by więcej czasu na życie).
2013-07-05 22:54:13
lewak ;p
2013-07-05 23:00:06
Prezydent w zasadzie może niewiele. Jest w stanie blokować niekorzystne ustawy, ale sejm i tak może takie weto odrzucić. Prezydent nie ma wpływu na prace rządu. W Polsce rządzi premier.

Pod względem postawionego pytania, najmocniejszym uprawnieniem prezydenta jest inicjatywa ustawodawcza - ale żeby w pełni ją wykorzystać musi albo sam być dobrym prawnikiem, albo mieć sztab ludzi do projektowania ustaw. No i jeszcze... sejm musi tą ustawę przyjąć.

Rola jaką odgrywa prezydent i podległe mu BBN (Biuro Bezpieczeństwa Narodowego) jest też ciekawa, bo to poniekąd strategiczne wytyczanie kierunków np. bezpieczeństwa. Ale i tak rząd musi to zaakceptować i wdrożyć...

W kwestii polityki zagranicznej - ta jest realizowana przez ministra spraw zagranicznych, a kierunki jej realizacji wytycza raczej premier. Czy prezydent cos moze? Jesli uwaza, ze tak, to dochodzi pozniej do konfliktow. Wpływ na polityke zagraniczna - tylko zakulisowy. Nie oficjalny.

Tak wiec, gdybym byl prezydentem...

... ładnie usmiechalbym sie do mojego zyrandola i starał się nie przynosic publicznie Polsce wstydu
2013-07-05 23:02:58
Załóżmy, że prezydent naszego kraju podejmuję samodzielnie wszystkie decyzje dotyczące Polski.

to w sumie już nie prezydent, a bardziej król ;)
2013-07-05 23:13:25
Dla mnie prezydent w Polsce to organ stabilizujący ustrój. Ma porządnie reprezentować kraj za granicą tam, gdzie minister/premier to za niskie rangi. W Polsce musi czuwać nad przestrzeganiem konstytucji (dlatego ma możliwość weta, czy skierowania ustawy do Trybunału Konstytucyjnego). Zakulisowo powinien działać na rzecz współpracy wszystkich ugrupowań w parlamencie - dlatego prezydent koniecznie musi być pozapartyjny, i to w ogóle nie kojarzony z jakimkolwiek ugrupowaniem (marzenia). Dobrze jeśli wspiera i patronuje różne pożyteczne inicjatywy, i sam z jakimiś wychodzi. Ale jest coś w powiedzeniu, że prezydent to "splendor i żyrandol".

Prezydent który samodzielnie podejmuje decyzje to despota absolutny :) w USA przynajmniej w jakimś stopniu kontroluje go Kongres i pewna autonomia stanów. U nas żeby mówić o realnym wpływie prezydenta na władzę, to musielibyśmy zlikwidować stanowisko premiera. Ale fatalnego premiera odwołać (teoretycznie) łatwiej niż fatalnego prezydenta...
2013-07-05 23:24:14
skrócić dzień pracy do 6h pracy, bo pozostałe 2h to tylko męczenie sie i zero produktywności. wymusić na tym podwyzkę pensji, równoznaczną z zmniejszeniem opłat na ZUS i zmniejszeniem podatków o parę procent, co wraz z czasem przyniesie ogromny dochód (mniej godzin roboczych - mniej produkcji, potrzeba zatrudnienia większej ilosci pracowników, zmniejszenie bezrobocia, powstanie nowych miejsc pracy (puby itd z racji tego, że ludzie mieli by więcej czasu na życie).

Jeśli powód "ludzie mieli by więcej czasu na życie" miałby przełożyć się na większą ilość zatrudnionych (w pubach, kawiarniach), to trzeba zadać sobie pytanie, czy ludzie mają kieszenie i portfele bez dna. To, że bedziemy mieli większą ilość czasu na spędzanie go w knajpie być może spowoduje wzrost zatrudnienia w tych miejscach. Ale te same pieniądze które "wczoraj" wydałem np. na elektronikę czy ubrania, utopię teraz w piwie. Czy nie obniży to zatrudnienia w innych sektorach gospodarki?

To tak jak mówiło się, że zakaz palenia w restauracjach i kawiarniach spowoduje większe bezrobocie, bo ludzie przestaną tam chodzić. Przecież chodzą tam wydawać pieniądze. Skoro nie wydadzą ich tam, to przeznaczą je gdzie indziej i na co innego - i tutaj beda zwolnienia, ale tam zwiekszenie popytu i wzrost zatrudnienia.

Niestety, przy Twoich reformach ponadto nastąpi wzrost cen produktów. Bo wymuszone zostaną większe płace przy mniejszej liczbie roboczogodzin. Co nam po wzroście pensji jesli chleb skoczy do 5 zł? Teoretycznie spadłoby bezrobocie (trzeba zatrudniać więcej, aby wyprodukować tyle samo), ale skoro ceny są wyższe... to spada popyt... skoro spada popyt, to trzeba zatrudniać mniej... więc będziemy nawet zwalniać... przy utrzymaniu się i tak wyższych cen.

Propozycja zmniejszenia opłat na ZUS jest ciekawa, ale skąd weźmiesz pieniądze dla obecnych emerytów? Oni napędzają popyt na różne produkty. Gdy będą mieli np. o połowę mniej pieniędzy co miesiąc, to spadnie nam produkcja i wzrośnie bezrobocie. Będzie jeszcze gorzej.

Tylko obniżenie podatków popieram :P
2013-07-05 23:59:27
skrócić dzień pracy do 6h pracy,

głupota, czemu nie może byc tak, że pracuje ile chce? chce pracować 15 godzin dziennie to pracuje 15, chce 3 to pracuje 3...nie wiem po co panstwo sie w to wtrąca
(edited)
2013-07-06 08:24:40
1. Wyslac kryminalistow do kamieniolomow, na roboty publiczne, itd
2. Rozwiazac Sejm i Senat
3. Zwiekszyc podatki - dokrecic srube prywaciarzom i nacjonalizowac co sie da.
4. Zwiekszyc zatrudnienie w administracji i wojsku.
2013-07-06 08:31:05
a kto będzie rządził? tylko prezydent? to wtedy nazwać go już królem od razu :)

chyba tylko pracownik administracji państwowej jest za jej dalszym powiększeniem....
2013-07-06 09:50:59
ja moge troche porządzić jak będe miał czas
2013-07-06 09:52:31
lol jaki komuch :D
2013-07-06 11:05:46
bez kitu :P
2013-07-06 12:34:18
gorzej ;p