Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Materializm
to chyba o dyrektorach mowisz bo u mnie w firmie kierownik ma lekko ponad 3 a logistyk ponad 6 tylko dyras ma ponad 10
2 rzecza jest o ,ze drugie tyle maja z lewych:)
2 rzecza jest o ,ze drugie tyle maja z lewych:)
hehehe, zostan sobie takim prezesikiem, przeciez to nie problem. a tak na przyszlosc to moge ci podpowiedziec ze z taka mentalnoscia to nic w zyciu nie osiagniesz i ciagle bedziesz na samym dole lancuszka, a tlumaczyc bedziesz sie tekstami "pieniadze szczescia nie daja..."
myślisz, że ma to dla mnie jakieś znaczenie czy będe mial normalna prace czy będe jakimś prezesem? życie jest krótkie, kasy do grobu nie weźmiesz, biore to od życia co mi daje i umiem się ztego cieszyć, że zarobie 2 tys a nie 10 tys to znaczy, że będę gorzej żył i będe nieszczęśliwy?
nie wiem po cholere piszesz na jakim poziomie spolecznym będe skoro to nie Twoja sprawa i martw się o siebie bo skoro kasa jest dla Ciebie taka ważna to po jej stracie sobie nie poradzisz.
u moich sąsiadów gdy facet zrobil awans i zaczął zarabiać duza kase na dobrym stanowisku to posypało się małżeństwo z tego powodu przez ta kłótnie o kase, teraz chłop się rozpił, myślisz, ze ta kasa dała mu szczęście?
P.S a co do zostania prezesem/dyrektorem to jak masz bogatych rodziców, bądź plecy to w tym kraju to nie jest to problemem...
(edited)
myślisz, że ma to dla mnie jakieś znaczenie czy będe mial normalna prace czy będe jakimś prezesem? życie jest krótkie, kasy do grobu nie weźmiesz, biore to od życia co mi daje i umiem się ztego cieszyć, że zarobie 2 tys a nie 10 tys to znaczy, że będę gorzej żył i będe nieszczęśliwy?
nie wiem po cholere piszesz na jakim poziomie spolecznym będe skoro to nie Twoja sprawa i martw się o siebie bo skoro kasa jest dla Ciebie taka ważna to po jej stracie sobie nie poradzisz.
u moich sąsiadów gdy facet zrobil awans i zaczął zarabiać duza kase na dobrym stanowisku to posypało się małżeństwo z tego powodu przez ta kłótnie o kase, teraz chłop się rozpił, myślisz, ze ta kasa dała mu szczęście?
P.S a co do zostania prezesem/dyrektorem to jak masz bogatych rodziców, bądź plecy to w tym kraju to nie jest to problemem...
(edited)
no ciekawe czy bedziesz tak opowiadac jak kiedys przyjdzie ci zalozyc rodzine i kupic dziecku ubrania/jedzenie a nie bedziesz miec za co :)
aha czyli zarabiajac 2k nie da sie dzieciom klupic ubran i jedzenia? prste kupujesz zwykle ubrania a nie markowe ksiazki w antykwariatach a nie w ksiegarniach itp... jak 1 rodzic zarabia 2k i 2 nawet chociaz 1,5k da sie wyzyzc spokojnie i niezbyt oszczednie tylko trzeba umiec a nie rozprowadzac kase na lewo i prawo
to sobie wyobraź zapadnięcie dziecka na ciężką chorobę, gdzie powiedzmy wymagany jest zabieg kosztujący kilkaset tysięcy, którego NFZ nie refunduje - wtedy też napiszesz, że pieniądze szczęścia nie dają?
nie mam problemu nadwyżki kasy ale miałem okazję się w życiu przekonać, że są sytuacje gdy ich posiadanie bądź brak mocno decydują o naszym życiu. Tylko ktoś kto życia nie poczuł, może pisać że pieniądze w tym chorym świecie nie wpływają na nasze losy i samopoczucie.
nie mam problemu nadwyżki kasy ale miałem okazję się w życiu przekonać, że są sytuacje gdy ich posiadanie bądź brak mocno decydują o naszym życiu. Tylko ktoś kto życia nie poczuł, może pisać że pieniądze w tym chorym świecie nie wpływają na nasze losy i samopoczucie.
rodzina ma wyzyc za 2 tys? to moze i fajna kwota ale dla studenta z akademika :)
2k to starczy na oplaty za mieszkanie, prad, wode, tv, internet i jedzenie - i tyle
A CZY JA MOWIE O 2 k? mowa byla o 3,5k zarobionych przez matke i ojca i to w zupelnosci wystaczy .Mam 4 siostry i brata i mielismy wlasnie tyle kasy i niczego nam nie brakowalo a i stac bylo rodzicow zeby pojechali sobie na wycieczki do Pragi , Chorwacjii i Turcji i oplacic siostrom wycieczki ze szkolu do Londynu , Berlina czy Kopenhagi wiec? wystarczy zarzadzac pieniedzmi z glowa i nie trzeba miec ich niewiadomo ile ,zeby starczylo na wszystko
to sobie wyobraź zapadnięcie dziecka na ciężką chorobę, gdzie powiedzmy wymagany jest zabieg kosztujący kilkaset tysięcy, którego NFZ nie refunduje - wtedy też napiszesz, że pieniądze szczęścia nie dają?
dobre dobre czyli ktos kto zarabia nawet te 10k to bedzie mial te kilkaset tysiecy tak?? przyklaskuje ci za tok rozumowania:)
dobre dobre czyli ktos kto zarabia nawet te 10k to bedzie mial te kilkaset tysiecy tak?? przyklaskuje ci za tok rozumowania:)
w 80% takich operacji najwiecej pomaga cale otoczenie rodziny tez sie o tym przekonalem:)
ok - a Twoi rodzice mieli mieszkanie wlasne? bo za 3.5k na cala rodzine to sie raczej nie odlozy tyle, zeby cos kupic
o kredycie tez moze zapomniec, a komuna sie skonczyla i nikt nie da :(
nie maja wlasnego ale oplaty maja takie same jak w nowo wybudowanych tzw. TBS a i jeszcze wyzsze szczegolnie w zimie
ps. uwierz jak umiesz oszczedzac a akurat moja matka to potrafi to za 3,5k na cala rodzine mozesz wiele
ps. uwierz jak umiesz oszczedzac a akurat moja matka to potrafi to za 3,5k na cala rodzine mozesz wiele
to chyba o dyrektorach mowisz bo u mnie w firmie kierownik ma lekko ponad 3 a logistyk ponad 6 tylko dyras ma ponad 10
Tak o dyrektorach itp. W końcu mowa o ludziach, którzy mają dużo pieniędzy a nie o takich, którzy zarabiają 3k miesięcznie :|
Tak o dyrektorach itp. W końcu mowa o ludziach, którzy mają dużo pieniędzy a nie o takich, którzy zarabiają 3k miesięcznie :|
raz mowisz ,ze kierownik zarabia 10 teraz ze nie to zdecyduj sie:)
wszystko zalezy od tego o jakiej firmie mowimy
jasne, ze za 3.5k da sie porzadnie zyc, zwlaszcza w malej miejscowosci, ale nie powiesz mi, ze majac np. 5k nie wiedzielibyscie na co te pieniadze wydac ;)
jasne, ze za 3.5k da sie porzadnie zyc, zwlaszcza w malej miejscowosci, ale nie powiesz mi, ze majac np. 5k nie wiedzielibyscie na co te pieniadze wydac ;)