Subpage under development, new version coming soon!
Subject: OFE / ZUS
Po 500 zł/mc wyjdzie około 180k z czego inflacja sporo zeżre ew. państwo polskie upadnie i nic z tego nie będzie :-P odkładać pieniądze można było w XIX wieku kiedy pieniądze miały pokrycie w złocie, teraz należy po prostu od tej gotówki czy cyferek na koncie jak najbardziej i jak najszybciej uciekać.
to wtedy tylko nieruchomości:-) jak go stać na odłożenie 2k na miecha to na szybko bym łyknął mieszkanie, nawet na kredyt i wynajmował. kredyt spłacił by spokojnie wcześniej [wynajem+2k/mc odkładki].
ps. jakbym miał 5zł w kieszeni to bym sobie inaczej życie ułożył... :-p
ps. jakbym miał 5zł w kieszeni to bym sobie inaczej życie ułożył... :-p
Nie wiem czy mieszkania to taki extra pomysł. Kredyty drogie- dolicz ubezpieczenie, podatki, remonty, okresowe braki lokatorów. Wtedy nie wychodzi to tak extra.
No chyba, że miałby kupić mieszkania i znając jakieś trendy w lokalizowaniu w okolicach szkół, sklepów etc. miałby je odsprzedać z zyskiem po jakimś krótszym czasie, ale na tym trzeba się dobrze znać, mieć kontakty, informacje etc. Nie wiem czy Lipa się na tym zna.
Ja wkładam pieniądze w to na czym się lepiej/gorzej znam. Być może ktoś inny zarobiłby 3x więcej, bo się zna na biznesie internetowym etc., ale ja nie narzekam i mam z tego wszystkiego frajdę.
No chyba, że miałby kupić mieszkania i znając jakieś trendy w lokalizowaniu w okolicach szkół, sklepów etc. miałby je odsprzedać z zyskiem po jakimś krótszym czasie, ale na tym trzeba się dobrze znać, mieć kontakty, informacje etc. Nie wiem czy Lipa się na tym zna.
Ja wkładam pieniądze w to na czym się lepiej/gorzej znam. Być może ktoś inny zarobiłby 3x więcej, bo się zna na biznesie internetowym etc., ale ja nie narzekam i mam z tego wszystkiego frajdę.
ewentualnie wyrobić kontakty w Gminach i zerkać gdzie są plany zagospodarowania przestrzennego, albo gdzie są na to plany i kupować poprostu działki:-) albo ziemię, gdzie UG będą uchwalać plany:-) i tutaj kłania się to co grzesbe pisał - kontakty, wejścia, informacje:-) pytanie czy zależy mu na jakiejś kasie 'miesięcznej' regularnej czy poprostu strzał na tyle, żeby uzbierać. ja tam nie wiem, nie wyobrażam sobie przestać pracować po 55 latach, do łba bym dostał:-p
Po 55 mając kasę kupiłbyś sobie lokomotywę z wagonami do remontu i do końca życia będziesz miał zajęcie :P
a w co jeszcze oprócz banknotów i monet inwestujesz? na czym się tak znasz? :P
co do znania się na lokalizacjach to na Bemowie będzie za 6-7 lat metro. to jest ważna kwestia w przypadku wynajmów. swoje też mam w lokalizacji gdzie będzie obok stacja metra. 3 pokoje na 55 metrach to jest na ten moment aż nadto. więc może kiedyś przesiadka na większe/dom.
Ty poruszasz trochę inny pomysł - kupowanie mieszkań, wykańczanie i sprzedaż. to też jest opcja, ale bardziej jak już się ma X gotówki, żeby nie ładować się w kredyty. i trochę inaczej się zyski rozkładają. bo masz kasę, kupujesz, sprzedajesz i masz zysk i kasę do dalszego obrotu.
ja na razie przewiduję kupno na kredyt i wynajem. przez czas kredytu jest się na 0 (lub lekki plus) a potem już profit. :)
co do znania się na lokalizacjach to na Bemowie będzie za 6-7 lat metro. to jest ważna kwestia w przypadku wynajmów. swoje też mam w lokalizacji gdzie będzie obok stacja metra. 3 pokoje na 55 metrach to jest na ten moment aż nadto. więc może kiedyś przesiadka na większe/dom.
Ty poruszasz trochę inny pomysł - kupowanie mieszkań, wykańczanie i sprzedaż. to też jest opcja, ale bardziej jak już się ma X gotówki, żeby nie ładować się w kredyty. i trochę inaczej się zyski rozkładają. bo masz kasę, kupujesz, sprzedajesz i masz zysk i kasę do dalszego obrotu.
ja na razie przewiduję kupno na kredyt i wynajem. przez czas kredytu jest się na 0 (lub lekki plus) a potem już profit. :)
jeśli chodzi o kasę to odpowiem Ci moim postem z wątku "inwestycje":
2017-02-24 17:38:25
Lipa91 do borkos007
kupiłem mieszkanie w MDM, więc mam 5-letni okres karencji, że nie mogę nabyć kolejnej nieruchomości (bo musiałbym zwracać część dopłaty)
w związku z tym wymyśliłem sobie taki plan, że przez 5 lat będę odkładał 2k miesięcznie, co mi da łącznie 120k (+jakieś 10k odsetek licząc 4% roczną stopę procentową)
wtedy biorę kredyt na ok. 175k na ok. 10 lat i kupuję mieszkanie ok 37-43m2 w Wawie (koszt. 240-280k), wykańczam (koszt. 30-40k) i wynajmuję za ok. 1,8-2k (rata kredytu to też ok 2k, więc samo mi się spłaca).
co myślicie?
to 2k odkładane na mieszkanie to nie jest 100% moich oszczędności. to raczej początek :)
2017-02-24 17:38:25
Lipa91 do borkos007
kupiłem mieszkanie w MDM, więc mam 5-letni okres karencji, że nie mogę nabyć kolejnej nieruchomości (bo musiałbym zwracać część dopłaty)
w związku z tym wymyśliłem sobie taki plan, że przez 5 lat będę odkładał 2k miesięcznie, co mi da łącznie 120k (+jakieś 10k odsetek licząc 4% roczną stopę procentową)
wtedy biorę kredyt na ok. 175k na ok. 10 lat i kupuję mieszkanie ok 37-43m2 w Wawie (koszt. 240-280k), wykańczam (koszt. 30-40k) i wynajmuję za ok. 1,8-2k (rata kredytu to też ok 2k, więc samo mi się spłaca).
co myślicie?
to 2k odkładane na mieszkanie to nie jest 100% moich oszczędności. to raczej początek :)
Wiesz jak to wygląda... zbiornik Jeziorsko ma być zorganizowany pod sporty wodne i turystykę od chyba 1997 (pierwsze konkretne plany) a do dzisiaj jest tam syf (nieudolne władze). Ktoś wyłożyłby kupę kasy w działki w 1996 i do dzisiaj by tej kasy nawet nie odzyskał. Jestem akurat tym zainteresowany bo mam tam też swój kawałek ziemi (spadek po pradziadku). Zresztą czytałem też opinie jakichś expertów, którzy uważają, ze Jeziorsko pod sporty wodne się nie nadaje, bo coś tam :P. Nieważne.
Mam zajęcia z pewną prowadzącą (prawniczka), która nam wyjawiła, ze jeszcze 3 lata i rzuca wszystko by się wyprowadzić na jakąś ciepłą wyspę (nie pamiętam nazwy). Wyspa jest kontrolowana przez Hiszpanię. Powiedziała, że już ma działkę i tylko musi jeszcze dopracować się odpowiedniej ilości aktyw w jakimś przemyśle wydobywczym by żyć na odpowiednim poziomie "z renty". Do tego za jakiś czas dostanie też polską emeryturę :P.
Ma 55 lat.
Mam zajęcia z pewną prowadzącą (prawniczka), która nam wyjawiła, ze jeszcze 3 lata i rzuca wszystko by się wyprowadzić na jakąś ciepłą wyspę (nie pamiętam nazwy). Wyspa jest kontrolowana przez Hiszpanię. Powiedziała, że już ma działkę i tylko musi jeszcze dopracować się odpowiedniej ilości aktyw w jakimś przemyśle wydobywczym by żyć na odpowiednim poziomie "z renty". Do tego za jakiś czas dostanie też polską emeryturę :P.
Ma 55 lat.
2017-02-25 16:03:55
Bartucha do szwamb
ewentualnie wyrobić kontakty w Gminach i zerkać gdzie są plany zagospodarowania przestrzennego, albo gdzie są na to plany i kupować poprostu działki:-) albo ziemię, gdzie UG będą uchwalać plany:-) i tutaj kłania się to co grzesbe pisał - kontakty, wejścia, informacje:-) pytanie czy zależy mu na jakiejś kasie 'miesięcznej' regularnej czy poprostu strzał na tyle, żeby uzbierać. ja tam nie wiem, nie wyobrażam sobie przestać pracować po 55 latach, do łba bym dostał:-p
mam szwagierkę w urzędzie gminy, ale gmina raczej malutka :p
Bartucha do szwamb
ewentualnie wyrobić kontakty w Gminach i zerkać gdzie są plany zagospodarowania przestrzennego, albo gdzie są na to plany i kupować poprostu działki:-) albo ziemię, gdzie UG będą uchwalać plany:-) i tutaj kłania się to co grzesbe pisał - kontakty, wejścia, informacje:-) pytanie czy zależy mu na jakiejś kasie 'miesięcznej' regularnej czy poprostu strzał na tyle, żeby uzbierać. ja tam nie wiem, nie wyobrażam sobie przestać pracować po 55 latach, do łba bym dostał:-p
mam szwagierkę w urzędzie gminy, ale gmina raczej malutka :p
Ja się znam (tj. poruszam się w temacie w miarę sprawnie (nie ośmieszam się), bo nie kończyłem żadnej szkoły antykwariuszy) na banknotach, monetach, porcelanie i sztuce "wielkopolskiej" (a raczej związanej z ziemią kaliską, jest dużo dosyć znanych autorów w atrakcyjnych cenach).
Na banknotach i monetach zarabiam tylko wtedy jak kupię od kogoś prywatnie. Na porcelanie i sztuce zarabiam nawet jak kupuję w antykwariatach (tutaj dochodzi kwestia gustu i "napalenia" się kupującego, który obczai nazwisko autora w Internecie i zaczyna pożądać).
Nie wiem czy można nazwać to co robię "inwestowaniem", bo inwestowanie rozumiem jako coś długoterminowego (np. kupuję obraz Axentowicza za 100 000 i trzymam go u siebie 30 lat). Ja po prostu na bieżąco handluję :P.
Na banknotach i monetach zarabiam tylko wtedy jak kupię od kogoś prywatnie. Na porcelanie i sztuce zarabiam nawet jak kupuję w antykwariatach (tutaj dochodzi kwestia gustu i "napalenia" się kupującego, który obczai nazwisko autora w Internecie i zaczyna pożądać).
Nie wiem czy można nazwać to co robię "inwestowaniem", bo inwestowanie rozumiem jako coś długoterminowego (np. kupuję obraz Axentowicza za 100 000 i trzymam go u siebie 30 lat). Ja po prostu na bieżąco handluję :P.
a tak mówiąc już konkretnie to odkładałem te 2k na UoP a przechodzę na działalność gospodarczą, w związku z czym stawka mi skacze o X i daje to różne możliwości dodatkowych oszczędności, jak np. kupowanie na firmę (mieszkania, samochody) i ich amortyzowania + odliczania VATu, itd.
w związku z tym pomysł mam taki, żeby te 2k które oszczędzałem szło na zbieranie na mieszkanie pod wynajem (obecnie te oszczędności pójdą na wykończenie mieszkania).
a nadwyżka wynikająca ze zmiany UoP->B2B odkładać na przyszłość :) (+część jako ekwiwalent za urlop, tzn. odkładać sobie tak, żeby nie odczuć braku zarobku kiedy będę chciał iść na urlop)
w związku z tym pomysł mam taki, żeby te 2k które oszczędzałem szło na zbieranie na mieszkanie pod wynajem (obecnie te oszczędności pójdą na wykończenie mieszkania).
a nadwyżka wynikająca ze zmiany UoP->B2B odkładać na przyszłość :) (+część jako ekwiwalent za urlop, tzn. odkładać sobie tak, żeby nie odczuć braku zarobku kiedy będę chciał iść na urlop)
eh ta sztachta... :P
PS: nie napisałeś mi w końcu czy "kupiłeś" jakieś banknoty 500, żeby liczyć, że za X lat będą warte dużo więcej?
PS: nie napisałeś mi w końcu czy "kupiłeś" jakieś banknoty 500, żeby liczyć, że za X lat będą warte dużo więcej?
Jeszcze nie kupiłem i nie wiem czy kupię, bo już nie mam bezpośredniego dostępu :-P.
kolega wziął 19 z czego kilka sobie zostawił. wybrał jakieś "najciekawsze" numery. ale seria AA już chyba poszła...
Ma teraz dwie opcje:
zapomnieć na 20 lat (co najmniej)
na szybko sprzedać zarabiając 50-80 zł na każdej :P
zapomnieć na 20 lat (co najmniej)
na szybko sprzedać zarabiając 50-80 zł na każdej :P