Subpage under development, new version coming soon!
Subject: OFE / ZUS
Ma teraz dwie opcje:
zapomnieć na 20 lat (co najmniej)
na szybko sprzedać zarabiając 50-80 zł na każdej :P
zapomnieć na 20 lat (co najmniej)
na szybko sprzedać zarabiając 50-80 zł na każdej :P
szuka opcji gdzie zainwestować/ulokować kasę. obczaja właśnie IKE/IKZE.
dziecko ma w drodze (starali się z żoną jakiś czas) to teraz myśli jak przyszłość sobie zabezpieczyć :>
dziecko ma w drodze (starali się z żoną jakiś czas) to teraz myśli jak przyszłość sobie zabezpieczyć :>
Jest kilka zagrożeń w tym co planujesz z tym mieszkaniem.
Nie zarabiasz a masz zainwestowane pieniądze i spłacaną ratę kredytu to jest ok:
- Jeżeli wynajmujesz musisz uważać na oszustów i komu wynajmujesz ( bo jak nie będą płacić i zmienią ci zamki to zaczną się schody)
- najlepiej gdyby ci się trafił ktoś na bardzo długi okres czasu (małżeństwo, studenci rozpoczynający studia na 5 lat - chociaż nie do końca są gwarancją, po za tym często trzeba się ze studentami dogadać co do wakacji które trwają 3 miesiące i wtedy ponosisz koszty)
- najważniejsze rzecz jest taka że mieszkanie w które zainwestujesz ok. 40 tysięcy czy 100 tysięcy się zużywa i teraz pytanie w jakim tempie się zużywa. Jeżeli zmieniasz wynajmujących co rok to nikt nie będzie ci dbał o mieszkanie i takie mieszkanie już po 5 latach nadaje się często do kapitalnego remontu co generuje znowu twoje koszty a rata kredytu istnieje nadal i tak naprawdę zamiast zarabiać to dokładasz ( musiałbyś brać dużą kaucję za zniszczenia a na to wielu wynajmujących nie pójdzie). Mówię tu o nie myciu kuchni i nie sprzątaniu w szafkach, nie myciu kuchenki, zlewu, okien, nie myciu wanny, ubikacji bo po co ktoś ma to robić jak wynajmuje na rok oczywiście ty o tym nie wiesz bo ci powiedział że na 5 lat chyba że spiszesz umowę na tyle ale to też jest problem bo ci powiedzą że chcą na 5 lat ale umowę co roku odnawialną bo coś się może zmienić. Więc nawet kaucja za miesięczny czynsz jeżeli jej nie zwrócisz może ci nie pokryć bieżących napraw po roku wynajmu ( a uwierz mi że w rok można tak zdewastować mieszkanie że szok, no chyba że będziesz nachodził lokatora co miesiąc i zwracał mu na to uwagę to wtedy długo nie czekać kiedy się wyprowadzi a ty znowu musisz szukać a pieniądze lecą)a i tu ktoś może uważać że kaucja mu się należy bo według niego to się zużyło naturalnie i według niego jest czysto.
Do tego dochodzą naturalne zniszczenia np powstałe po wkręceniu kołka w ścianę bo ktoś chciał powiesić obraz a inny tablicę do nauki w innym miejscu a jeszcze inny haczyk w kiblu itd i jak będą to ludzie na rok to nikt ci potem tego ze ścian nie wykręci nie załata musisz zrobić to sam dla następnego wynajmującego. A jak będziesz miał tapetę i ktoś ci coś takiego zrobi w kilku miejscach to już nie zakleisz tylko musisz wymienić i znowu koszty.
Podsumowując takich problemów jest jeszcze więcej, wszystko jest super gdy znajdziesz kogoś zaufanego kto będzie o to dbał bo tak go wychowano, będzie czysty, będzie sprzątał itd a i to nie wystarczy bo po czasie wszystko się zużywa. np jak my z 4 kumplami którzy wynajmowaliśmy jedno mieszkanie właśnie przez 5 lat i co tydzień był jeden dzień na kapitalne sprzątanie i dzieliliśmy się 2 osoby sprzątają kuchnię, 2 osoby sprzątają ubikację i łazienkę a 1 osoba odkurza całe mieszkanie ( o porządek w pokojach wiadomo dbało się bo się w nich mieszkało) i koleś który nam wynajmował po 3 latach sam dał nam na farbe byśmy sami odświeżyli mieszkanie w zamian za połowę np czynszy w miesiącach wolnych od studiów a jak ktoś chciał zostać na mieszkaniu to tez nie było problemu i płacił połowę.
A z doświadczenia wiem bo wynajmowałem mieszkanie tak jak ty planujesz w zupełnie innej miejscowości ale to nie istotne, młodej dziewczynie 20 paro letniej która miała dzianych rodziców i oni jej płacili za mieszkanie bo chciała się usamodzielnić a nie chcieli jej rozpieszczać kupując jej na razie na własność by zobaczyła jak to jest samemu sobie radzić.
Ja zadowolony bo klient na kilka lat, mówię sobie młoda dziewczyna ( pewnie czysta) mieszkanie 40 metrów 2 pokoje po kapitalnym remoncie który robiłem sam ze znajomym, wszystko schludne i czyste a po 3 latach jak zajechałem (bo już nie chcieli wynajmować) do mieszkania to się zastanawiałem jak można doprowadzić kuchnię i łazienkę do takiego syfu przez jedną młodą dziewczynę w 3 lata !!!!! Niestety 1000 zł kaucji nie wystarczyło na ponowne doprowadzenie mieszkania do użytku a już nie chciałem się bawić dalej w wynajem i je sprzedałem.
Nie zarabiasz a masz zainwestowane pieniądze i spłacaną ratę kredytu to jest ok:
- Jeżeli wynajmujesz musisz uważać na oszustów i komu wynajmujesz ( bo jak nie będą płacić i zmienią ci zamki to zaczną się schody)
- najlepiej gdyby ci się trafił ktoś na bardzo długi okres czasu (małżeństwo, studenci rozpoczynający studia na 5 lat - chociaż nie do końca są gwarancją, po za tym często trzeba się ze studentami dogadać co do wakacji które trwają 3 miesiące i wtedy ponosisz koszty)
- najważniejsze rzecz jest taka że mieszkanie w które zainwestujesz ok. 40 tysięcy czy 100 tysięcy się zużywa i teraz pytanie w jakim tempie się zużywa. Jeżeli zmieniasz wynajmujących co rok to nikt nie będzie ci dbał o mieszkanie i takie mieszkanie już po 5 latach nadaje się często do kapitalnego remontu co generuje znowu twoje koszty a rata kredytu istnieje nadal i tak naprawdę zamiast zarabiać to dokładasz ( musiałbyś brać dużą kaucję za zniszczenia a na to wielu wynajmujących nie pójdzie). Mówię tu o nie myciu kuchni i nie sprzątaniu w szafkach, nie myciu kuchenki, zlewu, okien, nie myciu wanny, ubikacji bo po co ktoś ma to robić jak wynajmuje na rok oczywiście ty o tym nie wiesz bo ci powiedział że na 5 lat chyba że spiszesz umowę na tyle ale to też jest problem bo ci powiedzą że chcą na 5 lat ale umowę co roku odnawialną bo coś się może zmienić. Więc nawet kaucja za miesięczny czynsz jeżeli jej nie zwrócisz może ci nie pokryć bieżących napraw po roku wynajmu ( a uwierz mi że w rok można tak zdewastować mieszkanie że szok, no chyba że będziesz nachodził lokatora co miesiąc i zwracał mu na to uwagę to wtedy długo nie czekać kiedy się wyprowadzi a ty znowu musisz szukać a pieniądze lecą)a i tu ktoś może uważać że kaucja mu się należy bo według niego to się zużyło naturalnie i według niego jest czysto.
Do tego dochodzą naturalne zniszczenia np powstałe po wkręceniu kołka w ścianę bo ktoś chciał powiesić obraz a inny tablicę do nauki w innym miejscu a jeszcze inny haczyk w kiblu itd i jak będą to ludzie na rok to nikt ci potem tego ze ścian nie wykręci nie załata musisz zrobić to sam dla następnego wynajmującego. A jak będziesz miał tapetę i ktoś ci coś takiego zrobi w kilku miejscach to już nie zakleisz tylko musisz wymienić i znowu koszty.
Podsumowując takich problemów jest jeszcze więcej, wszystko jest super gdy znajdziesz kogoś zaufanego kto będzie o to dbał bo tak go wychowano, będzie czysty, będzie sprzątał itd a i to nie wystarczy bo po czasie wszystko się zużywa. np jak my z 4 kumplami którzy wynajmowaliśmy jedno mieszkanie właśnie przez 5 lat i co tydzień był jeden dzień na kapitalne sprzątanie i dzieliliśmy się 2 osoby sprzątają kuchnię, 2 osoby sprzątają ubikację i łazienkę a 1 osoba odkurza całe mieszkanie ( o porządek w pokojach wiadomo dbało się bo się w nich mieszkało) i koleś który nam wynajmował po 3 latach sam dał nam na farbe byśmy sami odświeżyli mieszkanie w zamian za połowę np czynszy w miesiącach wolnych od studiów a jak ktoś chciał zostać na mieszkaniu to tez nie było problemu i płacił połowę.
A z doświadczenia wiem bo wynajmowałem mieszkanie tak jak ty planujesz w zupełnie innej miejscowości ale to nie istotne, młodej dziewczynie 20 paro letniej która miała dzianych rodziców i oni jej płacili za mieszkanie bo chciała się usamodzielnić a nie chcieli jej rozpieszczać kupując jej na razie na własność by zobaczyła jak to jest samemu sobie radzić.
Ja zadowolony bo klient na kilka lat, mówię sobie młoda dziewczyna ( pewnie czysta) mieszkanie 40 metrów 2 pokoje po kapitalnym remoncie który robiłem sam ze znajomym, wszystko schludne i czyste a po 3 latach jak zajechałem (bo już nie chcieli wynajmować) do mieszkania to się zastanawiałem jak można doprowadzić kuchnię i łazienkę do takiego syfu przez jedną młodą dziewczynę w 3 lata !!!!! Niestety 1000 zł kaucji nie wystarczyło na ponowne doprowadzenie mieszkania do użytku a już nie chciałem się bawić dalej w wynajem i je sprzedałem.
dzięki bardzo za opinię - info z 1. ręki jest bardzo przydatna. :)
bo w tych założeniach nie uwzględniałem kosztów eksploatacji i remontów/odświeżeń, a to też trzeba przecież robić, żeby standard mieszkania się nie obniżał i cały czas można było mieć względnie wysoki czynsz.
bo w tych założeniach nie uwzględniałem kosztów eksploatacji i remontów/odświeżeń, a to też trzeba przecież robić, żeby standard mieszkania się nie obniżał i cały czas można było mieć względnie wysoki czynsz.
Na polskich banknotach i monetach raczej nie zarobisz. Najlepiej wartość przechowuje uznany bulion międzynarodowy. W kolekcjonerke laduj sie dopiero jak będziesz miał zasoby w zwykłym bulionie.
Sztabk są gorsze. Gorzej sprzedać, łatwiej o falsa.
Sztabk są gorsze. Gorzej sprzedać, łatwiej o falsa.
podsumowując cały twój wywód znowu najlepiej wychodzi się na kontaktach
jak masz dużo kontaktów i ludzie wiedzą że nei jestech ujem to wieści że masz mieszkanie do wynajęcia szybko się rozchodzi a ty przez sieć kontaktów też dowiesz się zawczasu czy nie wpuszczasz do chaty syfiarza
sam tak wynajmowałem po znajomosci kawalerkę przez 4 lata za którą płaciłem jakieś 200 zł ponad koszty. właścicielka w ogóle nie chciała wynajmować tylko odczekać do czasu karencji podatkowej i sprzedać ale znajomym z polecenia ugięła się wynająć...
jak masz dużo kontaktów i ludzie wiedzą że nei jestech ujem to wieści że masz mieszkanie do wynajęcia szybko się rozchodzi a ty przez sieć kontaktów też dowiesz się zawczasu czy nie wpuszczasz do chaty syfiarza
sam tak wynajmowałem po znajomosci kawalerkę przez 4 lata za którą płaciłem jakieś 200 zł ponad koszty. właścicielka w ogóle nie chciała wynajmować tylko odczekać do czasu karencji podatkowej i sprzedać ale znajomym z polecenia ugięła się wynająć...
Słyszałem o przypadkach, gdy złote sztabki tylko z zewnątrz były złote, bo wnętrze sprzedawcy wypełniali wanadem :) Nie wiem ile w tym prawdy, ale to pokazuje, że trzeba mieć w tych sprawach krztynę wiedzy, żeby nie wyjść jak Zabłocki na mydle.
I chyba nie jest to zbyt zaskakująca konkluzja, uwzględniając, że człowiek to istota społeczna i w społeczeństwie funkcjonująca. Kontakty, kontakty, kontakty...
Na ślepo nigdy sie nie inwestuje. Sztabkd jest trudniej zweryfikować, może mieć wanad lub wolfram w środku.
Monety, zwłaszcza popularne maja sporo zabezpieczeń, odpowiednią wagę oraz wymiary.
Najlepiej oczywiście robić zakupy u sprawdzonych dealerów, a nie u wieska na ulicy.
Monety, zwłaszcza popularne maja sporo zabezpieczeń, odpowiednią wagę oraz wymiary.
Najlepiej oczywiście robić zakupy u sprawdzonych dealerów, a nie u wieska na ulicy.
Kouta Tamazaki do Lipa91
Na polskich banknotach i monetach raczej nie zarobisz.
hah i tu się mylisz ;) możesz zarobić nawet 50% na danym banknocie i to w kilka chwil :)
prostym przykładem nowy banknot 500zł ostatnio ludzie kupowali nawet po 750zł ;]
Na polskich banknotach i monetach raczej nie zarobisz.
hah i tu się mylisz ;) możesz zarobić nawet 50% na danym banknocie i to w kilka chwil :)
prostym przykładem nowy banknot 500zł ostatnio ludzie kupowali nawet po 750zł ;]
Kołcie chodziło raczej o starsze banknoty, które ciężko jest wyciągnąć tanio. Nie zgodzę się jednak, że nie nadają na się na lokatę kapitału, bo siłą rzeczy wartość starszych banknotów w ładnych stanach (stany 1/2/3 na 6) rośnie z dekady na dekadę. Ładne banknoty znikają w kolekcjach na długie lata, albo ulegają degradacji przez złe obchodzenie się przez spadkobierców etc. Wątpię w to, żeby nagle za 40-60 lat kolekcjonerstwo miało zaniknąć, bo ludzie zawsze mieli, mają i będą mieć potrzebę posiadania rzeczy rzadkich i przez to cennych.
Ale to raczej nie inwestycja długoterminowa, a szybki i ryzykowny interes. Tak naprawde jest to spowodowane tym, ze nbp duża część emsiji puszcza do firm, a nie kolekcjonerów. Przez co przy emisji jest skręcenie ludzi, a po roku można większość monet/banknotów kupić za mniej niz emisyjna.
@szwamb
Tyle że tutaj juz jest potrzebne zainteresowanie. O falsy i wciśnięcie bubla bardzo łatwo. Sam coś tam mma z prlu w unc, bo głębiej nie chce mi się wchodzić, ale to raczej niski koszt/potencjalny zarobek.
@szwamb
Tyle że tutaj juz jest potrzebne zainteresowanie. O falsy i wciśnięcie bubla bardzo łatwo. Sam coś tam mma z prlu w unc, bo głębiej nie chce mi się wchodzić, ale to raczej niski koszt/potencjalny zarobek.
odniosłem się tylko do zdania że na polskich banknotach niby nie można zarobić ;)
czy ryzykowne to nie wiem bo idziesz do bankomatu a tu siup wypada Ci 500zł w 1 banknocie i ktoś od razu chce odkupić za 750zł ;] szybki i czysty a nie ryzykowny zysk ;]
czy ryzykowne to nie wiem bo idziesz do bankomatu a tu siup wypada Ci 500zł w 1 banknocie i ktoś od razu chce odkupić za 750zł ;] szybki i czysty a nie ryzykowny zysk ;]
Jak 500tka już trafiła do bankomatu to nie ma opcji by poszła za 750, bo nie jest już UNC :P (stan 1, ew. 1-), tylko zazwyczaj już ma jakieś zagięcie i jest w stanie 2.
(edited)
(edited)