Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Homeohistoria
- 1
Tony Halik [del] to
All
Hejoo! :)
Poniewaz pewien moderator kasuje moje wpisy, wysylajac na wyspe, twierdzac, ze rozwalam cale forum, a jestesmy w dziale freestyle, pozwalam sobie zalozyc nowy topic - "Homeohistoria" - o historii niekoniecznie prawdziwej.
Umiescilem ten wpis w watku o Historii Polski, jednak zostal usuniety, na szczescie pisalem w notatniku, przez co sie zachowal i moge sie nim teraz z Wami podzielic. :p
===
Podczas wielkiej wedrowki Slowian, w tym i przyszlych Polakow, w okolicach Nepalu jeden z nich - Yeti, z przerazeniem odkryl, ze pobratymcy jego pija wode z kibla, zjadaja slimaka za piec zlotych, zabe, szklanke, jezdza Rometem typ Ogar, Poldkiem GTi 16v, ogladaja Klan i robia wiele innych, dziwnych rzeczy, po czym stwierdzil, ze to jest niezdrowe i postanowil sie odlaczyc od grupy. Znalazl gdzies wysoko lodowa jaskinie, a oni sobie poszli dalej na zachod. Poniewaz w tej zimnej grocie nie bylo za bardzo co robic, to sie zahibernowal. I tak mijaly dni, miesiace, lata, wieki...
...az do momentu, gdy w okolicach Mozambiku, Zambii i Kongo nazbyt czesto zaczeto rozpalac ogniska plemienne, przez co doszlo do ocieplenia klimatu, topnienia lodowcow, a takze lodowej pokrywy w gorach wysokich. Nastapila rehibernacja. Wydarzenia nabieraja tempa:
- Yeti zaklada swoje wlasne panstwo. Potwierdza to najstarszy zachowany obecnie egzemplarz Lorem Ipsum Himalaya:
...oraz zaczyna bic wlasne monety:
Jednakze samemu wysoko w gorach zaczelo robic sie nudno, totez zadny rozrywki Yeti wyszedl ze swojej kryjowki i stwierdzil, ze musi sie wykapac. Pluskajac sie w oceanie w cos lekko uderzyl. Byl rok 1912. Statek poszedl na dno...
Innym znow razem kichnal o poranku. Zeszla potezna lawina, wezbraly rzeki. Powodz, cierpienie, glod, smierc. Panstwo Srodka okrylo sie zaloba. Dzialo sie to w roku 1931.
Kilkanascie lat pozniej, majac lekka niestrawnosc, Yeti puszcza przed jaskinia baka. Hiroszima przestaje istniec.
W roku 1953 Pan Hilary Okulary i Norweg Disco Dansing probuja zaklocic spokoj Yeti. Zostaja zjedzeni jeszcze w tej samej chwili.
Szesnascie lat pozniej Yeti podczas zabawy w "Taki duzy, taki maly, moze swietym byc" przypadkowo sciaga ksiezyc, umozliwiajac Amerykanom podstawienie drabiny. Pan Twardowski nie wie, o co w tym chodzi.
W polowie grudnia 1981 roku Yeti rzucajac sniezkami uderza maszt w Gabinie. Nastepuje przebiegunowanie fal radiowo-telewizyjnych, zwarcie cewek, a w konsekwencji zamiast Teleranka mlodej widowni ukazuje sie spawacz, z domino na klacie. Czterej Pancerni wyjezdzaja z lasu do miasta, a milicja dbajac o kondycje robotnikow, organizuje zmodernizowane biegi sztafetowe, nie przekazujac paleczek. Gry i zabawy trwaja dwa lata.
Trzy lata pozniej Yeti znowu sie nudzi - probuje z daleka opluc Dalajlame, jednak nie trafia. Pierwszy glut straca rakiete, drugi powoduje wybuch u Ruskich. Kilkadziesiat osob zamienia sie w neony. Dzieci jedza jodly i jod.
Rok 2001 - Yeti wypowiada wojne kapitalistom - tupie ze zlosci noga. Nowy Jork jakby nieco nizszy. Podejrzany Bin Laden ucieka w gory, udajac Yeti.
Mija kilka lat. Yeti odkrywa internet. Zaklada druzyne na www.sokker.org. Jakis czas potem zostaje nieslusznie zablokowany. W zlosci ciska znaleziona przypadkiem brzoza. Trafiony Tu-154 rozpada sie na kawalki. Ginie wielu niewinnych ludzi.
Powraca do Sokkera w roku 2013, by juz za pare miesiecy stworzyc Oskary, czym dzieli spoleczenstwo, z ktorego korzeni sie wywodzi.
Taka to historia...
Poniewaz pewien moderator kasuje moje wpisy, wysylajac na wyspe, twierdzac, ze rozwalam cale forum, a jestesmy w dziale freestyle, pozwalam sobie zalozyc nowy topic - "Homeohistoria" - o historii niekoniecznie prawdziwej.
Umiescilem ten wpis w watku o Historii Polski, jednak zostal usuniety, na szczescie pisalem w notatniku, przez co sie zachowal i moge sie nim teraz z Wami podzielic. :p
===
Podczas wielkiej wedrowki Slowian, w tym i przyszlych Polakow, w okolicach Nepalu jeden z nich - Yeti, z przerazeniem odkryl, ze pobratymcy jego pija wode z kibla, zjadaja slimaka za piec zlotych, zabe, szklanke, jezdza Rometem typ Ogar, Poldkiem GTi 16v, ogladaja Klan i robia wiele innych, dziwnych rzeczy, po czym stwierdzil, ze to jest niezdrowe i postanowil sie odlaczyc od grupy. Znalazl gdzies wysoko lodowa jaskinie, a oni sobie poszli dalej na zachod. Poniewaz w tej zimnej grocie nie bylo za bardzo co robic, to sie zahibernowal. I tak mijaly dni, miesiace, lata, wieki...
...az do momentu, gdy w okolicach Mozambiku, Zambii i Kongo nazbyt czesto zaczeto rozpalac ogniska plemienne, przez co doszlo do ocieplenia klimatu, topnienia lodowcow, a takze lodowej pokrywy w gorach wysokich. Nastapila rehibernacja. Wydarzenia nabieraja tempa:
- Yeti zaklada swoje wlasne panstwo. Potwierdza to najstarszy zachowany obecnie egzemplarz Lorem Ipsum Himalaya:
...oraz zaczyna bic wlasne monety:
Jednakze samemu wysoko w gorach zaczelo robic sie nudno, totez zadny rozrywki Yeti wyszedl ze swojej kryjowki i stwierdzil, ze musi sie wykapac. Pluskajac sie w oceanie w cos lekko uderzyl. Byl rok 1912. Statek poszedl na dno...
Innym znow razem kichnal o poranku. Zeszla potezna lawina, wezbraly rzeki. Powodz, cierpienie, glod, smierc. Panstwo Srodka okrylo sie zaloba. Dzialo sie to w roku 1931.
Kilkanascie lat pozniej, majac lekka niestrawnosc, Yeti puszcza przed jaskinia baka. Hiroszima przestaje istniec.
W roku 1953 Pan Hilary Okulary i Norweg Disco Dansing probuja zaklocic spokoj Yeti. Zostaja zjedzeni jeszcze w tej samej chwili.
Szesnascie lat pozniej Yeti podczas zabawy w "Taki duzy, taki maly, moze swietym byc" przypadkowo sciaga ksiezyc, umozliwiajac Amerykanom podstawienie drabiny. Pan Twardowski nie wie, o co w tym chodzi.
W polowie grudnia 1981 roku Yeti rzucajac sniezkami uderza maszt w Gabinie. Nastepuje przebiegunowanie fal radiowo-telewizyjnych, zwarcie cewek, a w konsekwencji zamiast Teleranka mlodej widowni ukazuje sie spawacz, z domino na klacie. Czterej Pancerni wyjezdzaja z lasu do miasta, a milicja dbajac o kondycje robotnikow, organizuje zmodernizowane biegi sztafetowe, nie przekazujac paleczek. Gry i zabawy trwaja dwa lata.
Trzy lata pozniej Yeti znowu sie nudzi - probuje z daleka opluc Dalajlame, jednak nie trafia. Pierwszy glut straca rakiete, drugi powoduje wybuch u Ruskich. Kilkadziesiat osob zamienia sie w neony. Dzieci jedza jodly i jod.
Rok 2001 - Yeti wypowiada wojne kapitalistom - tupie ze zlosci noga. Nowy Jork jakby nieco nizszy. Podejrzany Bin Laden ucieka w gory, udajac Yeti.
Mija kilka lat. Yeti odkrywa internet. Zaklada druzyne na www.sokker.org. Jakis czas potem zostaje nieslusznie zablokowany. W zlosci ciska znaleziona przypadkiem brzoza. Trafiony Tu-154 rozpada sie na kawalki. Ginie wielu niewinnych ludzi.
Powraca do Sokkera w roku 2013, by juz za pare miesiecy stworzyc Oskary, czym dzieli spoleczenstwo, z ktorego korzeni sie wywodzi.
Taka to historia...
1349 Yeti wstaje od stołu kończy żuć dżume i wyrusza w wędrówkę gdzie w 1452 zdobywa Konstantynopol a następnie Chwilkę pózniej bo już w 1492 spotyka w Hameryce Krzyśka Ibisza ześzapomnial dopisać ;)
(edited)
(edited)
że Ci się chciało tyle stukać w tą klawiature, i jeszcze rozwalasz forum:P
nie ma co się martwić w nowym roku będzie lepiej!
tak troche o przyszłości w wątku o przeszłości:P
tak troche o przyszłości w wątku o przeszłości:P
- 1