Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: »Sokkerowi Kolekcjonerzy

2014-03-22 04:37:29
nintentdo nie mialem, tamagotchi wiadomo :P

ja nie wiem co z moimi kinderkami sie stalo...jak pare lat temu szperalem na pietrze u babci to znalazle g.i.joe kilka, tazosy, pusty (:[) album Panini z 98 [a byl prawie wypelniony, nie wiem co sie stalo...], kilka tych dunking shocks...no ale to i tak jest pierdola w porownanie do tego ile sie kiedys mialo :p samych tych pokemon tazos mialem grubo ponad setke bo kilka duzych walk wygralem w podstawowce :p

nie wiem czy tez mieliscie taka zabawe z tazostami, ze kazdy dawal okreslona ilosc tazo [mozna bylo ustalic tez np 1 vs 1 z jakimis rzadszymi tazo :P] a potem na papier kamien sie gralo...ten kto wygral jako pierwszy 'pstrykal' - ukladalo sie je na kciuku do gory nogami i pstrykalo w gore, te ktore po upadnieciu na ziemie byly go gory obrazkiem, te byly 'wygrane' przez pstrykajacego. i tak sie pstrykalo az ktos ostatniego wygral :p

gralo sie tez po kilka osob, takze zdarzalo sie ze naraz pstrykane bylo po 30-50 tazosow :D
2014-03-22 07:14:07
Kiedyś chyba każdy miał album g.i.joe do którego wklejało się stosowne naklejki. Wtedy królowały bajki g.i.joe i Transformers:P
2014-03-22 07:16:48
Ja to zbieram podkładki pod piwo. Gdziekolwiek widzę jakieś jakich nie mam, to zwijam sobie do kieszeni :P. Poza polskimi mam jakieś z Czech, Słowacji, Chorwacji i jeszcze kilku krajów, czasami się trafią jakieś z logiem konkretnego pubu/klubu, więc nawet fajna kolekcja się uzbierała już.

Poza tym to co większość - Z kinder niespodzianek była cała półka z zabawkami, składane Star Wars pamiętam też, że były, jakieś karty z piłkarzami (Prostokątne, zielone, chyba z mundialu 2002, jeśli dobrze pamiętam), potem jeszcze jakieś Yu Gi Oh były, naklejki z gum turbo i jakichś jeszcze innych ze zwierzątkami. No i tazosy z pokemonów wszystkie rodzaje: Zwykłe, te grube, trójwymiarowe, te z dziurką w środku. Głównie 1 i 2 generacja

Tylko grało się inaczej niż Borkos pisze. Papier, kamień, nożyce kto zaczyna i potem układało się na stosik i po prostu uderzało o ziemię. Te które się obróciły brałeś, resztą się grało aż do końca. Wiadomo było, że trójwymiarowych się nie daje na spód, bo ciężej się obracają i różne inne kombinacje :P. Pamiętam do dzisiaj, że tazosa z Articuno ukradłem koledze jak nie patrzył kiedyś...Każdą przerwę w podstawówce się grało za szkołą :P.
2014-03-22 08:39:18
widzę, że większość społeczności to młodsze roczniki - mój młodszy brat te różne tazosy, postacie z bajek zbierał itp. ;p

ja zbierałem kapsle bo potem nimi graliśmy na torach z piasku, więc im ciekawszy, rzadszy kapsel, tym lepiej

podkładki pod piwo też kolekcjonuję ale głównie dla ojca, który też zbiera pokale i kufle - w pewnym momencie to pewnie z ok 200 się uzbierało
2014-03-22 11:12:46

kto to byl ten dżi aj dżo? coś kojarzę

samych tych pokemon tazos mialem grubo ponad setke bo kilka duzych walk wygralem w podstawowce :p

To nie byles znowuż takim mistrzem pokemon ;P Samych unikalnych bylo ze sto, rozkladalo sie plansze i patrzylo ilu brakuje :P U mnie w szkole przychodzilo się z siatami tazosow i byla zasada winner takes all ;p
2014-03-22 11:18:09
Tylko grało się inaczej niż Borkos pisze. Papier, kamień, nożyce kto zaczyna i potem układało się na stosik i po prostu uderzało o ziemię.

Obaj macie racje :) Gralo się tak i tak
Raz sie pstrykalo z kciuka (musial wypasc holos ;P), a raz bralo kilka miedzy dwa palce i uderzało o ziemię :>

Ale juz nie pamietam kiedyi dlaczego nastapily zmiany w regulaminie :P

(edited)
2014-03-22 11:30:08
wiekszosc blizej 90, borek 88

ale mowisz, ze duza moda byla na te wyscigi? ja tez mialem okazje zagrac kilka wyscigow, chociaz glownie slyszalem o tym od rodzicow.

Jeszcze mialem pare ekstra zabawek, np. spidermana, ktory mial spadochron (mozna go bylo zrzucac z wysokosci ) i batmana, ktory pierdział pociskami :P

poza tym samochodziki i zolnierzyki,ale to wiadomo:)


Byly jeszcze takie genialne komplety zabawek z mini-żołnierzykami (z wozami pancernymi albo samolotami, mialem komplet z lockheedem i samolotem startu pionowego)

(edited)
2014-03-22 12:17:00
też mi się uzbierało żołnierzyków sporo, jeszcze więcej lego

ale mowisz, ze duza moda byla na te wyscigi?

w sumie nie wiem na ile to było popularne ogólnie. Chociaż znałem sporo osób, które w to grały.

Mieliśmy tory na boisku piaskowym, ludzie mieli swoje ulubione kapsle. Śmieszna forma mini żużla ;p
2014-03-22 21:20:27
wlasnie o tych wyscigach tez slyszalem od rodzicow, tyle ze to lata 70-te byly :)

u nas gralo sie tak ze kapsle zbijalo sie tazosami.
P
otem jak weszly karty to gralo sie tak ze ustawiało sie kupke kapsli, potem układało się karty i zbijało to tazosami :P niestety karty sie niszczyly więc zaczęlismy układac je postaciami do dołu i rzucaliśmy o ziemie. Nie wolno bylo ich zginac bo wtedy karny rzut przeciwnika był :P

Wiadomo, że to co sie odwróciło należało do zbijającego :P

Pokemony - , Dragonball, Star Wars to wiadomo. W sumie Dragonballe to bylo kilka generacji - najpierw karty niebieskie, zielone czerwone i zółte. Kazde mialy odpowiednia wartość, potem weszły hologramy, ktore byly sporo wiecej warte. Były jeszcze Pogi, boidajze za 2,5 zł paczka z 5 kapslami i tazosem.

Pamietam ze "zbieralismy razem", gry druzynowe, wymienianie sie w grupie kartami, by moc wygrac z przeciwnikiem lepsza karte/kapsla.


Ja pierdziu - to bylo cos, a najlepsze ze gralismy na holu (jak to sie pisze? :D) szkolnym, a nauczyciele na dyżurze nic :D Legalny hazard jak nic !
2014-03-22 21:23:47
te dragon balle to byla jedna generacja, tylko zaleznie od koloru byly slabsze lub mocniejsze :P niebieskie najslabsze, zolte lepsze, czerwone najlepsze :P plus hologramy :P

tez w szkole na halu grywalismy, co przerwe jak porabani :D piekne czasy
2014-03-22 22:37:20
nieeeee ! niebieskie byly najslabsze, potem byly zielone, potem czerwone, a na koncu zółte ! :D

holosy byly lepsze, rzadko sie mieszalo te kolorowe karty z holosami :P

ps. przynajmniej u nas tak bylo :D
2014-03-22 22:52:36
karurlana powtarzana:) he
2014-03-23 01:10:40
no wlasnie nei bylem pewien czy byly jeszcze zielone, czy nie :P

serio zolty lepsze od czerwonych? moze i tak...:p

2014-03-23 03:34:30
Gohan SSJ < Mystic Gohan
Goku SSJ2 < Goku SSJ3

więc tak :P


Co tam miałem z kolekcji. Hm.. wuchte tazosów z Pokemonami i mnóstwo naklejek z Dragon Ball. Do tego karty z piłkarzami i MŚ z Lays. Pewnie coś jeszcze, ale jakoś nie pamiętam teraz. Najbardziej ubolewałem nad faktem, że w miejscu w którym sprzeniewierzałem resztki swojego kieszonkowego nie było Chio, tym samym kart DB :(
2014-03-23 03:58:17
ja mnostwo tych chio nakupowalem, a nawet mi nie smakowaly za bardzo :D

ale to juz pozniej bylo....1 szal tazo to byly chyba pokemony w laysach :P



a moze to te star chipsowe tazo ze zwierzetami byly pierwsze? :p

(edited)
2014-03-23 04:10:41
a, ktos o g.i.joe pytal :P





fajne byly, w wielu miejscach ruchome [lokcie, barki, kolana, biodra, szyja], do tego mialy rozne bronie, wyrzutnie [strzelaly na serio :P], czy nawet deski snowboardowe

no i obowiazkowo zolwie ninja :P



nie ogarniam gdzie ja to wszystko pogubilem...