Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Zagadki :D
nie, 127 jest bledne. 100 to dobra odpowiedz. podwojnie liczysz jedna ze strat.
wez nawet spojrz na to na zasadzie zyskow
fryzjer: dal 100zl, odzyskal 100zl = wyszedl na 0zł
oszust: dostał 27zł i kapelusz, brak strat = wyszedł na +100zł
jakby wlascicielka miala stracic 127zł, to gdzie sie te 27zł 'zgubiło'? kto je ma, fryzjer czy oszust?
otoz ma je wlasicielka ;)
strata to 100zl...
zeby humanista musial takie rzeczy tlumaczyc studentowi matematyki...:P
wez nawet spojrz na to na zasadzie zyskow
fryzjer: dal 100zl, odzyskal 100zl = wyszedl na 0zł
oszust: dostał 27zł i kapelusz, brak strat = wyszedł na +100zł
jakby wlascicielka miala stracic 127zł, to gdzie sie te 27zł 'zgubiło'? kto je ma, fryzjer czy oszust?
otoz ma je wlasicielka ;)
strata to 100zl...
zeby humanista musial takie rzeczy tlumaczyc studentowi matematyki...:P
gdzie sie myle? :P
nawet wezmy to jako bilans
powiedzmy ze babka miala 1000zl w kasie
dostaje 100zl od fryzjera = ma 1100zł
daje oszustowi 27zł reszty = ma 1073zł
oddaje fryzjerowi 100zl = ma 973zł
nie ma kapelusza wartego 73zł, czyli 973zł - 73zł = 900zł = 100zl mniej niz przed wejsciem oszusta do sklepu :P
nawet wezmy to jako bilans
powiedzmy ze babka miala 1000zl w kasie
dostaje 100zl od fryzjera = ma 1100zł
daje oszustowi 27zł reszty = ma 1073zł
oddaje fryzjerowi 100zl = ma 973zł
nie ma kapelusza wartego 73zł, czyli 973zł - 73zł = 900zł = 100zl mniej niz przed wejsciem oszusta do sklepu :P
chyba, ze chodzi Ci o to, ze kupienie kapelusza od dystrybutora kosztowalo ja mniej niz 73zł, bo ta cena zawiera marze itd. ;P
W tłumie kosmitów na placu stałem,
dwieście ich oczu na mnie patrzyło.
Ale zarysów ciał nie widziałem …
Wtem usłyszałem: hej ziemianinie!
Zadam ci teraz trudne pytanie.
Musisz się spieszyć, bo gdy noc minie,
chcemy gotowe mieć rozwiązanie.
Kilku z nas ma jak ty oczu parę.
O siedmiu więcej ma ich dwie pary.
A czworo oczu ponad twą miarę,
mam ja, mój brat i ojciec stary.
Połowę grupy już omówiłem -
reszta mych druhów ma oko jedno.
Jak liczną grupą tutaj przybyłem ?
Spróbuj obliczyć nim gwiazdy zbledną.
dwieście ich oczu na mnie patrzyło.
Ale zarysów ciał nie widziałem …
Wtem usłyszałem: hej ziemianinie!
Zadam ci teraz trudne pytanie.
Musisz się spieszyć, bo gdy noc minie,
chcemy gotowe mieć rozwiązanie.
Kilku z nas ma jak ty oczu parę.
O siedmiu więcej ma ich dwie pary.
A czworo oczu ponad twą miarę,
mam ja, mój brat i ojciec stary.
Połowę grupy już omówiłem -
reszta mych druhów ma oko jedno.
Jak liczną grupą tutaj przybyłem ?
Spróbuj obliczyć nim gwiazdy zbledną.
jeszce gwoli ścisłości opiszę jak to błyskotliwie rozwiązałem :P
x - wszyscy kosmici
y - kosmici z dwójką oczu
2y [Kilku z nas ma jak ty oczu parę]
4(y+7) [O siedmiu więcej ma ich dwie pary.]
6*3 [A czworo oczu ponad twą miarę, mam ja, mój brat i ojciec stary.]
0.5*x [Połowę grupy już omówiłem - reszta mych druhów ma oko jedno.]
2y + 4(y+7) + 6*3 + 0.5*x = 200 [dwieście ich oczu na mnie patrzyło.]
y + y+7 + 3 = 0.5*x [Połowę grupy już omówiłem]
i rozwiązaniem (x=92, y=18) jest rozwiązanie układu równań złożonego z dwóch powyższych równań
W sumie wolałbym w gimnazjum czy podstawówce takie zadania a nie takie standardowe jak były.
x - wszyscy kosmici
y - kosmici z dwójką oczu
2y [Kilku z nas ma jak ty oczu parę]
4(y+7) [O siedmiu więcej ma ich dwie pary.]
6*3 [A czworo oczu ponad twą miarę, mam ja, mój brat i ojciec stary.]
0.5*x [Połowę grupy już omówiłem - reszta mych druhów ma oko jedno.]
2y + 4(y+7) + 6*3 + 0.5*x = 200 [dwieście ich oczu na mnie patrzyło.]
y + y+7 + 3 = 0.5*x [Połowę grupy już omówiłem]
i rozwiązaniem (x=92, y=18) jest rozwiązanie układu równań złożonego z dwóch powyższych równań
W sumie wolałbym w gimnazjum czy podstawówce takie zadania a nie takie standardowe jak były.
Wszystko gra. Ja to robiłem jednym równaniem z jedną niewiadomą - ale ta metoda też dobra.
no bo muszę precyzyjnie wyjaśnić, normalny jest we wcześniejszym poście :P
Baca ma w zagrodzie 17 owiec. Pewnego dnia wszystkie, oprócz dziewięciu mu zdechły. Ile owiec mu zostało?
(edited)
(edited)