Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: Wybory w USA 2016

2016-08-02 21:58:53
Myślę jednak, że nie ma uzasadnienia forsowanie metod matematycznych w ekonomii i ustalanie modeli – mówiła prof. Leokadia Oręziak.

Z calym szacunkiem, ale to jakis nonsens. Co by nam z tej ekonomii zostało gdyby usunąć matematykę? Gówno. Najogólniejszy opis zjawisk, ktory owszem tlumaczy zjawiska, ale ktory ciezko odniesc do rzeczywistosci i zastosowac w praktyce..? Nawet ciezko mi to sobie wyobrazić.

O ile w polsce ekonomię zalicza się do nauk humanistycznych tak na swiecie (a przynajmniej w bardzo bardzo wielu krajach) traktuje się ekonomię jako pełnoprawną naukę ścisłą.

Zresztą, gdyby modele matematyczne nie odzwierciedlały rzeczywistosci to ekonomisci by z nich nie korzystali. A jakoś korzystają i to bardzo chętnie.

Minimalizacja kosztów, maksymalizacja zysków, twierdzenie minimaks, teoria gier, modele optymalnej diety, programowanie liniowe, jak mozna w ogole mowic, ze matematyka jest zbędna? Nie miesci mi się to w pale. Przeciez ekonomia opiera się na matematyce i to jest absolutna podstawa.



Nie da się wymierzyć szczegółowo zjawisk ekonomicznych, nie da się ich określić, przewidzieć i ustalić.


Nie da się (i nie będzie się dało) czy JESZCZE nie potrafimy? Modele matematyczne są coraz dokladniejsze i uwzgledniają coraz wiecej czynników..
Z tego co powiedziala można odnieść wrażenie, że te modele to w ogole jest kicha, nic się nie da policzyć, zmierzyć, nic się nie da. A jednak jakimś "cudem" wiele z tych modeli działa.


– Żeby forsować jakieś poglądy, które są wygodne dla tej, czy innej opcji. Zakłada się, zakładając, że inni nie są w stanie rozszyfrować tych modeli i potwierdzić tych założeń. Jeśli popatrzymy na niedawny kryzys finansowy, więcej było przypadków wykorzystywania modeli w celach czysto utylitarnych, żeby stworzyć podstawę do ciągnięcia korzyści z jakichś regulacji przez jedną grupę. Często są to rynki finansowe – instytucje finansowe, bo tam najczęściej posługują się modelami matematycznymi.

Tymczasem ekonomia to jest nauka społeczna i bardzo wiele zależy od tego, jakie poglądy ma ten, który je wygłasza:

– Wiele zależy od jego całego życia, a nawet powiedziałabym od jego korzeni. Pewne poglądy są ludziom bliższe, a inne są dalsze. Jedni ekonomiści uważają, że coś jest słuszne, a inni, że to jest niesłuszne i niesprawiedliwe.



Dziwna argumentacja. Przeciez nie jest winą modelu, ze niektorzy ludzie są chciwi i uzywają ich w niecnych celach. To trochę tak jakby twierdzic, ze fizyka jądrowa jest nam niepotrzebna, bo w historii swiata znalazło się paru przywódców-idiotow ktorzy nacisneli czerwony guzik i zadecydowali o zrzuceniu atomówki..


(edited)
2016-08-02 22:10:24
Jesli uwazasz za nonsens to co mowi prof. Nauk ekonomicznych o ekonomii, to no coz. To teraz modne, ze mgr administracji poucza w tematach prawnych profesorow nauk prawnych.
2016-08-02 22:32:30
No i po co ta złośliwość? Koleś jak chcesz dyskutować to odnieś się chociaż do tego co piszę.

Nie studiowałem ekonomii, a na polibudzie, ale to wystarczy, zeby stwiedzic, ze argumentacja, ktorej używa pani Leokadia (którą lubię i szanuję) jest momentami cienka.



Jesli uwazasz za nonsens to co mowi prof. Nauk ekonomicznych o ekonomii, to no coz.

Sorry, ale to co piszesz jest zwyczajnie głupie.
Uwazasz, ze jak ktos ma stopien profesora to znaczy, ze musi mieć we wszystkim rację?

Podam przykład
Linus Pauling - chyba znasz? Swietny naukowiec, dostał Nobla z dziedziny chemii.

W pewnym momencie coś mu odbiło, zaczął jeść końskie dawki witaminy C, a że czuł się świetnie, to i napisał książkę, w ktorej twierdzil, ze witamina C działa cuda, że leczy raka, cud miód i orzeszki. A twierdził tak tylko na podstawie swojego dobrego samopoczucia, nie mając ŻADNYCH dowodów.


Po latach zrobiono wiele badań i wyszło, że witamina C nie tylko nie leczy raka, ale tez nie pomaga przy przeziebieniach i grypie.

Ale miedzy innymi przez tę książkę Paulinga i stado ludzi podążających za autorytetem Paulinga do dzisiaj pozostał mit, że witamina C zwalcza przeziebienia i grypę.

Wlasnie przez takie podejscie jakie zaprezentowałeś (ktos ma profesora = musi mieć rację) taki mit pozostał.

No bo jak to? Skoro facet dostał Nobla to na chemii się zna! Automatycznie we wszystkich innych kwestiach zwiazanych z chemią MUSI MIEĆ RACJĘ!

Gówno, nie musi. Kwestionować trzeba wszystko. Jak ktos gada glupoty to niewazne czy ma nobla, czy jest profesorem albo zwyklym menelem.




Byly jeszcze gorsze przypadki, Shokley noblista był fizykiem i jednocześnie opowiadał się za sterylizacją ludzi. Slynny pan Curie (tez nobel) wierzył w duchy....

(edited)
2016-08-02 22:53:22
https://www.obserwatorfinansowy.pl/tematyka/makroekonomia/nie-ma-jedynie-slusznych-teorii-ekonomii/

"To co łączy wiele spośród przygotowanych na Kongres referatów to uznanie faktu, że ekonomia jako nauka społeczna musi się zmieniać, bo zmienia się świat."

To trochę tak, jakby ktoś powiedział, że matematyka musi się zmienić, bo zmienia się świat.

2016-08-02 22:56:06
Aby było jasne, mógłbym ci podrzucać cały dzień artykuły o tym, że ekonomia to nauka społeczna, a nie żadna ścisła. Wg. mnie dyskusja, którą chcesz prowadzić jest po prostu jałowa. Chcesz dyskutować o tym czy 2x2 = 4 czy może jednak 5 (opowiadając się za 5).
2016-08-02 23:17:30
Jałowe jest wrzucanie artykulow i omijanie dyskusji.

Koronny argument za tym, że ekonomia to nauka spoleczna - pani profesor tak powiedziala.
Brechtam.
2016-08-02 23:19:37
To trochę tak, jakby ktoś powiedział, że matematyka musi się zmienić, bo zmienia się świat.

Matematyka się zmieniała, zmienia i zmieniać się będzie ale co ty możesz o tym wiedzieć. Kiedys w podstawowce miales 2*2=4 i dalej jest tak samo. Mam przykrą wiadomość, matematyka to nie jest tylko tabliczka mnożenia.
2016-08-02 23:21:49
Fresz opanuj się, Twoj trolink jest mało inteligentny

malo inteligentne to sa tak dlugie odpowiedzi z twojej strony do malebo. jakbys nie wiedzial, że on tego nie przeczyta tylko odpowie nastepnym smiesznym artykulem xd
2016-08-02 23:31:27
"Koronny argument za tym, że ekonomia to nauka spoleczna - pani profesor tak powiedziala."
Nie, koronnym jest, to że ludzie którzy uczą ekonomii mają takie zdanie o tej nauce i mają na to dowody. Po co ja mam wrzucać swoje teorie, skoro sami nauczyciele tych przedmiotów określają je zgodnie z moim ich postrzeganiem?
(edited)
2016-08-02 23:38:04
Nie studiowałem ekonomii, a na polibudzie, ale to wystarczy, zeby stwiedzic, ze argumentacja, ktorej używa pani Leokadia (którą lubię i szanuję) jest momentami cienka.

Heh aż dziwne że sie z Tobą zgadzam i to w tym wątku:) Ale się debata na temat ekonomi wywiązała, a co do twojego powyższego tekstu to tez nie studiowałem ekonomii, humanista ze mnie nijaki ale spokojnie mogłem dawać korepetycje z przedmiotów na kierunku ekonomii bez żadnego przygotowania. Dla jednych jest to przedmiot humanistyczny/społeczny (osób nie potrafiących myśleć tylko bazujących na wyrytej wiedzy ala wikipedia), dla innych to przedmiot bazujący na matmie (tych umiejących myśleć a nie lubiących ryc czegoś na pamięć). A jak już się tutaj gada o definicjach różnych kierunków to definicja informatyki przynajmniej na wiki jest troche dziwna.
2016-08-02 23:55:59
Co cię niby dziwi w definicji informatyki?
2016-08-03 09:41:31
Po latach zrobiono wiele badań i wyszło, że witamina C nie tylko nie leczy raka, ale tez nie pomaga przy przeziebieniach i grypie.

Poprosze te badania. Bardzo interesujace.

Ciekawe jaki jest poziom witaminy C w organizmie w czasie przeziębienia? I przy jakich dawkach dziennych witaminy C były robione te badania nt. przeziębienia i grypy.
(edited)
2016-08-03 10:02:06
Dla jednych jest to przedmiot humanistyczny/społeczny (osób nie potrafiących myśleć tylko bazujących na wyrytej wiedzy ala wikipedia), dla innych to przedmiot bazujący na matmie (tych umiejących myśleć a nie lubiących ryc czegoś na pamięć).

Nie rozumiem. Dlaczego badania spoleczenstw i ich zachowan to "rycie na pamiec"? To jest ciekawe i bardziej skomplikowane od struktur i teorii matematycznych ;)
2016-08-03 18:36:53
Społeczeństwa i zachowania ludzkie trzeba badać ale nie dla potrzeb ekonomii. Masz gierkę pokemon go, mozesz badać kto jest większym debilem, ten co wjechał w USA samochodem w radiowóz szukając robala, czy tez łażący po obozie w Oświęcimiu. Moze i to jest ciekawe, ale skompllikowane na pewno nie bo co osoba to inny wynik badań i kto ma racje?
2016-08-04 11:12:30
temat do zamknięcia
2016-08-04 17:36:03
Poprosze te badania. Bardzo interesujace.

dziecko jestes i nei umiesz korzystac z wyszukiwarki? proszę


Research

In the past 40 years, numerous epidemiological and placebo-controlled trials have examined the effect of vitamin C supplementation on the prevention and treatment of colds. More than 30 clinical trials with over 10,000 participants have examined the effects of taking daily vitamin C in doses up to 2 g/day. The majority of studies of non-athletic people, when looked at collectively, led researchers to conclude that vitamin C does not prevent or treat the common cold, but highly physically active people training in stressful conditions (e.g. soldiers training in the Arctic) may benefit from supplementation.[1][2] A 2009 literature review concluded that vitamin C consumption may decrease the duration of cold symptoms in some populations, but does not prevent a cold or affect symptom severity.[6]

A 2013 Cochrane systematic review of placebo-controlled trials using vitamin C doses of at least 200 mg/day found that routine vitamin C supplementation did not prevent colds in the general population, but halved the common cold risk in people exposed to short periods of extreme physical stress, shortened colds by 8 percent in adults and up to 18 percent in children, and reduced severity of symptoms. Only seven clinical trials tested vitamin C as a treatment after the onset of cold symptoms, and three of those trials showed a benefit, but considering the benefits of routine vitamin C supplementation, the review concludes, "it may be worthwhile for common cold patients to test on an individual basis whether therapeutic vitamin C is beneficial for them."[2]

A systematic review of vitamin C for cold-induced asthma found three relevant studies, all of which found benefits from the administration of vitamin C, either against asthma attacks or against bronchial hypersensitivity that is a characteristic of asthma.[7]




inne


In a July 2007 study, researchers wanted to discover whether taking 200 milligrams or more of vitamin C daily could reduce the frequency, duration, or severity of a cold. After reviewing 60 years of clinical research, they found that when taken after a cold starts, vitamin C supplements do not make a cold shorter or less severe. When taken daily, vitamin C very slightly shorted cold duration -- by 8% in adults and by 14% in children.

So what does all this mean?

According to this research, the average adult who suffers with a cold for 12 days a year would still suffer for about 11 days a year if that person took a high dose of vitamin C every day during that year.

For the average child who suffers about 28 days of cold illness a year, taking daily high-dose vitamin C would still likely mean about 24 days of cold illness.

When vitamin C was tested for treatment of colds in 7 separate studies, it was found to be no more effective than placebo at shortening the duration of cold symptoms.

http://www.webmd.com/cold-and-flu/cold-guide/vitamin-c-for-common-cold




http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/10796569
(edited)