Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: Wybory w USA 2016

2016-11-14 20:32:15
ja wiem, że to mogli inaczej sprzedać niż jako socjal

chodzi mi o to czemu podejmowali przed wyborami decyzje, które nie były populistyczne - w teorii każda partia powinna przed wyborami robić i mówić to, co się dobrze sprzeda

także pomijając wszelkie ich minusy mam wrażenie, że oni mimo wszystko jako ogół starali się robić to, co było dobre dla kraju, choć ubijało im poparcie miękkiego elektoratu

a SLD to mnie nie strasz, bo jak oni znowu zaczną być relewantni, to będzie to największa porażka polskiej demokracji w historii

już bym wolał żeby RAZEM zebrało poparcie, bo oni są przynajmniej pieprznięci ideologicznie, a nie portfelowo
2016-11-14 20:38:59
ta "banda " pojdzie teraz do urn - mam mase roznych znajomych ale nowych pisowcow jest wsrod tej grupy najwiecej
ciekawe dlaczego ?


dlatego że antypisowiec nie piśnie przy tobie pary. z grzeczności ;]
2016-11-14 20:39:54
RAZEM - dla mnie partia pierwszego wyboru obecnie.

btw. proponuję przenieść ten offtopic tam gdzie jego miejsce ;]
(edited)
2016-11-15 15:27:44
"albo ta czesc spoleczenstwa, ktora nie lubi "zrec piachu" i dzieki niektorym programom pisu wspierajacym transfer kapitalu do najbiedniejszych nie muszą go żreć :)"
Nie nie, to jest ta czesc spoleczenstwa, ktora chce patrzec jak inne grupy zra piach, sami natomiast zmienili menu z piachu na gruz. Tylko jeszcze tego nie rozkminili. A jak nawet juz ktorys to pojal, to i tak ma w dupie, bo ma wyobrazenie (bledne), ze tym ktorym mialo sie pogorszyc to sie pogorszylo.
2016-11-15 15:45:04
mam to w dupie, przynajmniej w handlu widać że ludzie mają więcej kasy do wydawania i kupują więcej mięsa ;)
2016-11-15 18:57:43
Ale co masz w dupie? Piach czy gruz? To jakas gejowska moda? Sorry, ale nie interesuje mnie twoje zycie uczuciowe.
2016-11-15 19:01:57
w dupie mam to, co napisales
2016-11-15 19:03:06
Piach czy gruz?
2016-11-15 20:32:33
freszpack wyjada swoje ulubione czokoszoki z dupy malebo xD
2016-11-15 21:59:18
niezłe fantazje, od dawna wiedziałem że z ciebie to taki skryty gej
2016-11-16 21:39:46
moje fantazje, twoj chlep codzienny xD
2016-11-19 11:39:11


Najdżel Faradż 2.0 :d
2016-11-19 12:07:39
#lewackibóldupyzdajesięniemiećkońca
2016-11-19 14:21:07
przecież to wyborcy Trumpa mają z nim teraz ból dupy

masz ewidentnie spadek formy :P
2016-11-19 17:08:58
Europejscy liberałowie stracili swe oparcie. Gdy będą dzwonili do Waszyngtonu by żałośnie pytać, gdzie i kiedy urządzić kolejną gej-paradę, Merkel czy Hollande usłyszą teraz suchą i ostrą amerykańską odpowiedź: „Idźcie do diabła”.

http://xportal.pl/?p=27478
W trakcie ostatnich dni trudno mówić poważnie o czymś innym, niż oszałamiające zwycięstwo Donalda Trumpa i bolesna porażka protegowanej globalizmu, Hillary Clinton, w amerykańskich wyborach. To wydarzenie jest tak ważne dla całego porządku światowego, że można je analizować z przeróżnych perspektyw. Wszystko jest tak nasycone różnymi znaczeniami, że nie wiadomo od czego zacząć…

Wzlot Trumpa po pierwsze i najważniejsze kładzie kres światu jednobiegunowemu. Trump bezpośrednio odrzucił hegemonię Stanów Zjednoczonych zarówno w jej łagodnej formie, na którą nalega Council of Foreign Relations, oraz w radykalnej odmianie, której żądają neokonserwatyści. W tych wyborach dwa główne globalistyczne think-tanki działały na rzecz kandydatury Clinton i poniosły porażkę. Oznacza to, że unilateralny świat jest likwidowany nie tylko pod naciskiem innych państw, ale także od wewnątrz. Narody i państwa całego świata mogą wziąć głęboki oddech. Ekspansja globalizmu została zahamowana w samym jego centrum. Nowy wielobiegunowy świat oznacza, że także USA pozostaną jednym z biegunów porządku światowego, potężnym i ważnym, ale nie jedynym – i co ważniejsze, nie żądającym wyjątkowości.

Putin, stojący w awangardzie wysiłków na rzecz wielobiegunowości, do tego doprowadził. 8 listopada 2016 roku był najważniejszym zwycięstwem Rosji i jego osobistym. Nie ma alternatywy dla ładu wielobiegunowego, a my nareszcie możemy tworzyć architekturę tego nowego ładu światowego – nie poprzez wojnę, ale pokój. To wkład Trumpa.

Zwycięstwo Trumpa pokazuje, że istnieją dziś dwie Ameryki, czy raczej, dwie wersje Stanów Zjednoczonych: USA Clintonów i USA Trumpa. Ameryka Trumpa jest tradycyjna i konserwatywna, zdrowa i warta szacunku. Ta Ameryka powiedziała wyraźne „nie” globalizmowi i ekspansji ideologii liberalnej. To jest prawdziwa Ameryka, Ameryka realizmu, która wybrała swojego prezydenta i nie uległa fałszywej propagandzie globalistycznych, liberalnych mediów. To oznacza więcej niż tylko kompletną porażkę niemal wszystkich wielkich sieci i korporacji medialnych, poza LA Times, który inaczej niż wszyscy celnie przewidział zwycięstwo Trumpa. Oznacza to pojawienie się nowej sfery informacyjnej, której symbolem jest InfoWars Alexa Jonesa, które stały się najpotężniejszym źródłem prawdziwych informacji w Stanach i którego publiczność gwałtownie wzrosła do 20 000 000 w ciągu kilku dni i przekroczyła liczbę widzów wysokobudżetowych telewizji. To nie tylko moc przekonań, taka jest siła prawdy. W swym naleganiu, że prawda ma znaczenie, Alex Jones wyraża pozycję prawdziwej Ameryki, tej Ameryki która zobaczyła swoją pełną reprezentację w Trumpie. Ponad połowa populacji USA wierzy tylko w siebie, nie w kłamliwą liberalną propagandę globalistycznych, ponadnarodowych elit. To wspaniałe wieści. Z tą Ameryką trzeba podtrzymywać dialog. Z cienia wyłoniła się druga Ameryka, której symbolicznymi źródłami informacji są teraz LA Times i telewizja internetowa Alexa Jonesa.

Alex Jones ujmuje to prosto: zwycięstwo Trumpa to początek amerykańskiej rewolucji. Naród obala ponadnarodową elitę. To jest świt walki narodowowyzwoleńczej. Rząd światowy rozluźnił swój chwyt na gardle USA i od tej pory Ameryka znajduje się w tej samej sytuacji, co wszystkie inne państwa zaangażowane w tę samą walkę narodów, kultur i tradycji przeciwko maniakalnej, liberalnej sekcie globalistów. Dziś wszyscy solidaryzujemy się z narodem amerykańskim.

Po tych wyborach powinniśmy odrzucić prosty anty-amerykanizm, który był zasadny gdy USA rządzili globaliści, lecz teraz byłby nie na miejscu. Jeśli Ameryka, jak obiecał Trump, skupi się na swoich sprawach wewnętrznych i zostawi ludzkość w spokoju, nie ma już powodu by jej nienawidzić.

Mimo wszystko, to nie Ameryka, tylko elity agresywnie wtłaczały ludzkości nienaturalne, odrzucające i destruktywne „wartości”, niewoliły państwa, siały terror i chaos pod przebraniem „demokracji”, rozlały oceany krwi i najeżdżały suwerenne państwa. Trump nie należy do tej elity. Nie jest jednym z nich. To oznacza, że będzie wspierał inne wartości – konserwatywne, amerykańskie i chrześcijańskie. Jego polityka względem reszty świata będzie inna.

Europejscy liberałowie stracili swe oparcie. Gdy będą dzwonili do Waszyngtonu by żałośnie pytać, gdzie i kiedy urządzić kolejną gej-paradę, Merkel czy Hollande usłyszą teraz suchą i ostrą amerykańską odpowiedź: „Idźcie do diabła”.

Globalistyczna sieć niezliczonych „organizacji pozarządowych” i zagranicznych agentów w Rosji straci poparcie jeszcze bardziej. Jeśli chcą pomóc Ameryce Trumpa, mogą jechać do USA i pracować niestrudzenie. Nie będzie już więcej funduszy na obrzucanie błotem i degradowanie innych kultur i tradycji. W przeciwieństwie do Clinton, Trump nie uważa LGBT, feminizmu i postmodernizmu za ostatnie słowo postępu, ale za chorobę. Teraz będą w stanie uzyskać od Ameryki co najwyżej leczenie swoich perwersji. Fundacja Sorosa, już zdelegalizowana w Rosji, najwyraźniej także w USA zostanie niedługo rozpoznana jako rozsadnik ekstremizmu. Wszystko to i wiele więcej to dzieło Donalda Trumpa.

Ktoś odpowie, że przeceniamy Trumpa. Wczoraj prychali na nas, gdy przewidywaliśmy jego zwycięstwo. Dziś nadszedł nasz czas. Otworzyło się okno możliwości. Jeśli go nie wykorzystamy, będziemy mogli winić tylko siebie.

Aleksandr Dugin



(edited)
(edited)
2016-11-19 17:31:32
O, nowa strona z bredniami.
Dzięki :)