Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Robert Kubica w F1
heh no moze ty bys sie nadal jak taki krytyk jestes kolego
moze byc jutro dobry wyscig kubica ma duzy potencja lepszy bolid niz w poprzednik sezonie i znacznie sie BMw blizylo do czolowki ale niezapomnijmy ze i inne ekipy tez sie wzmocnily
mowie serio :) tak wyglada co drugi 'artykul' :p
mowie serio :) tak wyglada co drugi 'artykul' :p
hehe nom taka wena sie wziela a ty jako tak dobry krytyk mzoe sie gdzies zalapiesz na takiej posadzie :)
jak mi dobrze zaplaca, to moge i krytyczne horoskopy pisac :>
hehe krytyczne horoskopy nom jak by dobrze placili to i mozna by bylo tak samo jak z artykulami:P
ze tak powiem - pytanie nie bylo skierowane do ciebie. :>
okay :p tylko wtedy matka sie wkurzala, ze co chwile stukam cos w tym telefonie ;)
telwizor w moim pokoju nie ma polaczenia z anetna, kurcze
telwizor w moim pokoju nie ma polaczenia z anetna, kurcze
nom ale sie tylko zapytalem kolego jak bylo tydzien temu a jesli cie to urazilo sory :P ze tak powiem:P
wstaniecie a tu niespodzianka.. defekt roberta na starcie warm up i start z konca stawki :>
nic mi niemow bo ja jeszcze nie zmusilem netu do dzilania na latpopie :/ tak bym ustail kompa w tym samym pokoju zo tv i moglbym spokojnie sledzic live timing ;]
W niedzielę na torze Sepang zostanie rozegrany wyścig Formuły 1 o Grand Prix Malezji (godz. 8.00), druga w tym sezonie eliminacja mistrzostw świata. Kierowcy Formuły 1 będą się ścigali na torze Sepang pod Kuala Lumpur po raz dziesiąty, a start ten jest szczególnie ważny dla zespołu BMW Sauber. Z pole position po raz 10. w karierze wyruszy Brazylijczyk Felipe Massa (Ferrari), a Robert Kubica z BMW Sauber wystartuje z drugiej linii.
Tor położony 60 km od Kuala Lumpur otwarto w 1999 roku, ale wciąż jest jednym z najnowocześniejszych obiektów. Ma długość 5543 metrów, a w niedzielę kierowcy będą musieli pokonać go 56 razy. Trybuny mogą pomieścić 120 tysięcy kibiców, choć jeszcze organizatorom nie udało się osiągnąć tak wysokiej frekwencji.
Kuala Lumpur, ekonomiczna, kulturalna i polityczna stolica Malezji, to miasto, w którym wpływy kolonialne ścierają się z nowoczesnością. W centrum metropolii, obok monumentalnych gmachów z 19. wieku, pamiętających czasy panowania Brytyjczyków, wzbijają się ogromne drapacze chmur, w tym jeden z największych budynków na świecie, Petronas Towers, mierzący 452 metry.
Czytaj dalej REKLAMAWłaśnie paliwowa firma Petronas, istniejąca od 1974 roku, jest głównym sponsorem niemieckiego zespołu, którego bolidy powstają w fabrykach koncernu BMW. Chociaż zasięg jej działania to obecnie 30 krajów, to wciąż właśnie Malezja jest jej centralą, a wyścig na Sepang International Circuit jednym z najważniejszych elementów strategii marketingowej.
- To pierwszy z naszych "domowych" wyścigów, do których zaliczamy też rozgrywane w Niemczech, ale najważniejszy, bo w stolicy kraju tak ważnego dla naszego głównego partnera. Tak jak Petronas wyznacza nowoczesne kierunki w swojej dziedzinie, tak my chcemy pokazać się z najlepszej strony właśnie tutaj - zapowiada dyrektor BMW Motorsport, Mario Theissen.
Na pewno apetyty szefów teamu BMW Sauber i głównego sponsora zespołu zaostrzyło drugie miejsce, jakie w ubiegłą niedzielę uzyskał Nick Heidfeld podczas Grand Prix Australii, inaugurującej sezon mistrzostw świata Formuły 1. W Melbourne Niemiec powtórzył swój najlepszy wynik w karierze.
GP Australii nie była równie udana dla Roberta Kubicy, który na dziesięć okrążeń przed metą musiał się wycofać z rywalizacji w wyniku uszkodzeń bolidu, po tym jak uderzył w niego Kazuki Nakajima z Williams-Toyota. Japończyk w Malezji zostanie za to cofnięty o dziesięć miejsc na starcie wyścigu.
Przed kolizją polski kierowca, który wystartował z drugiej pozycji, spisywał się bardzo dobrze, a jego kłopoty zaczęły się w połowie dystansu. Podczas drugiej w wyścigu neutralizacji został przez szefów teamu ściągnięty do boksu, gdzie otrzymał miękkie opony, a jego bolid zatankowano do pełna.
Obciążenie nie tylko powodowało nadmierne zużycie opon, ale i uniemożliwiało mu wyprzedzanie rywali i utrzymanie wysokiej pozycji. Eksperyment taktyczny nie powiódł się i spotkał się z krytyką, a Kubica wyraził nadzieję, że w Malezji będzie miał lepsze warunki do ścigania się z najlepszymi.
Po jednym wyścigu trudno spekulować o szansach kierowców BMW Sauber, ale na pewno należy oczekiwać pełnej mobilizacji w niemieckim zespole podczas Grand Prix Malezji i być może mniej karkołomnych rozwiązań taktycznych, bowiem celem ekipy mają być dwa punktowane miejsca w niedzielnym wyścigu.
GP Malezji powinna być rozgrywana w korzystniejszych warunkach atmosferycznych niż w Melbourne, gdzie był blisko 40-stopniowy upał. Meteorolodzy zapowiadają, że tym razem temperatura powietrza nie powinna przekroczyć 30 stopni Celsjusza.
Przed rokiem Sepang okazał się szczęśliwy dla Hiszpana Fernando Alonso, który odniósł zwycięstwo w barwach McLaren-Mercedes, ale w tym sezonie ponownie startuje w ekipie Renault. Kubica zajął wówczas 18., ostatnie miejsce w stawce.
***
Brazylijczyk Felipe Massa z Ferrari po raz 10. w karierze wywalczył pole position podczas sobotnich kwalifikacji przed niedzielną Grand Prix Malezji w Formule 1 na torze Sepang w Kuala Lumpur. Kilka godzin po zakończeniu rywalizacji FIA podjęła decyzje o ukaraniu dwóch kierowców McLarena - Brytyjczyka Lewisa Hamiltona i Fina Heikkiego Kovalainena.
Massa o blisko pół sekundy wyprzedził swojego kolegę ze stajni, Fina Kimi Raikkonena. Zawodnicy Ferrari zrehabilitowali się za nieudany występ podczas inauguracyjnego wyścigu sezonu, który tydzień temu odbył się w Australii. Raikkonen sklasyfikowany został w Melbourne na ósmej pozycji, a Massa nie ukończył zawodów.
Trzecie miejsce zajął inny kierowca z Kraju Tysiąca Jezior Heikki Kovalainen (McLaren) ze stratą 0,865 s do Brazylijczyka. Wraz z Kovalainenem z drugiej linii miał wystartować lider klasyfikacji generalnej MŚ, Brytyjczyk Lewis Hamilton (McLaren), który rzutem na taśmę wyprzedził polskiego kierowcę BMW Sauber Roberta Kubicę. Wicemistrz świata z ubiegłego roku stracił do Massy 0,961 s.
Kubica zajął 6. miejsce, bowiem, podobnie jak Hamilton, w ostatniej chwili lepszy czas od niego uzyskał jeszcze Włoch Jarno Trulli (Toyota) i to właśnie on zajął 5. miejsce. Polak stracił do Brazylijczyka 0,979 s. Tuż za krakowianinem uplasował się jego kolega z zespołu Niemiec Nick Heidfeld.
Niemiec postanowił jednak wraz z Fernando Alonso (Renault) złożyć protest, bowiem podczas ostatniego okrążenia pomiarowego w uzyskaniu lepszego czasu przeszkodziły im wolno jadące - po optymalnym torze jazdy - bolidy McLarena
Kierowcy zespołu Formuły 1 McLaren-Mercedes Fin Heikki Kovalainen i Brytyjczyk Lewis Hamilton, którzy zajęli odpowiednio trzecie i czwarte miejsce w sesji kwalifikacyjnej przed wyścigiem o Grand Prix Malezji, zostali ukarani przesunięciem o pięć pozycji za przeszkadzanie rywalom.
Decyzja FIA oznacza, że Robert Kubica przesunął się z szóstego na czwarte miejsce i rozpocznie rywalizację z drugiej linii.
Po pierwszej części kwalifikacji w stawce sześciu zawodników, którzy musieli się pożegnać z torem byli Francuz Sebastien Bourdais (Toro Rosso) oraz Włoch Giancarlo Fisichella (Force India). Najszybszy był niespodziewanie Włoch Trulli, który wyprzedził o 0,022 s. Fina Kovalainena i Brazylijczyka Massę (+ 0,142 s). Robert Kubica był 8. ze stratą do najszybszego zawodnika 0,549 s. Nick Heidfeld znalazł się tuż przed naszym zawodnikiem, a Lewis Hamilton był 4.
W drugiej sesji kwalifikacyjnej najszybszy okazał się mistrz świata Fin Raikkonen. Wyprzedził on o 0,224 s. swojego kolegę ze stajni - Felipe Massę i 0,439 s Lewisa Hamiltona. Tuż za Brytyjczykiem uplasował się Heidfeld (+ 0,460 s). Kubica był w tej części rywalizacji szósty (+ 0,623).
W stawce 10 zawodników, którzy zakwalifikowali się do trzeciej decydującej kwalifikacji zabrakło Niemca Nico Rosberga (Williams), trzeciego zawodnika ostatniej Grand Prix w Australii, co z pewnością można uznać za niespodziankę.
Podczas kwalifikacji wszyscy wypatrywali zapowiadanego deszczu, ale co rusz można było przeczytać komunikaty meteorologów o tym, że jego nadejście opóźnia się. Nikt nie ma jednak wątpliwości niedzielna GP odbędzie się na mokrym torze.
Sprawdź prognozę pogody dla Kuala Lumpur
Wyniki kwalifikacji przed Grand Prix Malezji:
1. linia
Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 1.35,748
Kimi Raikkonen (Finlandia/Ferrari) 1.36,230
2. linia
Jarno Trulli (Włochy/Toyota) 1.36,711
Robert Kubica (Polska/BMW-Sauber) 1.36,727
3. linia
Nick Heidfeld (Niemcy/BMW-Sauber) 1.36,753
Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 1.37,009
4. linia
Fernando Alonso (Hiszpania/Renault) 1.38,450
Heikki Kovalainen (Finlandia/McLaren-Mercedes) 1.36,613 - karne przesunięcie o 5 pozycji
5. linia
Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 1.36,709 - karne przesunięcie o 5 pozycji
Timo Glock (Niemcy/Toyota) 1.39,656
6. linia (kierowcy, którzy odpadli po 2. sesji kwalifikacyjnej)
Jenson Button (W.Brytania/Honda) 1.35,208
David Coulthard (W.Brytania/Red Bull-Renault) 1.35,408
7. linia (kierowcy, którzy odpadli po 2. sesji kwalifikacyjnej)
Nelson Piquet (Brazylia/Renault) 1.35,562
Rubens Barrichello (Brazylia/Honda) 1.35,622
8. linia (kierowcy, którzy odpadli po 2. sesji kwalifikacyjnej)
Sebastian Vettel (Niemcy/Toro Rosso Ferrari) 1.35,648
Nico Rosberg (Niemcy/Williams-Toyota) 1.35,670
9. linia (kierowcy, którzy odpadli po 1. sesji kwalifikacyjnej
Giancarlo Fisichella (Włochy/Force India-Ferrari) 1.36,240
Sebastien Bourdais (Francja/Toro Rosso-Ferrari) 1.36,677
10. linia (kierowcy, którzy odpadli po 1. sesji kwalifikacyjnej)
Takuma Sato (Japonia/Super Aguri-Honda) 1.37,087
Adrian Sutil (Niemcy/Force India-Ferrari) 1.37,101
11. linia (kierowcy, którzy odpadli po 1. sesji kwalifikacyjnej)
Anthony Davidson (W.Brytania/Super Aguri-Honda) 1.37,481
Kazuki Nakajima (Japonia/Williams-Toyota) 1.36,388 - karnie przesunięty o 10. pozycji
Tor położony 60 km od Kuala Lumpur otwarto w 1999 roku, ale wciąż jest jednym z najnowocześniejszych obiektów. Ma długość 5543 metrów, a w niedzielę kierowcy będą musieli pokonać go 56 razy. Trybuny mogą pomieścić 120 tysięcy kibiców, choć jeszcze organizatorom nie udało się osiągnąć tak wysokiej frekwencji.
Kuala Lumpur, ekonomiczna, kulturalna i polityczna stolica Malezji, to miasto, w którym wpływy kolonialne ścierają się z nowoczesnością. W centrum metropolii, obok monumentalnych gmachów z 19. wieku, pamiętających czasy panowania Brytyjczyków, wzbijają się ogromne drapacze chmur, w tym jeden z największych budynków na świecie, Petronas Towers, mierzący 452 metry.
Czytaj dalej REKLAMAWłaśnie paliwowa firma Petronas, istniejąca od 1974 roku, jest głównym sponsorem niemieckiego zespołu, którego bolidy powstają w fabrykach koncernu BMW. Chociaż zasięg jej działania to obecnie 30 krajów, to wciąż właśnie Malezja jest jej centralą, a wyścig na Sepang International Circuit jednym z najważniejszych elementów strategii marketingowej.
- To pierwszy z naszych "domowych" wyścigów, do których zaliczamy też rozgrywane w Niemczech, ale najważniejszy, bo w stolicy kraju tak ważnego dla naszego głównego partnera. Tak jak Petronas wyznacza nowoczesne kierunki w swojej dziedzinie, tak my chcemy pokazać się z najlepszej strony właśnie tutaj - zapowiada dyrektor BMW Motorsport, Mario Theissen.
Na pewno apetyty szefów teamu BMW Sauber i głównego sponsora zespołu zaostrzyło drugie miejsce, jakie w ubiegłą niedzielę uzyskał Nick Heidfeld podczas Grand Prix Australii, inaugurującej sezon mistrzostw świata Formuły 1. W Melbourne Niemiec powtórzył swój najlepszy wynik w karierze.
GP Australii nie była równie udana dla Roberta Kubicy, który na dziesięć okrążeń przed metą musiał się wycofać z rywalizacji w wyniku uszkodzeń bolidu, po tym jak uderzył w niego Kazuki Nakajima z Williams-Toyota. Japończyk w Malezji zostanie za to cofnięty o dziesięć miejsc na starcie wyścigu.
Przed kolizją polski kierowca, który wystartował z drugiej pozycji, spisywał się bardzo dobrze, a jego kłopoty zaczęły się w połowie dystansu. Podczas drugiej w wyścigu neutralizacji został przez szefów teamu ściągnięty do boksu, gdzie otrzymał miękkie opony, a jego bolid zatankowano do pełna.
Obciążenie nie tylko powodowało nadmierne zużycie opon, ale i uniemożliwiało mu wyprzedzanie rywali i utrzymanie wysokiej pozycji. Eksperyment taktyczny nie powiódł się i spotkał się z krytyką, a Kubica wyraził nadzieję, że w Malezji będzie miał lepsze warunki do ścigania się z najlepszymi.
Po jednym wyścigu trudno spekulować o szansach kierowców BMW Sauber, ale na pewno należy oczekiwać pełnej mobilizacji w niemieckim zespole podczas Grand Prix Malezji i być może mniej karkołomnych rozwiązań taktycznych, bowiem celem ekipy mają być dwa punktowane miejsca w niedzielnym wyścigu.
GP Malezji powinna być rozgrywana w korzystniejszych warunkach atmosferycznych niż w Melbourne, gdzie był blisko 40-stopniowy upał. Meteorolodzy zapowiadają, że tym razem temperatura powietrza nie powinna przekroczyć 30 stopni Celsjusza.
Przed rokiem Sepang okazał się szczęśliwy dla Hiszpana Fernando Alonso, który odniósł zwycięstwo w barwach McLaren-Mercedes, ale w tym sezonie ponownie startuje w ekipie Renault. Kubica zajął wówczas 18., ostatnie miejsce w stawce.
***
Brazylijczyk Felipe Massa z Ferrari po raz 10. w karierze wywalczył pole position podczas sobotnich kwalifikacji przed niedzielną Grand Prix Malezji w Formule 1 na torze Sepang w Kuala Lumpur. Kilka godzin po zakończeniu rywalizacji FIA podjęła decyzje o ukaraniu dwóch kierowców McLarena - Brytyjczyka Lewisa Hamiltona i Fina Heikkiego Kovalainena.
Massa o blisko pół sekundy wyprzedził swojego kolegę ze stajni, Fina Kimi Raikkonena. Zawodnicy Ferrari zrehabilitowali się za nieudany występ podczas inauguracyjnego wyścigu sezonu, który tydzień temu odbył się w Australii. Raikkonen sklasyfikowany został w Melbourne na ósmej pozycji, a Massa nie ukończył zawodów.
Trzecie miejsce zajął inny kierowca z Kraju Tysiąca Jezior Heikki Kovalainen (McLaren) ze stratą 0,865 s do Brazylijczyka. Wraz z Kovalainenem z drugiej linii miał wystartować lider klasyfikacji generalnej MŚ, Brytyjczyk Lewis Hamilton (McLaren), który rzutem na taśmę wyprzedził polskiego kierowcę BMW Sauber Roberta Kubicę. Wicemistrz świata z ubiegłego roku stracił do Massy 0,961 s.
Kubica zajął 6. miejsce, bowiem, podobnie jak Hamilton, w ostatniej chwili lepszy czas od niego uzyskał jeszcze Włoch Jarno Trulli (Toyota) i to właśnie on zajął 5. miejsce. Polak stracił do Brazylijczyka 0,979 s. Tuż za krakowianinem uplasował się jego kolega z zespołu Niemiec Nick Heidfeld.
Niemiec postanowił jednak wraz z Fernando Alonso (Renault) złożyć protest, bowiem podczas ostatniego okrążenia pomiarowego w uzyskaniu lepszego czasu przeszkodziły im wolno jadące - po optymalnym torze jazdy - bolidy McLarena
Kierowcy zespołu Formuły 1 McLaren-Mercedes Fin Heikki Kovalainen i Brytyjczyk Lewis Hamilton, którzy zajęli odpowiednio trzecie i czwarte miejsce w sesji kwalifikacyjnej przed wyścigiem o Grand Prix Malezji, zostali ukarani przesunięciem o pięć pozycji za przeszkadzanie rywalom.
Decyzja FIA oznacza, że Robert Kubica przesunął się z szóstego na czwarte miejsce i rozpocznie rywalizację z drugiej linii.
Po pierwszej części kwalifikacji w stawce sześciu zawodników, którzy musieli się pożegnać z torem byli Francuz Sebastien Bourdais (Toro Rosso) oraz Włoch Giancarlo Fisichella (Force India). Najszybszy był niespodziewanie Włoch Trulli, który wyprzedził o 0,022 s. Fina Kovalainena i Brazylijczyka Massę (+ 0,142 s). Robert Kubica był 8. ze stratą do najszybszego zawodnika 0,549 s. Nick Heidfeld znalazł się tuż przed naszym zawodnikiem, a Lewis Hamilton był 4.
W drugiej sesji kwalifikacyjnej najszybszy okazał się mistrz świata Fin Raikkonen. Wyprzedził on o 0,224 s. swojego kolegę ze stajni - Felipe Massę i 0,439 s Lewisa Hamiltona. Tuż za Brytyjczykiem uplasował się Heidfeld (+ 0,460 s). Kubica był w tej części rywalizacji szósty (+ 0,623).
W stawce 10 zawodników, którzy zakwalifikowali się do trzeciej decydującej kwalifikacji zabrakło Niemca Nico Rosberga (Williams), trzeciego zawodnika ostatniej Grand Prix w Australii, co z pewnością można uznać za niespodziankę.
Podczas kwalifikacji wszyscy wypatrywali zapowiadanego deszczu, ale co rusz można było przeczytać komunikaty meteorologów o tym, że jego nadejście opóźnia się. Nikt nie ma jednak wątpliwości niedzielna GP odbędzie się na mokrym torze.
Sprawdź prognozę pogody dla Kuala Lumpur
Wyniki kwalifikacji przed Grand Prix Malezji:
1. linia
Felipe Massa (Brazylia/Ferrari) 1.35,748
Kimi Raikkonen (Finlandia/Ferrari) 1.36,230
2. linia
Jarno Trulli (Włochy/Toyota) 1.36,711
Robert Kubica (Polska/BMW-Sauber) 1.36,727
3. linia
Nick Heidfeld (Niemcy/BMW-Sauber) 1.36,753
Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault) 1.37,009
4. linia
Fernando Alonso (Hiszpania/Renault) 1.38,450
Heikki Kovalainen (Finlandia/McLaren-Mercedes) 1.36,613 - karne przesunięcie o 5 pozycji
5. linia
Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes) 1.36,709 - karne przesunięcie o 5 pozycji
Timo Glock (Niemcy/Toyota) 1.39,656
6. linia (kierowcy, którzy odpadli po 2. sesji kwalifikacyjnej)
Jenson Button (W.Brytania/Honda) 1.35,208
David Coulthard (W.Brytania/Red Bull-Renault) 1.35,408
7. linia (kierowcy, którzy odpadli po 2. sesji kwalifikacyjnej)
Nelson Piquet (Brazylia/Renault) 1.35,562
Rubens Barrichello (Brazylia/Honda) 1.35,622
8. linia (kierowcy, którzy odpadli po 2. sesji kwalifikacyjnej)
Sebastian Vettel (Niemcy/Toro Rosso Ferrari) 1.35,648
Nico Rosberg (Niemcy/Williams-Toyota) 1.35,670
9. linia (kierowcy, którzy odpadli po 1. sesji kwalifikacyjnej
Giancarlo Fisichella (Włochy/Force India-Ferrari) 1.36,240
Sebastien Bourdais (Francja/Toro Rosso-Ferrari) 1.36,677
10. linia (kierowcy, którzy odpadli po 1. sesji kwalifikacyjnej)
Takuma Sato (Japonia/Super Aguri-Honda) 1.37,087
Adrian Sutil (Niemcy/Force India-Ferrari) 1.37,101
11. linia (kierowcy, którzy odpadli po 1. sesji kwalifikacyjnej)
Anthony Davidson (W.Brytania/Super Aguri-Honda) 1.37,481
Kazuki Nakajima (Japonia/Williams-Toyota) 1.36,388 - karnie przesunięty o 10. pozycji
Prawda ze piekny artykul kamis napisalem:P hehe zebym ja takie pisal heh to moglbym robote gdzies znaleźć:P
(edited)
(edited)