Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Koronawirus
Badanie ścieków stosuje się od dawna jako sposób na przesiewowe poszukiwanie nosicieli.
Wydaje Ci się, że coś jest śmieszne albo głupie bo po prostu mało wiesz więc i mało rozumiesz.
Wydaje Ci się, że coś jest śmieszne albo głupie bo po prostu mało wiesz więc i mało rozumiesz.
Oczywiście
Za 2 lata okaże się, że dziwnym trafem firma, która się tym zajmie należy do wujka/szwagra bądź innej rodziny jakiegoś ministra bądź burmistrza.
Nie ma lepszej okazji na wały niż ten cyrk.
Niech badają.
Za 2 lata okaże się, że dziwnym trafem firma, która się tym zajmie należy do wujka/szwagra bądź innej rodziny jakiegoś ministra bądź burmistrza.
Nie ma lepszej okazji na wały niż ten cyrk.
Niech badają.
Sądzę, że świat podejmuje za mało radykalne działania.
Maseczki, dystansowanie, zamykanie ludzi w domach.
Za mało.
Jako pierwsze definitywnie zabronić widywania się z rodziną. Nawet powinno się uderzyć w osoby mieszkające pod jednym dachem. Żona z mężem zakaz spania w jednym łóżku.
Idźmy dalej.
Zakaz załatwiania się. Miejsce wirusów i bakterii nie jest w ściekach. Niech ludzie zbierają wszystko w woreczki foliowe. Potem się zakopie.
Następnie każdy obowiązkowo rano i wieczorem powinien od stóp do głów zdezynfekować się płynem. Dokładnie!
Wyjścia jedynie do sklepu. Jak ktoś w sklepie kichnie, to 10 batów i wszystkich będących w sklepie na 2 tyg na kwarantannę.
Obowiązkowo każdy musi posiadać specjalny kaftan, taki jak dla kosmonautów.
I zakaz zdejmowania go bez wcześniejszego ponownego zdezynfekowania się płynem.
Do tego wszystkiego rękawiczki to za mało. Najpierw każdy powinien owinąć dłonie bandażem. Dopiero rękawiczki.
Ostrożności nigdy za wiele.
To oczywiście tak na początek, później się zobaczy
Maseczki, dystansowanie, zamykanie ludzi w domach.
Za mało.
Jako pierwsze definitywnie zabronić widywania się z rodziną. Nawet powinno się uderzyć w osoby mieszkające pod jednym dachem. Żona z mężem zakaz spania w jednym łóżku.
Idźmy dalej.
Zakaz załatwiania się. Miejsce wirusów i bakterii nie jest w ściekach. Niech ludzie zbierają wszystko w woreczki foliowe. Potem się zakopie.
Następnie każdy obowiązkowo rano i wieczorem powinien od stóp do głów zdezynfekować się płynem. Dokładnie!
Wyjścia jedynie do sklepu. Jak ktoś w sklepie kichnie, to 10 batów i wszystkich będących w sklepie na 2 tyg na kwarantannę.
Obowiązkowo każdy musi posiadać specjalny kaftan, taki jak dla kosmonautów.
I zakaz zdejmowania go bez wcześniejszego ponownego zdezynfekowania się płynem.
Do tego wszystkiego rękawiczki to za mało. Najpierw każdy powinien owinąć dłonie bandażem. Dopiero rękawiczki.
Ostrożności nigdy za wiele.
To oczywiście tak na początek, później się zobaczy
Najbardziej sensacyjny wniosek płynie z analizy ścieków w Barcelonie, gdzie miejscowy uniwersytet (UB) potwierdził, że koronawirus znajdował się w próbce pobranej wody z kanalizacji stolicy Katalonii 12 marca 2019 r., tylko przez jeden dzień.
Teraz czekam aż odkryją, że był 2 lata temu, 5 lat temu a potem okaże się, że wirus jest z nami już z 15 lat i cały teatrzyk był niepotrzebny :-)
Narazie mamy 1.5 roku temu. Kto da więcej? :-)
Teraz czekam aż odkryją, że był 2 lata temu, 5 lat temu a potem okaże się, że wirus jest z nami już z 15 lat i cały teatrzyk był niepotrzebny :-)
Narazie mamy 1.5 roku temu. Kto da więcej? :-)
Ok
Czy w ramach edukacji możesz mi wyjaśnić jak to możliwe, że wirus krążył już w marcu 2019 roku i przez równy rok nie uśmiercał? :-))
(edited)
Czy w ramach edukacji możesz mi wyjaśnić jak to możliwe, że wirus krążył już w marcu 2019 roku i przez równy rok nie uśmiercał? :-))
(edited)
Rozumiem, zbyt trudne pytanie, cofam zatem :-))
Prawdopodobnie wynik fałszywie dodatni.
Zdarza się z częstością do 2%.
Zdarza się z częstością do 2%.
Oczywiście, że podajesz nieprawdę.
Próbka zapewne była badana kilka razy, gdyż brane jest to za pewnik
Próbka zapewne była badana kilka razy, gdyż brane jest to za pewnik
W wodach ściekowych Barcelony już w marcu 2019 roku znajdował się koronawirus - wynika z badań miejscowego uniwersytetu opublikowanych w piątek przez tę hiszpańską uczelnię. To dotychczas najwcześniej potwierdzony na świecie przypadek obecności nowego wirusa SARS-CoV-2.
Znajdź sobie ten uniwersytet i poczytaj.
Podobno lubisz takie źródła
Znajdź sobie ten uniwersytet i poczytaj.
Podobno lubisz takie źródła
Sprawdziłem.
Artykuł jeszcze niezrecenzowany więc wnioski są niekonkluzywne.
Artykuł jeszcze niezrecenzowany więc wnioski są niekonkluzywne.
Po pogrzebie znanej góralki Zofii Karpiel-Bułecki, w którym uczestniczyło kilkaset osób w Zakopanem zanotowano gwałtowny wzrost zachorowań na COVID-19. Kilka dni po uroczystościach okazało się, że żałobnicy z najbliżej rodziny zmarłej są zakażeni koronawirusem.
W środę władze Zakopanego potwierdziły, że dotąd stwierdzono koronawirusa u 40 osób w powiecie tatrzańskim, z czego zdecydowana większość to osoby uczestniczące w pogrzebie. Sytuacja jest jednak rozwojowa, bo część żałobników nadal czeka na wyniki testów. Zgłaszają się też kolejne osoby do wymazywania.
Z osób zakażonych koronawirusem, które uczestniczyły w pogrzebie, siedem przebywa w szpitalu, a pozostałe są w izolacji domowej.
Apelujemy do wszystkich, którzy mieli kontakt z osobami, które na dzisiaj mają wynik dodatni, aby zgłaszały się do powiatowej stacji sanepidu w Zakopanem po to, aby jak najszybciej dokonać wymazów, które potwierdzą albo wykluczą zachorowanie na koronawirusa - mówi reporterowi RMF FM wiceburmistrz Zakopanego Agnieszka Nowak-Gąsienica.
Władze Zakopanego pozyskały 300 tys. zł na zakup płynów dezynfekujących, które zostaną przekazane mieszkańcom. Płyny do dezynfekcji mieszkańcy Zakopanego mogą odbierać w budynku wygaszonego gimnazjum nr 2 przy ul. Sienkiewicza. Także ulice będą odkażane kilka razy w tygodniu.
Jak pisze rzeszowski oddział "Gazety Wyborczej", firma już poinformowała urząd pracy w Krośnie o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych.
Dotkną one dwóch zakładów, które należą do amerykańskiego giganta United Technologies (UTC) - w Krośnie oraz podrzeszowskiej Tajęcinie. W sumie pracę stracą tam odpowiednio 104 i 122 osoby, które już rozmawiają z urzędnikami na temat przysługujących im świadczeń.
Pandemia koronawirusa i związany z nią kryzys w lotnictwie to tylko jeden z powodów zwolnień grupowych. Drugi to trudna sytuacja Boeinga. Wstrzymanie przez amerykańskiego giganta produkcji modelu 737 Max spowodowało, że zakłady na Podkarpaciu straciły odbiorcę, który odpowiadał za prawie połowę przychodów.
Koronawirus w Polsce. Fotoreporter zaraził się przez pogrzeb. "Nie mogę nawet wstać z łóżka"
Fotoreporter "Tygodnika Podhalańskiego" Bartłomiej Jurecki zaraził się koronawirusem po tym, jak osoba zarażona pojawiła się na pogrzebie Zofii Karpiel-Bułecki. Chorych jest już 23 żałobników. - Mam takie dreszcze, że nie mogę wysunąć nogi spod kołdry. Koronawirus nie minął, nie wierzcie w to, jest jeszcze gorzej - mówi Wirtualnej Polsce Bartłomiej Jurecki.
W środę władze Zakopanego potwierdziły, że dotąd stwierdzono koronawirusa u 40 osób w powiecie tatrzańskim, z czego zdecydowana większość to osoby uczestniczące w pogrzebie. Sytuacja jest jednak rozwojowa, bo część żałobników nadal czeka na wyniki testów. Zgłaszają się też kolejne osoby do wymazywania.
Z osób zakażonych koronawirusem, które uczestniczyły w pogrzebie, siedem przebywa w szpitalu, a pozostałe są w izolacji domowej.
Apelujemy do wszystkich, którzy mieli kontakt z osobami, które na dzisiaj mają wynik dodatni, aby zgłaszały się do powiatowej stacji sanepidu w Zakopanem po to, aby jak najszybciej dokonać wymazów, które potwierdzą albo wykluczą zachorowanie na koronawirusa - mówi reporterowi RMF FM wiceburmistrz Zakopanego Agnieszka Nowak-Gąsienica.
Władze Zakopanego pozyskały 300 tys. zł na zakup płynów dezynfekujących, które zostaną przekazane mieszkańcom. Płyny do dezynfekcji mieszkańcy Zakopanego mogą odbierać w budynku wygaszonego gimnazjum nr 2 przy ul. Sienkiewicza. Także ulice będą odkażane kilka razy w tygodniu.
Jak pisze rzeszowski oddział "Gazety Wyborczej", firma już poinformowała urząd pracy w Krośnie o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych.
Dotkną one dwóch zakładów, które należą do amerykańskiego giganta United Technologies (UTC) - w Krośnie oraz podrzeszowskiej Tajęcinie. W sumie pracę stracą tam odpowiednio 104 i 122 osoby, które już rozmawiają z urzędnikami na temat przysługujących im świadczeń.
Pandemia koronawirusa i związany z nią kryzys w lotnictwie to tylko jeden z powodów zwolnień grupowych. Drugi to trudna sytuacja Boeinga. Wstrzymanie przez amerykańskiego giganta produkcji modelu 737 Max spowodowało, że zakłady na Podkarpaciu straciły odbiorcę, który odpowiadał za prawie połowę przychodów.
Koronawirus w Polsce. Fotoreporter zaraził się przez pogrzeb. "Nie mogę nawet wstać z łóżka"
Fotoreporter "Tygodnika Podhalańskiego" Bartłomiej Jurecki zaraził się koronawirusem po tym, jak osoba zarażona pojawiła się na pogrzebie Zofii Karpiel-Bułecki. Chorych jest już 23 żałobników. - Mam takie dreszcze, że nie mogę wysunąć nogi spod kołdry. Koronawirus nie minął, nie wierzcie w to, jest jeszcze gorzej - mówi Wirtualnej Polsce Bartłomiej Jurecki.