Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: Koronawirus

2020-07-15 19:49:05
Po pogrzebie znanej góralki Zofii Karpiel-Bułecki, w którym uczestniczyło kilkaset osób w Zakopanem zanotowano gwałtowny wzrost zachorowań na COVID-19. Kilka dni po uroczystościach okazało się, że żałobnicy z najbliżej rodziny zmarłej są zakażeni koronawirusem.

W środę władze Zakopanego potwierdziły, że dotąd stwierdzono koronawirusa u 40 osób w powiecie tatrzańskim, z czego zdecydowana większość to osoby uczestniczące w pogrzebie. Sytuacja jest jednak rozwojowa, bo część żałobników nadal czeka na wyniki testów. Zgłaszają się też kolejne osoby do wymazywania.

Z osób zakażonych koronawirusem, które uczestniczyły w pogrzebie, siedem przebywa w szpitalu, a pozostałe są w izolacji domowej.

Apelujemy do wszystkich, którzy mieli kontakt z osobami, które na dzisiaj mają wynik dodatni, aby zgłaszały się do powiatowej stacji sanepidu w Zakopanem po to, aby jak najszybciej dokonać wymazów, które potwierdzą albo wykluczą zachorowanie na koronawirusa - mówi reporterowi RMF FM wiceburmistrz Zakopanego Agnieszka Nowak-Gąsienica.

Władze Zakopanego pozyskały 300 tys. zł na zakup płynów dezynfekujących, które zostaną przekazane mieszkańcom. Płyny do dezynfekcji mieszkańcy Zakopanego mogą odbierać w budynku wygaszonego gimnazjum nr 2 przy ul. Sienkiewicza. Także ulice będą odkażane kilka razy w tygodniu.


Jak pisze rzeszowski oddział "Gazety Wyborczej", firma już poinformowała urząd pracy w Krośnie o zamiarze przeprowadzenia zwolnień grupowych.

Dotkną one dwóch zakładów, które należą do amerykańskiego giganta United Technologies (UTC) - w Krośnie oraz podrzeszowskiej Tajęcinie. W sumie pracę stracą tam odpowiednio 104 i 122 osoby, które już rozmawiają z urzędnikami na temat przysługujących im świadczeń.

Pandemia koronawirusa i związany z nią kryzys w lotnictwie to tylko jeden z powodów zwolnień grupowych. Drugi to trudna sytuacja Boeinga. Wstrzymanie przez amerykańskiego giganta produkcji modelu 737 Max spowodowało, że zakłady na Podkarpaciu straciły odbiorcę, który odpowiadał za prawie połowę przychodów.




Koronawirus w Polsce. Fotoreporter zaraził się przez pogrzeb. "Nie mogę nawet wstać z łóżka"
Fotoreporter "Tygodnika Podhalańskiego" Bartłomiej Jurecki zaraził się koronawirusem po tym, jak osoba zarażona pojawiła się na pogrzebie Zofii Karpiel-Bułecki. Chorych jest już 23 żałobników. - Mam takie dreszcze, że nie mogę wysunąć nogi spod kołdry. Koronawirus nie minął, nie wierzcie w to, jest jeszcze gorzej - mówi Wirtualnej Polsce Bartłomiej Jurecki.












2020-07-16 18:01:08
Od nowego sezonu w Esktraklasie połowa stadionu otwarta dla kibiców.
Brawo :-)
Po raz pierwszy jestem dumny z rządu, że olewają ten cyrk wirusowy
2020-07-16 18:12:13
Lepiej poczekajmy na listopad-grudzień

Ministerstwo Zdrowia
@MZ_GOV_PL
Mamy 333 nowe i potwierdzone przypadki zakażenia #koronawirus z województw: śląskiego (89), małopolskiego (60), łódzkiego (38), mazowieckiego (37), podkarpackiego (36), dolnośląskiego (26), wielkopolskiego (20), kujawsko-pomorskiego (6), lubelskiego (4), lubuskiego (4),
10:30 AM · 16 lip 2020·Twitter Web App



Wszystko w lipcu gdzie wspomagaja nas promienie UV w walce z koronawirusem, jak przyjdzie zima bedzie pare razy wiecej zakazen dziennie.


"Musimy nieco przemodelować system szpitali jednoimiennych, skonsolidować w nich wysokospecjalistyczne leczenie, ograniczyć obecne miejsca dla pacjentów chorych na COVID-19, ale zachować ich potencjał na drugą falę zakażeń" - powiedział we wtorek 14 lipca wiceminister zdrowia Waldemar Kraska.
Zachowanie bazy
"Nikt jednak by nam nie wybaczył, gdybyśmy zlikwidowali szpitale jednoimienne i zaczynali je od nowa wskrzeszać we wrześniu lub październiku, gdy pojawi się ewentualna fala. Dlatego chcemy częściowo wygasić te łóżka, ale zachować pewną bazę, by mogły one bardzo szybko wrócić do pełnej swojej mocy" - wyjaśnił wiceminister.

Wyraził też nadzieję, że będzie to w miarę proste, bo szpitale jednoimienne wdrożyły konieczne procedury.

Zaznaczył również, że w tej chwili resort pracuje nad tym, by planowe zabiegi były poprzedzone badaniami na obecność koronawirusa oraz by skonsolidować w tych szpitalach usługi wysokowyspecjalizowane, np. kardiologia w jednym szpitalu dla paru województw. "Chcemy trochę przemodelować ten system" - wyjaśnił.

Nowe procedury?
Posłowie podjęli też temat wymuszania na personelu medycznym pracy w jednym miejscu, który wprowadzono w czasie epidemii, by zminimalizować ryzyko zakażeń chorych przez personel.

"Wprowadzony zakaz łączenia pracy doprowadził do sytuacji, że lekarze decydowali się odejść ze szpitala. Dobrze funkcjonujące oddziały pediatrii, ginekologii obecnie mają problemy z funkcjonowaniem" - powiedziała Marcelina Zawisza.

Wiceminister poinformował, że w tej chwili w Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad złagodzeniem tego przepisu tak, aby dyrektor placówki mógł z tego obowiązku zwolnić. Zapewnił, że w ciągu kilkunastu dni takie rozporządzenie powinno się ukazać.

Zawisza nakreśliła też problem związany z zatrudnianiem lekarzy rezydentów, bo kadry, które mogłyby ich szkolić, odpływają. Jednocześnie podkreśliła, że nie krytykuje samej decyzji powołania szpitali jednoimiennych, bo była ona uzasadniona w obliczu epidemii.

Przewodniczący komisji Tomasz Latos (PiS) wskazywał, że powołanie szpitali jednoimiennych i przywiązanie personelu medycznego do jednego miejsca pracy było dobrym rozwiązaniem, bo pozwoliło m.in. uniknąć paraliżu ochrony zdrowia i rozprzestrzenia się koronawirusa.

Obawy o finansową zapaść szpitali
Kolejną kwestią, którą poruszyli posłowie były finanse szpitali. Poseł Miller Rajmund (KO) pytał o to, czy mamy obawiać się zapaści finansowej szpitali i czy NFZ wypłaci pieniądze na wszystkie świadczenia związane z podpisanymi kontraktami.

"Szpitale nie będą mogły wykonać tego, co objęte jest ryczałtem" - ostrzegał. Dopytywał, jakie podjęto działania, aby zabezpieczyć świadczenia medyczne.

Wiceminister Kraska stwierdził, że sytuacja tych placówek była odpowiednio zabezpieczona. Przytoczył dane mówiące o tym, że łączny zysk w marcu i w kwietniu szpitali jednoimiennych wyniósł około 168 mln zł, a koszty z działalności znacząco spadły.

Podał przykład szpitala w Grudziądzu, który "odbił się od dna" i wypracował 16 mln zł zysku. Przypomniał, że szpitalom jednoimiennych zwiększono ryczałty, otrzymywały też dodatkowe pieniądze za utrzymywanie tzw. gotowości do leczenia pacjentów zakażonych koronawirusem, za ich transport i opłatę kompensacyjną za utracone przychody.

Ubezpieczenie dla lekarzy
Posłanka Zawisza podniosła też kwestię ubezpieczeń personelu medycznego mającego kontakt z pacjentem chorym na COVID-19.

"To co jest przykre, to umowy z PZU" - powiedziała. Pytała przedstawiciela resortu, czy są plany poszerzenia grona ubezpieczonych osób, bo w tej chwili tylko personel szpitali jednoimiennych jest tym ubezpieczeniem objęty.

"Inni pracownicy też są narażeni na zakażenia. Po 60. roku życia umowy są wypowiadane, a od lipca pracownicy dostają informacje, że będą ponosić koszty tego ubezpieczenia" - mówiła.

Wiceminister odpowiedział, że ubezpieczenia są ważne do końca marca 2021 r.



https://fakty.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/polska/news-koronawirus-polska-gotowa-na-druga-fale-zakazen,nId,4611017







2020-07-16 21:07:01
https://www.money.pl/gospodarka/koronawirus-wpedza-swiat-w-dlugi-rekordowe-pozyczki-firm-6532251838199425a.html


Ciągnijmy to dalej.

Nadzieja w tym, że USA zakończą ten cyrk zaraz po wyborach.
Wygra pewnie Biden, w cudowny sposób opanuje problem i cały świat pójdzie tą drogą.

Zastanawia mnie czy kiedyś uda się wyliczyć ile osób zniszczono tym wariatkowem.
U ilu osób:
A) Nie wykryto chorób (które są wykrywane każdego dnia) bo służba zdrowia była w zawieszeniu
B) Nie wykryto chorób, bo ludzie bali się pójść do lekarza
C) Przekładano operacje i zabiegi, które mogły wpłynąć na stan zdrowia
D) Ilu osobom zniszczono psychikę panicznym strachem, ile osób przypłaciło to życiem
E) Ile osób straciło z dnia na dzień środki do życia
F) Ilu ludziom zniszczono dorobek życia, budowane latami firmy
G) Ilu ludzi się wzbogaciło kosztem innych
H) Ilu jeszcze poświęcimy


To są pytania Panie @Arkady na które chciałbym, żebyś mi kiedyś odpowiedział.
Od Grzesia odpowiedzi nie oczekuję, bo on jest w stanie poświęcić połowę ludzkości byle tylko lepszym powietrzem się oddychało.

To jest prawdziwy bilans strat a nie choroba, która u 98% (!!!) osób przechodzi bezobjawowo!!!
2020-07-16 22:59:53
hehe powiedział bym jak TY mi
zgadzam się z tym ale jak Ty he he powiem
widzę to i od wielu wątków mówię

hehe
2020-07-16 23:07:41
A) Nie wykryto chorób (które są wykrywane każdego dnia) bo służba zdrowia była w zawieszeniu
borelioza od kleszczy każdy ją ma i jest grożna

B) Nie wykryto chorób, bo ludzie bali się pójść do lekarza

borelioza syfilis aids ;)
C) Przekładano operacje i zabiegi, które mogły wpłynąć na stan zdrowia
jaskra u dziadków bo i tak taniej w czechach i szybciej


D) Ilu osobom zniszczono psychikę panicznym strachem, ile osób przypłaciło to życiem
wielu

E) Ile osób straciło z dnia na dzień środki do życia
wielu

F) Ilu ludziom zniszczono dorobek życia, budowane latami firmy
wielu

G) Ilu ludzi się wzbogaciło kosztem innych
chińczycy co produkują rękawiczki i maseczki

H) Ilu jeszcze poświęcimy
debili co w to wierzą
2020-07-16 23:09:32
chinole IMO zaczęły ten cyrk i mają szczepionkę i zarobią
2020-07-17 09:17:30
hehe powiedział bym jak TY mi
zgadzam się z tym ale jak Ty he he powiem
widzę to i od wielu wątków mówię

hehe

Nie znam się na nowoczesnej poezji. To wiersz?
2020-07-17 13:24:31
Tak, wyznał mi miłość :-)
2020-07-18 12:56:56
No widzisz, a nazywają Was ideologią...
2020-07-18 13:37:23
:-DDD
2020-07-18 15:39:57
Jeżeli okaże się za 2-3 tygodnie, że te imprezy po pierwsze nie są organizowane zgodnie z wytycznymi, po drugie mimo zachowania tych środków bezpieczeństwa dochodzi do zakażeń, myślę, że to zezwolenie zostanie szybko cofnięte - powiedział w TVN24 immunolog i ekspert do spraw zakażeń doktor Paweł Grzesiowski. Komentował w ten sposób projekt rozporządzenia znoszącego część ograniczeń związanych z epidemią COVID-19.

Rada Ministrów zaproponowała nowy projekt rozporządzenia luzującego obostrzenia wprowadzone w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Zakłada on między innymi skrócenie dystansu społecznego z 2 do 1,5 metra przy jednoczesnym zachowaniu obowiązku zakrywania nosa i ust. W projekcie obniżono także maksymalny limit uczestników targów, wystaw, kongresów, konferencji i spotkań na osobę do 2,5 metra kwadratowego oraz przewidziano w nim zwiększenie limitu publiczności na stadionach i zniesienie tak zwanej szachownicy w kinach. Rozporządzenie ma wejść w życie 21 lipca 2020 r., z wyjątkiem niektórych przepisów, które zaczną obowiązywać 4 sierpnia 2020 r.

W sobotę Ministerstwo Zdrowia poinformowało zaś o 339 nowych przypadkach zakażenia i śmierci sześciu osób zmagających się z COVID-19. Łącznie w Polsce potwierdzono zakażenie u 39 746 osób, spośród których 1618 zmarło.

NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE O KORONAWIRUSIE. RAPORT TVN24.PL >>>

"Jest to pewnego rodzaju eksperyment"
Immunolog i ekspert do spraw zakażeń, doktor Paweł Grzesiowski, komentował te propozycje w sobotę w TVN24. - Jeżeli widzimy, że wirus w tej chwili - szczególnie w okresie wakacyjnym - w wybranych regionach Polski wyraźnie zwiększa swoją aktywność, to równolegle organizowanie większych imprez jest zaproszeniem do większych ognisk epidemicznych - ocenił.

- Myślę, że jest to pewnego rodzaju eksperyment. Rząd pewnie o tym nie mówi, ale jest to pewnego rodzaju próba. Jeżeli okaże się za 2-3 tygodnie, że te imprezy po pierwsze nie są organizowane zgodnie z wytycznymi, po drugie mimo zachowania tych środków bezpieczeństwa dochodzi do zakażeń, myślę, że to zezwolenie zostanie szybko cofnięte - dodał.

Zwrócił przy tym uwagę na sytuację w innych krajach. - Widzimy w tej chwili chociażby to, co się dzieje w Serbii, w niektórych regionach Hiszpanii. Wirus ewidentnie nasila swoją aktywność i to właśnie głównie w wyniku tłumnych spotkań ludzi, najczęściej jednak w zamkniętych przestrzeniach - przekonywał.

Mam nadzieję, że większość osób jednak zachowa się odpowiedzialnie"
Ekspert wyraził również przekonanie, że utrzymanie dystansu społecznego przy dużej liczbie ludzi na imprezie plenerowej "zapewne" nie jest realne. - Dlatego wtedy trzeba będzie mieć maseczkę na twarzy. Mam nadzieję, że większość osób jednak zachowa się odpowiedzialnie - przyznał.

- Myślę, że dotrze to do świadomości większości osób, że aby bezpiecznie spędzić czas w bliskim kontakcie z innymi ludźmi, jednak warto założyć maskę - dodał Grzesiowski. Jego zdaniem, "myśmy zapomnieli o tym przez czerwiec", ponieważ "sytuacja w czerwcu była naprawdę spokojna".

Lokalny lockdown? "Nie tylko ja jestem za tym, ale nauka jest za tym"
Zdaniem immunologa, "jeżeli w najbliższych 2-3 tygodniach będziemy widzieli narastającą liczbę zakażeń, to to będzie niestety dowód, że te aktualne zasady są zbyt liberalne i będziemy musieli przywrócić obostrzenia". - Być może regionalnie, niekoniecznie w całym kraju, bo wirus w Polsce nie jest równomiernie rozproszony - zaznaczył dr Paweł Grzesiowski.

Przyznał, że zdecydowanie jest za lokalnymi ograniczeniami. - To nie tylko ja jestem za tym, ale nauka jest za tym - zaznaczył. Gość TVN24 przekonywał, że "mamy w tej chwili mnóstwo dowodów naukowych na to, że im wcześniej wprowadza się taki ograniczony, ale jednak zdyscyplinowany lockdown, tym szybciej wygasza się lokalne ognisko".

Jak wyjaśniał, "nie chodzi tutaj o zamykanie zakładów pracy, nie chodzi o zatrzymywanie ludzi w domach, tylko o zmniejszenie aktywności, mobilności i spotkań masowych". - To w ciągu dwóch tygodni najczęściej wycisza wirusa - zaznaczył.

Grzesiowski przypomniał, że wirus "nie przenosi się w powietrzu tam, gdzie nie ma ludzi, on nie przenosi się z wodą ani z żywnością". - Aby nabyć zakażenie, trzeba być twarzą w twarz przez co najmniej kilkanaście minut z osobą zakażoną - mówił.











2020-07-18 16:44:56
powiedział w TVN24

W tym momencie przestałem czytać
2020-07-18 17:19:22



W czwartek Brazylia przekroczyła liczbę ponad 2 milionów przypadków koronawirusa, osiągając ten ponury kamień milowy w zastraszająco szybkim tempie. W społeczeństwie narasta gniew na postępowanie prezydenta Jaira Bolsonaro w sprawie wybuchu epidemii.

Brazylia jest drugim krajem na świecie, zaraz po USA, najmocniej dotkniętym przez wirusa. Minęło zaledwie 27 dni, odkąd odnotowała pierwszy milion przypadków. Według danych rządowych w ostatnich tygodniach Brazylia notuje prawie 40 000 tysięcy zakażeń dziennie.

Pomimo szybkiego rozprzestrzeniania się wirusa, Bolsonaro, były kapitan brazylijskiej armii, naciskał na samorządy lokalne, aby znosiły ograniczenia wprowadzone na czas pandemii. Dla kontrastu minęły 43 dni od 1 do 2 milionów potwierdzonych przypadków w Stanach Zjednoczonych, gdzie rozprzestrzenianie się COVID-19 na krótko ustąpiło w maju, a następnie ponownie przyspieszyło w czerwcu.

Brazylia, największy kraj Ameryki Łacińskiej, jest domem dla około 210 milionów ludzi, czyli około dwóch trzecich populacji Stanów Zjednoczonych.

Bolsonaro, który w zeszłym tygodniu uzyskał pozytywny wynik testu na obecność wirusa, lekceważył jego zagrożenie dla zdrowia i walczył z nakazami dystansowania społecznego, uważając, że skutki unieruchomienia gospodarki będą gorsze niż sama choroba.

Pod presją wielu gubernatorów i burmistrzów rozluźniło w ostatnich tygodniach ograniczenia, przyczyniając się do nasilenia zakażeń koronawirusem.



Nato już się szykuje razem z wszystkim krajami










2020-07-18 17:33:04
Nie znam się na nowoczesnej poezji. To wiersz?

kiepski byłem z polskiego
rymy jakieś były

coś w stylu Trzaskowski zbawca Polski ?
Wiedzmina i Black Snowa nikt na tym forum nie pokona ?

jak korony nie widziałem tak nie widzę i to dla mnie ściema

2020-07-18 17:54:45
ak korony nie widziałem tak nie widzę i to dla mnie ściema
tak szybko znika z półek?:P