Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Koronawirus
Chyba w Twojej wsi żyje się jak żyło, albo we własnym domu. Społeczność znudziła się wirusem i wyszla na ulicę, zostały zdjęte obostrzenia i Ci wszyscy mniej rozgarnięci poczuli, że są bezpieczni. Życie. Fakty są jednak takie, że nic nie minęło a zagrożenie znowu powoli w Europie powraca.
Jeżeli dla Ciebie wyznacznikiem istnienia wirusa jest zachowanie tych partaczy z rządu to powodzenia.
Ale co Ci przeszkadza, że ludzie wyszli?
Przecież Ty możesz siedzieć w lochu i pół życia. Kto Ci broni?
(edited)
Przecież Ty możesz siedzieć w lochu i pół życia. Kto Ci broni?
(edited)
Nie irytuje mnie ich wyjście.bo to naturalna kolej rzeczy. Bardziej mnie wkurza, że niektorzy nie przestrzegają prostych zasad, które niewiele kosztują a pomagają. Proste, w miejscach publicznych maseczka, regularna dezynfekcja rąk i odpowiedni dystans. Takie to proste, ale dla wielu ćmoków takie trudne.
Nie przestrzegają, bo te zasady są psu na budę.
To tak jakbyś kazał mi chodzić całe życie w kasku, bo zawsze może trafić mnie meteoryt.
Juz kiedys Ci pisalem pocsekajmy z wnioskami do konca roku.
Psu na budę, czy buda na psa - jak tam wolisz, to jest wymyślanie głupich fake'ów, przez nierozgarniętych "naukowców". Reprezentujesz ten nurt, bo ubzdurałeś sobie jakąś sieczkę, która głosisz i raz po raz się ośmieszasz.
Najlepiej w prezerwatywce i kasku, bo meteoryt to raz, a co z zagrożeniem w postaci kleszczy, os, smogu?;)
Tiaaa ja się ośmieszam, żyjąc normalnie, będąc zdrowym i mając zdrowych wszystkich w rodzinie.
A Ty jesteś wzorem cnót, siedząc w lochu, pyrgając z kagańcem na pysku i bojąc się wziąć jabłko do ręki.
Zgoda, ośmieszam się :-)
A Ty jesteś wzorem cnót, siedząc w lochu, pyrgając z kagańcem na pysku i bojąc się wziąć jabłko do ręki.
Zgoda, ośmieszam się :-)
Trafi w końcu kosa na kamien i odszczekasz wszystko, oczywiście nie życząc nikomu źle :) obyś jak najdłużej był zdrów.
Prędzej spodziewaj się, że ten meteoryt mnie trafi