Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: Koronawirus

2020-08-27 23:58:59
Może Kaczyński pożyczył mu książkę na weekend :-D
2020-08-28 10:52:44
​"Gazeta Wyborcza": Sanepid u kresu sił



W artykule "Gazety Wyborczej" czytamy o przypadkach nieskoordynowanego i spóźnionego działania lokalnych sanepidów. Historie te pokazują jednak skutki problemów, z jakimi niedofinansowane sanepidy borykają się od wielu lat - analizuje gazeta.

"Ludzie są na nas wściekli, że nie mogą się dodzwonić, że nikt nie przychodzi po wymaz. Ale powinni zrozumieć, że robimy, co możemy, ale opadliśmy już z sił. W dodatku nie płacą nam nadgodzin, a pracujemy na pensjach minimalnych" - mówi dziennikowi pracownica inspekcji z południa kraju.

"Z czego ja mam płacić nadgodziny, skoro same tylko wydatki na pocztę wzrosły nam o 300 proc.? Osoby w izolacji i kwarantannie musimy zawiadamiać o decyzji listem poleconym za potwierdzeniem odbioru: chcą tego, żeby pokazać w pracy" - mówi z kolei dyrektor jednej z powiatowych stacji.

"Jeśli teraz zakażeń przybywa, to dlatego, że słabo działa wywiad epidemiologiczny: zakażonych lub potencjalnie zakażonych wyłapuje się z dużym opóźnieniem. Potrzeba więc ludzi i pieniędzy, ale się na to nie zanosi" - mówi szefowa innej stacji.

Czy MZ wesprze sanepidy przed zbliżającą się jesienną falą zachorowań? Pytane o otrzymane do tej pory i planowane na przyszłość dofinansowania Ministerstwo Zdrowia milczy - czytamy.

2020-08-28 13:35:51
Nie było, nie ma i nie będzie. Wujowo to wygląda bo kiedyś przyjdzie prawdziwa zaraza i sie dopiero zacznie.
(edited)
2020-08-28 18:16:03
Ponad 3 tys. ogłoszeń o pracę dla nauczycieli pojawiło się na stronach kuratoriów oświaty tylko w tym tygodniu. Nauczyciele odchodzą z różnych powodów, również z obawy przed zakażeniem koronawirusem. Dyrektorzy mają natomiast kolejny ból głowy, bo obok zagwarantowania uczniom bezpieczeństwa w dobie pandemii, muszą jeszcze szukać kadry pedagogicznej.


Takiego wzmożenia na kuratoryjnych stronach z ofertami pracy nie było już dawno. Owszem, druga połowa sierpnia to zazwyczaj więcej wakatów, ale tak dużo nie było ich nawet rok temu - czyli po strajku nauczycieli, kiedy to wielu z nich zapowiedziało odejście z zawodu.

Tylko w ubiegłym tygodniu pojawiło się ponad 3 tys. nowych ofert pracy. Najwięcej wakatów - 817 - jest w województwie mazowieckim (od początku sierpnia ukazało się ponad 1700 ogłoszeń). Na Dolnym Śląsku pojawiły się 392 ogłoszenia, na Śląsku 362, a w Małopolsce 357. A to tylko ten tydzień, bo trudno zliczyć oferty, które pojawiły się od początku wakacji - jest ich zdecydowanie więcej. Wiele z tych ofert jest wciąż aktualnych.

W naszych wyliczeniach uwzględniamy ogłoszenia, które pojawiły się na stronach kuratoriów, a które nie zawsze tożsame są z wolnymi etatami. Tych zapewne jest mniej, bo często dyrektorzy szukają np. nauczyciela plastyki na 2 godziny tygodniowo, czy historii na 9 godzin tygodniowo (nauczycielski etat wynosi 18 godzin - red.).

Skąd tyle ogłoszeń o pracę?

Powody zwiększonej rotacji nauczycielskich kadr są różne. Pierwszy, oczywisty, ale też prozaiczny, wynika z faktu, że w obecnej sytuacji nauczyciele mają zdecydowanie większe prawo wyboru - ofert jest na tyle dużo, że łatwiej znaleźć pracę w szkole publicznej, lepszej lub mniejszej. "Lepsza" dla każdego z nauczycieli oznacza coś innego.

- W ostatnich latach nauczyciel dojeżdżał do nas z miejscowości oddalonej o kilkadziesiąt kilometrów. Wakatów było dużo, łatwiej było mu znaleźć pracę w swoim miejscu zamieszkania, więc od nas odszedł - mówi nam jeden z dyrektorów na Mazowszu.

- Mieliśmy już "dogranego" nauczyciela. Musimy teraz szukać kogoś w ostatniej chwili, bo w nocy dostałam sms, że pani jednak rezygnuje, bo znalazła lepszą ofertę - to z kolei dyrektorka jednej z krakowskich szkół.

Emerytury dla nauczycieli

Zwykła zmiana miejsca pracy to najczęstszy powód zwiększonej liczby ogłoszeń. Pojawiają się też inne. Jednym z nich jest przejście na emeryturę doświadczonych nauczycieli. Zamieszanie związane z nauczaniem na odległość i dostosowanie się do nowej rzeczywistości dla wielu z nich mogło okazać się po prostu zbyt wymagające. Korzystają więc z okazji i odchodzą.

- Koleżanka z mojej pracy ma po prostu dość tej nowej sytuacji - nauki zdalnej, obostrzeń i ryzyka. Jest doświadczonym nauczycielem i uznała, że to najlepszy czas na przejście na emeryturę - mówi nam nauczycielka z jednej z podkrakowskich szkół.

- Szukamy nauczyciela języka angielskiego. Niby jest jakieś zainteresowanie, ale zapotrzebowanie na anglistów jest duże. W małych miastach jest ciężko. Dojeżdżający w pierwszej chwili się zgodzą, a potem dostaną ofertę z większego miasta, więc odchodzą. Mieliśmy też emerytkę, która po prostu odeszła na emeryturę - mówi z kolei dyrektor jednej ze szkół w Warce.

Nauczyciele z grupy podwyższonego ryzyka wybierają urlopy

Trudną sytuację potęguje fakt, że dużą część kadry nauczycielskiej stanowią pedagodzy z tzw. grupy podwyższonego ryzyka, czyli ci, którzy przekroczyli 55 lat. Wytyczne Ministerstwa Edukacji Narodowej nie chronią dostatecznie tej grupy przed ewentualnym zakażeniem. Dyrektorzy mają takim nauczycielom po prostu ograniczyć obowiązki w zakresie np. dyżurowania na przerwach. Dla wielu z nich ryzyko wydaje się nieopłacalne. Ta grupa często korzysta z pełnopłatnego rocznego urlopu na poratowanie zdrowia. Wystarczy odpowiednie zaświadczenie od lekarza.

- Jeden z naszych nauczycieli od dawna chciał skorzystać z urlopu na poratowanie zdrowia. Obecna sytuacja, czyli koronawirus i związana z tego powodu niepewność w szkole, tylko przyspieszyła jego decyzję - mówi nam dyrektor jednej z wiejskich szkół na Lubelszczyźnie.

Kolejny powód to różnego rodzaju urlopy - macierzyńskie i wychowawcze.

- Trudno kogoś znaleźć, bo kadrę czeka wymiana pokoleniowa. Większość starszych nauczycielek odeszła na emeryturę, a zostały młodsze. Młodsze, które, co zrozumiałe, chętnie korzystają z urlopu macierzyńskiego. W tej chwili mam pięć takich osób. Szukam dla nich zastępstwa, ale trudniej przekonać kogoś, by przyszedł do pracy na umowę na zastępstwo - opowiada dyrektorka krakowskiego przedszkola.

- Zastanawiałam się nad powrotem do pracy po urlopie macierzyńskim, ale obecna sytuacja skłoniła mnie, żeby zostać jeszcze z dzieckiem na urlopie wychowawczym - dodaje inna nauczycielka.

Nauczycielska niepewność i strach

"Obecna sytuacja" to niepewność związana z rozpoczęciem roku szkolnego. Zgodnie z decyzją ministra edukacji narodowej zajęcia w całej Polsce 1 września mają rozpocząć się w formie stacjonarnej. Tylko w nielicznych przypadkach obowiązywać będzie nauka zdalna lub tzw. zajęcia w formie hybrydowej.

Środowisko nauczycielskie w tej sprawie jest podzielone. Są tacy, którzy wolą tradycyjną formę nauczania, bo edukacja zdalna nie jest tym, czego oczekują lub tym, co potrafią najlepiej. Inni z kolei wolą pozostać przy nauczaniu zdalnym ze względów bezpieczeństwa. Tym bardziej, że codziennie komunikowana liczba nowych przypadków zakażeń koronawirusem nie napawa optymizmem.

Jednocześnie, również z tych powodów, dyrektorom szkół nie będzie tak łatwo znaleźć nowych nauczycieli. Można się więc spodziewać, że w niektórych szkołach praca będzie organizowana doraźnie i intuicyjnie.

- Nauczyciele nie chcą pracować w szkole i odchodzą. Jest trudna sytuacja w oświacie, tak ogólnie, nauczyciele mają za dużo obowiązków, do tego doszły nowe wytyczne i obostrzenia związane z koronawirusem. Ludzie, szczególnie starsi, po prostu się boją, bo na pewno będziemy chorować. Tego nie unikniemy. Ja też się boję - rozkłada ręce dyrektorka jednej z krakowskich szkół.

Garść optymizmu

Są też takie szkoły, których dyrektorzy przekonują, że wszystko dopięte jest na ostatni guzik. - Trzeba wrócić do normalnej pracy i tyle. Jesteśmy przygotowani na różne warianty, a nauczyciele spokojnie podchodzą do tematu - mówi nam dyrektorka szkoły w Piekarach Śląskich.

- Mamy kilka wolnych miejsc pracy, bo nasza szkoła się rozrasta i otwieramy nowe oddziały. Jeszcze nie mieliśmy sytuacji, by ktoś zrezygnował z pracy z obawy przed zakażeniem - przekonuje dyrektor placówki w woj. lubuskim.

Tymczasem są też i tacy, którzy apelują o optymizm. Na dzisiejszej konferencji prasowej w resorcie edukacji pojawiła się wicedyrektor jednej z warszawskich szkół.

- Wszystko zależy od tego, co myślimy i czujemy. To, że koronawirus jest, to oczywiste, ale to nie znaczy, że wszyscy się zarażą i wszyscy przeniosą się na drugą stronę lustra, bo takiej możliwości po prostu nie ma. Jest grypa, była angina i po tych chorobach są różne powikłania i następuje czasami śmierć. Jednak nie bierzemy tego pod uwagę - mówiła wicedyrektor.


https://fakty.interia.pl/autor/lukasz-szpyrka/news-nauczyciela-zatrudnie-od-zaraz,nId,4697381




2020-08-28 18:39:47
Koniec z testami na kwarantannie
10 dni kwarantanny
Koniec automatycznie dla bezobjawowych
Super
Jeszcze kagańce do kosza i będzie lux
2020-08-28 18:54:24

:P
2020-08-29 08:45:28
2020-08-29 09:00:44
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/koronawirus-w-polsce-chorzy-na-raka-w-fatalnej-sytuacji/552h7kx,79cfc278
W ostatnich miesiącach drastycznie spadła liczba osób zgłaszających się do ośrodków onkologicznych. Lekarze mówią wprost: z powodu obawy przed koronawirusem wielu ludzi przychodzi, kiedy jest już za późno. - Pacjenci trafiają do nas w fatalnym stanie. Pomożemy w umieraniu, ale niestety już nie w odzyskaniu zdrowia. Jesienią będzie jedna wielka katastrofa - przewidują.
I to jest prawdziwy dramat, że ofiar pośrednich spowodowanych covid 19, będzie/jest znacznie więcej niż ofiar samego covidu.
2020-08-29 15:56:47
2020-08-29 16:07:14
I o to chodzi :-D
2020-08-29 21:32:39
Niewykluczone że prawnie tak powinno być co tylko świadczy o tym jak gówniane prawo pisane na kolanie stworzono na potrzeby zarządzania epidemią.
No i jest jeszcze coś takiego jak wyższy interes społeczny (jak np. wybicie szyby by wyjąć dziecko z zamkniętego samochodu) więc wyrok sądu odwoławczego nie jest przesądzony.
2020-08-29 21:52:43
Koronawirus w Wielkiej Brytanii: Zimą nawet 85 tys. zgonów






W dokumencie napisano również, że wprawdzie możliwe jest przywrócenie wielu ograniczeń, ale szkoły prawdopodobnie pozostałyby otwarte. Zastrzeżono, że dokument "jest scenariuszem, a nie prognozą", a dane są zmienne i w konsekwencji niepewne.

Dokument, do którego dotarli dziennikarze programu BBC Newsnight, został przygotowany dla rządu przez naukową grupę doradczą ds. kryzysowych SAGE i ma na celu pomóc publicznej służbie zdrowia oraz władzom lokalnym w przygotowaniu się na nadchodzące zimowe miesiące.

Przyjęto w nim założenie, że szkoły pozostaną otwarte, a rządowe system wyłapywania kontaktów osób zakażonych w celu ich izolacji będzie identyfikował tylko 40 proc. tych kontaktów poza gospodarstwami domowymi zakażonych osób.

Wprowadzenie restrykcji
Założono również, że do listopada "wprowadzone zostaną działania mające na celu ograniczenie kontaktów poza gospodarstwami domowymi do połowy ich normalnego poziomu sprzed marca 2020 r.". Innymi słowy, możliwe byłoby wprowadzenie restrykcji takich, jakie miały miejsce od końca marca, poza zamykaniem szkół. Zgodnie z dokumentem te ograniczenia pozostałyby w mocy do marca 2021 r.

Zgodnie z przyjętymi założeniami podjęto próbę oszacowania liczby "nadliczbowych" zgonów w Anglii i Walii w okresie od lipca 2020 r. do marca 2021 r. Są to zgony wykraczające poza to, czego normalnie można by się spodziewać w tym okresie na podstawie danych z poprzednich lat.

Stwierdzono, że w Anglii i Walii może być 81 tys. przypadków zgonów bezpośrednio z powodu COVID-19 oraz dodatkowo 27 tys. zgonów ponad średnią z innych powodów. W Szkocji może być 2600 zgonów bezpośrednio z powodu Covid-19, a w Irlandii Północnej - 1900.

Ile pacjentów umrze?
Oprócz liczby zgonów oszacowano również, ile osób może potrzebować opieki szpitalnej w okresie od listopada do marca, w tym na intensywnej terapii.

Szacunki, które - jak podkreślają naukowcy - są obarczone dużym marginesem błędu, wskazują, że około 2,4 proc. zakażonych osób mogłoby zostać hospitalizowanych (możliwy zakres od 0,0 do 8,9 proc.), 20,5 proc. hospitalizowanych pacjentów trafiłoby na oddziały intensywnej terapii (zakres: 1,5-35,25 proc.), a 23,3 proc. (zakres: 1,2-43,3 proc.) wszystkich hospitalizowanych pacjentów zmarłoby.

W odpowiedzi na ujawnienie raportu przez BBC, rzecznik brytyjskiego rządu oświadczył: "Jako odpowiedzialny rząd planowaliśmy i nadal przygotowujemy się do szerokiego zakresu scenariuszy, w tym do względnie najgorszego scenariusza. Nasze planowanie nie jest prognozą ani przewidywaniem tego, co się wydarzy. Odzwierciedla ono to, że jako odpowiedzialny rząd jesteśmy gotowi na wszystkie ewentualności". Dodał, że założenia w tym planie są poddawane przeglądowi i zmieniane w miarę rozwoju porad naukowych i medycznych dotyczących COVID-19.

https://fakty.interia.pl/raporty/raport-koronawirus-chiny/aktualnosci/news-koronawirus-w-wielkiej-brytanii-zima-nawet-85-tys-zgonow,nId,4699210




2020-08-29 22:06:38
Durny kraj, durne prawo.
2020-08-29 22:51:47
USA: Uniwersytet w Seattle opracował kolejną prognozę dotyczącą liczby ofiar COVID-19 w Stanach Zjednoczonych. Naukowcy z uniwersytetu w Seattle zakładają, że mniej więcej od połowy października, wraz z nadejściem chłodów, dobowa liczba zgonów będzie rosła i pod koniec listopada osiągnie poziom 2 tysięcy. Łącznie do końca roku może umrzeć ok. 310 tys. osób. Naukowcy są jednocześnie przekonani, że liczba ofiar śmiertelnych koronawirusa mogłaby być znacznie mniejsza (ok. 240 tys.), gdyby 95 proc. Amerykanów nosiło w miejscach publicznych maski ochronne.



https://tvn24.pl/swiat/koronawirus-w-usa-naukowcy-do-grudnia-w-stanach-zjednoczonych-na-covid-19-moze-umrzec-ponad-300-tysiecy-ludzi-4671647
2020-08-29 23:05:07
Nie rozumiem dlaczego Wy nie rozumiecie ze takie newsy sa w interesie mediow ktore przytaczacie???
2020-08-29 23:07:48
Nie mam problemu z tym, że ktoś zarobi na czymś z czego sam też skorzystam.