Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Koronawirus
a tak właściwie to czemu nie chcecie się szczepić?
bo taka moda czy jakieś inne równie poważne powody za tym stoją?? ;)
bo taka moda czy jakieś inne równie poważne powody za tym stoją?? ;)
Ja często słyszę, że wirus i tak mutuje i ciężko będzie o pokrycie, obniżona odporność i inne pierdy.
https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/protest-antycovidowy-w-berlinie-odbyl-sie-mimo-braku-zgody-rzadu
Niemieckie władze robiły co mogły, aby nie dopuścić do wielkiej manifestacji przeciwników sanitarnej dyktatury zaprowadzonej gładko na niemal całym świecie z powodu rzekomej pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Poprzedni protest z 1 sierpnia zgromadził ponad milion osób - władze Berlina robiły wszystkoi, aby to się nie powtórzyło. Nie udało im się.
Niemieckie władze robiły co mogły, aby nie dopuścić do wielkiej manifestacji przeciwników sanitarnej dyktatury zaprowadzonej gładko na niemal całym świecie z powodu rzekomej pandemii koronawirusa SARS-CoV-2. Poprzedni protest z 1 sierpnia zgromadził ponad milion osób - władze Berlina robiły wszystkoi, aby to się nie powtórzyło. Nie udało im się.
przypuszczam, że warto się będzie doszczepiać co jakiś czas z tego powodu.
żaden problem.
żaden problem.
Pewnie nie, ale ja jestem raczej wolnościowcem z natury, czyli znowu będę musiał kombinować.
Ale po co mam się szczepić? Kto i jak mi pomoże jeśli wyjdzie coś nie tak po szczepieniu?
Zapytam inaczej po co Ty chcesz się szczepić? I o jakie w ogóle modzie mówisz?
Zapytam inaczej po co Ty chcesz się szczepić? I o jakie w ogóle modzie mówisz?
Moda antyszczepionkowo/ziembowa i pokrewne.
Po co?
Żeby zmniejszyć ryzyko utraty zdrowia, czasu i pieniędzy (w tej kolejności).
Po co?
Żeby zmniejszyć ryzyko utraty zdrowia, czasu i pieniędzy (w tej kolejności).
To ja dokładnie z takich samych powodów się nie szczepię. Czas pokaże kto wyjdzie na tym lepiej.
Za x lat niestety będzie powrót chorób, szczególnie wśród dzieci...
Co do szczepionki przeciw covida, nie wiem czy ta pierwsza będzie w miarę ok, ale następne już prędzej :) Lepiej jednak jakby pozostał wybór czy chcemy się zaszczepić czy nie, no chyba, że wykluczą osoby, które mają jakieś choroby autoimmunologiczne
Co do szczepionki przeciw covida, nie wiem czy ta pierwsza będzie w miarę ok, ale następne już prędzej :) Lepiej jednak jakby pozostał wybór czy chcemy się zaszczepić czy nie, no chyba, że wykluczą osoby, które mają jakieś choroby autoimmunologiczne
Nie wiem o jakim farcie mówisz. Zwyczajnie unikam niepotrzebne zagrożenia, które niesie szczepionka.
Nie mam problemów ze zdrowiem, dbam o swoją odporność organizmu, nie mam żadnego powodu żeby się szczepić.
Nie mam problemów ze zdrowiem, dbam o swoją odporność organizmu, nie mam żadnego powodu żeby się szczepić.
Po co się szczepić szczepionką, która powstanie w ponad/niecały rok, gdy proces opracowywania szczepionki powinien trwać kilka lat?
--
Żeby zmniejszyć ryzyko utraty zdrowia
Tiaaa, na pewno zdrowia Ci przybędzie po przebadanej w przyspieszonym tempie szczepionce.
A od Covidu na pewno ubędzie. Raz kichniesz, dwa razy pierdniesz i po wirusie
--
Żeby zmniejszyć ryzyko utraty zdrowia
Tiaaa, na pewno zdrowia Ci przybędzie po przebadanej w przyspieszonym tempie szczepionce.
A od Covidu na pewno ubędzie. Raz kichniesz, dwa razy pierdniesz i po wirusie
Szczepionka uchroni Ciebie przed koronawirusem. Na grypę tez się szczepisz? A przeziębienie jak zwalczasz albo zapalenie oskrzeli?
To miało byc do Grzesbe :)
(edited)
To miało byc do Grzesbe :)
(edited)
Mówię o farcie ponieważ obstawiasz bardziej ryzykowną strategię i liczysz że wygrasz.
Jest to możliwe, nie przeczę...
Ogólnie szczepienia są po to aby zyskać odporność indywidualną lub/i stadną.
W przypadku szczepień obowiązkowych zyskujemy jedno i drugie i w takim wypadku antyszczepy de facto jadą na gapę odporności populacyjnej wykształconej przez zaszczepioną większość.
Unikają ryzyka szczepienia (minimalnego ale jednak niezerowego) ale też ryzyko zachoroeania na większość z tych chorób jest niskie dzięki odporności stadnej.
W przypadku SARS-CoV-2 patrząc po antyszczepionkowej histerii i populistach u władzy obowiązku szczepień się nie spodziewam więc śmiało można założyć że na covid prędzej czy później zachoruje pewnie większość z tych, którzy nie wykształcą odporności indywidualnej.
Więc unikając szczepienia (w domyśle ryzyka zwiazanego ze szczepieniem) unikasz co prawda ryzyka związanego z przyspieszonym badaniem szczepionki, które na pewno będzie większe niż przy szczepieniach sprawdzpnych przez dekady, ale eksponujesz się na niemal pewne zachorowanie.
To zawsze jest handel ryzykiem. Zaniechanie działania też jest obarczone ryzykiem.
Dla mnie to jest totalnie oczywista sytuacja, że odnośnie covid ryzyko związane z niezaszczepieniem jest o wiele większe niż z użyciem szczepionki i to rzędy wielkości większe.
Jest to możliwe, nie przeczę...
Ogólnie szczepienia są po to aby zyskać odporność indywidualną lub/i stadną.
W przypadku szczepień obowiązkowych zyskujemy jedno i drugie i w takim wypadku antyszczepy de facto jadą na gapę odporności populacyjnej wykształconej przez zaszczepioną większość.
Unikają ryzyka szczepienia (minimalnego ale jednak niezerowego) ale też ryzyko zachoroeania na większość z tych chorób jest niskie dzięki odporności stadnej.
W przypadku SARS-CoV-2 patrząc po antyszczepionkowej histerii i populistach u władzy obowiązku szczepień się nie spodziewam więc śmiało można założyć że na covid prędzej czy później zachoruje pewnie większość z tych, którzy nie wykształcą odporności indywidualnej.
Więc unikając szczepienia (w domyśle ryzyka zwiazanego ze szczepieniem) unikasz co prawda ryzyka związanego z przyspieszonym badaniem szczepionki, które na pewno będzie większe niż przy szczepieniach sprawdzpnych przez dekady, ale eksponujesz się na niemal pewne zachorowanie.
To zawsze jest handel ryzykiem. Zaniechanie działania też jest obarczone ryzykiem.
Dla mnie to jest totalnie oczywista sytuacja, że odnośnie covid ryzyko związane z niezaszczepieniem jest o wiele większe niż z użyciem szczepionki i to rzędy wielkości większe.