Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Obuwie piłkarskie
ja kory za 200 kupiłem .; ) i narazie najlepsze jakie miałem.
ja całe życie grałem w szpanerskich nike ,adidas teraz kupiłem takie za 60zł i żadnej roznicy nie czuje :P
ja mam skromne najki za 120zł i nie narzekam, chociaż już powoli się rozwalają...
fajne one są, kiedyś mierzyłem na WF bo dość często w noge gramy i ie ślizgałbym sie, ale nie były wygodne :D
To ci zazdroszczę, my na WF gramy w nogę 4 razy do roku...
ale... mi gralismy dopiero na koniec - czerwiec - gralismy w kosza i tam keidys 4 wf siatki byly tak to noga, noga i noga ;D
A nasze liceum ma jedną z najlepszych w województwie reprezentacji w siatę i wszyscy wuefiści mają fioła na punkcie siaty i z tego jeszcze oceny wystawia... Masakra.
A tak PS wuefiści naprawdę czasami są lekko nienormalni- dla mnie 5 powinien dostawać każdy kto nie jest otyły i chodzi na zajęcia skoro to się do średniej liczy, a u nas ocenia 3 elementy osobno w pływaniu kraulem ;/ No proszę was...
A tak PS wuefiści naprawdę czasami są lekko nienormalni- dla mnie 5 powinien dostawać każdy kto nie jest otyły i chodzi na zajęcia skoro to się do średniej liczy, a u nas ocenia 3 elementy osobno w pływaniu kraulem ;/ No proszę was...
po prostu martwią się, żebyście się w wannach nie potopili. A w kraulu nie wiem, co jest do oceniania - głowa do góry, co 3 lub 5 machnięć rękami nabierasz oddechu, wyprostowanym trzeba płynąć i ładnie rączkami machać :P. Żadna filozofia :P.
Co do butów - kiedyś cudów nie było... Brało się jakieś dziadostwa i szło się grać byle jaką piłką. Pamiętam, jak ojciec mi kiedyś opowiadał fajną historię z lat młodości. Na wsi kiedyś jego kolega kupił sobie korkotrampki. Po prostu szał na wsi, wszyscy chcieli widzieć te cuda techniki, bo nikt w okolicy czegoś takiego nie miał. Pewnego dnia mój ojciec z kolegami spotkał korkotrampkarza jak płakał na boisku. Ci się go pytają co mu jest, co się stało... Okazało się, że babcia korkotrampkarza martwiła się o wnuczka i poobcinała mu wszystkie nierówności pod podeszwą, bo nie mogła zrozumieć, jak w czymś takim można bezpiecznie chodzić :D
Co do butów - kiedyś cudów nie było... Brało się jakieś dziadostwa i szło się grać byle jaką piłką. Pamiętam, jak ojciec mi kiedyś opowiadał fajną historię z lat młodości. Na wsi kiedyś jego kolega kupił sobie korkotrampki. Po prostu szał na wsi, wszyscy chcieli widzieć te cuda techniki, bo nikt w okolicy czegoś takiego nie miał. Pewnego dnia mój ojciec z kolegami spotkał korkotrampkarza jak płakał na boisku. Ci się go pytają co mu jest, co się stało... Okazało się, że babcia korkotrampkarza martwiła się o wnuczka i poobcinała mu wszystkie nierówności pod podeszwą, bo nie mogła zrozumieć, jak w czymś takim można bezpiecznie chodzić :D
dla mnie 5 powinien dostawać każdy kto nie jest otyły
Taa...bo to ze ktos ma slaba przemiane materii to jego wina jest, no nie?
Taa...bo to ze ktos ma slaba przemiane materii to jego wina jest, no nie?
ja takie kupiłem ponad rok temu i teraz chcę drugą parę ale ni ma ich już w sprzedaży:(