Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Fotoradary
piszesz pan pierdoly za przeproszeniem albo jestes z policji .... ;P
nie wiem co nie jestem policjantem.
Ale osoba która jest w angli powinna skontaktować sie z osobą która jeździła pojadzem
Ale osoba która jest w angli powinna skontaktować sie z osobą która jeździła pojadzem
pierdoł nie pisze w szkole samochodowej uczyli!!
a po co ona ma sie kontaktować? przecierz to policja chce wystawić mandat a nie ta osoba z anglii
Najgorsze jest to, że mandaty z fotoradarów potrafią przychodzić po pół roku. Może się pewnego dnia okazać, że punkcików nam brakuje i dupa zbita.
no to radze opierać sie na praktyce a nie na teorii oraz uwazniej słuchać na wykładach
przepraszam jesli uraziłem ale ostatnio jestem uczulony na pierdoły :(
przepraszam jesli uraziłem ale ostatnio jestem uczulony na pierdoły :(
dokładnie a o pkt teraz bardzo łatwo :( wystarczy wyprzedzać w miescie na podwojnej ciaglej przekraczając predkosc o 40 km/h i masz po sprawie :( - przykład kolegi :(
no a jak już ma kika pkt karnych ta osoba co jest w angli a ona może pracuje w transporcie?To co, chciał byś tak.Niech odpowiada sprawca
(edited)
(edited)
Nie bulwersuj się człowieku.
Napisałem jak było w moim przypadku i jak postąpiła w tym wypadku policja !!! Wydaje mi się, że w 90% przypadków postępuje tak samo :)
Napisałem jak było w moim przypadku i jak postąpiła w tym wypadku policja !!! Wydaje mi się, że w 90% przypadków postępuje tak samo :)
no wlasnie niech odpowiada sprawca a nie wlasciciel auta ;) wiec na moje sprawa utkneła w martwym punkcie
mam koleżkę w policji i raz mnie namierzyli :D dostalem tylko od niego cynk, żeby powiedzieć na komendzie, że nie pamiętam kto w danym dniu kierowal i pozamiatane :) i tak bylo ;P
odkopalem ;) mam do was pytanie panowie, dostalem na wakacjach zdjecie z fotoradaru, zrobione od tylu, nie widac kto jechal a wlascicielem jest moja dziołcha, wyczytalem w necie ze nie moga juz dac mandatu wlascicielowi auta skoro nie widac kto jechal, (zdjecie z tylu lub bardzo niewyrazne), czytalem tez o opcji ze jak zdjecie od tylu to mozna sciemnic ze jechal sasza z rosji ktory chcial kupic to auto i to byla jazda probna i oprocz imienie i nazwiska nic o nim nie wiem, problem w tym ze to bylo prawie 400km od miejsca zameiszkania wiec lipa troche :D ktos kiedys walczyl z takim wezwaniem z fotka od tylu? :)))
ja kiedyś walczyłem od tyłu z taką jedną ukrainką i na razie jej krym zaanektowałem.
natomiast nigdy nie walczyłem od tyłu z wezwaniem z fotka (nawet nie wiem co to jest fotek).
a co do opisanej sprawy - po prostu wyjaśnisz, że to była długa jazda próbna, bo sasza chciał sprawdzić czy twoją furmanką dojedzie potem do moskwy, czy się rozkraczy jak hitler tuż przed celem.
natomiast nigdy nie walczyłem od tyłu z wezwaniem z fotka (nawet nie wiem co to jest fotek).
a co do opisanej sprawy - po prostu wyjaśnisz, że to była długa jazda próbna, bo sasza chciał sprawdzić czy twoją furmanką dojedzie potem do moskwy, czy się rozkraczy jak hitler tuż przed celem.
Jak nie widać przodu, to możesz powiedzieć, że byłeś holowany przez nieznajomego i to on tak zapieprzał.
Włąściciel pojazdu musi powiedzieć że nie wie kto jechał autem,dostęp mogło mieć kilka osób z rodziny w tym ciotka z ameryki która przyjechała na wakacje ,a najpewniej to ona.Wtedy dostaje się mandat bez punktów.