Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Liceum czy Technikum?
za moich czasów każde województwo miało inny przelicznik punktowy :]
tzn. za celującą ocenę 18pkt? i tak stopniowo bodaj schodziło co 4pkt
Nie wiem jak sytuacja ma się obecnie :]
tzn. za celującą ocenę 18pkt? i tak stopniowo bodaj schodziło co 4pkt
Nie wiem jak sytuacja ma się obecnie :]
no to zalezy jak patrzec..
106 to bardzo niski prog, wydaje mi się ze srednie liceum to takie o progu min 120..
106 to bardzo niski prog, wydaje mi się ze srednie liceum to takie o progu min 120..
no właśnie z ciekawości przyjrzałem się innym liceum w Warszawie i po tych nazwach, to niektóre z nich swego czasu miały swoją renomę i były tam wyższe progi, a teraz niestety ale widzę, że przyjmują kogo tam popadnie :] bo nie sądzę, że ci wybitnie uzdolnieni mieli progi poniżej 100pkt :]
Ps. czy próg taki niski? nie powiedziałbym :] w rankingu najlepszych szkół średnich na mazowszu w 2008 roku ZSABiL zajął 28miejsce :] Klik
Ps. czy próg taki niski? nie powiedziałbym :] w rankingu najlepszych szkół średnich na mazowszu w 2008 roku ZSABiL zajął 28miejsce :] Klik
Liceum w moim mieście to już w ogóle chodzi na psy...
rocznik 90 przyjmowali od 110,
rocznik 91 od 97 (mój, ja sam miałem 115),
rocznik 92 od... 83.
Wystarczy mieć średnią koło 3,4, i w sumie ze 40 pkt z egzaminu...
a nauczyciele ci sami...
rocznik 90 przyjmowali od 110,
rocznik 91 od 97 (mój, ja sam miałem 115),
rocznik 92 od... 83.
Wystarczy mieć średnią koło 3,4, i w sumie ze 40 pkt z egzaminu...
a nauczyciele ci sami...
ale to tylko jeden z rankingow, a kazdy ranking jest inny praktycznie, zalezy co bierzemy pod uwagę :)
ale z tego co wiem to bardzo malo osob zdaje ten egzamin, a wtedy klapa, bo nie masz zadnego papierka, do tego rok w plecy, a wiedza teoretyczna mniejsza niz po liceum..
Żadnego papierka? masz tyle samo co po liceum :) i co z tego że wiedza teoretyczna mniejsza...? a do czego ona jest przydatna? Wiedza teoretyczna jest zbędna jeśli się jej nie potrafi zastosować w praktyce... a skoro praktyki się nie ma, to ciężko nabyć taką umiejętność samemu :)
Żadnego papierka? masz tyle samo co po liceum :) i co z tego że wiedza teoretyczna mniejsza...? a do czego ona jest przydatna? Wiedza teoretyczna jest zbędna jeśli się jej nie potrafi zastosować w praktyce... a skoro praktyki się nie ma, to ciężko nabyć taką umiejętność samemu :)
nie tyle samo, bo wiedzę teoretyczna masz mniejsza, a co za tym idzie ciezej Ci jest dostac się na dobre studia..
a majac papierek nie zostaniesz z palcem w dupsku w razie czego :>
a majac papierek nie zostaniesz z palcem w dupsku w razie czego :>
Prawda jest taka, ze wszędzie liczą się znajomości, i inteligencja życiowa danego człowieka, nie ważne co skończył, i jaką ma wiedzę.
Ja poszedłem do liceum bo jest krócej.
Jestem łże humanistą (nie mam głowy do ścisłych, ale mimo to mam lepsze oceny bo z nich się ucze, z takiego polaka nie muszę się uczyć, z histy tyle co nic), więc nawet po studiach będę w stanie ledwo utrzymać siebie, a co dopiero rodzinę (90% ludzi po historii, polaku itp. pracuje jako nauczyciele, jeżeli chodzi o prawo, to tam liczą się znajomości, czyli dobra praktyka, czyli dobra pozycja wyjściowa, w mojej rodzinie nie było prawnika od 200 lat (od strony ojca mieszczanie i rolnicy, od strony matki szlachta, i chłopi (nie chce mnie się tłumaczyć po dziadkach, w ogóle to jest sprawa na inny temat)). Więc najpierw chcę się rozejrzeć za jakąś dobrze płatną pracą, mało fizyczną, lub w ogóle nie fizyczną (patrz operatorzy różnoracy), wziąć kredyty, krótko mówiąc zabezpieczyć się pod względem finansowym, o studiach, na które chcę iść pomyślę kiedyś...
Ja poszedłem do liceum bo jest krócej.
Jestem łże humanistą (nie mam głowy do ścisłych, ale mimo to mam lepsze oceny bo z nich się ucze, z takiego polaka nie muszę się uczyć, z histy tyle co nic), więc nawet po studiach będę w stanie ledwo utrzymać siebie, a co dopiero rodzinę (90% ludzi po historii, polaku itp. pracuje jako nauczyciele, jeżeli chodzi o prawo, to tam liczą się znajomości, czyli dobra praktyka, czyli dobra pozycja wyjściowa, w mojej rodzinie nie było prawnika od 200 lat (od strony ojca mieszczanie i rolnicy, od strony matki szlachta, i chłopi (nie chce mnie się tłumaczyć po dziadkach, w ogóle to jest sprawa na inny temat)). Więc najpierw chcę się rozejrzeć za jakąś dobrze płatną pracą, mało fizyczną, lub w ogóle nie fizyczną (patrz operatorzy różnoracy), wziąć kredyty, krótko mówiąc zabezpieczyć się pod względem finansowym, o studiach, na które chcę iść pomyślę kiedyś...
Nie wiem czy wiesz, ale po ukończonym technikum bez tytułu technika na polibudę się dostaniesz:) jesli maturke masz...
oczywiscie, ze się dostaniesz, jesli zdasz maturę na taki poziom, jak tego wymagaja :)
nawet jesli to i tak rok w plecy..
aa, z najlepszych liceow mozna isc od razu na 2 rok na polibudę, wiesz o tym? :)
przy takim zalozeniu osoba z technikum ma juz 2 lata w plecy..
(edited)
nawet jesli to i tak rok w plecy..
aa, z najlepszych liceow mozna isc od razu na 2 rok na polibudę, wiesz o tym? :)
przy takim zalozeniu osoba z technikum ma juz 2 lata w plecy..
(edited)
nie mówmy o kosmosie :)
z tym wyrażeniem "rok w plecy" nigdy sie nie zgodze:] nawet jak nie będziesz miał papierka tzw "technika" to i tak wiedza w główce pozostanie:) i jak żonka będzie chciała żebys żarówke wymienił to nie będziesz musiał szukać poradników... ;-)
z tym wyrażeniem "rok w plecy" nigdy sie nie zgodze:] nawet jak nie będziesz miał papierka tzw "technika" to i tak wiedza w główce pozostanie:) i jak żonka będzie chciała żebys żarówke wymienił to nie będziesz musiał szukać poradników... ;-)
ee, az tak to bez przesady..jak ktos jest urodzona pierdola to nawet technikum mu nic nie da ;p
tak samo nie ma co generalizowac i twierdzic, ze wszyscy z technikum sa zaradniejsi od tych z ogolniaka :)
tak samo nie ma co generalizowac i twierdzic, ze wszyscy z technikum sa zaradniejsi od tych z ogolniaka :)
Co to jest rok czy dwa, przy przyszłych 50...
rownie dobrze moze to byc duzo mniej niz 50..
2 lata to sporo biorac pod uwagę ten etap zycia, szybsza niezaleznosc finansowa etc.
2 lata to sporo biorac pod uwagę ten etap zycia, szybsza niezaleznosc finansowa etc.