Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Liceum czy Technikum?
nie sprecyzowałem. do technikum mechatronicznego chodze.
no poziom w gim u mnie był wyższy niż w technikum :) ale to moze tez zalezy od tego ze w technikum z ocen wybiera sie srednia a w gim nauczyciel jak mu sie spodobalo to taka ocene dawał :>
oj nie kazdy :P
nie chcialbys miec takiej matmy w gim jaka ja mialem :D
babka miala taką technie, w polroczu mozna bylo zdobyc 100 pkt za oceny w to wchodzily:
2 spr (ocena x2 czyli max 24 pkt)
8 kartkówek (jakaoce na tyle pkt, czyli max 40pkt)
1 praca dlugoterminowa (max 6pkt)
praca na lekcji (za 5 plusów 5 = 2 pkt, max 13 pkt, czyli 35 razy musiałeś być przy tablicy ;/)
3 zadania domowe za 5 byly 4 pkt, czyli max 12 pkt)
1 odpowiedz (max 5 pkt)
razem było 100 pkt
za 41 pkt dop
za 71 pkt dost
za 81 pkt db
za 91 pkt bdb
za 96 pkt cel :P
taka była piła :D
nie chcialbys miec takiej matmy w gim jaka ja mialem :D
babka miala taką technie, w polroczu mozna bylo zdobyc 100 pkt za oceny w to wchodzily:
2 spr (ocena x2 czyli max 24 pkt)
8 kartkówek (jakaoce na tyle pkt, czyli max 40pkt)
1 praca dlugoterminowa (max 6pkt)
praca na lekcji (za 5 plusów 5 = 2 pkt, max 13 pkt, czyli 35 razy musiałeś być przy tablicy ;/)
3 zadania domowe za 5 byly 4 pkt, czyli max 12 pkt)
1 odpowiedz (max 5 pkt)
razem było 100 pkt
za 41 pkt dop
za 71 pkt dost
za 81 pkt db
za 91 pkt bdb
za 96 pkt cel :P
taka była piła :D
w niektorych liceach zaliczenie na 2 jest od 60% :)
że jej sie to chciało liczyć ;d
@up - u mnie na 2 jest 50%
(edited)
@up - u mnie na 2 jest 50%
(edited)
no ja o gim mówiłem :PP
a to 60% to chyba w jakiś dla tych LO co ludki same cele mieli w gim :PP
a to 60% to chyba w jakiś dla tych LO co ludki same cele mieli w gim :PP
nie miala co robic to liczyła :D
u mnie 2 jest od 40% :D
na szczeście :D choć i tak mam 5 :D
u mnie 2 jest od 40% :D
na szczeście :D choć i tak mam 5 :D
U mnie w liceum jest 2 od 30-40%
A z tej szkoły 6 osób miało 100% z rozszerzonej matmy i 2 z rozszerzonego polskiego.
A z tej szkoły 6 osób miało 100% z rozszerzonej matmy i 2 z rozszerzonego polskiego.
% z matury zaleza wg. mnie w bardzo malym stopniu od szkoly(nauczycieli), zaleza w 85% od uczni. A co do tematu - to tylko LO, technikum (nawet jezeli ktos mysli o studiach technicznych, inzynierskich etc) to totalne nieporozumienie(niestety w Polsce technika sa glownie miejscami dla ludzi, ktorzy do LO sie nie dostali, co nieco raczej uniemozliwia wprowadzenie wysokiego poziomu w tego typu szkolach), juz nie mowiac o 4 latach nauki, czyli rok w plecy w stosunku do licealistow. No chyba, ze ktos mysli tylko o skonczeniu technikum i znalezieniu jakiejs fajnej, prostej roboty to polecam ;)
(edited)
(edited)
za to wszyscy po studiach studenci znajda robote ;)
Wcale tak nie twierdze - nie mniej perspektywy chyba lepsze ;) Wiadomo - humanistyczne studia = brak pracy. Ale studia techniczne, inzynieria, farmacja, biotechnologia czy medycyna to kierunki, po ktorych o prace znacznie latwiej ;)
% z matury zaleza wg. mnie w bardzo malym stopniu od szkoly(nauczycieli)
po wg nie ma kropki, tak samo jak doktor - dr :p
ogolnie jest tak jak mowisz. ale te % malo zaleza od nauczycieli chyba dlatego, ze wiekszosc lekcji jest rozwalana przez uczniow, przynajmniej u nas tak bylo :)
ale mnie to w sumie pasowalo, szkolę traktowalismy z kolegami jak zabawę, na lekcjach gralismy w kosza, wieszalismy plecaki za oknem jak ktos podszedl do tablicy, rzucalismy w siebie roznymi przedmiotami, rysowalismy kutafixy, jednym slowem klasa specjalna :)
ale w domu wszyscy się porzadnie uczyli i wiekszosc podostawala się na politechnikę albo nawet medycynę :)
po wg nie ma kropki, tak samo jak doktor - dr :p
ogolnie jest tak jak mowisz. ale te % malo zaleza od nauczycieli chyba dlatego, ze wiekszosc lekcji jest rozwalana przez uczniow, przynajmniej u nas tak bylo :)
ale mnie to w sumie pasowalo, szkolę traktowalismy z kolegami jak zabawę, na lekcjach gralismy w kosza, wieszalismy plecaki za oknem jak ktos podszedl do tablicy, rzucalismy w siebie roznymi przedmiotami, rysowalismy kutafixy, jednym slowem klasa specjalna :)
ale w domu wszyscy się porzadnie uczyli i wiekszosc podostawala się na politechnikę albo nawet medycynę :)
to tylko LO, technikum (nawet jezeli ktos mysli o studiach technicznych, inzynierskich etc) to totalne nieporozumienie(niestety w Polsce technika sa glownie miejscami dla ludzi, ktorzy do LO sie nie dostali, co nieco raczej uniemozliwia wprowadzenie wysokiego poziomu w tego typu szkolach
Tak sądzisz? A co Ty potrafisz po LO? tyle samo co po technikum, tylko mniej :) Podam prosty przykład: mój brat kończył LO, ja kończe technikum, on poszedł na studia inżynierskie(logistyk) zaocznie i totalnie nie był przygotowany na te studia, mimo że liceum skonczył na przyzwoitym poziomie(jedna z lepszych szkół w okolicy). Na studiach jak wiadomo wykładowcy nie podlegają zbyt dużej kontroli więc wykładają jak im się podoba. Efekt był taki że chociażby proste sprawozdania z laboratorium ja mu robiłem i zaliczał to na dość wysokie stopnie na tle grupy(która składa się głównie z takich studentów jak on). On nie był wstanie tego przeskoczyć, bo nigdy tego nie robił w liceum...
Ja np mogłem iśc do każdego liceum w moim mieście i dostał bym się tam z wysokiego miejsca, a wybrałem technikum gdzie byłem 'tylko' dziewiąty. Ani troszeczke nie żałuje, zresztą porozglądaj się za ofertami pracy, my z kolegami mielismy za zadanie śledzić oferty na różnych stronach z ofertami pracy i porównywać ile jest ofert na stanowiska techniczne a ile na 'humanistyczne'. Przytłaczająca ilośc technicznych nad humanistycznymi utwierdzila mnie w przekonaniu że tylko studia techniczne się liczą(a będąc w technikum masz o wiele łatwiejszy start na studiach technicznych). Co nie oznacza że licea są złe, poprostu każdy robi to co lubi... tylko niektórym płacą za to więcej a niektórym mniej :)
(edited)
Tak sądzisz? A co Ty potrafisz po LO? tyle samo co po technikum, tylko mniej :) Podam prosty przykład: mój brat kończył LO, ja kończe technikum, on poszedł na studia inżynierskie(logistyk) zaocznie i totalnie nie był przygotowany na te studia, mimo że liceum skonczył na przyzwoitym poziomie(jedna z lepszych szkół w okolicy). Na studiach jak wiadomo wykładowcy nie podlegają zbyt dużej kontroli więc wykładają jak im się podoba. Efekt był taki że chociażby proste sprawozdania z laboratorium ja mu robiłem i zaliczał to na dość wysokie stopnie na tle grupy(która składa się głównie z takich studentów jak on). On nie był wstanie tego przeskoczyć, bo nigdy tego nie robił w liceum...
Ja np mogłem iśc do każdego liceum w moim mieście i dostał bym się tam z wysokiego miejsca, a wybrałem technikum gdzie byłem 'tylko' dziewiąty. Ani troszeczke nie żałuje, zresztą porozglądaj się za ofertami pracy, my z kolegami mielismy za zadanie śledzić oferty na różnych stronach z ofertami pracy i porównywać ile jest ofert na stanowiska techniczne a ile na 'humanistyczne'. Przytłaczająca ilośc technicznych nad humanistycznymi utwierdzila mnie w przekonaniu że tylko studia techniczne się liczą(a będąc w technikum masz o wiele łatwiejszy start na studiach technicznych). Co nie oznacza że licea są złe, poprostu każdy robi to co lubi... tylko niektórym płacą za to więcej a niektórym mniej :)
(edited)
ja też wolałem technikum.
Liceum skończysz po 3 latach, ale potem trzeba iść na studia, bo inaczej dobrej pracy nie znajdziesz, chyba że jakimś fartem. Po technikum MOŻESZ iść na studia, ale nie musisz, bo jest sporo ofert dla technika, tylko żeby ją jeszcze dostać, to musisz jeszcze coś umieć. Nie każdy daje rady połączyć naukę normalnych przedmiotów z zawodowymi. U mnie w tym roku, w mojej klasie na egzamin podania nie złożyło 10 osób z 18 osobowej klasy, z czego tylko 4 tak na prawdę cokolwiek umieją.
:D
Zastanawiam się tylko czy iść potem na PB. Bo z matmą u mnie różnie, wczesniej 3-4, teraz 3-2 (oceny)
Póki co z zajęć co mam na PB wydaje się, że to jest łatwe, gorzej jak już tam będę cało etatowo;p
Liceum skończysz po 3 latach, ale potem trzeba iść na studia, bo inaczej dobrej pracy nie znajdziesz, chyba że jakimś fartem. Po technikum MOŻESZ iść na studia, ale nie musisz, bo jest sporo ofert dla technika, tylko żeby ją jeszcze dostać, to musisz jeszcze coś umieć. Nie każdy daje rady połączyć naukę normalnych przedmiotów z zawodowymi. U mnie w tym roku, w mojej klasie na egzamin podania nie złożyło 10 osób z 18 osobowej klasy, z czego tylko 4 tak na prawdę cokolwiek umieją.
:D
Zastanawiam się tylko czy iść potem na PB. Bo z matmą u mnie różnie, wczesniej 3-4, teraz 3-2 (oceny)
Póki co z zajęć co mam na PB wydaje się, że to jest łatwe, gorzej jak już tam będę cało etatowo;p
studia zaoczne to jest porazka..
jak ktos kladzie lachę na naukę i idzie do byle jakiego liceum, a potem na studia zaoczne, to nie dziw się, ze tak bylo.
u mnie w grupie to ci po technikum maja najwieksze klopoty, ale roznie z tym jest pewnie..
jak ktos kladzie lachę na naukę i idzie do byle jakiego liceum, a potem na studia zaoczne, to nie dziw się, ze tak bylo.
u mnie w grupie to ci po technikum maja najwieksze klopoty, ale roznie z tym jest pewnie..