Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Liceum czy Technikum?
studia zaoczne to jest porazka..
jak ktos kladzie lachę na naukę i idzie do byle jakiego liceum, a potem na studia zaoczne, to nie dziw się, ze tak bylo.
u mnie w grupie to ci po technikum maja najwieksze klopoty, ale roznie z tym jest pewnie..
jak ktos kladzie lachę na naukę i idzie do byle jakiego liceum, a potem na studia zaoczne, to nie dziw się, ze tak bylo.
u mnie w grupie to ci po technikum maja najwieksze klopoty, ale roznie z tym jest pewnie..
idzie do byle jakiego liceum
Zanim odpowiadamy na post, radze go przeczytać dokładnie ze zrozumieniem :-)
Zanim odpowiadamy na post, radze go przeczytać dokładnie ze zrozumieniem :-)
zdecydowanie technikum, po nim masz wyksztalcenie srednie, zawod, dyplom technika, ktory jest bardzo wazny, maturka i jakies uprawnienia co mozna w szkole zrobic a po liceum gowno masz, tylko mature a zeby cos miec to musisz isc dopiero na studia...zreszta to zalezy od tej osoby co jej sie podoba ale ja zadnej innej szkoly bym nie wybral niz technikum :)
to nie ja przeczytalem bez zrozumienia, ale predzej Ty masz klopoty z dedukcją :-)
napisales (jedna z lepszych szkół w okolicy).
po czym wnioskuje, ze nie mieszkasz w warszawie, krakowie, wroclawiu tylko jakims mniejszym miescie..czyli to, ze byla to jedna z lepszych szkol w okolicy nie oznacza wcale, ze byla to dobra szkola..
Nie mowie, ze w mniejszych miastach nie ma dobrych szkol. Zwykle sa, ale 1-2.
(edited)
napisales (jedna z lepszych szkół w okolicy).
po czym wnioskuje, ze nie mieszkasz w warszawie, krakowie, wroclawiu tylko jakims mniejszym miescie..czyli to, ze byla to jedna z lepszych szkol w okolicy nie oznacza wcale, ze byla to dobra szkola..
Nie mowie, ze w mniejszych miastach nie ma dobrych szkol. Zwykle sa, ale 1-2.
(edited)
U mnie technikum jest górnicze i zazwyczaj idą tam osoby, które albo słabo sobie radziły w gim albo mają znajomości :P Dlatego perspektywa technikum jest słaba, oczywiście są inne kierunki ale nie sądzę, żeby stały na wysokim poziomie, bo jedni mówią, że jest aż nudno na lekcjach, a niektórzy, że jest w miarę :P
LO chyba lepsze dla tych ambitniejszych :P Ale ci "mniej" ambitni zarabiają od razu a ci bardziej to sami wiecie :P
LO chyba lepsze dla tych ambitniejszych :P Ale ci "mniej" ambitni zarabiają od razu a ci bardziej to sami wiecie :P
A na jakiej podstawie to wnioskujesz? Strzelasz? Uwierz mi, że jest to dobra szkoła a bynajmniej była za czasów, gdy on ją kończył. Od tamtego czasu zmieniło się nie co, wraz z niżem demograficznym i mniejszą ilością uczniów(mimo, iż nadal jako jedyna szkoła w okolicy miała sporo więcej chętnych niż miejsc).
po czym wnioskuje, ze nie mieszkasz w warszawie, krakowie, wroclawiu tylko jakims mniejszym miescie..czyli to, ze byla to jedna z lepszych szkol w okolicy nie oznacza wcale, ze byla to dobra szkola..
Takie stwierdzenia mnie śmieszą, to jest tak jakby o szkole decydowała zamożność miasta(a nawet nie zamozność tylko wielkość).
po czym wnioskuje, ze nie mieszkasz w warszawie, krakowie, wroclawiu tylko jakims mniejszym miescie..czyli to, ze byla to jedna z lepszych szkol w okolicy nie oznacza wcale, ze byla to dobra szkola..
Takie stwierdzenia mnie śmieszą, to jest tak jakby o szkole decydowała zamożność miasta(a nawet nie zamozność tylko wielkość).
Tylko liceum jesli mysli sie o studiach. Bo jak dla mnie wybierajac technikum w perspektywie studiow ma sie rok stracony a to kawal czasu. Jak kogos wyksztalcenie srednie satysfakcjonuje to technikum, jak ktos ma perspektywy i ambicje wieksze i jest zdolny to liceum. peace :P
Głupoty ;) Czemu rok stracony? bo się więcej nauczy?
jak sie pojdzie do dobrego liceum to niewazne do jakiego technikum sie pojdzie spedzi tam rok wiecej a umiec bedzie mniej...
żebyś wiedział chociaż połowe z tego co ja wiem, to jesteś kozak :P
ale wy macie mylne info.
Technikum jest cięższe od liceum, bo tam, oprócz przedmiotów ogólnych masz też zawodowe. Może na studiach pierwsze 2 lata ci z technikum będą mieli po plecach, ale w kolejnych 2 latach to oni będą górą bo będą mieli od licealistów 2x większą wiedzę;]
Technikum jest cięższe od liceum, bo tam, oprócz przedmiotów ogólnych masz też zawodowe. Może na studiach pierwsze 2 lata ci z technikum będą mieli po plecach, ale w kolejnych 2 latach to oni będą górą bo będą mieli od licealistów 2x większą wiedzę;]
A na jakiej podstawie to wnioskujesz? Strzelasz?
Napisales 'jednej z lepszych z okolicy' Czyli nie byla to szkola najlepsza ani pewnie nawet druga. Poza tym, dobre szkoly to sa dla mnie takie, ktore regularnie maja po kilku - kilkunastu olimpijczykow. A nie ktore wyrozniaja się w okolicy..
Uwierz mi, że jest to dobra szkoła a bynajmniej była za czasów, gdy on ją kończył.
widac nie byla dobra, skoro nie mogl sobie poradzic na studiach. albo studia kompletnie olewal, proste.
po drugie - bynajmniej oznacza ‘wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła (zwykle w połączeniu z następującą partykułą nie)
przynajmniej ‘partykuła wyznaczająca minimalny, możliwy do zaakceptowania przez mówiącego zakres czegoś, np. Wypij przynajmniej mleko.
Takie stwierdzenia mnie śmieszą, to jest tak jakby o szkole decydowała zamożność miasta(a nawet nie zamozność tylko wielkość).
Przeciez napisalem, ze w mniejszych miastach tez są dobre szkoly, czytaj uwaznie. Ale prawdopodobienstwo tego, ze w wiekszym miescie znajdziesz lepsza szkolę niz w mnieszym jest znacznie wieksze, gdyz w tych wiekszych miastach jest ich prostu duzo wiecej..
Napisales 'jednej z lepszych z okolicy' Czyli nie byla to szkola najlepsza ani pewnie nawet druga. Poza tym, dobre szkoly to sa dla mnie takie, ktore regularnie maja po kilku - kilkunastu olimpijczykow. A nie ktore wyrozniaja się w okolicy..
Uwierz mi, że jest to dobra szkoła a bynajmniej była za czasów, gdy on ją kończył.
widac nie byla dobra, skoro nie mogl sobie poradzic na studiach. albo studia kompletnie olewal, proste.
po drugie - bynajmniej oznacza ‘wcale, zupełnie, ani trochę, zgoła (zwykle w połączeniu z następującą partykułą nie)
przynajmniej ‘partykuła wyznaczająca minimalny, możliwy do zaakceptowania przez mówiącego zakres czegoś, np. Wypij przynajmniej mleko.
Takie stwierdzenia mnie śmieszą, to jest tak jakby o szkole decydowała zamożność miasta(a nawet nie zamozność tylko wielkość).
Przeciez napisalem, ze w mniejszych miastach tez są dobre szkoly, czytaj uwaznie. Ale prawdopodobienstwo tego, ze w wiekszym miescie znajdziesz lepsza szkolę niz w mnieszym jest znacznie wieksze, gdyz w tych wiekszych miastach jest ich prostu duzo wiecej..
no chyba że ktoś idzie z technikum w kierunku takim samym na studia, to tam raczej wcale w plecy nie ma a wręcz przeciwnie, 3 lata do przodu jak nic :D
No dobra odłóżmy narazie na bok czy ta szkoła jest naprawdę dobra czy nie. Odłóżmy też na bok Twoje wywody na temat gramatyki, które mnie BYNAJMNIEJ nie interesują :) Wróćmy do głównego tematu wątku, w czym liceum jest lepsze od technikum?
W technikum uczysz się tego całego steku bzdur co w liceum, między innymi o wzorach matematycznych które w praktyce nie mają zastosowania, o literaturze którą tworzyli w dużej mierze naćpani poeci, czy też o głębokości najgłębszego jeziora na świecie, która jest zapewne dla Ciebie wiedzą nie zbędną. Tylko, że poza tymi nieprzydatnymi informacjami(nie wszystkie są oczywiście nieprzydatne, ale dużo naprawdę nie ma zastosowania w życiu codziennym. No może poza lekcjami gramatyki, w Twoim przypadku(: ) uczysz się także rzeczy przydatnych. Na przykład po elektroniku w moim technikum: możesz zaprojektować bramę na pilota, wykonać pełną automatyzację domu, naprawiać prosty sprzęt elektroniczny, budować proste roboty, i wiele wiele(aby nie użyć sformułowania nieskończenie) innych przydatnych rzeczy. A po liceum co potrafisz? Co najwyżej wytykać błędy ludziom na forum :-)
W technikum uczysz się tego całego steku bzdur co w liceum, między innymi o wzorach matematycznych które w praktyce nie mają zastosowania, o literaturze którą tworzyli w dużej mierze naćpani poeci, czy też o głębokości najgłębszego jeziora na świecie, która jest zapewne dla Ciebie wiedzą nie zbędną. Tylko, że poza tymi nieprzydatnymi informacjami(nie wszystkie są oczywiście nieprzydatne, ale dużo naprawdę nie ma zastosowania w życiu codziennym. No może poza lekcjami gramatyki, w Twoim przypadku(: ) uczysz się także rzeczy przydatnych. Na przykład po elektroniku w moim technikum: możesz zaprojektować bramę na pilota, wykonać pełną automatyzację domu, naprawiać prosty sprzęt elektroniczny, budować proste roboty, i wiele wiele(aby nie użyć sformułowania nieskończenie) innych przydatnych rzeczy. A po liceum co potrafisz? Co najwyżej wytykać błędy ludziom na forum :-)
a ja Ci powiem, ze osoby chodzace do technikum przynajmniej z tego co nam nauczyciele mowia co nauczaja w innych szkolach, ze sa bardziej madrzejsi od tych z LO...czy to prawda to sami sobie odpowiedzcie na pytanie...ja wiem napewno, ze w technikum jest wiecej przedmiotow niz w takim LO, mi zostal jeszcze ponad rok w technikum a potem na studia i koniec tej cholernej edukacji :P
alex - Na przykład po elektroniku w moim technikum: możesz zaprojektować bramę na pilota, wykonać pełną automatyzację domu, naprawiać prosty sprzęt elektroniczny, budować proste roboty, i wiele wiele(aby nie użyć sformułowania nieskończenie) innych przydatnych rzeczy. A po liceum co potrafisz? Co najwyżej wytykać błędy ludziom na forum :-)
100% racji :) rowniez chodze do technikum elektronicznego :)
(edited)
alex - Na przykład po elektroniku w moim technikum: możesz zaprojektować bramę na pilota, wykonać pełną automatyzację domu, naprawiać prosty sprzęt elektroniczny, budować proste roboty, i wiele wiele(aby nie użyć sformułowania nieskończenie) innych przydatnych rzeczy. A po liceum co potrafisz? Co najwyżej wytykać błędy ludziom na forum :-)
100% racji :) rowniez chodze do technikum elektronicznego :)
(edited)
To nie jest akurat prawda, wszędzie są mądrzy ludzie i Ci mniej mądrzy:P Uogólnianie w tym przypadku jest złe :)