Azərbaycan dili Bahasa Indonesia Bosanski Català Čeština Dansk Deutsch Eesti English Español Français Galego Hrvatski Italiano Latviešu Lietuvių Magyar Malti Mакедонски Nederlands Norsk Polski Português Português BR Românã Slovenčina Srpski Suomi Svenska Tiếng Việt Türkçe Ελληνικά Български Русский Українська Հայերեն ქართული ენა 中文
Subpage under development, new version coming soon!

Subject: Zjawiska Paranormalne

2007-01-08 21:02:39
To ja moze o zjawisku paranormalnym jedym opowiem

Mam 5 z chemi i angola na półrocze
2007-01-08 21:16:28
niedowiary kiedys ogladalem:P denerwowalo mnie to ze nigdy nie podali rozwiazan zagadek:/ np. ogladalem o Calunie Turynskim... i mowili ze wiedza jak wygladal dokladnie Jezus Chrystus... a tu reklama... mysle se ze podadza odp jak wygladal albo jakis rysunek pokaza a tu taki tekst :" zostawimy w Calunie Turynskim troche zagadkowosci..." dobilo mnie to:D tak samo jak ogladalem o jakims nawiedzonym domu:D 1 gosciu poszedl tam na noc i okazalo sie ze nic tam nie bylo xD
2007-01-08 21:33:42
Orbitt czemu powtarzaja wszystko w tvnie tzn hele, detektywow. w11 wiesz moze?
2007-01-08 21:52:11
niedowiary to takie bajki jak np bylo o wylatowie ze niby cos mowia i huja powiedzieli..;/
2007-01-08 21:55:44
wylatow? a co to?:D powiedz cos o tym;>

haha pozyczylem se od kumpla "tajemnice zjawisk nie wyjasnionych" kolekcja skladajaca sie z 3 kaset video:D przez 3 dni bede mial co ogladac;)
2007-01-08 22:07:08
Wakacje 2003, kolejny raz jedziemy do Wylatowa. Tym razem 8 lipca 2003 r., już oficjalnie jako ekipa centrum Badań UFO i Zjawisk Anomalnych oddz. Kujawy Zachód. Około godz 10.00 wyjechaliśmy z Wyrzyska w 4 osobowym składzie: Karolina Fenske, Damian Fonrath, Kuba Kwiatkowski i ja. Przy okazji wielkie dzięki dla Kuby za udostępnienie nam transportu czyli VW Garbusa! Na miejsce po ciekawej podróży docieramy około 12 w południe.

Udajemy się w kierunku pól z piktogramami. Dwa z trzech powstały na polu Państwa Zarywskich, trzeci na polu Pana Górnego. Podchodzimy do jednej z Pań pilnujących wejścia na pole i dowiadujemy się, że pobierana jest opłata… jak się okazuje później pieniądze są zbierane na operacje chorego dziecka… Pokazujemy identyfikatory i wchodzimy za darmo. Najpierw oglądamy ten „najnowszy” czyli z 6/7 lipca. Znak składa się z dwóch części: kręgu i tzw. rozety. Jako, że piktogram powstał dzień przed naszym przyjazdem nie jest jeszcze zniszczony przez rzesze ufo-turystów odwiedzających Wylatowo. Ja robię zdjęcia a reszta ekipy wykonujemy niezbędne pomiary, pobieramy próbki zboża… Krąg ma średnicę 25 metrów a rozeta 40 x 40 metrów! Podczas naszych prac na polu pojawia się dwóch ludzi w naszym wieku, jak się okazuje są to ludzie z Centrum ale z innych oddziałów m.in. Jarek Ściślak z oddz. Śląsk Południe. Wymieniamy poglądy, i w miłej atmosferze mijają prawie 2 godziny. Okazuje się, że mamy szczęście bo w okolice pól ze znakami przyjeżdża samochód z wysięgnikiem. Po krótkiej pogawędce z kierowcą, i poinformowaniu go że jesteśmy badaczami itp. itd. udaje się nam wjechać na górę (po za badaczami nikt na górę się nie dostanie…) Widok… niesamowity. Szybko robimy zdjęcia bo czasu mało.







Szkic PZ 3A Wylatowo 2003



Po powrocie na ziemię idziemy do pierwszego z piktogramów (tzw. motyla) tj. z 25/26 czerwca. Znak ten jest ogromny bo o szerokości 43 i długości 70 metrów. Wchodząc do środka ma się wrażenie jakby się było w labiryncie! Jest to największy jak do tej pory piktogram z Wylatowa ale także i największy w całej Polsce! Gdybyśmy nie widzieli go z góry trudno by się było połapać o co chodzi w tej masie korytarzy w zbożu…






Szkic PZ 1A Wylatowo 2003



Po wykonaniu tych samych czynności co przy poprzednim agrosymbolu udajemy się do samochodu. Żegnam się z Karoliną, Jakubem i Damianem którzy muszą wracać do domów. Ja zostaję i wraz z Jarkiem udajemy się do posesji nr 10, gdzie mieści się baza CBUFOiZA. Na miejscu Poznaję się z resztą ekipy czyli: Anetą Żelazną z „Oddz. Świętokrzyskiego” oraz jej siostrą Olą, Damianem Trelą - LKBZN „Kontakt” z Legnicy oraz Bolkiem Kulą z „Terra Incognito”. Po krótkim odpoczynku idziemy razem z całą ekipą na pola… kończymy pomiary i rysunki znaków. Potem razem z Olą idę zbadać ostatni z piktogramów czyli „bałwanka” który powstały jak drugi w kolejności (5/6 lipca). To co widzimy jest już bardzo mocno zdewastowane, jedyne co udaje się zrobić to go zmierzyć. Mimo zrobienia kilkunastu zdjęć, „wyszło" jedno. Wracamy do bazy. Około godziny 22 wyruszamy na nocny patrol. Uzbrojeni w sprzęt oraz krótkofalówki rozdzielamy się na dwie grupy… jedna idzie w stronę bałwanka, druga w stronę rozety i motyla. Po drodze dowiadujemy się, że Janusz Zagórski wraz z grupa innych osób obserwował przelot świetlistej kuli nad polami, którą udało się zarejestrować kamerą! Nasz nocny patrol trwa do 4.30, zmęczeni wracamy do bazy około 5 rano…

Na dziennych i nocnym patrolu upływa kolejny dzień. Odwiedzam bazę Nautilusa. Nieoczekiwanie pojawia się jej szef Robert Bernatowicz, który to widząc nas opowiada o niesamowitych i niezwykłych filmach jakie nakręciły jego kamery… mówi, że to co zobaczył jest szokujące i zmieni świat! No nic… myślę sobie, że poprostu mam pecha iż nic nie widziałem… Potem trochę zmieniam zdanie bo zauważyłem, że za każdym razem gdy w okolicy Bernatowicza pojawiają się obcy dla niego ludzie, on zaczyna mówić coś w stylu: „Proszę Państwa, wczoraj o godzinie 1.30 nasze kamery zarejestrowały przelot kul nad polami w Wylatowie. Niesamowite, szokujące, nieprawdopodobne… „ itp., itd. Umie facet zwrócić na siebie uwagę ludzi i oczy kamer TV.

Ostatniego dnia naszego pobytu udaje mi się porozmawiać z red. Nieznanego Świata – Markiem Rymuszko. Oprócz poznania się z Januszem Zagórskim, kolejny miły dla mnie akcent pobytu w Wylatowie. Nie liczę tutaj wielu rozmów z ludźmi którzy widzieli latające spodki, kule itp. Jest tego naprawdę sporo ale wbrew temu co się ogólnie przyjęło wylatowska ludność wcale nie jest tak chętna do rozmów jak się wydaje. Na moje oko to mieszkańcy tej wsi mają już powoli dość tego całego zamieszania i zgiełku wokół Wylotowa a co za tym idzie ich samych. Bez wątpienia jednak są to najmilsi ludzie jakich znam i to nie tylko moje zdanie… Podczas akcji w Wylatowie nigdy nie spotkałem się ze złym słowem, zawsze i wyłącznie z uśmiechem.

Trochę zawiedziony, że nie byłem świadkiem niczego na co czeka chyba każdy będąc w Wylatowie muszę wracać do domu. Reszta ekipy także. Zostaje tylko Bolek i Damian...

Do Wylatowa wracam 19 lipca tym razem z Karoliną Fenske, kandydatem na członka w CBUFOiZA. Udajemy się do mojej rodziny, Państwa Roszak. W ogródku rozbijamy namiot i po krótkim odpoczynku ruszamy w teren. Pierwszy dzień oprócz ciągłego oczekiwania na nowe znaki w zbożu, upływa pod znakiem rozmów ze świadkami obserwacji różnego rodzaju obiektów. Docieramy do przeróżnych relacji, nawet tych bardziej odległych w czasie bo np. z lat 70 tych, ale to już temat na oddzielny artykuł. W Wylatowie spędzamy kolejne dwa dni… tradycyjnie już odbywają się nocne i dzienne patrole. Podczas jednego z nich wraz z Januszem Zagórskim, Bolkiem Kulą i Danielem Kurkiem mamy okazję obserwować przelot, wysoko nad horyzontem niezidentyfikowanych kul, które zostały dodatkowo zarejestrowane kamerą wideo. Do „bazy” jak zawsze wracamy nad ranem… Tegoroczna akcja Wylotowo 2003 dobiegła końca. Teraz czas na analizy i wnioski no i czekamy na rok przyszły.

artykuł
(edited)
2007-01-08 22:38:01
nie artykół tylko artykuł :)
2007-01-08 22:54:21
lepiej mam dysgrafie:P
2007-01-08 23:00:33
nie wiem ale dzisiejszego odcnika w11 nie widzialem wczesniej :P

wracajac do tematu to całun turynski ni jest na 99% autentyczny ;)
troche na ten temat czytałem :)
2007-01-09 12:53:34
ja nie:) jak powiedzieli w nie do wiary ze wiedza jak wylgada Jezus to im uwierzylem...:P
2007-01-09 14:03:20
ta dał im autograf ze zdjęciem pewnie...
2007-01-09 14:07:06
hehehe:D i co ogladal ktos z archiwum x oprocz mnie?:D
2007-01-10 16:28:58
ja :D lipa jak nie wiem co UP
2007-01-10 20:55:25
ano lipa:D ale fajnie uszy zdejmowal xD
do gory
2007-01-11 18:57:52
paranormalne jest to ,ze kurwa gg mi sie spierdolilo;/
(edited)