Subpage under development, new version coming soon!
Subject: Zjawiska Paranormalne
hehe i co myslisz jak patrzysz w to lustro?:D
na poczatku za kazdym razem mialem wrazenie ze tez cos tam zobacze,ale tyle czasu nic sie nie wydarzylo,wiec juz jest luz.moze po prostu ten duch pokazal sie jej by ja ostrzec czy cos?
ja tam nie wiem jak to z tymi duchami jest mi cos kiedys babcia mowila ze czasem w nocy do niej przychodza jakies duchy z rodziny ale ile w tym prawdy to trudno powiedziec
tu jest cos o Trojkacie Bermudzkim
przeczytalem to i nawet niezle :] to jest strasznei zagadkowe i to mnie wlasnie w tym pociaga :]
przeczytalem to i nawet niezle :] to jest strasznei zagadkowe i to mnie wlasnie w tym pociaga :]
a ja mialem cos takiego w dalszej rodzinie, ze do kolesiowa zobaczyla jakas starsza kobiete, ktorej nigdy nie widziala, cos tam jej mowila, a pozniej dotknela ja w policzek i przez jakis czas pozniej miala taka rane na policzku, a okazalo sie ze to jakas babcia jej meza czy cos, bo jej fote pokazali i ona potwierdzila ze to ona
hehe.. ciekawa teoria :]
a co do tematu to "Trójką bermudzki" to interesująca sprawa.
a co do tematu to "Trójką bermudzki" to interesująca sprawa.
moze to byla jakas dziewczyna co przedtem zamieszkiwala to mieszkanie i umarla i mozeumarlaw takim stroju i teraz tak sie ludzia pokazuje ;)
A moze ktos to poprsotu wymyślił? :)
A moze ktos to poprsotu wymyślił? :)
Moja ciotka zawsze jak do niej przyjeżdżam opowiada że widziała duchy napoczątku się śmiałem lecz gdy nie tylko ona zaczeła to opowiadać a też inne osoby wogule z nią nie powionzane zaczełem się tym interesować chciałem sam spotkać ducha gdy już mi sie nieudawało znależć ducha powiedziałem że to bzdury z 2 miesiące po tym zdażeniu byłem z rodzicami na wsi u mojej ciotki gdy wiechorem sam wracałem drogom do domu ciotki zobaczyłem człowieka na koniu normalnie wyglądał wtedy uwieżyłem w duchy o to co sie stało nie było słychać kroków konia po 5 sekundach sie obrociłem a na prostej drodże na której samochud by zniknoł dopiero po 30 sekundach lecz konia już nie było więc albo był to cichy bezszelestny koń który wskoczył w rów i się położył albo duch, wtedy jeszcze o tej drugiej wersji tak nie myślałem, gdy przyszłem do domu powiedziałem cioci że ktoś z koniem wpadł do rowu i niech pujdą zawołać pomoc lecz ciocia odpowiedziała na to że nikt nie choduje koni i nie ma koni w pobliżu. Wtedy opowiedziałem dokładnie jej tą historie i wtedy powiedziała a nie wieżyłeś w duchy po czym wyszła nie zabardżo ucieszona od tej pory nie jeżdże tam za często lecz miałem jeszcze 4 przypadki widżenia duchów i słyszałem jeszcze wiele histori o ich.
A skoro są duchy pewnie jest też ufo, chociaż się z tym nie spotkałem lecz słyszałem 1 czy 2 historie o spotkaniu z nimi.
A co do filmików internetowych większość jest udawana bo ludzie w strachu zapominają o wielu żeczach a tym bardziej o nagraniu tego lecz nie zaprzeczam że nie które są prawdziwe.
A skoro są duchy pewnie jest też ufo, chociaż się z tym nie spotkałem lecz słyszałem 1 czy 2 historie o spotkaniu z nimi.
A co do filmików internetowych większość jest udawana bo ludzie w strachu zapominają o wielu żeczach a tym bardziej o nagraniu tego lecz nie zaprzeczam że nie które są prawdziwe.
Ja tam na szczęście jeszcze ducha nie spotkałem (przynajmniej świadomie). Z drugiej jednak strony te duchy (nie mówie, że wszystkie) to może być tylko wytwór naszej wyobraźni. Bo przecież zawsze coś tam w naszym wzroku, czy mózgu może nawalić.
A skoro są duchy pewnie jest też ufo, chociaż się z tym nie spotkałem lecz słyszałem 1 czy 2 historie o spotkaniu z nimi.
A co to ma do siebie? :P
gdy przyszłem do domu powiedziałem cioci że ktoś z koniem wpadł do rowu i niech pujdą zawołać pomoc lecz ciocia odpowiedziała na to że nikt nie choduje koni i nie ma koni w pobliżu.
Nie to zebym cie oskarzal o jakies tam cos ;p ale to troche naciagane, bo wiekszosc ludzi by sobie nie myslala ze to nie moze byc prawda bo tu niema koni bo przeciez ktos mogl z dalsza przyjechac tylko poprostu by pobiegla na pomoc... :]
acha i nie przyszłem tylko przyszedlem :P
(edited)
A co to ma do siebie? :P
gdy przyszłem do domu powiedziałem cioci że ktoś z koniem wpadł do rowu i niech pujdą zawołać pomoc lecz ciocia odpowiedziała na to że nikt nie choduje koni i nie ma koni w pobliżu.
Nie to zebym cie oskarzal o jakies tam cos ;p ale to troche naciagane, bo wiekszosc ludzi by sobie nie myslala ze to nie moze byc prawda bo tu niema koni bo przeciez ktos mogl z dalsza przyjechac tylko poprostu by pobiegla na pomoc... :]
acha i nie przyszłem tylko przyszedlem :P
(edited)
Nie musisz wieżyć, a to nie naciągana historia moja ciotka jest troche dziwna i myśle że jak jej opowiedziałem jej tylko to że jechał ktoś na koniu to wiedziała że to duch, nie wiem skąd może też go widziała, po tym co widziałem sądże że duchy mogą być w jakimś określonym miejscu tak jak my mamy swuj dom i w nim często bywamy.
uwazasz ze ja zmyslam?czy ze ta kolezanka sciemniala?powiem ci,ze jeszcze nigdy nie widzialem kogos w az takim strachu.dziewczyna byla po prostu sparalizowana strachem,nie moga nawet slowa powiedziec
to prawda .. kto wierzy niech wierzy ktoi nie ten nie a wierze ale nie mam zamiaru zadnego spotkac ;] Duch sie nie ujawni jak nie bedziesz chciałchyba ze sobie cos naskrobiesz to moze cie nachodzic ;]